Czuję się gorsza od innych - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Czuję się gorsza od innych

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

1

Temat: Czuję się gorsza od innych

Tak jak w temacie, czuję się gorsza i nie bardzo umiem sobie z tym poradzić.

Zacznijmy od tego, że mam sporo kompleksów. Mam leciutką nadwagę, którą ciężko mi zbić z powodów zdrowotnych, dużą twarz z kartoflowatym nosem, włosy, które mimo moich starań ciągle się puszą i wypadają, skórę brzydką mimo dbania. Zawsze, kiedy widzę śliczne, smukłe dziewczyny, z drobnymi buźkami, malutkimi noskami, stylowo ubrane, robi mi się smutno. Podziwiam ich urodę i jednocześnie im zazdroszczę, bo wiem, że sama nigdy nie będę tak wyglądać.
Ale większy problem mam chyba z charakterem. Niestety, ale nie potrafię nawiązywać nowych kontaktów. Nawet jeśli poznaję nowych ludzi, to te znajomości zazwyczaj nie wychodzą poza zwykłe "cześć, co słychać". W szkole średniej byłam typową grzeczną dziewczynką, na studiach poszłam na kilka imprez, ale... to nie dla mnie. "Posiadówki" ze znajomymi są ok, ale takie imprezy są rzadkością. Mimo, że mam pasję i wiele mniejszych zainteresowań, czuję się nudna. Patrzę na otaczające mnie osoby, na to jak łatwo potrafią zjednać sobie ludzi, i zwyczajnie jest mi źle z tym, że ja tak nie potrafię. Patrzę na wszystkie zakochane koleżanki i kolegów i jeszcze bardziej się dołuję, bo ja mimo 20ki na karku byłam i jestem dla mężczyzn niewidzialna.
Wypisywanie zalet na kartce nic mi nie daje, bo co mi z tego, że biust mam duży, skoro zwisający, co z tego że świetnie zdałam maturę, prawo jazdy zdałam za pierwszym razem, że dostałam się na studia czy że znalazłam pracę po miesiącu niezbyt intensywnego szukania, skoro wracam z zajęć czy pracy i nie mam nikogo, z kim mogłabym wyjść na spacer, kręgle, robić coś ciekawego. Jest wiele rzeczy które chciałabym robić w wolnym czasie, ciekawych, nietuzinkowych rzeczy, ale... nie sama. Chciałabym mieć towarzysza, z którym takie przygody smakowałyby lepiej. Sama się zwyczajnie boję, nie jestem wystarczająco przebojowa. Nie mam nikogo, z kim mogłabym pogadać, komu mogłabym powiedzieć co zabawnego widziałam w drodze do pracy albo co ciekawego ostatnio robiłam.

W sumie to nie wiem, czy szukam tu rady, czy po prostu kogoś, kto mnie wysłucha... ale mam już dość. Chciałabym być zupełnie kimś innym.
Jak sobie z tym radzić...?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czuję się gorsza od innych

Jakbym czytała o sobie. Mimo że duzo schudlam to zle sie czuje. Widze siebie dalej jako spora dziewczyne a mam dopiero 23 lata. Mysle ze nie ma sensu caly czas porownywac sie do innych. Ja skupiam sie na walce nad soba. Czesto mam momenty ze nie jestem w stanie na siebie patrzec. Brakuje mi towarzystwa z kims z kim bym mogla porozmawiac o wszystkim...

3

Odp: Czuję się gorsza od innych

To może wyjdź poza to "cześć, co słychać", bardziej zainteresuj się swoimi znajomymi. Zwłaszcza jeśli chodzi o osoby które mają podobne zainteresowania, dla nich na pewno nie będziesz nudna. Mimo krytycznej samooceny jednak zadbaj o wygląd i nie zapominaj o życzliwym uśmiechu.

4

Odp: Czuję się gorsza od innych

Staram się, ale niestety nie wychodzi. Mam wrażenie że ludzie nie mają ochoty ze mną przebywać, chociaż nie wiem dlaczego. Może i faktycznie nie uśmiecham się za dużo, ale staram się być miła, a i tak wszystkie moje propozycje wyjścia spotykają się z reakcją "noo, na pewno kiedyś pójdziemy!" i ciszą, kiedy chcę ustalić termin sad

5

Odp: Czuję się gorsza od innych

Nie zrażaj się, być może akurat w tym momencie znalazłaś się w nieodpowiednim towarzystwie. A czy masz znajomych, którzy dzielą tą samą pasję co Ty? Z nimi nie zabraknie tematów do rozmowy.

6

Odp: Czuję się gorsza od innych
eliren napisał/a:

Podziwiam ich urodę i jednocześnie im zazdroszczę, bo wiem, że sama nigdy nie będę tak wyglądać.

I bardzo dobrze, że nie będziesz tak wyglądać. Gdyby wszyscy byli tacy sami, to świat byłby nudny. Znam mnóstwo niedoskonałych kobiet, które ze swoich niedoskonałości uczyniły atut, ale one poszukiwały i znalazły swój styl, coś co je wyróżnia na tle innych. Naprawdę nie musisz być idealna, aby wygladać atrakcyjnie.

eliren napisał/a:

W sumie to nie wiem, czy szukam tu rady, czy po prostu kogoś, kto mnie wysłucha... ale mam już dość. Chciałabym być zupełnie kimś innym.
Jak sobie z tym radzić...?

Przede wszystkim nie skupiaj się na tym, aby na siłę kogoś znaleźć. Wychodź do ludzi, bywaj w towarzystwie, które TOBIE odpowiada, w którym czujesz się dobrze i jesteś naturalna, ale wszystkich swoich działań nie kieruj na to, aby kogoś poznać. Dlaczego? Bo ludzie to wyczuwają, a przy tym bardzo nie lubią desperatów. Desperacja objawia się między innymi w ten sposób, że jeśli ktoś wykaże drugiemu człowiekowi choć trochę zainteresowania, to ten chwyta się tej osoby jak tonący brzytwy. Oczywiście nie wiem i nawet nie zakładam, że tak jest w Twoim przypadku, ale zastanów się czy przypadkiem, kiedy ktoś pojawia się w Twoim życiu, to nie zaczynasz go w pewien sposób osaczać i pełna nadziei skupiać na nim całą swoją uwagę. Być może nieświadomie wysyłasz określone sygnały i to one powodują, że Twoje znajomości nie wychodza poza lakoniczne "cześć, co słychać?".
Wspominam o tym, bo kilka razy stałam po tej drugiej stronie i wiem sama po sobie, że po pewnym czasie zmęczona taką znajomością zaczynam się z niej wycofywać.
Nie wiem jednak czy w ogóle dochodzisz do takiego etapu, czy może w Twoim życiu nie ma absolutnie żadnych znajomych?

7

Odp: Czuję się gorsza od innych
eliren napisał/a:

Tak jak w temacie, czuję się gorsza i nie bardzo umiem sobie z tym poradzić.

Zacznijmy od tego, że mam sporo kompleksów. Mam leciutką nadwagę, którą ciężko mi zbić z powodów zdrowotnych, dużą twarz z kartoflowatym nosem, włosy, które mimo moich starań ciągle się puszą i wypadają, skórę brzydką mimo dbania. Zawsze, kiedy widzę śliczne, smukłe dziewczyny, z drobnymi buźkami, malutkimi noskami, stylowo ubrane, robi mi się smutno. Podziwiam ich urodę i jednocześnie im zazdroszczę, bo wiem, że sama nigdy nie będę tak wyglądać.
Ale większy problem mam chyba z charakterem. Niestety, ale nie potrafię nawiązywać nowych kontaktów. Nawet jeśli poznaję nowych ludzi, to te znajomości zazwyczaj nie wychodzą poza zwykłe "cześć, co słychać". W szkole średniej byłam typową grzeczną dziewczynką, na studiach poszłam na kilka imprez, ale... to nie dla mnie. "Posiadówki" ze znajomymi są ok, ale takie imprezy są rzadkością. Mimo, że mam pasję i wiele mniejszych zainteresowań, czuję się nudna. Patrzę na otaczające mnie osoby, na to jak łatwo potrafią zjednać sobie ludzi, i zwyczajnie jest mi źle z tym, że ja tak nie potrafię. Patrzę na wszystkie zakochane koleżanki i kolegów i jeszcze bardziej się dołuję, bo ja mimo 20ki na karku byłam i jestem dla mężczyzn niewidzialna.
Wypisywanie zalet na kartce nic mi nie daje, bo co mi z tego, że biust mam duży, skoro zwisający, co z tego że świetnie zdałam maturę, prawo jazdy zdałam za pierwszym razem, że dostałam się na studia czy że znalazłam pracę po miesiącu niezbyt intensywnego szukania, skoro wracam z zajęć czy pracy i nie mam nikogo, z kim mogłabym wyjść na spacer, kręgle, robić coś ciekawego. Jest wiele rzeczy które chciałabym robić w wolnym czasie, ciekawych, nietuzinkowych rzeczy, ale... nie sama. Chciałabym mieć towarzysza, z którym takie przygody smakowałyby lepiej. Sama się zwyczajnie boję, nie jestem wystarczająco przebojowa. Nie mam nikogo, z kim mogłabym pogadać, komu mogłabym powiedzieć co zabawnego widziałam w drodze do pracy albo co ciekawego ostatnio robiłam.

W sumie to nie wiem, czy szukam tu rady, czy po prostu kogoś, kto mnie wysłucha... ale mam już dość. Chciałabym być zupełnie kimś innym.
Jak sobie z tym radzić...?

Wydaje mi się, że masz dość zalet, żeby być wartościową osobą i nie potrzebnie wpędzasz się w kompleksy, chyba nie wiesz jak wiele znaczy móc studiować, mieć pracę - szybko ją znaleźć! a leciutka nadwaga itp. nie ma znaczenia... jedyne czego ci brakuje, to dobrych znajomych, grupy przyjaciół... czasem jest tak, że ludzie otoczeni przyjaciółmi wcale nie są atrakcyjni, mało tego mogą mieć wręcz wredny charakter, ale inni z jakichś powodów do nich lgną i nawet jak są przez nich ranieni. Nie zazdrość ładniejszym dziewczynom, ani tym które mają przyjaciół, chłopaków, nie trać na taką zazdrość czasu, ona nic nie zmieni. Ze swojego doświadczenia mogę ci tylko powiedzieć, że przyjaźnie przychodzą same wink nie trzeba też ich na siłę ciągnąć jak się nie da.

8

Odp: Czuję się gorsza od innych

Witaj Elireno, piękny nick. smile

Eliren napisał/a:

Jest wiele rzeczy które chciałabym robić w wolnym czasie, ciekawych, nietuzinkowych rzeczy, ale... nie sama. Chciałabym mieć towarzysza, z którym takie przygody smakowałyby lepiej. Sama się zwyczajnie boję, nie jestem wystarczająco przebojowa.

Mogłabyś konkretnie powiedzieć, jakie to są rzeczy? Te, które chciałabyś robić?

Eliren napisał/a:

Staram się, ale niestety nie wychodzi. Mam wrażenie że ludzie nie mają ochoty ze mną przebywać, chociaż nie wiem dlaczego. Może i faktycznie nie uśmiecham się za dużo, ale staram się być miła, a i tak wszystkie moje propozycje wyjścia spotykają się z reakcją "noo, na pewno kiedyś pójdziemy!" i ciszą, kiedy chcę ustalić termin

Odpowiedź jest bardzo prosta. Ludzie nie mają ochoty z Tobą przebywać, poniewać sama nie masz na to ochoty, ponieważ nie lubisz siebie. Autumatycznie wyczuwają słabość, niepewność i dyskomfort, który towarzyszy Ci, ponieważ chcesz wypaść jak najlepiej i przez to się stresujesz. A kto z nas lubi odczuwać dyskomfort? smile Nikt, więc ludzie uciekają. Zacznij od polubienia siebie. Myślę, że oceniasz się zbyt surowo.

"Staram się być miła" to też trochę mało. Idąc tym tokiem rozumowania dwie miłe osoby mogłyby sobie usiąść i przez 1h przyjaźnie się do siebie uśmiechać. Czy takie spotkanie byłoby interesujące? Nigdy nie będziesz interesująca dla osoby, która nie rozumie Twoich pasji, która nie podziela Twojego entuzjazmu do czytania książek np. Sęk w tym, byś znalazła "swoich". Ludzi, z którymi się dogadasz.

A teraz powiedz mi jakie masz zainteresowania? Coś mi się wydaje, że bardziej w stronę książek, dobrego kina i szeroko pojętej kultury, ale może się mylę. ;)A jeśli zainteresowań nie masz, to warto wyjść z domu i poszerzyć horyzonty, nie wtydź się. Sporo jest wydarzeń kulturalnych, są też np. ciekawe oferty wolontariatu. Ja ostatnio znalazłam świetny, ale z racji tego, że ostrzę sobie na niego pazurki, linka nie podeślę. tongue

Eliren napisał/a:

Mam leciutką nadwagę, którą ciężko mi zbić z powodów zdrowotnych, dużą twarz z kartoflowatym nosem, włosy, które mimo moich starań ciągle się puszą i wypadają, skórę brzydką mimo dbania. Zawsze, kiedy widzę śliczne, smukłe dziewczyny, z drobnymi buźkami, malutkimi noskami, stylowo ubrane, robi mi się smutno

Skoro nadwaga jest ze względów zdrowotnych, to niewiele zaradzisz, ale reszta rzeczy jest do zrobienia. smile Tylko z jednym zastrzeżeniam: co z tego, że dbasz, skoro dbasz nieodpowiednio (brak efektów=dbasz nieodpowiednio wink)? Jak wygląda pielęgnacja włosów i czego już próbowałaś? Co robisz z cerą? Byłaś u dobrego dermatologa?

9

Odp: Czuję się gorsza od innych
daenerys7 napisał/a:

Odpowiedź jest bardzo prosta. Ludzie nie mają ochoty z Tobą przebywać, poniewać sama nie masz na to ochoty, ponieważ nie lubisz siebie. Autumatycznie wyczuwają słabość, niepewność i dyskomfort, który towarzyszy Ci, ponieważ chcesz wypaść jak najlepiej i przez to się stresujesz. A kto z nas lubi odczuwać dyskomfort? smile Nikt, więc ludzie uciekają. Zacznij od polubienia siebie. Myślę, że oceniasz się zbyt surowo.

Podpisuję się. Miałam nawet o tym wspomnieć, ale rozpisałam się i ostatecznie mi ta myśl uciekła wink.
Eliren, zauważ, że jeśli ktoś sam siebie nie lubi, to raczej trudno oczekiwać, że będą lubić go inni. Nikt przecież nie zna Cię tak dobrze, jak Ty sama, a skoro nie masz o sobie zbyt dobrego zdania, to w jaki sposób chcesz przekonać ludzi wokół, że masz im coś interesującego do zaproponowania?

10 Ostatnio edytowany przez eliren (2015-08-05 21:44:54)

Odp: Czuję się gorsza od innych

Dziękuję za wszystkie odpowiedzi smile

Cóż, niestety moi znajomi moich zainteresowań nie podzielają. Jeśli zaś chodzi o dyskomfort, to przy ludziach których znam kilka lat ze szkoły go raczej nie odczuwam, a i oni nie wykazują chęci spotkań.

Fakt, mam tendencje do 'uczepienia' się jednej osoby. Tylko jak jej nie mieć, skoro alternatyw brak?

Jeśli chodzi o zainteresowania to owszem, książki lubię, ale już filmy oglądam raz na ruski rok wink interesuję się m.in. snowboardem i innymi sportami 'deskowymi',  grami komputerowymi, oddziałami specjalnymi, kulturą skandynawską.

Jak wygląda pielęgnacja? Jak chodzi o włosy to było tego mnóstwo, oleje, maski nawilżające, proteinowe, płukanki, wcierki.. I one są już zdrowe, błyszczą na całej długości, ale się puszą i są wysokoporowate, więc i tak nie wyglądają jak z reklamy. A dermatolog mi nie pomógł, bo uznał że silnych leków nie ma po co używać, a rogowacenie przymieszkowe to 'taka uroda'.

Piszecie, by polubić siebie. Tylko jak to zrobić, skoro świat daje do zrozumienia, że nie ma czego lubić?

11

Odp: Czuję się gorsza od innych
eliren napisał/a:

Piszecie, by polubić siebie. Tylko jak to zrobić, skoro świat daje do zrozumienia, że nie ma czego lubić?

Świat wysyła sygnały, że nie ma czego lubić, bo właśnie takie najpierw dostaje od Ciebie.

Może przestań skupiać się na sobie samej i swoich niedoskonałościach, a zacznij angażować w coś, co odciągnie Twoją uwagę, a jednocześnie pozwoli Ci bywać wśród ludzi.
To jest dosyć "drastyczne", ale doskonałą terapią jest wolontariat - w schronisku dla zwierząt, hospicjum, domu małego dziecka. Człowiek w zderzeniu z prawdziwymi problemami i czyimś cierpieniem nagle nabiera dystansu do swoich własnych, a nawet zaczyna się wstydzić, że sen z powiek spędzały mu sprawy, które na dobrą sprawę zupełnie nie są tego warte. Ja widzę jeszcze jeden plus takiego rozwiązania - mianowicie w takich miejscach można spotkać ludzi, którzy są "inni" - życzliwi, empatyczni, również skupiający się na zupełnie innych wartościach niż te bardzo przyziemne, a jednak ogromnie utrudniające nam wzajemne, międzyludzkie kontakty.

12 Ostatnio edytowany przez Iris7 (2015-08-07 21:07:13)

Odp: Czuję się gorsza od innych
eliren napisał/a:

Jeśli chodzi o zainteresowania to owszem, książki lubię, ale już filmy oglądam raz na ruski rok interesuję się m.in. snowboardem i innymi sportami 'deskowymi',  grami komputerowymi, oddziałami specjalnymi, kulturą skandynawską.

I poprzez te pasje nie poznałaś żadnych znajomych? Wychodzisz do ludzi czy realizujesz je w domu/samodzielnie?

eliren napisał/a:

A dermatolog mi nie pomógł, bo uznał że silnych leków nie ma po co używać, a rogowacenie przymieszkowe to 'taka uroda'.

Dziewczyno, a wiesz ile osób ma rogowacenie przymieszkowe? wink To jest nic w porównaniu z dużymi bliznami. Dermatolog powiedział właściwie rację, ale można sprawić, by taka skóra wyglądała korzystniej. Kup sobie porządny peeling i (co starndardowo polecam, haha big_smile) krem z mocznikiem. Jest na to niezastąpiony, on jest na wszystko dobry. tongue Zapewne po depilacji masz podrażnienia na nogach? Na to też będzie idealny. smile Jeśli się odrobinę opalisz, to też trochę mniej widać, pomijając fakt, że to ogólnie jest mało widoczne. I jeszcze maść z wit. A jest skuteczna. Zresztą, możesz iść do apteki i się poradzić, tylko uważaj, żebyś nie trafiła na naciągacza, który nage wciśnie Ci herbatę z miętą czy coś. wink

Włosy nigdy nie będą wyglądać jak z reklamy, bo reklama to kłamstwo. A mogłabyś wstawić zdjęcie włosów po rozczesaniu ich? Wtedy mogłabym ocenić, czy rzeczywiście coś można działać czy to bardziej takie marudzenie wink. Wybacz, ale po prostu to jest taki mechanizm, że jak zaczyna się popadać w marazm, to nagle wszystko zaczyna przeszkadzać. Że włosy nie takie, że skóra, że tyłek, że mały palec u stopy i łokieć do wymiany. wink

Potrafiłabyś wymienić coś, co w sobie lubisz? Mam namyśli zarówno charakter jak i wygląd. Skup się na atutach, na pewno je masz.

eliren napisał/a:

Piszecie, by polubić siebie. Tylko jak to zrobić, skoro świat daje do zrozumienia, że nie ma czego lubić?

To pokaż światu język i baw się dobrze mimo tego. Czasami warto też sobie pomyśleć, że mogło być gorzej (jak nic innego już nie pomaga). Jakby nie patrzeć masz dwie nogi, dwie ręce, a to już sporo więcej niż mają niektórzy. Masz dach nad głową, masz co jeść, w nocy jest Ci ciepło, masz się w co ubrać.

Olinka napisał/a:

Może przestań skupiać się na sobie samej i swoich niedoskonałościach, a zacznij angażować w coś, co odciągnie Twoją uwagę, a jednocześnie pozwoli Ci bywać wśród ludzi.

Tyż racja. smile

A jeśli chodzi o wolontariat, to Olinka ma dużo racji.

Jakie masz cele, marzenia, ambicje? Bez tego życie się rozpływa i człowiek nie wie kompletnie, co ze sobą zrobić. I w związku z tym, że nie wie co ze sobą zrobić, zaczyna wymyślać problemy. My-ludzie to dziwne istoty, tak już mamy. Nigdy nie widziałam nieszczęśliwego kota, mimo, że kocie życie polega na nicnierobieniu. tongue

13

Odp: Czuję się gorsza od innych

Żabciu.. już samo to, że grasz w gry komputerowe sprawia, że powinnaś mieć grono znajomych. Brzmi to dośc kiepsko, ale sama miałam problem z kontaktami interpersonalnymi (w sumie nadal mam tongue). Co takiego studiujesz?

14

Odp: Czuję się gorsza od innych
Akaya napisał/a:

Żabciu.. już samo to, że grasz w gry komputerowe sprawia, że powinnaś mieć grono znajomych. Brzmi to dośc kiepsko, ale sama miałam problem z kontaktami interpersonalnymi (w sumie nadal mam tongue). Co takiego studiujesz?

Kierunku też jestem ciekawa. big_smile

A jeśli chodzi o gry, to też mnie to odrobinkę dziwi, bo często słyszałam, że w ten sposób można poznać dużo ludzi. Sama się na grach kompletnie nie znam (nawet simsy mnie ominęły... wink) i trochę żałuję z tego względu. Widać chociażby na fb, ile jest grup dla graczy.

15

Odp: Czuję się gorsza od innych

Chyba nie ma złotego środka na to żeby być szczęśliwym. Bądz soba, usmiechnieta zyczliwa. To dziala i przyciaga ludzi. Nie skupiaj sie na swoich niedoskonalosciach. Mi to pomaga. Chociaz dzisiaj jest dzien w ktorym najchetniej bym zniknela. Poczulam sie gorsza. Przez pewnego faceta z ktorym pracuje. Jakis czas okazywal mi zainteresowanie bylo ok. A teraz ma nowa ofiare. I nic dziwnego bo z takimi nie mam szans konkurowac. Przepraszam za wtracenie tego do tematu, ale chyba tego potrzebowalam.

16

Odp: Czuję się gorsza od innych

Maalinkaa10 naprawdę poczułaś się gorsza? A czy nie poczułaś, że on jest dziecinny?

17

Odp: Czuję się gorsza od innych

Fakt jest, takie zachowanie niestety o tym świadczy, ale zainteresowanie z kogoś strony coś dla mnie znaczyło. Po straceniu tylu kilogramów to było dla mnie ważne. Nie ma jednak co liczyć na to, że ktoś nas dowartościuje. Sama muszę zobaczyć siebie w innym świetle smile

18

Odp: Czuję się gorsza od innych

Masz rację, najpierw sama powinnaś polubić siebie, być dumna ze swoich sukcesów. Dla niego chyba te kilogramy nie miały znaczenia, tylko nowy obiekt na horyzoncie.

19

Odp: Czuję się gorsza od innych
daenerys7 napisał/a:

I poprzez te pasje nie poznałaś żadnych znajomych? Wychodzisz do ludzi czy realizujesz je w domu/samodzielnie?

Tak w realnym świecie - nie. Miałam wprawdzie dwie znajome ze stoku, ale znajomość nie wytrzymała próby czasu.
Na deskach wyżywam się poza domem, reszta raczej w domu. Niestety ale na jakiekolwiek kluby sportowe jestem już za stara. W przyszłym roku chcę pojechać na jakiś obóz studencki, ale zobaczymy czy z tego coś wyjdzie.

daenerys7 napisał/a:

Dziewczyno, a wiesz ile osób ma rogowacenie przymieszkowe? wink To jest nic w porównaniu z dużymi bliznami. Dermatolog powiedział właściwie rację, ale można sprawić, by taka skóra wyglądała korzystniej. Kup sobie porządny peeling i (co starndardowo polecam, haha big_smile) krem z mocznikiem. Jest na to niezastąpiony, on jest na wszystko dobry. tongue Zapewne po depilacji masz podrażnienia na nogach? Na to też będzie idealny. smile Jeśli się odrobinę opalisz, to też trochę mniej widać, pomijając fakt, że to ogólnie jest mało widoczne. I jeszcze maść z wit. A jest skuteczna. Zresztą, możesz iść do apteki i się poradzić, tylko uważaj, żebyś nie trafiła na naciągacza, który nage wciśnie Ci herbatę z miętą czy coś. wink

W moim otoczeniu jest dosłownie jedna osoba z tym problemem. A blizny i rozstępy też mam wink Stosuję peelingi z kawy i krem z mocznikiem ale prawdę mówiąc nie widzę specjalnych efektów. Jeśli chodzi o włosy, to nie mam żadnego zdjęcia, ale generalnie nie tworzą gładkiej tafli jak proste włosy, jak je zbiorę w kucyk to zamiast na dole się zwężać, na dole się rozszerza.


daenerys7 napisał/a:

Potrafiłabyś wymienić coś, co w sobie lubisz? Mam namyśli zarówno charakter jak i wygląd. Skup się na atutach, na pewno je masz.

Jest kilka rzeczy, i z wyglądu i z charakteru, ale zawsze mam jakieś "ale". Mogłoby być lepiej.


daenerys7 napisał/a:
Akaya napisał/a:

Żabciu.. już samo to, że grasz w gry komputerowe sprawia, że powinnaś mieć grono znajomych. Brzmi to dośc kiepsko, ale sama miałam problem z kontaktami interpersonalnymi (w sumie nadal mam tongue). Co takiego studiujesz?

Kierunku też jestem ciekawa. big_smile

A jeśli chodzi o gry, to też mnie to odrobinkę dziwi, bo często słyszałam, że w ten sposób można poznać dużo ludzi. Sama się na grach kompletnie nie znam (nawet simsy mnie ominęły... wink) i trochę żałuję z tego względu. Widać chociażby na fb, ile jest grup dla graczy.

W tym roku mam kierunek "na przeczekanie" z gatunku dziwnych filologii (nie chcę mówić jaki konkretnie, bo grupa bardzo mała, łatwo by było stracić względną anonimowość). W przyszłym roku planuję iść na skandynawistykę.

Gram w gry singlowe, także jedyni ludzi jakich poznaję w związku z grami to ci na forach dla graczy wink Chciałabym czasem pograć w multiplayera, ale nie mam grających znajomych, a wbić się w grupę obcych ludzi, nie będąc super dobrą (bo jak by nie patrzeć w takie gry gra się inaczej)... mam pewne opory.

20

Odp: Czuję się gorsza od innych
eliren napisał/a:

Tak w realnym świecie - nie. Miałam wprawdzie dwie znajome ze stoku, ale znajomość nie wytrzymała próby czasu.

Kto odpuścił kontakt?

eliren napisał/a:

W moim otoczeniu jest dosłownie jedna osoba z tym problemem. A blizny i rozstępy też mam Stosuję peelingi z kawy i krem z mocznikiem ale prawdę mówiąc nie widzę specjalnych efektów. Jeśli chodzi o włosy, to nie mam żadnego zdjęcia, ale generalnie nie tworzą gładkiej tafli jak proste włosy, jak je zbiorę w kucyk to zamiast na dole się zwężać, na dole się rozszerza.

No widzisz, to ja znam mnóstwo osób z tą przypadłością i nikt nie robi z tego problemu. Każdy ma jakieś blizny, miałam na myśli np. szramę na pół twarzy. A rozstępy, to się ostatnio nawet modne zrobiły. tongue Kojarzysz #loveyourlines? Jeden z nielicznych całkiem "rozsądnych" tworów internetowych, rozstępy to normalna rzecz, pomijając fakt, że zazwyczaj nie są bardzo widoczne. wink Na zapalenie przymieszkowe lepszy byłby inny peeleng, z kawy jest bardziej na cellulit.
Jeżeli masz źle obcięte włosy to mimo dobrej pielęgnacji, włosy nie będą się dobrze układać. Wycieniowane też muszą być odpowiednio. A cięcie na prosto raczej nie jest wskazane dla takich włosów. Moje, gdy były obcięte na prosto, układały się kiepsko, też rozszerzały się na dole. Potem zostały odpowiednio wycieniowane i były tej samej objętości na całej długości - prawdę mówiąc taki efekt podba mi się bardziej niż zwężenie. wink Teraz mam krótkie.

eliren napisał/a:

Jest kilka rzeczy, i z wyglądu i z charakteru, ale zawsze mam jakieś "ale". Mogłoby być lepiej.

Konkrety, konkrety. Wymień je.

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Czuję się gorsza od innych

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024