Szaleńczo zakochany. Nie wiem co już mam robić - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Szaleńczo zakochany. Nie wiem co już mam robić

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 33 ]

Temat: Szaleńczo zakochany. Nie wiem co już mam robić

Witam.

Mam absolutnie ogromny problem z którym sobie ledwo radzę. Ponad rok temu (prawie 2 lata temu) zakochałem się w pewnej dziewczynie. Ja mam 19 lat a ona 17. Cała

sytuacja jest mówiąc trudna do opowiedzenia ponieważ historii jest kilka mówiąc.

Nigdy nie byliśmy na poważnie/w związku lecz traktowała mnie inaczej niż innych. To było tak, że poznaliśmy się przez Facebook-a (wpadłem mówiąc na nią) i już od samego

początku kleiła się rozmowa, no po prostu nie było końca o wszystkim rozmawialiśmy, potem się spotykaliśmy i po pewnym czasie zaczęło się sypać. Gdy mieliśmy się

spotkać to przychodziły jej przyjaciółki też i trochę zaczęło mnie to irytować że nie możemy na osobności sie spotkać i jak się spytałem "Czy możemy się spotkać na

osobności bez twoich przyjaciółek?" a ona na to że "Przecież odchodzimy na bok i nie wiedzą o czym rozmawiamy? Co one ci przeszkadzają?" No dobra ale chcę z nią

porozmawiać na ludzie a nie czuć na plecach czyiś wzrok. Potem poznała pewną dziewczynę co nie ma za dobrej opinni u innych określają ją jako "wyszczekana" i lubi gadać

na innych za plecami (i przez to straciła chyba większość koleżanek i ciągle szuka nowych żeby je zepsuć) i stały się najlepszymi przyjaciółkami. No i niestety jak

zaczęła się z nią przyjaźnić sprawdzały się moje najgorsze myśli. Wracała późno do domu, ciągle z jakimiś innymi chłopakami się spotykały, zaczęła pić, imprezować

przesadnie, dziwny ubiór no po prostu jest nie do poznania teraz. Zauważyłem że jak z nia piszę/spotykam sie to nie to co kiedyś. Tak jak mówiłem rozmowa była bez

końca, nie wiedzieliśmy kiedy skończyć a teraz? Odpisuje co kilka/kilkanaście godzin i według niej jest wszystko ok, na spotkaniach mówiąc zawsze obecna jest jej

pseudoprzyjaciółka i czuję po prostu jak mnie "zjada"wzrokiem" i czuję jak robi wszystko żeby skrócić to spotkanie. Ostatnio u nas w miejscowości był festyn i udało mi

się z nią spotkać "na osobności" ale nie na długo bo po pewnym czasie przyszły jej przyjaciółki i powiedziały że jej pseudoprzyjaciółka trochę za dużo wypiła i jest jej

nie dobrze i ona oczywiście rzuciła wszystko i na koniec powiedziała że może się spotkamy i jak coś się odezwie więc ja na to spoko. Po 2 godzinach patrzę a one stoją z

jakimiś chłopakami gdzieś i chodzą sobie i nie raczyła odpisać na 2 dzień. Mówiła mi że nie wyobraża sobie przestać ze mną zerwać stałego kontaktu. Zrywaliśmy kontakt

już 4 raz a tu raz na miesiąc a nawet 4 miesiące ponieważ nie raz nie wytrzymywałem co ona wyprawiała lecz zawsze pisała pierwsza i przepraszała i że zrozumiała

wszystkie swoje błędy ale jak się pytałem czemu tak naprawdę pisze to że niby "odruchowo" (nadal nie rozumiem o co z tym chodzi właśnie). Bardzo Bardzo teraz rzadko się

spotykamy bo jej pseudoprzyjaciółka przyjeżdża do niej z jakimiś chłopakami no i niestety jak się pytam czy się spotkamy (nawet z dużym uprzedzeniem) to ona na to że

"jest już zajęta i nie może jej wystawić". Jak się spotykaliśmy to zawsze rozmawialiśmy o wszystkim ale na ostatnim to powiedziała nawet z jakimi chłopakami się

spotykają a nawet skąd oni są. Na innym spotkaniu powiedziała mi o kolesiu co do niej zarywa itp. No po prostu o wszystkim rozmawiamy. Nawet jej jeszcze inna

przyjaciółka chciała mi pomóc żeby się ułożyło (tak mam pewność że jest wiarygodna) lecz no pseudo ją albo omamiła swoim życiem albo nagadała na mój temat i ona nic nie

mogła zrobić a znają się od małego (oczywiście miałem obojętne bo chciałem sam to zbudować ale ona bardzo chciała pomóc). Ja jej powiedziałem już parę razy że jej

przyjacielem nie chcę być i nie będę a ona "OK", innym razem powiedziała, że jestem dla niej kolegą jak inni. Czuję się po prostu olewany, robiony w "balona",

zepchnięty na drugi plan, nie rozumiem dlaczego ona o wszystkim mi mówi skoro widzi mnie jak innych chłopaków (albo się mylę)? Chciałbym dodać że bardzo ją kocham. Już

prawie 2 lata się o nią staram jak mogę. Robię co w mojej mocy żeby było jak najlepiej. Spotykałem się z nią jak tylko mogłem nawet jak juz byłem śpiący/zmęczony bo

wiedziałem że rzadko się spotykamy. Gdyby chciała żebym stanął na rzęsach to pewnie bym to zrobił. Wiem, że dziwnie to wszystko wygląda ale ja tak mocno ją kocham, że

nie mogę myśleć o innych, o tym żeby z nią zerwać kontakt ale nie wiem jak długo tak wytrzymam. Każdy mi się dziwi jak to wytrzymuję tak długo. Nie wiem co już robić?

Fakt jestem trochę zazdrosny ale przez tą przyjaciółkę idzie w złym kierunku według mnie. Dlaczego ona nie zauważa że ja się staram? Czy coś robię nie tak? Czy jestem

zazdrosny po prostu? Że nasz kontakt się pogarsza przez to? Proszę pomóżcie mi jak to rozwiązać bo ledwo co daję radę.


Pozdrawiam i proszę o jakieś porady.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Szaleńczo zakochany. Nie wiem co już mam robić

"Wiem, że dziwnie to wszystko wygląda ale ja tak mocno ją kocham, że nie mogę myśleć o innych, o tym żeby z nią zerwać kontakt ale nie wiem jak długo tak wytrzymam. Każdy mi się dziwi jak to wytrzymuję tak długo. Nie wiem co już robić?"

Właśnie dziwnie to wygląda, też nie wiem jak długo jeszcze wytrzymasz, bo to związek destrukcyjny jeśli wgl można nazwać to związkiem...

"Dlaczego ona nie zauważa że ja się staram?"

Bo nie chce

"Czy coś robię nie tak? Czy jestem zazdrosny po prostu? Że nasz kontakt się pogarsza przez to?"

Robisz aż za dużo dla kogoś kto nie dojrzał do bycia  w związku

"tak mocno ją kocham"

Chyba bez wzajemności.Nie sądzisz?

3 Ostatnio edytowany przez izakooo (2015-08-04 10:34:32)

Odp: Szaleńczo zakochany. Nie wiem co już mam robić

No ale ja nie mogę zrozumieć nadal, bo mieliśmy tyle przerw i to zawsze ona pierwsza się odzywała w stylu " Przepraszam zauważyłam tak samo swoje błędy. Mam nadzieję że mnie zrozumiesz. Chcę mieć z tobą stały kontakt". Ja jej mówiłem że nawet jak przestaniemy utrzymywać stały kontakt to nadal będziemy się przyjaźnić ale ona nadal mnie "zwodzi".  Czemu ona tak robi bo ja już nic nie ogarniam. Sory że tak się głupio pytam ale naprawdę już się pogubiłem i nie wiem co mam robić.

4

Odp: Szaleńczo zakochany. Nie wiem co już mam robić

Czemu tak robi? Przebłyski normalności. Jak słowa alkoholika-to już naprawdę ostatni wybryk. Nie marnuj czasu na kogoś kto nie chce się zmienić.

5 Ostatnio edytowany przez izakooo (2015-08-04 11:25:04)

Odp: Szaleńczo zakochany. Nie wiem co już mam robić

Nie to że jestem jakimś desperatem lub nie wiem co tam, ale wczoraj napisałem do niej na FB to nawet nie odczytała wiadomości, a była parę razy dostępna. Ten festyn był w tą niedzielę, a przed tym spotkaniem właśnie jeszcze jako tak odpisywała a teraz do tej pory żadnej reakcji. Nic przecież krzywego nie powiedziałem, bo kontrolowałem się jak mogłem bo nie chciałem wybuchać przez te przyjaciółki. Nie mogę się tylko z tym na razie pogodzić że wcześniej taka nie była. Nie wiem co już mam ze sobą zrobić. Bardzo chciałbym odzyskać taką jaka wcześniej była.

6

Odp: Szaleńczo zakochany. Nie wiem co już mam robić

Pisanie na FB nie pomaga, rozmowy też nie bo zawsze ktoś na nią oddziałuje. Co powiesz na list od serca i żebyś na jakiś czas zniknął z zasięgu ręki?Żadnego proszenia, nadskakiwania. Jeśli zrozumie przesłanie listu, będzie widziała,że nie wrócisz na każde jej skinienie...Jeśli będzie jej zależało wróci.

7

Odp: Szaleńczo zakochany. Nie wiem co już mam robić

Nie jesteś wyzwaniem. Klasyczny błąd. W tym wieku nie wystarczy pokazywać, jak bardzo się kogoś kocha. Zastosuj się do porady followme!12.

8 Ostatnio edytowany przez izakooo (2015-08-04 20:55:44)

Odp: Szaleńczo zakochany. Nie wiem co już mam robić

followme!12 No w sumie zawsze to jakiś pomysł. A co jak od razu się odezwie jak przeczyta ten list i nie to że "zrozumie" tylko zacznie przepraszać lub coś w tym stylu? I w ogóle nie wiem na jaki czas zniknąć żeby było optymalnie i żeby odpowiadać na to co ona mi odpisze jak coś? Wiem, że zadaje głupie pytania ale jestem po prostu załamany i jakoś chcę to za wszelką cenę ratować póki jeszcze jest taka możliwość.

9

Odp: Szaleńczo zakochany. Nie wiem co już mam robić

A jak długo czekasz zazwyczaj aż sobie o Tobie przypomni? wink Nie podejmuj próby rozmowy.Wszystko zawrzyj w liście. Niech ma do myślenia. Mądra dziewczyna przeczyta i przemyśli głęboki sens listu i nie powie nic dopóki sama nie będzie pewna co dalej. Jeśli nic do niej nie dotrze zaczną się przeprosiny od ręki.

10 Ostatnio edytowany przez theonlyone (2015-08-05 08:54:46)

Odp: Szaleńczo zakochany. Nie wiem co już mam robić

Kolego,relecje z kobietami nie działają "na chłopski rozum" wyda Ci się to dziwne,ale często musisz robić dokładnie odwrotnie niż podpowiada Ci świadomość...
Następna zła wiadomość,to,że jesteś we friendzone i tam pozostaniesz big_smile Sorki za szczerość.
Jeśli ona widzi wiadomość od Ciebie,to myśli sobie,znowu ten desperat pisze big_smile
Ma na pęczki takich adoratorów jak Ty,musiałbyś się czymś wyróżnić.
Nie pisz żadnego listu.
Aha i nie jesteś zakochany,ale raczej zauroczony.
Ten wątek rozjaśni Ci trochę umysł :

http://www.netkobiety.pl/t57249.html

11

Odp: Szaleńczo zakochany. Nie wiem co już mam robić
theonlyone napisał/a:

Kolego,relecje z kobietami nie działają "na chłopski rozum" wyda Ci się to dziwne,ale często musisz robić dokładnie odwrotnie niż podpowiada Ci świadomość...
Następna zła wiadomość,to,że jesteś we friendzone i tam pozostaniesz big_smile Sorki za szczerość.
Jeśli ona widzi wiadomość od Ciebie,to myśli sobie,znowu ten desperat pisze big_smile
Ma na pęczki takich adoratorów jak Ty,musiałbyś się czymś wyróżnić.
Nie pisz żadnego listu.
Aha i nie jesteś zakochany,ale raczej zauroczony.
Ten wątek rozjaśni Ci trochę umysł :

http://www.netkobiety.pl/t57249.html

Ta dziewczyna sama wyciąga pierwsza rękę do niego z przeprosinami i to bez pogmatwanego poniżania jej i wytykania wad...Ten temat się go nie tyczy

12

Odp: Szaleńczo zakochany. Nie wiem co już mam robić
followme!12 napisał/a:
theonlyone napisał/a:

Kolego,relecje z kobietami nie działają "na chłopski rozum" wyda Ci się to dziwne,ale często musisz robić dokładnie odwrotnie niż podpowiada Ci świadomość...
Następna zła wiadomość,to,że jesteś we friendzone i tam pozostaniesz big_smile Sorki za szczerość.
Jeśli ona widzi wiadomość od Ciebie,to myśli sobie,znowu ten desperat pisze big_smile
Ma na pęczki takich adoratorów jak Ty,musiałbyś się czymś wyróżnić.
Nie pisz żadnego listu.
Aha i nie jesteś zakochany,ale raczej zauroczony.
Ten wątek rozjaśni Ci trochę umysł :

http://www.netkobiety.pl/t57249.html

Ta dziewczyna sama wyciąga pierwsza rękę do niego z przeprosinami i to bez pogmatwanego poniżania jej i wytykania wad...Ten temat się go nie tyczy

Tylko że,ona traktuje go jako kolege,a on jest napalony na nią jak na dziewczyne...
W/w wstawiłem,żeby pokazać jak wygląda sprawa, kiedy jedna strona jest napalona,a druga jeszcze nic nie zdążyła poczuć.

13

Odp: Szaleńczo zakochany. Nie wiem co już mam robić
theonlyone napisał/a:
followme!12 napisał/a:
theonlyone napisał/a:

Kolego,relecje z kobietami nie działają "na chłopski rozum" wyda Ci się to dziwne,ale często musisz robić dokładnie odwrotnie niż podpowiada Ci świadomość...
Następna zła wiadomość,to,że jesteś we friendzone i tam pozostaniesz big_smile Sorki za szczerość.
Jeśli ona widzi wiadomość od Ciebie,to myśli sobie,znowu ten desperat pisze big_smile
Ma na pęczki takich adoratorów jak Ty,musiałbyś się czymś wyróżnić.
Nie pisz żadnego listu.
Aha i nie jesteś zakochany,ale raczej zauroczony.
Ten wątek rozjaśni Ci trochę umysł :

http://www.netkobiety.pl/t57249.html

Ta dziewczyna sama wyciąga pierwsza rękę do niego z przeprosinami i to bez pogmatwanego poniżania jej i wytykania wad...Ten temat się go nie tyczy

Tylko że,ona traktuje go jako kolege,a on jest napalony na nią jak na dziewczyne...
W/w wstawiłem,żeby pokazać jak wygląda sprawa, kiedy jedna strona jest napalona,a druga jeszcze nic nie zdążyła poczuć.

Dążymy właśnie do tego,żeby chłopak wyjawił co do niej czuje i jak zapatruje się na to ona sama. Wystarczy powiedzieć kilka magicznych słów. Choćby

"przemyślałam Twój list, ale nic z tego nie będzie"
Zresztą kiedy ma się zakochać jak wiecznie dżungluje ze swoją paczką. Nie jest zainteresowana to niech powie wprost, a nie robi z chłopaka desperata. A po jakimś czasie prosi, żeby dalej utrzymywali kontakt...Jest niezrównoważoną 17-latką i wgl sądzę,że musi odbębnić swój bunt bo wpadła w kijowe towarzystwo, które najzwyczajniej w świecie jej imponuje. Nie wiem co można z taką dziewczyną robić, ale wątpię w jej przemianę bo chłopak chce odzyskać ją taką jaka była. Ludzie się zmieniają i nic na siłę.

14

Odp: Szaleńczo zakochany. Nie wiem co już mam robić
followme!12 napisał/a:

Dążymy właśnie do tego,żeby chłopak wyjawił co do niej czuje i jak zapatruje się na to ona sama. Wystarczy powiedzieć kilka magicznych słów. Choćby

"przemyślałam Twój list, ale nic z tego nie będzie"
Zresztą kiedy ma się zakochać jak wiecznie dżungluje ze swoją paczką. Nie jest zainteresowana to niech powie wprost, a nie robi z chłopaka desperata. A po jakimś czasie prosi, żeby dalej utrzymywali kontakt....

Ale to On sam robi z siebie desperata,nie chcąc zrozumieć,że ona go NIE CHCE i nie myśli o nim jako o chłopaku,tylko jako koledze,dlatego chce utrzymywać kontakt,ale dalej jak z kolegą,po co drążyć temat i jeszcze ją pytać o zdanie,skoro zachowanie wskazuje jednoznacznie,co o nim myśli ?

15 Ostatnio edytowany przez izakooo (2015-08-05 23:52:10)

Odp: Szaleńczo zakochany. Nie wiem co już mam robić

No dobra to ja już nie wiem co robić/ kogo się posłuchać. No ale chyba warto sobie jakoś to wszystko wyjaśnić (np. list jak mówił followme!12) przed "urwaniem kontaktu" niż Z MIEJSCA OD RAZU przestać kontaktować się bez żadnych wyjaśnień, bez "pożegnania" bo to trochę szczeniackie by było.

16

Odp: Szaleńczo zakochany. Nie wiem co już mam robić
izakooo napisał/a:

No dobra to ja już nie wiem co robić/ kogo się posłuchać. No ale chyba warto sobie jakoś to wszystko wyjaśnić (np. list jak mówił followme!12) przed "urwaniem kontaktu" niż Z MIEJSCA OD RAZU przestać kontaktować się bez żadnych wyjaśnień, bez "pożegnania" bo to trochę szczeniackie by było.

podpisuje sie do Twojego tematu tylko ze ja mam 26 a ona 30. takjak ,mówisz zerwala kontakt, poblokowala bez szans na rozmowe. Minął rok. Próbowalem z nią porozmawiac nieraz. efekt wiesz sam jaki. Chciałbym odzyskać Ją. Za miesiąc mam wesele i juz chyba przyjelem ze z Nią na nie niepojde i czy kiedykolwiek bede mogl z nią porozmawiać to chyba powoli coraz bardziej robi się obojetne. Myślę o Niej prawie caly czas. tyle łez niewylalem na zadnym pogrzebie

17 Ostatnio edytowany przez followme!12 (2015-08-06 08:16:15)

Odp: Szaleńczo zakochany. Nie wiem co już mam robić
izakooo napisał/a:

No dobra to ja już nie wiem co robić/ kogo się posłuchać. No ale chyba warto sobie jakoś to wszystko wyjaśnić (np. list jak mówił followme!12) przed "urwaniem kontaktu" niż Z MIEJSCA OD RAZU przestać kontaktować się bez żadnych wyjaśnień, bez "pożegnania" bo to trochę szczeniackie by było.

izakooo zrób jak czujesz, może kiedy definitywnie powie ci NIE! może dasz sobie wtedy spokój, dojdźcie do porozumienia, że to tylko zwykła znajomość  na stopie koleżeńskiej. Desperat desperatem, ale dziewczę ma chyba język w buzi i nie musi zachowywać się jak małolata pokazując, że ma cię głęboko w du...zamiast unikać,nie odpisywać, a potem głupio przepraszać kiedy ma olśnienie stulecia niech powie, że ma w tobie tylko kolegę. Chyba nie wymagasz wiele?Jej szczeniackie zachowanie nadaje się tylko dla jej równie chorej paczki.

18 Ostatnio edytowany przez izakooo (2015-08-06 11:42:09)

Odp: Szaleńczo zakochany. Nie wiem co już mam robić

No właśnie mi o to chodzi, żeby powiedziała mi to definitywnie bo trudno mi się z nią teraz rozmawia bo nie mogę ją rozszyfrować o co tak naprawdę chodzi. Czy gadać jak kolega do niej czy jak który do niej zarywa, bo nie chcę wychodzić na jakiegoś kretyna, że ja się produkuję na różne tematy a ona ma to gdzieś. Bo ja rozumiem, że dziewczyny nie chcą bardzo pokazywać swojego zainteresowania ale żeby aż tak że jeszcze mieć cie w dupie?. Co to pseudo z nią zrobiła to po prostu płakać się chce.

19

Odp: Szaleńczo zakochany. Nie wiem co już mam robić

Jest jedna prosta odpowiedź dlatego tak jest ona ma 17 lat!!!! Powinieneś wiedzieć że takaie dziewczyny mają przysłowiowe " g..." w głowie. Przecież to dziecko jest człowieku masz 19 lat nie zachowuj się jak cieć . Ona Cię olewa jak może więc zachował resztki godności i zadawaj sie z dziewczynami w swoim wieku a nie z takimi małolatami bo ona dojrzała raczej nie jest. Pozdrawiam

20

Odp: Szaleńczo zakochany. Nie wiem co już mam robić

Witaj,
Według mnie to musisz nawet na siłę znaleźć chociaż pół godziny czasu dla Was. Spotkaj się z Nią. Powiedz, że jesteś facetem i oczekujesz konkretów. Że to nie jest dla Ciebie zwykła znajomość ale Ona musi się określić. Nie mozesz czekać wiecznie na coś co się nigdy może nie zdarzyć. Niech wybiera. Albo ta pseudoprzyjaciółka albo Ty. Postaw sprawę jasno. Ona chyba przez ten czas wie co masz jej do zaoferowania więc o tym nie musisz już mówić. Bądź stanowczy i zdecydowany.
Jeżeli Ona nie będzie to przykro mi bardzo ale radzę się odciąć. Wiem że to nie bedzie łatwe ale to Twoje życie i musisz o nie walczyć a nie pozwolić żeby zawładnęła nim osoba której na Tobie nie zależy.
Pozdrawiam Cię i życzę z całego serca pozytywnego zakończenia.

21 Ostatnio edytowany przez izakooo (2015-08-06 13:32:25)

Odp: Szaleńczo zakochany. Nie wiem co już mam robić

Dobra już raczej nic z tego nie będzie. Prawdopodobnie jej pseudoprzyjaciółka załatwiła jakiś wyjazd w góry na 2 dni i nie chcę powiedzieć z kim nawet jedzie. Nawet nie chcę myśleć o tym co tam się może dziać. Aż mi się nie dobrze robi jak pomyślę o tym wyjeździe. sad Płakać się chce normalnie jak o tym wszystkim pomyślę smile

22

Odp: Szaleńczo zakochany. Nie wiem co już mam robić
Tygrysek13 napisał/a:

Witaj,
Według mnie to musisz nawet na siłę znaleźć chociaż pół godziny czasu dla Was. Spotkaj się z Nią. Powiedz, że jesteś facetem i oczekujesz konkretów. Że to nie jest dla Ciebie zwykła znajomość ale Ona musi się określić. Nie mozesz czekać wiecznie na coś co się nigdy może nie zdarzyć. Niech wybiera. Albo ta pseudoprzyjaciółka albo Ty. Postaw sprawę jasno. Ona chyba przez ten czas wie co masz jej do zaoferowania więc o tym nie musisz już mówić. Bądź stanowczy i zdecydowany.
Jeżeli Ona nie będzie to przykro mi bardzo ale radzę się odciąć. Wiem że to nie bedzie łatwe ale to Twoje życie i musisz o nie walczyć a nie pozwolić żeby zawładnęła nim osoba której na Tobie nie zależy.
Pozdrawiam Cię i życzę z całego serca pozytywnego zakończenia.

Ja bym się nawet nie spotykałą tylko napsiała jej wiadomość. ej sory skoro laska nie może znaleść 5 min na spotkanie więc dlaczego on ma to robic? Z przyzwoitości? Ok moze takie sprawy sie załatwia w 4 oczy ale w tej sytuacji chyba nie ma innego wyjscia. Mogę się założyć , że jeżeli kolega zaproponuje spotkanie ona i tak się wykręci więc moim zdaniem wiadomość sms, e- mail , facebook powinno starczyc.. napisać i czekać na odpowiedź jak jej nie otrzymasz ( pisałes wcześniej , że były takie sytuacje ze pisales do niej na fejsie a ona nie odp) to chyba sprawa jest jasna. Coś mi mówi , że jak dziewczynka się wyszaleje przyjdzie do Ciebie z płaczem zobaczysz.

23

Odp: Szaleńczo zakochany. Nie wiem co już mam robić

Zakończ tą znajomość i nie daj się złamać kiedy znowu sobie o tobie przypomni po kilku miesiącach...Będzie dobrze wink

Zrób jej niespodziankę i wyślij dla odmiany takiego sms'a "Baw się dobrze!" wink

24

Odp: Szaleńczo zakochany. Nie wiem co już mam robić
followme!12 napisał/a:

Zakończ tą znajomość i nie daj się złamać kiedy znowu sobie o tobie przypomni po kilku miesiącach...Będzie dobrze wink

Zrób jej niespodziankę i wyślij dla odmiany takiego sms'a "Baw się dobrze!" wink

Ja bym jednak napsiała  wiadomość o dłużej treści i zamilkła.  I tak pewnie przez ten czas dopóki jest zaprzyjaźniona z ta laska nic sobie  ztego nie zrobi ale jak kolezaneczka kopnie ja w cztery litery i zostanie sama to sobie o tobie przypomni ale ty masz ją olać niech sie diecko nauczy ze tak sie ludzmi nie postepuje.

25

Odp: Szaleńczo zakochany. Nie wiem co już mam robić

Dobra już jestem w trakcie rozmowy i definitywnie chyba olała swoja przyjaciółkę od "małego" i powiedziała że PSEUDO jest dla niej najważniejsza i raczej nic tego nie zmieni.

26

Odp: Szaleńczo zakochany. Nie wiem co już mam robić

I weź z taką rozmawiaj i sie spotykaj jak ona "myśli" o swojej przyjaciółce ciągle.

27

Odp: Szaleńczo zakochany. Nie wiem co już mam robić

Znajdź sobie nowy obiekt westchnień i nie baw się w resocjalizacje trudnej młodzieży wink Głowa do góry

28

Odp: Szaleńczo zakochany. Nie wiem co już mam robić

Podsumowując. W końcu chyba bym nie wytrzymał psychicznie jak by miały tak wyglądać spotkania/rozmowa nasza, spotykanie się z jakimiś kolesiami po nocach, wracanie późno do domu (jak zauważyłem kładzie się spać nie raz o 4 nad ranem), jakieś wyjazdy na luzaku jak by nigdy nic, przyjaciółka na pierwszym miejscu (bo jej się to wymsknęło, ale nie spodziewałem się że oleje swoją przyjaciółkę którą zna dłużej (możliwe że właśnie przestała się z nią tak często zadawać bo ma chłopaka już chyba)), a jak z nią prowadziłem tą "poważną" rozmowę to powiedziała że ją to nie rusza i jeszcze dodała, że robię z siebie (wtedy jak rozmawialiśmy) "dziwnego człowieka". Przykro mi jest, że tyle czasu poświęciłem i nawet odrobinę nic z tego nie wyszło, tylko najwidoczniej złudną nadzieję.

29

Odp: Szaleńczo zakochany. Nie wiem co już mam robić
izakooo napisał/a:

Podsumowując. W końcu chyba bym nie wytrzymał psychicznie jak by miały tak wyglądać spotkania/rozmowa nasza, spotykanie się z jakimiś kolesiami po nocach, wracanie późno do domu (jak zauważyłem kładzie się spać nie raz o 4 nad ranem), jakieś wyjazdy na luzaku jak by nigdy nic, przyjaciółka na pierwszym miejscu (bo jej się to wymsknęło, ale nie spodziewałem się że oleje swoją przyjaciółkę którą zna dłużej (możliwe że właśnie przestała się z nią tak często zadawać bo ma chłopaka już chyba)), a jak z nią prowadziłem tą "poważną" rozmowę to powiedziała że ją to nie rusza i jeszcze dodała, że robię z siebie (wtedy jak rozmawialiśmy) "dziwnego człowieka". Przykro mi jest, że tyle czasu poświęciłem i nawet odrobinę nic z tego nie wyszło, tylko najwidoczniej złudną nadzieję.


Czyli podsumowujac mialam racje. 17 letnie niedojrzale dziecko..... pozdrawiam

30 Ostatnio edytowany przez izakooo (2015-08-08 06:48:37)

Odp: Szaleńczo zakochany. Nie wiem co już mam robić

Chyba najgorsze jest to, że po tym co zrobiła to jeszcze jakoś nadal nie mogę przestać o niej myśleć sad

31

Odp: Szaleńczo zakochany. Nie wiem co już mam robić
izakooo napisał/a:

Chyba najgorsze jest to, że po tym co zrobiła to jeszcze jakoś nadal nie mogę przestać o niej myśleć sad


To normalne wiem co czujesz bo sama zyje w bagne emocjonalnym . Mi pomaga jak nie wspominam tych dobrych chwil tylko te złe, te wszystkie sytuacje kiedy przez niego pakałam i tęsknota przechodzi jak reka odjął spróbuj.

32

Odp: Szaleńczo zakochany. Nie wiem co już mam robić

Odpuść sobie tę niedojrzałą panienkę wink Znajdziesz lepszą, albo ona sama do ciebie wróci gdy zauważy, że już nie jesteś nią zainteresowany tongue

33

Odp: Szaleńczo zakochany. Nie wiem co już mam robić
izakooo napisał/a:

No ale ja nie mogę zrozumieć nadal, bo mieliśmy tyle przerw i to zawsze ona pierwsza się odzywała w stylu " Przepraszam zauważyłam tak samo swoje błędy. Mam nadzieję że mnie zrozumiesz. Chcę mieć z tobą stały kontakt".

Może miała dość przepraszania.
Odeszłabym od faceta, którego bym musiała ciągle przepraszać.

Posty [ 33 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Szaleńczo zakochany. Nie wiem co już mam robić

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024