Życie na zakrecie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Życie na zakrecie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

1

Temat: Życie na zakrecie

Hej chciałabym opowiedzieć swoją historię bo nie mam komu nawet się z tego zwierzyć jestem mężatką od prawie trzech lat po dwóch latach małżeństwa dowiedziała się że mąż mnie zdradza od roku czasu mój mąż niestety nigdy nie był ideałem ale na swój sposób go kochała pil piwo codziennie jak to on mówił po ciężkiej pracy jeden browar to nic takiego niestety przerodziło się to w upijanie się w każdy weekend upokarzanie mnie i doręczenie psychiczne trwało to nawet jeszcze przed nasxzym ślubem ale nie wiem nie widziałam tego może po prostu nie chciałam był dla mnie wszystkim poświęciła dla niego bardzo dużo ale nic nigdy w zamian nie dostalam po zdradzie błagał mnie o wybaczenie przepraszał i przysięgał zmianę glownie to ze nigdy nie bedzie pil bo po alkoholu zawsze jest agresywny uwierzylam wrocilam i bylo ok mi nie bylo latwo walczylam ze soba z tym co sie stalo czego sie dowiedzialam ale chcialam zeby bylo dobrze zaszlam w ciążę obecnie czwarty miesiąc a mój mąż znowu zavcza pić na początku się wkurzalam obrazalam on przepraszał aż do dnia w którym był już wypity wpadlam jak bomba do domu nakrzyczalam na niego na drugi dzień stwierdził że powiedziała mu że się go wstydze co jest kompletną bzdura bo z moich ust nic takiego nie padło potem zmienił wersje że dalam mu to do zrozumienia ale jakimi słowami to niestety on tego nie wie  że on się tak starał a ją wszystko zjebalam pytanie tylko czym pije od trzech tygodni próbowała już wszystkiego prośby groźby błagania i ciągle slydze że się go wstydze ryje mi psyche czymś czego nie zrobilam ma w nosie to że się denerwuje i jestem w ciąży piwo jest najważniejsze mogę się wyprowadzić do rodziców już raz to zrobilam po zdradzie ale nie chce ich martwić pewnie stwierdza że dostalam to na własne życzenie moja przyjaciółką go nienawidzi i też nie chce się jej przyznać że jest źle i że on znowu mnie źle traktuje nie mam już siły proszę po prostu kogoś o jakąś obiektywną ocenę sytuacji czy to że mną jest coś nie tak już sama nie wiem jeżeli ktoś się zainteresuje tym postem może pytać śmiało o nasz związek bo ciazko opisać wszystko

Zobacz podobne tematy :
Odp: Życie na zakrecie

pijak
brutal
kłamca
zdradzacz
i agresor
obiektywnie trzeba odejsć od niego, ale i tak nie odejdziesz-"bo dziecko musi mieć ojca"

3 Ostatnio edytowany przez majkaszpilka (2015-08-02 16:04:41)

Odp: Życie na zakrecie

Na wstępie powiem tylko tyle....że to najdłuższe zdanie,jakie w życiu przeczytałam.Spróbuję później ogarnąć tekst,bo jest mega chaotyczny.
Ale już widać,że powinnaś zwiewać...

4

Odp: Życie na zakrecie

Witam przepraszam za pisanie ciągiem ale na tablecie nie pisze się dla mnie łatwo. Wiem że całą sytuacja jest chaotyczna jednak ciężko jest obrazu napisać wszystko za jednym razem. Boje się dzisiejszego dnia. Znowu miałam akcję w nocy i nie wiem z jaskiń humorem obudzi się mąż. Najgorsze jest to że umie świetnie przekraczać sytuacja to on zawala prowokuje mnie a potem obraca wszystko w moja stronę że to moja wina. Dostaje już do głowy nie wiem czy to nie jest początek jakiejś depresji jak mam dotrzeć do człowieka który w ogóle nie rozumie co do niego mowie. Nie dostrzega swoich wad a jak już wie że źle robi to słyszę że to mi na złość że to przez mnie obłęd jsakis nie wiem może to ją jestem dziwna. Wiem że powinnam odejść ale najgorsze jest przyznanie się do bliskim że znowu jest źle i do tego dziecko w drodze niczemu nie winne ale dla wielu nasowa się obrazu pytanie po co to dziecko. Dla mnie będzie ono wszystkim będę je kochać całym sercem i właśnie dla niego chce jak najlepiej wiem że stres działa negatywnie na jego rozwój i to że praktycznie zdana jestem wyłącznie na siebie. Na forum chciałam tylko opisać mój przypadek dostać jakąś opinię nie wiem szczerą poradę i na pewno wyrzucić to chociaż trochę z z siebie. Muszę być dzielna boje się bo moje życie nie jest uslane różami ale jak się poddam to już całkiem polegne. Nie wiem jak mam się zachować po wczorajszej akcji . czy mam się nie odzywać być zła bo przecież mam prawo się wsciekac za kolejny wieczór picia i  ubiżania mi. Ale z drugiej strony wiem że jak tak zrobię będę miala dzisiaj znowu tak samo przecież on nic złego nie robi teraz jest na wolnym i niestety wiem że się nawet przez chwilę nie opamieta.

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Życie na zakrecie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024