Hej mam ogromny problem z tym, że nie umiem walczyć o siebie, daję sobie wchodzić na głowę itp. Pomimo tego, że mam wszystko co pozwala mi na osiągnięcie sukcesu jakoś nie umiem wyłuskać tego potencjału. Nie mam szczęścia w miłości ani w życiu zawodowym pomimo tego, że jestem bardzo pracowita. Od jakiegoś czasu chodzę na terapię aby wzmocnić samoocenę. Jestem singielką. Nawet jak ktoś się koło mnie kręci to zawsze jakaś laska jest szybsza. Jestem raczej nieśmiała. Jak inaczej można sobie pomóc? Będę wdzięczna za rady ![]()
Od kiedy chodzisz na tę terapie? Pomaga Ci coś ona?
Od października. Pomaga, bo jestem pewniejsza siebie ale jakoś nie umiem się przeciwstawić innym ludziom.
Od października. Pomaga, bo jestem pewniejsza siebie ale jakoś nie umiem się przeciwstawić innym ludziom.
A nie możesz o tym pogadać z któryś z terapeutów albo zapisać się na jakąś inną terapie lub do psychologa? Sądze, że dobrze z fachowcem o tym pogadać.
Poszukaj chociażby w necie art. i informacji nt. wyznaczania granic, asertywności, umiejętności wyrażania emocji.
Terapia może Ci w tym bardzo pomóc, możesz w sposób bezpieczny (bez ryzyka ) nauczyć się wyrażać siebie, odmawiać i kiedy czujesz, powiedzieć STOP.
To była moja przełożona, która wyczuła moją wrażliwość i to wykorzystywała. Przeżyłam piekło.