CO JA MAM ZROBIĆ:(? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » CO JA MAM ZROBIĆ:(?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

Temat: CO JA MAM ZROBIĆ:(?

hej!

Postanowiłam założyć tu wątek bo mój związek przeżywa kryzys, a raczej ja. Mam 23 l. w tym roku skończyłam studia, szukam pracy. Jestem w związku z moim facetem od 5 lat, związek głównie na odległość. Chociaż na początku tego nie odczuwałam. Od 2 lat mój chłopak jeżdżi na Tirach, jego firma mieści się w stolicy, a do pracy ma ok 250km, do mnie 80 km. Jesteśmy w stałym kontakcie, dobrze się dogadujemy tylko te rzadkie spotkania, wizyty..:(. Ostatnio widziałam go 30 maja..Powoli zaczynam znosić to coraz ciężej...a dziś pękłam..płacze..On jeździ w 2,3 tygodniowe trasy, później ma góra 2 dni wolnego i znowu praca. Ma na głowie mame chorą, pomaga jej, ogarnia wszystko, zakupy, lekarze, badania, później był chory, bolały go żeby, musiał wrócić szybciej z trasy tylko do dentysty i tak ten zcas się ciągnie i ciągnie że nie może do mnie przyjechać..dziś myślałam że się uda..ale chyba już wyjechał. Okres wakacyjny pod tym względem jest straszny, ciągle go ganiają w związku z tym że jest świeżym pracownikiem a inni biorą urlopy (starsi). On ma 29 lat, ciągle mówi o przyszłości ( bardziej niż ja) o ślubie, dzieciach..tak nieśmiało..bo ja jeszcze nie mam takich planów. Kocham go bardzo, czuję do niego silną więź ale cierpie jak nie ma go przy mnie. Dziś mam straszny kryzys:(, pomyślałam nawet..może o rozstaniu. Ale jak mogę odtrącić osobę którą kocham:(? tak na prawdę mam tylko jego, nie mam rodzeństwa, jest moim jedynym przyjacielem któremu ze wszystkiego się zwierzam ale powtórzę to kolejny raz: boli mnie to że tak rzadko teraz go widzę:(((. Teraz narazie się do niego nie odzywam, on miał dać mi znać czy będzie mógł przyjechać, myślę że się nie odzywa bo jest mu głupio że znowu musiał jechać..co byście zrobiły w moim przypadku:(? szczera rozmowa? rozstanie:(?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: CO JA MAM ZROBIĆ:(?

Po pierwsze, czy go naprawde kochasz ?
Po drugie.Jak dlugo zamierzacie zyc na odleglosc ? Jesli to tymczasowe, to przeczekacie rozlake.Ale piszesz, ze on pracuje na tirach, a Ty w swoim miescie szukasz pracy.Czyli zamierzacie dalej na odlegosc ?
Musicie porozmawiac, dojsc do porozumienia.Bo na odleglosc mozna wytrzymac, rok, dwa.Ale dluzej nie ma sensu.Bedziesz samotna w zwiazku.To jeszcze gorsze od samotnosci w pojedynke.
Moze Ty powinnas zmienic miejsce zamieszkania ? Albo on prace ?
Co z tego, ze go kochasz, skoro go nie ma przy Tobie ?

3 Ostatnio edytowany przez sylweczka12 (2015-07-21 19:51:01)

Odp: CO JA MAM ZROBIĆ:(?

On wydaje mi się że planuje tak po cichu ślub..już nie raz wychodził z takim tematem..ale zawsze zaznaczał że on musi zarobić na to sam ( wychowywała go matka, ma jeszcze 2 rodzeństwa) więc nie było im lekko. Obiecał mi że w tej firmie będzie pracować jeszcze ok 2 lat. Wiele razy powtarzał że mógłby się do mnie przeprowadzić..kocham go..nie wyobrażam sobie żyć bez niego

4 Ostatnio edytowany przez Viollace (2015-07-22 02:56:25)

Odp: CO JA MAM ZROBIĆ:(?
sylweczka12 napisał/a:

hej!

powtórzę to kolejny raz: boli mnie to że tak rzadko teraz go widzę:(((. Teraz narazie się do niego nie odzywam, on miał dać mi znać czy będzie mógł przyjechać, myślę że się nie odzywa bo jest mu głupio że znowu musiał jechać..co byście zrobiły w moim przypadku:(? szczera rozmowa? rozstanie:(?

Sylweczko, rozumiem  Twoje rozterki, jednak wybacz, ale wg mnie fragment wypowiedzi powyżej to zwyczajna dziecinada: boli Cię, że go tak rzadko widzisz, ale NA RAZIE SIĘ DO NIEGO NIE ODZYWASZ. Hmm... Jeśli się kochamy, to zwyczajnie łapiemy za telefon czy inny gadżet umożliwiający komunikowanie się i: rozmawiamy, piszemy lub wysyłamy smsy czy mmsy. Możliwości kontaktu jest wiele.
Widziałabym tu szczerą rozmowę z partnerem o tym, co czujesz, czego byś chciała i jakie partner ma plany zawodowe na przyszłość. Ale to musi być rozmowa twarzą w twarz a nie przez telefon czy internet.
Swoją drogą: masz klarowną sytuację, bo Twój chłopak poinformował Cię, że chce w tej firmie pracować jeszcze 2 lata. Jeśli się kochacie naprawdę, to 2 lata miną, ani się nie obejrzysz. O tym, czy chcesz czekać, musisz zdecydować sama.
Inną kwestią jest, że facet, jak obiecał, że się odezwie, to się jednak nie odezwał. Czemu Ty nie odezwiesz sie do niego z pytaniem, co słychać? Przecież Tobie nikt tego nie zabrania, prawda? Przy okazji możesz zapytać (podkreślam: zapytać, a nie robić wymówki), czemu milczał, choć obiecał kontakt.

Jeszcze jedno:  z Twojej wypowiedzi wynika, że masz bardzo wartościowego człowieka przy sobie. Dziś mało kto potrafi poświecić się dla innych (chora matka) i niewielu facetów potrafi snuć dalekosiężne plany na życie we dwoje. Rozstać się tylko dlatego, bo widujecie się rzadko, to nieporozumienie. My z moim mężem czekaliśmy na siebie prawie trzy lata - świadomie podjęliśmy tę decyzję po szczerej rozmowie na początku znajomości. W międzyczasie ja kończyłam naukę, a Jego wezwała armia. I przez ten czas widywaliśmy się tylko raz na kilka, kilkanaście tygodni - a było to ponad 20 lat temu, więc nie było ani internetu, ani komórek. Były jedynie listy (takie papierowe, pocztą przesyłane :-)) i telefony stacjonarne u wybrańców losu (czyli w domu znajomych na drugim końcu miasta :-)). Daliśmy radę. (Co jest między nami teraz - to już zupełnie inna bajka,  niestety...)
Przemyśl sobie wszystko dokładnie. Porozmawiaj i dajcie sobie czas na podjęcie decyzji.

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » CO JA MAM ZROBIĆ:(?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024