Cześć, mam na imię Maciek (26 lat)
Moim największym marzeniem jest znalezienie bratniej duszy, kogoś kto mnie pokocha i zaakceptuje. Czuję się bardzo samotny, przez 6 lat miałem depresję... Wydałem tysiące złotych na terapie, psychiatrów, psychologów, leki, zioła, suplementy diety, portale randkowe, podróżowałem, uprawiałem sport, wychodziłem do ludzi...nic mi nie udało. Nigdy nie doświadczyłem przyjaźni i miłości. Może na tym forum znajdę dziewczynę która będzie chciała ze mną porozmawiać (okolice Wrocławia). Moje gg: 54808953
2 2015-07-22 08:31:03 Ostatnio edytowany przez an0nim (2015-07-22 08:33:26)
Wez sie chlopie w garsc!
Milosc sama przyjdzie, jesli:
1. otworzysz sie na nowe znajomosci
2. bedziesz pewny siebie (w pozytywnym znaczeniu tego slowa - nie jakis wszechwiedzacy gosc z zadartym nosem i co to nie on)
3. bedziesz soba i nie bedziesz robil nic na sile (zadnych aktow desperacji)
Jesli nie pomogl Ci psychiatra to albo mu nie zaufales, albo trafiles na kiepskiego
Kasa i wyglad macho dzialaja tylko niektore kobiety i dosc czesto sie zdarza, ze drugi lub trzeci facet takiej kobiety juz nie jest takim typem, bo jednak kase trzeba umiec posiadac a nie byc bogaczem w pierwszym pokoleniu:)
Mowisz, ze wychodziles do ludzi... Ile dziewczyn/kobiet zagadnales o pogode, wyglad, o cokolwiek? Co Ci odpowiadaly?