Lęk przed porażką... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Lęk przed porażką...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

Temat: Lęk przed porażką...

hej, musze sie wygadac, nie wytrzymuje.
Zaczynam mieć straszne lęki, od wewnątrz tak bardzo panikuje. Lęk przed porażką i ta ogromna presja. I wszystko na własne życzenie.

Wszystko zaczeło dziać się bardzo szybko. W połowie czerwca wyslalam cv do pracy do W-wy, jedno, tak dla jaj...
O dziwne, zaprosili mnie na rozmowe... Pojechalam, rozmowa wyszla bardzo pozytywnie, 2 dni pozniej wiedzialam ze dostalam prace.
Czyli decyzja byla prosta, przeprowadzam sie... Przeprowadzam sie do warszawy, z malego miasta 60 tys mieszkanców...

Czyli zamykam pewien rozdzial w swoim zyciu. Totalnie zamykam! Rzucam wszystko i jade!!!

1. Odeszlam z pewnej pracy do nie pewnej. ( male pieniadze, zero rozwoju zamienialam na "umownie" duzo wieksze i duzo wiekszy rozwoj)

2. Zakonczylam 5 letni zwiazek ... Do wczoraj jeszcze nie zalowalam tej decyzji ... Wiem ze to dobra decyzja...
Nie kochalam go, zbyt dlugo tlumilam siebie na poczet zwiazku, dlatego gdy pojawila sie alternatywa od razu ucieklam... A mialam wsparcie...

3. Zostawilam znajomych rodzicow rodzenstwo wszystkich, tutaj zbytnio nawet nie mam z kim porozmawiac.

Mimo ze ci najblizsi nie wroza mi tu kariery, uwazaja ze rzucam sie na gleboką wode, ze utone, ze wroce za miesiac ze sobie nie poradze!!!!

I to mnie chyba zaczyna paralizowac!!!!!

Boje sie! To mni dusi od wewnatrz...

Tak bardzo bylam pewna siebie gdy wyjezdzalam! Kto da rade jak nie ja.?? No kto!!! Ale z kazdym dniem tutaj, sama... Bez nikogo... Pękam...

W pracy sobie radze. Nawet bardzo dobrze przechodze kolejne etapy...
Ale wlasnie to mnie przeraza... Bo jednak tu nie jest tak latwo. Nigdy nie pracowalam dla korporacji. Nigdy nie pracowalam w warszawie. Myslalam ze skoro jestem komunikatywna to bedzie ok.

Ogolem jestem przedstawicielem handlowym. Pracuje od zeszlego wtorku, zanim zaczne sama jezdzic na spotkania musze przejsc etap umawiania spotkan, nigdy bym nie powuedziala ze tutaj tak ciezko bedzie umowic spotkanie. Ale radze sobie! W zeszlym tygodniu mialam najwiecej umowionych spotkan, dzisiaj tak samo.

Tylko... Ten lek, wewnetrzy nie pokoj, ze sobie nie poradze... Ze nie zrobie planu i nie zarobie tyle zeby mi starczylo... A prZeciez zapozyczylam sie zeby tu wyjechac!


Studiuje w warszawie... Zawsze chcialam tutaj mieszkac.


Jestem silnym charakterem ... Dlatego to uczucie które zaczyna we mnie narastac mnie przeraza... Bo chyba tak naprawde nigdy go nie mialam.

Zawsze byl ktos kto mi pomogl... A teraz jestem sama...
Musze wszystkim udowodnic ze dam sobie rade w warszawie bo chce cos przezyc! Osiagnac pewien stopien w zyciu... Ustabilizowac sie finansowo! Pojechac cos! Przezyc! Zyc... A nie wegotowac ...

Wiem ze teraz jęcze... Ale nie mam komu sie wyżalic...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Lęk przed porażką...

Po pierwsze- nie słuchaj tych krytycznych głosów, one niczego dobrego nie wnoszą do tej sytuacji, a tylko powodują, że zaczynasz panikować.
Po drugie- widać po tym jak piszesz, że masz Dziewczyno w sobie siłę i dasz radę !
Bardzo dużo dzieje się teraz u Ciebie, duże zmiany, których tak do końca nie planowałaś, więc to naturalne, że odczuwasz strach i masz wątpliwości, ale kurcze, zobacz, zdobyłaś pracę, zakończyłaś długi związek (to wymaga odwagi !), mieszkasz w mieście, w którym chciałaś mieszkać, Twoje marzenia właśnie spełniają się, a Ty myśl TYLKO DOBRZE smile
powodzenia !

3

Odp: Lęk przed porażką...

Dziekuje kaja74 za slowa otuchy, bardzo mi to pomaga.

Nie moge tego powiedziec nikomu z moich bliskich ... Oni sie owszem martwia... Ale najlepiej by bylo gdybym nic nie robila i stala w miejscu.
Bo po co zmieniac cos co jest dobre? Nie byli w mojej skorze wiec nie wiedza. Im moge tylko powiedziec ze w pracy sobie radze... Ale nie moge powiedziec ze jak nie zrobie planu to bedzie bardzo krucho...

Krucho, bo zarobie niezbedne minimum aby oplacic stancje i dawne ale wciaz aktualne zobowiazania....

A przeciez jeszcze musze oddac pieniazki ktore pozyczylam... Musze oplacic studia... Gdzie nie wyobrazam sobie sytuacji w ktorej musialabym z nich zrezygnowac...

Po prostu musze z kims rozmawiac...

Z kims neutralnym...

4

Odp: Lęk przed porażką...

Ale to nie wszystko. Z tej mojej niepewnosci postanowilam zadzwonic do kobiety ktora kiedys zaproponowala mi prace dodatkowa... Tzn jestem masazystką, więc spokojnie w weekendy będę mogła sobie dorobić na masażach. Mam nadzieje że mi to dodatkowo wyjdzie... Aby na początku tylko ... smile

5

Odp: Lęk przed porażką...

Czesc Bella919,

Mam wrazenie ze jestes mloda dziewczyna i przeraza Cie swiat.  Ja jestem mezczyzna, troche juz przezylem na tym swiecie i nabralem troche doswiadczenia.  Dam Ci rade, ktora ja sam chcialbym dostac kiedy bylem mlody.

Ludzie ktorzy odnosza sukces w zyciu to niekoniecznie sa tacy ktorym sie wszystko udaje.  Znakomita wiekszosc tych "ludzi sukcesu" poniosla wiele porazek w zyciu.  Co ich odroznia od reszty spoleczenstwa to jest ich nastawienie do porazek.  Oni sie nimi nie przejmuja i probuja cos innego.  Porazki sa dla nich lekcjami zycia.  Dlatego, glowa do gory!  Nie boj sie!  Nawet jesli cos Ci sie nie uda to smialo stawaj na nogi i idz dalej.

Bella919 napisał/a:

Musze wszystkim udowodnic ze dam sobie rade w warszawie bo chce cos przezyc!

Nic nikomu nie musisz udowadniac.  Mlodzi ludzie czesto robia cos tylko dlatego ze chca cos udowodnic rodzinie, znajomym itp.  Np. wybieraja sie na studia w jakims trudnym kierunku tylko dlatego ze mysla iz doda im to prestizu.  To wielki blad.  ZYJ ZYCIE TAK ABYS IMPONOWALA TYLKO SAMEJ SOBIE.  Niczyja inna opinia sie nie liczy.

6

Odp: Lęk przed porażką...
KaktusTX napisał/a:

Czesc Bella919,

Mam wrazenie ze jestes mloda dziewczyna i przeraza Cie swiat.  Ja jestem mezczyzna, troche juz przezylem na tym swiecie i nabralem troche doswiadczenia.  Dam Ci rade, ktora ja sam chcialbym dostac kiedy bylem mlody.

Ludzie ktorzy odnosza sukces w zyciu to niekoniecznie sa tacy ktorym sie wszystko udaje.  Znakomita wiekszosc tych "ludzi sukcesu" poniosla wiele porazek w zyciu.  Co ich odroznia od reszty spoleczenstwa to jest ich nastawienie do porazek.  Oni sie nimi nie przejmuja i probuja cos innego.  Porazki sa dla nich lekcjami zycia.  Dlatego, glowa do gory!  Nie boj sie!  Nawet jesli cos Ci sie nie uda to smialo stawaj na nogi i idz dalej.

Bella919 napisał/a:

Musze wszystkim udowodnic ze dam sobie rade w warszawie bo chce cos przezyc!

Nic nikomu nie musisz udowadniac.  Mlodzi ludzie czesto robia cos tylko dlatego ze chca cos udowodnic rodzinie, znajomym itp.  Np. wybieraja sie na studia w jakims trudnym kierunku tylko dlatego ze mysla iz doda im to prestizu.  To wielki blad.  ZYJ ZYCIE TAK ABYS IMPONOWALA TYLKO SAMEJ SOBIE.  Niczyja inna opinia sie nie liczy.

Sukces napewno będzie!

Ogólem już teraz czuje sie dużo lepiej. Wygadałam się.... Aczkolwiek boje sie że jutro znowu gdy będe w pracy, gdy będą siedziały obok mnie ludzie którzy tam pracuja od jakiegos czasu... Dziwne uczucie... Po prostu jedna nie udana rozmowa i cos rosnie.

Ale dam rade, musze tylko nauczyc sie tak pracować i iść do przodu! smile
Nie patrzeć na nic... Tylko Ja ... I moje paranoje ???? (żart) smile

Faktycznie, teraz tak sama złapałam się na tym że za bardzo chce komuś coś udowadniać.... A nie musze przecież....
Tylko ten osąd... Ten żal że moze sie nie udac...

Tylko tak to wlasnie jest...

Udowodnie sama sobie że dam rade.
Tylko silna chce być.
Psychicznie smile


Dziękuje za każdą porade smile

7

Odp: Lęk przed porażką...

Bella, oczywiście, że dasz radę smile
Zresztą sama o tym najlepiej wiesz.
Gdyby tak nie było to nawet byś nie stratowała.

Znajomi, rodzina, przyjaciele to osoby, które winny wspierac w takim momencie.
Te ich słowa, że nie dasz rady, że sobie nie poradzisz, powodują w Tobie taki wewnętrzny lęk.
To tak jakby paraliż od środka.

Ale ''odcięłaś się" od tego wszystkiego i to najważniejsze.
Słuchaj siebie, nie tego co Ci nagadali, tylko własnych myśli.
Wiadomo, wszystko przed Tobą.

Powodzenia.

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Lęk przed porażką...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024