Witam, proszę Was o radę
Mam 24 lata, jestem wysokim i szczupły, rysy twarzy przeciętne. Jak powinienem o siebie dbać, ubierać(jakieś propozycje),fryzury, jakiej budowy najbardziej podoba się wam mężczyzna. I poza wyglądem zewnętrznym jaka cecha charakteru Was drogie Kobiety urzeka?
Jestem ostatnio dość mocno zdeterminowany do zmiany własnej osoby. Wiem, że wiele muszę w sobie poprawić. Tylko nie wiem od czego zacząć i na czym najbardziej się skupić aby zwrócić Waszą uwagę ![]()
Witam, proszę Was o radę
Mam 24 lata, jestem wysokim i szczupły, rysy twarzy przeciętne. Jak powinienem o siebie dbać, ubierać(jakieś propozycje),fryzury, jakiej budowy najbardziej podoba się wam mężczyzna. I poza wyglądem zewnętrznym jaka cecha charakteru Was drogie Kobiety urzeka?
Jestem ostatnio dość mocno zdeterminowany do zmiany własnej osoby. Wiem, że wiele muszę w sobie poprawić. Tylko nie wiem od czego zacząć i na czym najbardziej się skupić aby zwrócić Waszą uwagę
Cześć. Atrakcyjność to nie tylko wygląd, atrakcyjność to umysł. Jeśli masz to w głowie to nawet jak masz przeciętną urodę przyciągniesz do siebie kobiety, sprawi to pewność siebie, która z Ciebie emanuje.
Jak powinieneś o siebie dbać? To już leży w Twojej kwestii, bo to Ty wiesz co jest dla Ciebie najlepsze. Ubierać się najlepiej w to co na nas dobrze leży i w czym się dobrze czujemy. A co do reszty to powiem tak - ile kobiet tyle poglądów. ![]()
3 2015-06-10 22:09:46 Ostatnio edytowany przez matt23 (2015-06-10 22:10:12)
Tak wiem jest wiele poglądów. Ale chciałbym właśnie dowiedzieć się jak różne są te poglądy, albo na co najczęściej zwracacie uwagę? Wyjdzie jeszcze na to, że nie muszę niczego zmieniać:p Proszę o większe konkrety
Tak wiem jest wiele poglądów. Ale chciałbym właśnie dowiedzieć się jak różne są te poglądy, albo na co najczęściej zwracacie uwagę? Wyjdzie jeszcze na to, że nie muszę niczego zmieniać:p Proszę o większe konkrety
Każdy facet jest inny i każdy może urzec czymś innym, więc trudno mi odpowiedzieć na to pytanie, ale spróbuję. Dla mnie ważne jest poczucie humoru i pewien dystans do siebie u faceta, samodzielność, mocne stąpanie po ziemi, ale macho nie lubię. Kiedyś przeczytałam taki tekst; 'Facet to ma być facet, a nie jakaś pizda'
Ale naprawdę jak napisałam wcześniej - ilu facetów tyle zalet, ile kobiet tyle zdań.
Pewność siebie (nie mylić z arogancją:)), umiejętność podejmowania decyzji i zdecydowanie jak facet ma dystans do siebie:) No i fajnie jak potrafi być dżentelmenem a rzadko się to zdarza w dzisiejszych czasach...Wygląd raczej się nie liczy- tzn liczy ale ile kobiety tyle gustów więc jednej się spodobasz w bluzie i czapeczce a drugiej ścięty na "jeżyka" i w koszuli więc tutaj nie ma zlotego środka.
coz...ja nie jestem wzrokowcem-
powiem tak, im dalej ci do chama , buraka, prymitywa,cwoka- tym lepiej
jak nie wiesz co zmienic, co zrobic, pomysl o jakims gburze, typie niefajnym i odbij najdalej jak potrafisz..
wtedy zrobisz to naturalnie, w swoim wlasnym stylu.
1. Rada - nie pytaj kobiet jaki masz byc. Sorry kobiety ale juz sie na tym przejechalem.
2. Zacznij zyc wedlug siebie. Doswiadczaj jak najwiecej. Spelniaj jak najwiecej swoich marzen. Miej tzw atrykcyjny styl zycia.
3. Jesli o ubrania chodzi to zakladaj takie zeby dobrze pokazywaly swoja sylwetke. Np dobra koszula jesli nie masz brzucha to nie worek po ziemniakach tylko tzw slim fit. Juz masz 20% wiecej atrakcyjnosci
. Polacz to z punktem 2 i bedzie ok.
Oczywiście chce być sobą i chce ubierać rzecz, które mi się podobają.Jednak prawda jest taka, że nie są zbyt spasowane, bądź rozmiarem za duże.
Co do charakteru. Jestem spokojny aż, za bardzo. Dość nieśmiały niestety więc i dystansu do siebie dość mało. W szczególności zaciekawiła mnie Twoja rada oldorando. Czyli bycie pewnym siebie, troszkę olewczym nie zaszkodzi?
Skup się na sobie i na swojej opinii.Opinia innych a tym bardziej kobiet jest nic warta, wyłączając z tego opinie kobiet z krwi rodzinnej.
Ubieraj się , zachowuj itp tak jak Tobie się będzie podobało i co bd Twoim wzorem. Z doświadczenia Ci moge powiedzieć, że jeśli będziesz brał na takiego chama to przyciągniesz takie właśnie element. ![]()
a ja jedniak che pomoc- w miare mozliwosci...
pomysl o sobie tak:
"jestem facetem ktory.............i tu wpisz 10 rzeczy, ktore cie wyrozniaja.....
najgorsze kiedy myslisz o sobie- jestem, jaki jestem, jestem zwyklym facetem, niczym sie nie wyrozniam, normalny gosc...itp.
pomysl, co cie interesuje, czy jestes religijny, czy jestes fanem motoryzacji, a moze piszesz wiersze, albo grasz na perkusji- wszystko jedno- i to pokaz, wylansuj sie.niech ktos, kto cie pozna od razu wie, "ten perkusista...jak mu tam bylo na imie?"
albo:"to ten gosc, co fajne rymy uklada..."
co moze o tobie powiedziec ktos po pierwszym spotkaniu?
11 2015-06-12 09:30:47 Ostatnio edytowany przez chomik9911 (2015-06-12 09:32:52)
Atrakcyjność to nie sam wygląd dla mnie. Mnie pociąga u faceta zaradność życiowa, samodzielność, luz i poczucie humoru (każdy ma inne więc trudno tu określić). Bardzo zwracam uwagę na kulturę osobistą u mężczyzny i jak poznałam swojego faceta to to była pierwsza cecha, która mnie ujęła i zdecydowała o tym, że warto się umówić
Cenię też w mężczyznach opiekuńczość i to czy osoba jest pomocna. Acha i skreślam choleryków, za dużo miałam w domu doczynienia z takimi, żeby teraz u siebie żyć w ciągłym napięciu i awanturach. Jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny.. cóż ile kobiet tyle gustów.
Ale atrakcyjny mężczyzna dla mnie to mężczyzna ZADBANY czyli pachnący, schludnie ubrany, nie otyły.
Autorze, chyba masz problem ze swoją samooceną. Jak Ci powiemy tu że lubimy macho to TY - osoba nieśmiała, nagle staniesz się macho?? No jasne, że nie. Nad nieśmiałością można stopniowo pracować, ale 'żigolakiem" nie będziesz - całe szczęście.
Trzeba zaakceptować siebie, polubić. Proponują żebyś wypisał sam sobie, czy tu na forum np. 5 swoich najmocniejszych cech i takich nad którymi chciałbyś popracować. Może uda nam się razem wymyślić sposób jak zmienić to, co dla Ciebie jest męczące ![]()
12 2015-06-12 16:32:55 Ostatnio edytowany przez matt23 (2015-06-12 16:44:33)
Chce się zmienić dla siebie, a przy okazji żeby to miało dobry wpływ na tą atrakcyjność
stąd ten wątek na forum. Aby się zmotywować do działania i zaczerpnąć wiedzy głównie od kobiet. Kiedyś wprowadzałem zmiany tylko dla kogoś, ale to strasznie głupie posunięcie, teraz myślę inaczej.
Szczerze nie spodziewałem się że zostanę tak prześwietlony przez Was po po kilu słowach. Gdy czytam wasze automatycznie zwracam uwagę na swoje braki. Wiem, że kim jestem teraz to głównie moje częściowo zaniedbanie, a także i wpływ mojego otoczenia w którym żyję. rodzina i znajomi, szkoła.Ogólnie przeszłość* ale to już inny temat.
"..jeśli będziesz brał na takiego chama to przyciągniesz takie właśnie element." Racja i dlatego nie mam zamiaru takim się stawać, nie cierpię chamstwa, przesadnej pewności siebie. Tylko taką zdrową do której dążę sam osobiście. Ta atrakcyjność nie ma być na jeden wieczór tylko na całe życie dlatego wyrywanie takiego elementu jak najbardziej mnie nie interesuje.
Brakuje mi radości, i szukam większej pasji, ale oldorando z tym przykładem motoryzacji to trafiłaś. Może większe zaangażowanie w tym kierunku muszę zrobić, bardziej rozwinąć te hobby. A wypisać 10 rzeczy jest mi niezwykle ciężko którymi się charakteryzuję.Ale spróbuję..
5 słabych stron
- zaradność - tak się czuję, przez powody o których wspominałem. Wiem że to ogromna wada.
- brak pewności siebie - niedawno zacząłem się jąkać przed koleżankami ze studiów gdy chciałem coś im powiedzieć. Aż zaczęły się troszkę śmiać(ale nie przejąłem się tym tak naprawdę, tylko tym - czemu nie mogę być bardziej opanowanym), czyli problemy z komunikacją itd.
- nie mam fascynujących pasji
- nie potrafię się dobrze ubierać
- myślę, że nie jestem zbyt przystojny
5 mocnych stron:
- jestem miłą, kulturalną osobą
- szczerość, uczciwość
- lubię słuchać, rozmawiać na każdy temat ten ciężki czy taki strasznie głupi żeby się pośmiać
- kompromis-potrafię się dostosować ale i postawić na swoim jeśli jestem czegoś pewien
- lubię troszczyć się o drugą osobę, czasem zaskakiwać, dawać kwiaty itd.
Co mnie charakteryzuje
Jestem facetem który
- uwielbia samochody
- patrzeć na wschód słońca
- wie co w życiu jest ważne,co stawiać na pierwszym miejscu
- myśli przyszłościowo
- jest miły
- gdy otacza się fajnymi ludźmi nawet zabawny, czasem przez przypadek heh ale jednak
- zwracający uwagę na szczegóły
- jest religijny
- przemienił się z pesymisty w optymistę
- pracuje nad sobą ![]()
- podobno głos mam fajny
13 2015-06-12 16:45:44 Ostatnio edytowany przez Wyspianski (2015-06-12 16:46:46)
Nie wierz w bzdury. Są na swiecie rozne typy ludzi. Jesteś jaki jesteś. Jesteś miły i 90% cie odrzuci, bo dla nich miły to niezaradny ,nieśmiały, nie umiejący walczyć. Dla kobiet liczy sie tylko męskość utożsamiana z byciem szorstkim i robiącym to na co nie moze sobie pozwolic ten miły.
- pracuje nad sobą
O! I to jest atrakcyjne.
Generalnie najważniejsze,żeby w życiu stawiać sobie ambitne, ale osiągalne cele. Zmierzać do nich krok po kroku. Kiedy zaczniesz odnosić jakieś z początku nawet drobne sukcesy, to poczujesz się pewniejszy siebie i zadowolony z życia. W ten sposób staniesz się atrakcyjny.
Autorze!Przeciez kazda znas urzeka inny typ mezczyzny.Absurdalne byloby gdybys musial sie codziennie inaczej ubierac,czesac,uzywac innych perfum.Czy tak wielkie znaczenie ma dla Ciebie opinia innych?Mysle ,ze przyczyna tkwi glebiej...Wydaje mi sie ,ze masz niska samoocene-dlatego chcesz sie dostosowac do innych.A to jest blad,bo nalezy byc zawsze i wszedzie soba.Pzdr.
jestes atrakcyjny kiedy:
opowiadasz z pasja o tym co cie kreci/ urzeka- cokolwiek to jest
umiesz zajac sie soba
masz jakis cel, do ktorego dazysz
masz dystans do siebie
nie traktujesz innych z wyzszoscia, protekcjonalnie
umiesz sie zachowac w roznych sytuacjach
potrafisz dostrzegac jasne, pozytywne strony rzeczy, sytuacji
umiesz wysluchac- zwracasz uwage na innych, liczysz sie z nimi
ja tam juz widze sporo fajnych cech w tobie- wnoszac z wpisu- chocby ten dystans i chec pracy nad soba....
Chce się zmienić dla siebie, a przy okazji żeby to miało dobry wpływ na tą atrakcyjność
stąd ten wątek na forum. Aby się zmotywować do działania i zaczerpnąć wiedzy głównie od kobiet. Kiedyś wprowadzałem zmiany tylko dla kogoś, ale to strasznie głupie posunięcie, teraz myślę inaczej.
Szczerze nie spodziewałem się że zostanę tak prześwietlony przez Was po po kilu słowach. Gdy czytam wasze automatycznie zwracam uwagę na swoje braki. Wiem, że kim jestem teraz to głównie moje częściowo zaniedbanie, a także i wpływ mojego otoczenia w którym żyję. rodzina i znajomi, szkoła.Ogólnie przeszłość* ale to już inny temat.
"..jeśli będziesz brał na takiego chama to przyciągniesz takie właśnie element." Racja i dlatego nie mam zamiaru takim się stawać, nie cierpię chamstwa, przesadnej pewności siebie. Tylko taką zdrową do której dążę sam osobiście. Ta atrakcyjność nie ma być na jeden wieczór tylko na całe życie dlatego wyrywanie takiego elementu jak najbardziej mnie nie interesuje.Brakuje mi radości, i szukam większej pasji, ale oldorando z tym przykładem motoryzacji to trafiłaś. Może większe zaangażowanie w tym kierunku muszę zrobić, bardziej rozwinąć te hobby. A wypisać 10 rzeczy jest mi niezwykle ciężko którymi się charakteryzuję.Ale spróbuję..
5 słabych stron
- zaradność - tak się czuję, przez powody o których wspominałem. Wiem że to ogromna wada.
- brak pewności siebie - niedawno zacząłem się jąkać przed koleżankami ze studiów gdy chciałem coś im powiedzieć. Aż zaczęły się troszkę śmiać(ale nie przejąłem się tym tak naprawdę, tylko tym - czemu nie mogę być bardziej opanowanym), czyli problemy z komunikacją itd.
- nie mam fascynujących pasji
- nie potrafię się dobrze ubierać
- myślę, że nie jestem zbyt przystojny5 mocnych stron:
- jestem miłą, kulturalną osobą
- szczerość, uczciwość
- lubię słuchać, rozmawiać na każdy temat ten ciężki czy taki strasznie głupi żeby się pośmiać
- kompromis-potrafię się dostosować ale i postawić na swoim jeśli jestem czegoś pewien
- lubię troszczyć się o drugą osobę, czasem zaskakiwać, dawać kwiaty itd.Co mnie charakteryzuje
Jestem facetem który
- uwielbia samochody
- patrzeć na wschód słońca
- wie co w życiu jest ważne,co stawiać na pierwszym miejscu
- myśli przyszłościowo
- jest miły
- gdy otacza się fajnymi ludźmi nawet zabawny, czasem przez przypadek heh ale jednak
- zwracający uwagę na szczegóły
- jest religijny
- przemienił się z pesymisty w optymistę
- pracuje nad sobą
- podobno głos mam fajny
Generalnie zaczyna się od mocnych stron, Ty zrobiłeś na odwrót, być może właśnie z braku pewności siebie. Wiesz.. wydaje mi się, że jesteś za surowy wobec siebie. Z tego co napisałeś wyłania się obraz fajnego faceta jak dla mnie
Masz poukładane w głowie, pracujesz nad sobą, sympatyczny i do tego romantyczny i pewnie wrażliwy. Fajnie
Doceń to!! Dużo w Tobie nieśmiałości, pewnie trzeba trochę czasu na to żebyś się otworzył przed kobietą i mam nadzieję że znajdzie się taka, którą zaintrygujesz bo masz czym. Rozwijaj swoje hobby motoryzacyjne, bo to Cię uszczęśliwi i sprawi że będziesz emanował dobrą energią. A, że nie masz jakiś innych niesamowitych pasji.. naprawdę niewiele jest ludzi którzy takowe mają. Ja też nie jestem jakimś wielkim pasjonatem i nie czuję się z tym źle. Polubiłam sport jakiś czas temu i na tym się skupiam. Bardzo skupiasz się na tym, jak inni będą Cię odbierać.. nie szkoda Ci energii na to? Jeśli Tobie w życiu jest dobrze, to najważniejsze. Nie zmieniaj się też na siłę, bo to nie ma sensu. Polub siebie. Mówisz ,że komunikacja jest Twoją słabą stroną - są organizowane w miastach różne warsztaty usprawniające komunikację, wiem bo sama takie prowadziłam. Często studenci ostatnich lat psychologii organizują takie za darmo przy uczelniach. A poza tym mówisz, że lubisz i umiesz słuchać - to cenniejsza cecha niż memlanie jęzorem często bez większego sensu. Są ludzie, których nie przegadasz, a są tzw. "słuchacze" i wierz mi - tacy są potrzebni. Po prostu taki jesteś - zaakceptuj to ale i popracuj delikatnie nad tym, jeśli to TOBIE przeszkadza. Nie potrafisz się dobrze ubrać? Popatrz zdjęcia w necie chłopaków jak się ubierają, poproś koleżankę / kolegę żeby poszli z Tobą na zakupy / poproś ekspedientkę o pomoc <- to nie jest wada. "Nie jestem zbyt przystojny" - pozwól żeby inne dziewczyny to oceniły
Żadna z nas nie wspomniała, że pociąga ją piękna buzia i mega przystojniak. Powiem Ci, że ja zawsze unikałam takich facetów mega przystojniaków, bo zawsze okazywali się charakterologicznymi dupkami, ale oczywiście mógł to być przypadek bo nie chcę obrażać ładnych ludzi, nie wszyscy tacy są ![]()
Jeszcze raz to samo
Kluczem do bycia pewnym siebie jest zaczęcie od tego żeby mieć "wszystko w 4 literach".
Póki nie będziesz w stanie wyjść nie wiem. np. z pofarbowanymi na czerwono włosami na ulice no to dalej będziesz tkwił w swoich okopach. - przykład, przenośna żeby nie było.
Nie śmiałość bierze się głównie z tego, że się czymś przejmujesz. Zlokalizuj co to a jak nie dasz rady to zacznij mieć to co Cię tłamsi gdzieś. A jeśli jesteś naprawdę zamknięty w kufrze to wyobraź sobie, że jesteś na coś chory i chcesz zmienić swój dzień tak aby był jedynym najlepszym, w tym przypadku dzień to reszta Twojego życia- ale to wersja dla hardkorowców w okopaniu się w samym sobie.
Widzisz tylu głupków, kretynów, idiotów, buraków którzy są pewni siebie..a czemu? Bo są głupi..oni nie myślą o innych w tym przypadku o zdaniu i się niczym nie przejmują. Im człowiek bardziej inteligentny tym większa szansa, że ma skłonności do analizowania i interpretowania "życia".
Póki będziesz cały czas myślał, myślał i myślał no to Cię tylko głowa rozboli big_smile
I tak jak wspominałem jeśli chcesz być pewny siebie a potem reszta to zacznij mieć wszystko gdzieś, zacznij żyć na luzie, bez barier które Cię blokują i które trzymają Cię w niewoli niepewności i rób to stopniowo i na pewno nie od zagadywania do dziewczyn bo to jest absurdalne na takim poziomie. Dobrą drogą ja stopniowa zmiana ubioru, jeśli ubierasz się jak szarak to zmień adidaski na coś lepszego big_smile potem spodnie, potem góra, potem fryzura w takim tempie żeby Ci odpowiadało i pamiętaj, że to Tobie ma się ta zmiana podobać. Ja obetniesz sobie głowę na łyso to ma się liczyć to czy Tobie to odpowiada a nie co myślą inni.
Od zmiany ubioru zacznij przechodzić do ludzi. Jak jesteś mega zamknięty no to zacznij od głupich rozmów przy kasie od stopnia powitania albo w komunikacji od klasycznego czy wolne lub która jest godzina. I zaczynaj rozmów z osobami które na początku Cię gaszą, zacznij od rozmów ludźmi w wieku powyżej 60 lat, oni są zawsze skorzy do rozmowy i cieszą się gdy ktoś ich wysłucha a zacząć rozmowę z nimi naprawdę nie jest ciężko. I taką drogą przechodź do kolejnych przełamań. Gdy opanujesz komunikacje społeczną na "ulicy" zacznij od miejsc tych bardziej zawężonych, np. na uczelni. Tam jest wgl masa możliwości do zagadania na debila do obojętnie do kogo. Chyba nie trzeba tłumaczyć : D Ważny punkt to wybicie sobie z głowy, że ja szukam dziewczyny ale że ja wgl ją potrzebuje to warunkuje Twoje zachowanie, jeśli to zamienisz na coś neutralnego to będziesz bardziej pewny rozmowy niż z takim poglądem pierwotnym ponieważ będzie Ci zwyczajnie zwisać czy dziewczyna Cię oleje czy nie, wgl to nie będzie Cię ruszać. : )
Z poczuciem humoru również musisz uważać tzn. daj spokój z kuciem dowcipów na pamięć, ewentualnie jakieś 3 flagowe i tyle. Jeśli z natury nie masz poczucia humoru to nie wymuszaj tego z siebie. To albo masz albo nie masz a jak nie masz to naucz się śmiać, tak się śmiać żebyś śmiechem z czyjegoś poczucia humoru mógł zarażać innych, niech ten ktoś inny prowadzi cyrk śmiechu a Ty staraj się w tym zaprzęgu trzymać wykorzystując dany temat do rozwoju na mniejsze, no wiadomo o co chodzi i nie bd tego tłumaczył. big_smile
Powodzenia!
Jeszcze raz to samo
![]()
Kluczem do bycia pewnym siebie jest zaczęcie od tego żeby mieć "wszystko w 4 literach".
Póki nie będziesz w stanie wyjść nie wiem. np. z pofarbowanymi na czerwono włosami na ulice no to dalej będziesz tkwił w swoich okopach. - przykład, przenośna żeby nie było.
Nie śmiałość bierze się głównie z tego, że się czymś przejmujesz. Zlokalizuj co to a jak nie dasz rady to zacznij mieć to co Cię tłamsi gdzieś. A jeśli jesteś naprawdę zamknięty w kufrze to wyobraź sobie, że jesteś na coś chory i chcesz zmienić swój dzień tak aby był jedynym najlepszym, w tym przypadku dzień to reszta Twojego życia- ale to wersja dla hardkorowców w okopaniu się w samym sobie.Widzisz tylu głupków, kretynów, idiotów, buraków którzy są pewni siebie..a czemu? Bo są głupi..oni nie myślą o innych w tym przypadku o zdaniu i się niczym nie przejmują. Im człowiek bardziej inteligentny tym większa szansa, że ma skłonności do analizowania i interpretowania "życia".
Póki będziesz cały czas myślał, myślał i myślał no to Cię tylko głowa rozboli big_smileI tak jak wspominałem jeśli chcesz być pewny siebie a potem reszta to zacznij mieć wszystko gdzieś, zacznij żyć na luzie, bez barier które Cię blokują i które trzymają Cię w niewoli niepewności i rób to stopniowo i na pewno nie od zagadywania do dziewczyn bo to jest absurdalne na takim poziomie. Dobrą drogą ja stopniowa zmiana ubioru, jeśli ubierasz się jak szarak to zmień adidaski na coś lepszego big_smile potem spodnie, potem góra, potem fryzura w takim tempie żeby Ci odpowiadało i pamiętaj, że to Tobie ma się ta zmiana podobać. Ja obetniesz sobie głowę na łyso to ma się liczyć to czy Tobie to odpowiada a nie co myślą inni.
Od zmiany ubioru zacznij przechodzić do ludzi. Jak jesteś mega zamknięty no to zacznij od głupich rozmów przy kasie od stopnia powitania albo w komunikacji od klasycznego czy wolne lub która jest godzina. I zaczynaj rozmów z osobami które na początku Cię gaszą, zacznij od rozmów ludźmi w wieku powyżej 60 lat, oni są zawsze skorzy do rozmowy i cieszą się gdy ktoś ich wysłucha a zacząć rozmowę z nimi naprawdę nie jest ciężko. I taką drogą przechodź do kolejnych przełamań. Gdy opanujesz komunikacje społeczną na "ulicy" zacznij od miejsc tych bardziej zawężonych, np. na uczelni. Tam jest wgl masa możliwości do zagadania na debila do obojętnie do kogo. Chyba nie trzeba tłumaczyć : D Ważny punkt to wybicie sobie z głowy, że ja szukam dziewczyny ale że ja wgl ją potrzebuje to warunkuje Twoje zachowanie, jeśli to zamienisz na coś neutralnego to będziesz bardziej pewny rozmowy niż z takim poglądem pierwotnym ponieważ będzie Ci zwyczajnie zwisać czy dziewczyna Cię oleje czy nie, wgl to nie będzie Cię ruszać. : )
Z poczuciem humoru również musisz uważać tzn. daj spokój z kuciem dowcipów na pamięć, ewentualnie jakieś 3 flagowe i tyle. Jeśli z natury nie masz poczucia humoru to nie wymuszaj tego z siebie. To albo masz albo nie masz a jak nie masz to naucz się śmiać, tak się śmiać żebyś śmiechem z czyjegoś poczucia humoru mógł zarażać innych, niech ten ktoś inny prowadzi cyrk śmiechu a Ty staraj się w tym zaprzęgu trzymać wykorzystując dany temat do rozwoju na mniejsze, no wiadomo o co chodzi i nie bd tego tłumaczył. big_smilePowodzenia!
zgadzam sie z tym- dobrze powiedziane!!
20 lat wpajania że sie do niczego nie nadajesz, a teraz musisz nagle być inny.
20 lat wpajania że sie do niczego nie nadajesz, a teraz musisz nagle być inny.
no, niełatwo się przełamać
20 lat wpajania że sie do niczego nie nadajesz, a teraz musisz nagle być inny.
A ile jeszcze lat przed nim?
I wcale nie musi. Może coś w sobie zmienić na lepsze. To proces długotrwały, ale pierwsze efekty widać od razu.
zacząłem od słabych stron bo wolę przedstawiać się z gorszej strony. taki już jestem chomik;) Zmiana jest konieczna w moim przypadku, bo czuję się źle teraz sam ze sobą i potrzebuję odskoczni od problemów, które niedawno mnie spotkały a mocno mnie przybiły. O jednym z czasem opiszę na tym forum gdy będę miał pewność że udało mi się go rozwiązać. Powiem tylko, że on pośrednio negatywnie wpłynął na moje życie.
Tak mieć gdzieś co kto o mnie myśli, to jest to czego mi brakuje, przyznaje. Wstydzę czasem wyjść przed szereg. Ale walczę z tym jakieś małe wyzwania będę robił.
Ubiór- tak te adidasy czas zmienić heh Doradzenie tylko ekspedientka. Wyzwanie jak dla mnie ![]()
Na kolegów, koleżanki już nie bardzo będę mógł liczyć. A znajomych tak naprawdę nie mam, poza jedną przyjaciółką ale ona mieszka daleko, ma chłopaka i też nie chcę zbytnio się narzucać.
W życiu trochę przeszedłem wiele "wpajania" jak najbardziej się to zgadza...
Niestety nie mam na razie możliwości poznania czy spotkania się z kimkolwiek. To dopiero przede mną w planach poszukiwanie pracy, przeprowadzka.
zacząłem od słabych stron bo wolę przedstawiać się z gorszej strony. taki już jestem chomik;) Zmiana jest konieczna w moim przypadku, bo czuję się źle teraz sam ze sobą i potrzebuję odskoczni od problemów, które niedawno mnie spotkały a mocno mnie przybiły. O jednym z czasem opiszę na tym forum gdy będę miał pewność że udało mi się go rozwiązać. Powiem tylko, że on pośrednio negatywnie wpłynął na moje życie.
Tak mieć gdzieś co kto o mnie myśli, to jest to czego mi brakuje, przyznaje. Wstydzę czasem wyjść przed szereg. Ale walczę z tym jakieś małe wyzwania będę robił.
Ubiór- tak te adidasy czas zmienić heh Doradzenie tylko ekspedientka. Wyzwanie jak dla mnie
Na kolegów, koleżanki już nie bardzo będę mógł liczyć. A znajomych tak naprawdę nie mam, poza jedną przyjaciółką ale ona mieszka daleko, ma chłopaka i też nie chcę zbytnio się narzucać.
W życiu trochę przeszedłem wiele "wpajania" jak najbardziej się to zgadza...
Niestety nie mam na razie możliwości poznania czy spotkania się z kimkolwiek. To dopiero przede mną w planach poszukiwanie pracy, przeprowadzka.
No to może z innej strony.. Jakie zmiany w swoim życiu/ zachowaniu planujesz wprowadzić? Jak wygląda Twoje codzienne życie, czym się zajmujesz? Takie zagadanie do ekspedientki to już pierwszy krok w stopniowym pokonywaniu nieśmiałości. W ten sposób ćwiczysz też komunikację. Jeśli wybierze Ci coś co Ci nie przypadnie do gustu - tu możesz wykazać też swoją asertywność "dziękuję ale to mi się nie podoba. Koszulka jest zbyt jaskrawa a spodnie są zbyt wąskie w nogawce. Co może mi Pani innego zaproponować? chciałbym odświeżyć szafę." Coś w tym stylu. Takie komunikaty na co dzień stosuje się praktycznie wszędzie. Mówisz, że nie masz możliwości poznać kogokolwiek. Dlaczego ? Jeśli nie masz znajomych no to może warto byłoby zacząć chodzić do miejsc, gdzie masz szanse kogoś poznać
jakiś pub, kino, nie wiem wystawa, galeria, siłownia, basen - w zależności od tego co Cię interesuje. Niektóre z tych miejsc nie wymagają nakładów pieniężnych albo niewielkich.
25 2015-06-17 22:20:30 Ostatnio edytowany przez matt23 (2015-06-17 22:24:35)
Zamierzam zmienić się pod wieloma względami. Dużo można by wymienić. Motywacja to po części była miłość. W której nie zdążyłem wypowiedzieć słów "kocham" a już się rozpadła z mojej winy. Zrobiłem coś czego nie mogę sobie wybaczyć. Zależało mi bardzo na niej, bo miała niesamowity charakter, fajnie się dogadywaliśmy, zero kłótni/złości. Uważała mnie za takiego że jestem inny/lepszy, reszt facetów olewała, a dużo ich było. Jednak niestety, straciłem ją w jednym momencie a teraz jest podobno z innym.
Zmiany to pozbycie się poważnego problemu raz na zawsze.
Zwiększenie pewności siebie w życiu prywatnym a także nawet w zawodowym, samooceny, asertywności- nawet w byłej pracy usłyszałem, że mi jej brakuje i zgadzam się z tym.
Poprawa wizerunku, przez co będę czuł się sam pewniej jak i chciałbym zwiększyć zainteresowanie wolnych dziewczyn;) A co np. Wymiana praktycznie większości garderoby, stopniowo na ile będzie mnie na nią stać.
wyrobienie dobrych nawyków, min. dużej dyscypliny w dążeniu do realizacji swoich celów życiowych. By walczyć i powstawać wtedy gdy nikt w Ciebie nie wierzy, a Ty wiesz że dzięki swojemu samozaparciu, ciężkiej pracy osiągniesz to o czym marzysz. Chociaż nikt nie będzie w Ciebie wierzył.
Być w 100% niezależny od innych. A więc tutaj dostać fajną pracę, na razie jeszcze nie wiem gdzie będę się sprawdzał. Ale muszę szukać nic innego mi nie pozostaje.np. penetrowanie różnych zawodów + rozwijanie umiejętności które są wymagane na dane stanowisko.
udowodnić sobie i innym że potrafię być w czymś "dobry". I nie zadawać za dużo pytań gdy robię coś czego nie robiłem. A więc zacząć RYZYKOWAĆ, uwierzyć w siebie, uczyć się na błędach.
Oddać się swoim pasjom, jednej zwykłej ale i poszukaniu innych.
Postępować wedle swoich wartości, niestety często odchodzę od nich. To jest bardzo ważne dla mnie
i coś dziwnego, w głębi czuję że chciałbym jakoś pokazać się z jak najlepszej strony swojej byłej. Wywołać w niej coś żeby żałowała że nie uwierzyła we mnie. Że mogę się zmienić.
Codzienne życie.
Mam dość dużo czasu-bez pracy, staram się wykorzystać najlepiej jak to możliwe. Chociaż i tak różnie z tym. Chciałbym wszystko przyspieszyć. Z miejscami które wymieniłaś to w niektórych nawet nie byłem w życiu. Ale cóż. Samemu trochę dziwnie się czuję tak chodzić. Zaczynam zastanawiać się nad swoimi reakcjami które chcę poprawić. Np. Dziś rozsypały mi się pieniądze w sklepie i pierwsza myśl Panika co kto pomyśli, jeszcze komentarz jakieś kobiety.. Ale nagle uspokoiłem się i na spokojnie je zbierałem, "mieć gdzieś to co kto pomyśli o mnie", czy chodząc po mieście staram się mieć wyprostowaną pozycję, patrzę na siebie w lustro staram się uśmiechać i pozytywnie nastawić. Nie jestem może przystojny ale nie jestem też brzydki. Wiem, że mogę się jakiejś dziewczynie spodobać
Zacząłem rozwijać swoją pasję i to jest super odskocznia od problemów.
Dużo czytam/ oglądam rad w internecie i staram się je wdrożyć w życie. Bo sama widzisz Chomik/ Widzicie jak wiele mam zaległości. Ale wierzę, że mi się uda. Że zacznę się samemu podobać i stanę się atrakcyjny dla kobiet, a raczej kobiety.
Zamierzam zmienić się pod wieloma względami. Dużo można by wymienić. Motywacja to po części była miłość. W której nie zdążyłem wypowiedzieć słów "kocham" a już się rozpadła z mojej winy. Zrobiłem coś czego nie mogę sobie wybaczyć. Zależało mi bardzo na niej, bo miała niesamowity charakter, fajnie się dogadywaliśmy, zero kłótni/złości. Uważała mnie za takiego że jestem inny/lepszy, reszt facetów olewała, a dużo ich było. Jednak niestety, straciłem ją w jednym momencie a teraz jest podobno z innym.
Zmiany to pozbycie się poważnego problemu raz na zawsze.
Zwiększenie pewności siebie w życiu prywatnym a także nawet w zawodowym, samooceny, asertywności- nawet w byłej pracy usłyszałem, że mi jej brakuje i zgadzam się z tym.
Poprawa wizerunku, przez co będę czuł się sam pewniej jak i chciałbym zwiększyć zainteresowanie wolnych dziewczyn;) A co np. Wymiana praktycznie większości garderoby, stopniowo na ile będzie mnie na nią stać.
wyrobienie dobrych nawyków, min. dużej dyscypliny w dążeniu do realizacji swoich celów życiowych. By walczyć i powstawać wtedy gdy nikt w Ciebie nie wierzy, a Ty wiesz że dzięki swojemu samozaparciu, ciężkiej pracy osiągniesz to o czym marzysz. Chociaż nikt nie będzie w Ciebie wierzył.
Być w 100% niezależny od innych. A więc tutaj dostać fajną pracę, na razie jeszcze nie wiem gdzie będę się sprawdzał. Ale muszę szukać nic innego mi nie pozostaje.np. penetrowanie różnych zawodów + rozwijanie umiejętności które są wymagane na dane stanowisko.
udowodnić sobie i innym że potrafię być w czymś "dobry". I nie zadawać za dużo pytań gdy robię coś czego nie robiłem. A więc zacząć RYZYKOWAĆ, uwierzyć w siebie, uczyć się na błędach.
Oddać się swoim pasjom, jednej zwykłej ale i poszukaniu innych.
Postępować wedle swoich wartości, niestety często odchodzę od nich. To jest bardzo ważne dla mnie
i coś dziwnego, w głębi czuję że chciałbym jakoś pokazać się z jak najlepszej strony swojej byłej. Wywołać w niej coś żeby żałowała że nie uwierzyła we mnie. Że mogę się zmienić.Codzienne życie.
Mam dość dużo czasu-bez pracy, staram się wykorzystać najlepiej jak to możliwe. Chociaż i tak różnie z tym. Chciałbym wszystko przyspieszyć. Z miejscami które wymieniłaś to w niektórych nawet nie byłem w życiu. Ale cóż. Samemu trochę dziwnie się czuję tak chodzić. Zaczynam zastanawiać się nad swoimi reakcjami które chcę poprawić. Np. Dziś rozsypały mi się pieniądze w sklepie i pierwsza myśl Panika co kto pomyśli, jeszcze komentarz jakieś kobiety.. Ale nagle uspokoiłem się i na spokojnie je zbierałem, "mieć gdzieś to co kto pomyśli o mnie", czy chodząc po mieście staram się mieć wyprostowaną pozycję, patrzę na siebie w lustro staram się uśmiechać i pozytywnie nastawić. Nie jestem może przystojny ale nie jestem też brzydki. Wiem, że mogę się jakiejś dziewczynie spodobać![]()
Zacząłem rozwijać swoją pasję i to jest super odskocznia od problemów.
Dużo czytam/ oglądam rad w internecie i staram się je wdrożyć w życie. Bo sama widzisz Chomik/ Widzicie jak wiele mam zaległości. Ale wierzę, że mi się uda. Że zacznę się samemu podobać i stanę się atrakcyjny dla kobiet, a raczej kobiety.
Nasuwa mi się jedno pytanie, po co tak radykalnie zmieniać się dla dziewczyny z którą nie jesteś? Bo ja mam wrażenie, że Ty chcesz jej udowodnić i wszystkim wokół, że jednak jesteś coś wart. Masz niską samoocenę.. zaniżoną. Każdy człowiek dla mnie jest wartością samą w sobie, nie muszę niczego nikomu udowadniać. Jak coś komuś we mnie nie pasuje, to trudno. Znajdę inną osobę, która mnie doceni i polubi taką jaką jestem. Chcesz pracować nad sobą - super! ale zmień powód tej pracy nad sobą i motywację. Brak pracy powoduje, że czujesz się gorszy? To rozumiem, bo sama szukałam pracy kilka miesięcy i to jest naprawdę okropne. Tak czy siak - rób coś dla siebie samego nawet sam. Nie byłeś nigdy sam w kinie? polecam
jeździłeś kiedyś autobusem miejskim bez celu? również polecam! można poobserwować ludzi, pouśmiechać się do obcych, odkryć nowe miejsca. Poprawa wizerunku - tak to dodaje pewności siebie.
Asertywność- tą cechę ciężko wyćwiczyć samemu. Proponuję poszukać jakiegoś cyklu bezpłatnych warsztatów, gdzie będziesz mógł dowiedzieć się co robić żeby być asertywnym.
"udowodnić sobie i innym że potrafię być w czymś "dobry". I nie zadawać za dużo pytań gdy robię coś czego nie robiłem." Znowu to udowadnianie.. zadawanie pytań dla mnie jest oznaką odwagi. Poza tym wiadomo, że jak coś jest nowe to lepiej czerpać z wiedzy doświadczonej osoby, a dopiero potem uczyć się na błędach. Pomoc innych w takich sytuacjach np. w pracy, jest nieoceniona i potrzebna i wcale nie oznacza słabości.
W byciu atrakcyjnym trzeba być sobą. Taka jest moja, prosta rada.
Przede wszystkim znajdź sobie pracę, byle jaką byle od czegoś zacząć i mieć mniej czasu na analizowanie. Każdy niepracujący ma zaniżone poczucie wartości, człowiek czuje się bezużyteczny i do niczego, chociaż może potrafić milion rzeczy zrobić to i tak nie ma szansy żeby się z tym ujawnić.
Potem sport, nie dla pięknego wyglądu, a dla systematyczności i przełamywania swojego "już nie mogę". Ćwiczenia szlifują charakter jak najlepszy psychoterapeuta, w dodatku podnoszą endorfiny
same plusy.
A reszta się sama ułoży.
Rozwijaj pasje hobby, jak nie masz to znajdz cos ciekawego, co do wygladu to mozesz troszke bardziej elegancko sie ubierac zalezy jaki masz styl, jak nie masz wypracuj go sobie, no i poznawaj duzo ludzi to tez jest atrakcyjnosc
30 2015-06-18 22:15:41 Ostatnio edytowany przez LunaPARK (2015-06-18 22:20:12)
Ja polecam ustalić własną hierarchię wartości. Wierz w to i pracuj nad tym. Będziesz dzięki temu szanował siebie, a jak będziesz Ty to robił to wszyscy dookoła też. Postraj się, żeby to były Twoje priorytety, nie otoczenia. Tolerujesz aborcję, przygodny seks? Spoko to Twoje życie. Wierzysz, że honor jest ważniejszy od kariery? Spoko. Bez wyjątków. Zawsze zgodnie z SWOIMI regułami. To naprawdę działa ![]()
Bycie sobą to dobra rada, jednak na pewno nie tym jaki jestem a raczej byłem wcześniej. Bo się sobie nie podobałem, a o wzbudzeniu zainteresowaniu raczej zapomnieć.
Przeszłość sprawiła, że muszę walczyć i się zmieniać, niedawno znów sen z osobami, które wywołały we mnie bardzo negatywne uczucia, obraziły mnie i przez to zacząłem tracić poczucie swojej wartości, do tego połączenie w tym śnie byłej z nimi ehh koszmar. Także w mojej podświadomości jeszcze coś tkwi, chciałbym wreszcie o tym zapomnieć i cieszyć się życiem.
Teraz jestem w pewnym sensie ograniczony i nie jestem w stanie niestety za bardzo przyjemnie spędzać czas i przy okazji wychodzić do ludzi(dzięki Bogu chociaż mam internet). Mieć okazję kogoś poznać, bo Chomik pewnie to miałaś na myśli, ale w przyszłości postaram się z okazji skorzystać.
Tak hierarchię wartości mam wykreowaną i nie chcę jej zmieniać. Czasem jednak gubię się, albo jestem zaślepiony w czymś czym nie powinienem np. ładne oczy dziewczyny. Wiem, że to często zgubne jest. Aktualnie nie mam jakiegoś poczucia, że będę mógł się zakochać jak ostatnio tylko odwzajemnioną miłością.Czyli będziemy dla siebie obojga atrakcyjni.
Według mnie nic Ci nie brakuje. Z opisu wynika, że jesteś atrakcyjny. Najważniejsze jest żebyś nie przesadzał to Ty masz się czuć dobrze we własnej skórze:).