mam problem z bratem mojej dziewczyny ma 12 lat jest agresywny, wyskokowy, nie chce się uczyć (zależy z kim), potrafi obrazić się i wściekac dochodzac do rękoczynów matka jego przeważnie go chwyta i krzyczy zdaża się że mu przyleje. ale dla mnie to nie jest rozwiązanie. w zeszłym roku miał manie wychodzenia z domu na korytarz jak mu coś nie pasowało ja nauczyłem go podchodzenia do drzwi i ignorowania tego co go w danym momencie denerwuje i gdy się uspokoji ide z nim rozmawiac ale nie zawsze działa w tedy czekam aż sam przyjdzie. problem jest też że jest zaczepny np. klepie po policzkach zaczyna się robi to strasznie długo i nie wiem jak mu wytłumaczyć że tak się nie robi i innych może to denerwować. kolejna sprawa to jego podejście do mojej osoby robie z nim lekcje naj chetniej to chcial by bym był jego ojcem bo biologiczny nie żyje a ojczym ma to w dupie i tylko go wyzywa. jest też uzalezniony od gier tzn matce telefonu nie odda jak kaze ale mi tak, fakt ja używam formy rozkazującej "prosze oddać mi telefon"
p.s. jest też sprawa wypróżniania się poprostu w domu robi w gacie a w szkole, na dworze nie co innego jak jedzie grać do galerii w tedy też robi w gacie. wiecie najgorsze jest to że jest strasznie inteligentny wypracowałem z nim punktualność znczy sie jak ja powiem to jest o danej godzinie a jak matka to nie. wiem zaraz powiecie że w mojej osobie znalazł sobie ojca którego niema tak? Podpowiecie coś? przez te relacje z młodym popsuły mi sie relacje z dziewczyną która jest w ciązy i się ciesze ale nie wiem jak to poukładać
Prosze o pomoc Michał