Witam, mam mały problem z tatą. Jest wdowcem 55+ ale jest sam ciągle od 9 lat po śmierci mojej mamy. Ja mam lat 22 i nadal z nim jeszcze mieszkam gdyż studiuję w mojej rodzinnej miejscowości. W planach mam za rok wyprowadzić się z domu lecz martwię się aby nie został sam jak palec. Nie mogę cały czas myśleć o kimś ponieważ sama muszę zacząć swoje samodzielne życie. Był on w 2 związkach od śmierci mamy. Pierwszy nie wypalił gdyż ona miała problemy rodzinne i dzieliło ich również prawie 200 km drogi od siebie, a drugi no niestety przykra sprawa. Kobieta była zbyt pewną siebie osobą i ze zbyt wielkim ego jak na kobietę. A mój tato jest normalnych facetem, robotnych i chętnym zawsze do pomocy (co w nadmiarze wykorzystała ta druga kobieta) i na emeryturze.
Chciałabym abyście poradzili mi abym nadal zachęcała go do poznania jakiejś kobiety? Jeśli jak to w jaki sposób? I jak mam mu pomóc?
Witam, mam mały problem z tatą. Jest wdowcem 55+ ale jest sam ciągle od 9 lat po śmierci mojej mamy. Ja mam lat 22 i nadal z nim jeszcze mieszkam gdyż studiuję w mojej rodzinnej miejscowości. W planach mam za rok wyprowadzić się z domu lecz martwię się aby nie został sam jak palec. Nie mogę cały czas myśleć o kimś ponieważ sama muszę zacząć swoje samodzielne życie. Był on w 2 związkach od śmierci mamy. Pierwszy nie wypalił gdyż ona miała problemy rodzinne i dzieliło ich również prawie 200 km drogi od siebie, a drugi no niestety przykra sprawa. Kobieta była zbyt pewną siebie osobą i ze zbyt wielkim ego jak na kobietę. A mój tato jest normalnych facetem, robotnych i chętnym zawsze do pomocy (co w nadmiarze wykorzystała ta druga kobieta) i na emeryturze.
Chciałabym abyście poradzili mi abym nadal zachęcała go do poznania jakiejś kobiety? Jeśli jak to w jaki sposób? I jak mam mu pomóc?
Daj tacie spokój a będzie szczęśliwy nie szukaj będzie chciał znajdzie nie będzie też dobrze będzie.
Najlepsze będzie, jak zajmiesz się swoim rozwojem, a nie szukaniem tacie na siłę partnerki życiowej, wierz mi.
On sam zadecyduje (jeśli w ogóle chce), czy jest gotowy na nowy związek. Niektórzy ludzie po śmierci swojego partnera/partnerki wolą zostać sami, mają prawo do takiej decyzji.