Nosek po mamie, oczka po tacie, mądrość po babci... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Nosek po mamie, oczka po tacie, mądrość po babci...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1

Temat: Nosek po mamie, oczka po tacie, mądrość po babci...

Zdarzyło Wam się choć raz usłyszeć "Kasia to cała mama" albo "Wojtek nie wyparłby się rodziny"? Jestem pewna, że tak wink.

Odkąd pamiętam dziwiło mnie, poniekąd także bawiło, to usilne doszukiwanie się podobieństw dziecka do rodziców czy innych bliskich. Dokładnie tak, jakby niektórzy stawiali sobie za punkt honoru, że dziecko powinno być podobne do tej czy innej osoby lub bardziej do rodziny mamy niż taty. Swoją drogą jak można doszukać się podobieństwa nowo narodzonego dziecka do osoby dorosłej? Chyba tylko na siłę wink.

Ale... kiedy dziś porównuję zdjęcia mojego syna z czasów, kiedy był malutki, do moich własnych z tego samego okresu, to wyraźnie widzę, że był niemal moją kopią. Obecnie nadal ma wiele moich cech - jest wysoki, ma takie same włosy, oczy, usta, podobne dłonie i stopy, nawet zęby ma jakby żywcem zabrane wink. Charakter też ma zresztą podobny.

A jak jest u Was? Widzicie jakieś podobieństwa czy może - podobnie jak ja przez ten bardzo długi czas - w ogóle ich nie szukacie?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nosek po mamie, oczka po tacie, mądrość po babci...

Ja całe dzieciństwo się irytowałam, że każdy porównuje mnie do mamy. Kiedy szłam z mamą ulicą i mama spotkała znajomą ze szkoły, zawsze było zachwycanie się tym, że wyglądam jak jej kopia, mała mama i w ogóle. Włoski jak mama, oczki jak mama, dołeczki w policzkach jak mama... Patrząc na zdjęcia nie widziałam aż takiego podobieństwa- ale każdy inny widział. Ogólnie w mojej rodzinie niektóre cechy wyglądu są uniwersalne- każdy ma ciemne włosy, brązowe duże oczy, podobny uśmiech, postawną figurę- wszystko za dziadkiem, bo babcia za młodu była drobną, szczupłą blondyneczką z niebieskimi oczami (nikt się w nią nie wrodził big_smile).

Nie wiem czy możliwe jest dziedziczenie cech charakteru, ale mam wrażenie, że tak. Cała żeńska część rodziny jest strasznie emocjonalna, stresowa, wrażliwa, martwiąca się- za babcią. Po mamie mam też zgryźliwy charakter, obie jesteśmy wredoty. Mój chłopak stwierdził, że kiedy się z mamą irytujemy i kogoś przedrzeźniamy to mamy identyczny wyraz twarzy i głos, takie same gesty.

Doszukiwanie się podobieństw noworodka do rodzica jest dla mnie dość zabawne- nie obrażając nikogo, noworodki z reguły są podobne do siebie, więc jakby ktoś dla żartu pokazał młodej babci inne, obce dziecko to pewnie i tak by znalazła tysiąc podobieństw. Podobieństwa widać jak dziecko dorasta, zyskuje indywidualność.

3

Odp: Nosek po mamie, oczka po tacie, mądrość po babci...

Kiedyś zdarzyło mi się czytać artykuł, na pewno w Charakterach (numeru za nic nie podam, nie pamiętam), mówiący o tym, że to przejmowanie cech miało zwiększyć szanse na przetrwanie, autor artykułu głosił, że przez pierwsze lata swojego życia dziecko jest podobne do ojca, dzieję się tak dlatego, że kiedyś u ludzi pierwotnych znacznie zwiększało to prawdopodobieństwo akceptacji przez mężczyznę swojego potomka, co znacznie zwiększało jego szanse na przetrwanie smile Jeśli wierzyć tak postawionej sprawie, to doszukiwanie się podobieństw ma swój głębszy, nie zaś tylko licytowaniu się nad wózkiem biednego niemowlaka do której rodziny, mamusi czy tatusia, jest bardziej podobny (co często jest wręcz komiczne i irytujące).

A odnośnie własnych doświadczeń, zawsze z wyglądu byłam podobna do ojca, "wykapany tatuś" to słyszałam od wszystkich nieznanych mi bliżej ciotek smile Ale charakterek w 90% mam po mamie smile

Najśmieszniej sprawa dziedziczenia wyglądu u mnie w rodzinie ma się u moich braci - bliźniaków.  Są do siebie tak skrajnie niepodobni, że oprócz niebieskich oczu, u każdego o innym odcieniu nie łączy ich kompletnie nic, nie wyglądają nawet jak rodzeństwo. Jeden jest podobny do ojca, wręcz identyczny od kształtu głowy po kształt paznokci, drugi z kolei jest podobny do mamy i po tacie została mu tylko płeć, także śmiesznie i zarazem sprawiedliwie się cechy podzieliły smile

4

Odp: Nosek po mamie, oczka po tacie, mądrość po babci...

Mnie też w dzieciństwie fizycznie porównywano do mamy, mojego brata do taty. Po latach istotnie widzę wiele podobieństw, tym bardziej, że przecież wciąż pamiętam moich rodziców w wieku, w którym my jesteśmy dzisiaj. A charakter? Myślę, że dzieci po prostu od nas przejmują wiele naszych własnych zachowań. Moja mama jest niemal aniołem - dobrą, ciepłą i niesamowicie opanowaną osobą. Z kolei mój ojciec był osobą dosyć stanowczą, w pewnych kwestiach nawet nieco apodyktyczną, to on podejmował wszystkie najważniejsze decyzje, przy czym liczył się ze zdaniem tego, kto miał coś do powiedzenia, ale też miał charakterek i od czasu do czasu umiał mu się postwić. Przypuszczam, że właśnie to mogło spowodować, że charakterologicznie jestem bardziej podobna do niego niż do mamy - przynajmniej wtedy, gdy trzeba zawalczyć o swoje.

Agnik, ciekawa teoria, dotąd się z nią nie spotkałam.

5

Odp: Nosek po mamie, oczka po tacie, mądrość po babci...

Agnik, ja tez o tym czytałam, na pewno nie w "Charakterach", więc chyba to dość powszechna teoria smile

Ja mam pod dachem najlepszy przykład na doszukiwanie się na siłę podobieństw: mój mężczyzna na każdym kroku słyszy "jaka córcia do pana podobna, wykapany tatuś". Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że on nie jest jej biologicznym ojcem tongue
Ja również często słyszę, że córka jest podobna do mnie. Nie mam pojęcia na jakiej podstawie. Ona ma tylko oczy podobne do kobiet w mojej rodzinie. No i jeszcze włosy takie, jakie kiedyś miałam. Teraz mam kilka marnej jakości piórek na głowie, a przecież zachwycający się podobieństwem nie widzą wstecz smile Wzrost, odcień cery, usta, broda z dołkiem są typowo po jej biologicznym ojcu.

Kiedy byłam w ciąży to twierdziłam, że chciałabym, aby moje dziecko wzięło sobie wygląd po tacie i rozumek po mamusi. Chyba się udało smile
Wydaje mi się, że dziedziczymy pewne podobieństwa, ale zwykle są to cechy na tyle uniwersalne, że można je nagiąć na potrzeby podobieństwa do wielu osób smile

Aczkolwiek do niedawna nikt nie mógł rozgryźć dlaczego moja córka nic nie mówi w przedszkolu i zerówce. Bo nie mówiła kompletnie nic, odpowiadała tylko krótko na zadane przez nauczyciela pytania. Tymczasem słynne są historie o tym jak jej tata w przedszkolu nie mówił dokumentnie nic. Nie potrafił nawet powiedzieć, że chce do toalety i starsza siostra przychodziła w ciągu dnia, żeby go do ubikacji zaprowadzić. Ja z kolei chodziłam tylko do zerówki. I tam też prawie nic nie mówiłam. Mama bała się jak ja sobie w szkole poradzę skoro się nie odzywam. W I klasie zaczęłam się odzywać smile Moja córka zrobiła identycznie. Przypadek?

6

Odp: Nosek po mamie, oczka po tacie, mądrość po babci...

To jest chyba troche tak, ze ludzie mysla, ze zauwazajac podobienstwo do rodzicow, zrobia im przyjemnosc i czesto tak bywa smile. Moje dziewczynki sa bardzo rozne, i naprawde wink jedna jest z urody podobna do mnie (jasne wloski, zielone oczy, delikatny nosek, delikatne rysy, ogolnie duzo wdzieku big_smile), natomiast druga po ojcu - ciemna oprawa oczu, ciemne, mocne wlosy, i budowa ciala bardziej bujna ogolnie. Czesto tez sie smiejmy, ze charakterki odwrotnie, bo ta starsza, mezowa, jest bardziej zołza wink.

Vinnga, ja gdzies tez czytalam i ta teoria do mnie przemawia, ze dzieci niebiologiczne, ktore wychowujemy, po pewnym czasie upodabniaja sie do rodzicow - gesty, sposob bycia i mowienia, i przez to ludzie naprawde moga dopatrzyc sie podobienstwa, choc geny sa rozne. Mnie osobiscie sie to wydaje miłe, nawet w takiej sytuacji.

7

Odp: Nosek po mamie, oczka po tacie, mądrość po babci...
Olinka napisał/a:

Agnik, ciekawa teoria, dotąd się z nią nie spotkałam.

Jak uda mi się dokopać do tego artykułu to podam dokładne namiary smile

8

Odp: Nosek po mamie, oczka po tacie, mądrość po babci...

Czasami to podobieństwo u małych dzieci jest uderzające np.: te same gesty, mimika czy coś w wyglądzie. Nie znam się na dzieciach, ale kilka razy zauważyłem uderzające podobieństwo. A ludzie się doszukują na siłę i to też prawda.

9 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2014-02-13 15:42:15)

Odp: Nosek po mamie, oczka po tacie, mądrość po babci...

O mnie zawsze się mówiło,że jestem podobna do swego ojca.Trudno tego nie zauważyć.Ale są tacy,co gdy zaczynam mówić, twierdzą,że jestem podobna do swej mamy.Pewnie to sprawa mimiki choć ja wolę myśleć,że rzeczywiście jestem tak piękna jak ona gdy była w moim wieku:))

Missf- chyba nie masz własnego dziecka:). Noworodki wcale nie są do siebie podobne.
Nie tylko ja twierdziłam,że moje nowonarodzone dziecko podobne jest do swego ojca: to samo australopitekowate czółko,ta sama śniada karnacja,czarne włosy i malutki lekko zadarty nosek.
Do tej pory jest uderzająco podobna do ojca.Ale słyszę też często jak ktoś mówi,że podobna jest do mnie.I myślę,że to także kwestia mimiki:)

Córka zdecydowanie ma mój charakter,choć zmienia się on bardziej na taki z którym jej łatwiej żyć:)

10

Odp: Nosek po mamie, oczka po tacie, mądrość po babci...

Weźmy też pod uwagę, że malutkie dzieci lubią się zmieniać. Noworodki najczęściej rodzą się z czarnymi włoskami i niebieskimi oczkami, zwykle dopiero potem zmienia im się kolor jednego i drugiego na właściwy. Mój mały urodził się z czarną, bujną czuprynką, kiedy włoski mu się wytarły, to przechodził przez fazę rudości (nikt w mojej rodzinie nie jest rudy!), aby po pewnym czasie stać się blondynkiem. Teraz na powrót ciemnieje big_smile.

11 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2014-02-13 15:45:52)

Odp: Nosek po mamie, oczka po tacie, mądrość po babci...
Olinka napisał/a:

Weźmy też pod uwagę, że malutkie dzieci lubią się zmieniać. Noworodki najczęściej rodzą się z czarnymi włoskami i niebieskimi oczkami, zwykle dopiero potem zmienia im się kolor jednego i drugiego na właściwy. Mój mały urodził się z czarną, bujną czuprynką, kiedy włoski mu się wytarły, to przechodził przez fazę rudości (nikt w mojej rodzinie nie jest rudy!), aby po pewnym czasie stać się blondynkiem. Teraz na powrót ciemnieje big_smile.

No to wiadomo,że trudno oceniać podobieństwo po kolorze włosów czy oczu.
Ale po kształcie czoła,ust czy nosa- jak najbardziej.

A propos tych rudych noworodków.W rodzinie mego męża genem dominującym jest gen jego ojca więc jego dwójka braci jest blondynami z niebieskimi oczami.Mój mąż po mamie ma ciemną karnację,czarne włosy i piwne oczy.
Dzieciaki braci rodziły się rude i błękitnookie.Po czasie ten rudy przechodził w blond.

12

Odp: Nosek po mamie, oczka po tacie, mądrość po babci...

Moja córka jest podobna do... mojej siostry big_smile

13 Ostatnio edytowany przez Nataluszek (2014-02-13 17:46:46)

Odp: Nosek po mamie, oczka po tacie, mądrość po babci...

Moje córka urodziła się kruczo czarna. Długie, czarne włosy.
Potem trochę się jej wytarły więc były krótsze i...rude. smile Wszyscy śmieli się, że to za sprawą farbowania włosów (włosy farbowałam na dzień przed zrobieniem testu wink ) na lekko rudawy-blond kolor.
Teraz ma platynowe/jasnobrązowe, kręcone włoski, a oczy pozostały niebieskie.

Co do podobieństwa...Jedyne co zauważyłam to podobny do mnie nos i tatusiowa zadarta bródka. Jak się przytulają i mają twarze tuż obok siebie, brody wyglądają identycznie. Może zmieni się to z czasem, choć wątpię bo dziadek, ojciec i mąż również mają takie zadarte brody. To chyba u nich rodzinne. wink

Córka mojej siostry jest baaardzo podobna do naszej mamy. smile

14

Odp: Nosek po mamie, oczka po tacie, mądrość po babci...

Moja mała też urodziła się z czarnymi włosami i niebieskimi oczami. Od pierwszej chwili kiedy ją zobaczyłam wiedziałam, że jest skórą zdjętą z taty. A potem każda kolejna osoba, która ją widziała mówiła to samo...
Potem włoski się wytarły, zrobiły się jakieś takie bliżej nieokreślone (jasny brąz/ciemny blond), a oczy pociemniały i stały się brązowe- zupełnie jak moje smile Ale niestety kolor oczu to jedyne co po mnie odziedziczyła, bo nadal jest zupełnie jak ojciec. Kształt twarzy, nosa, oprawa oczu- dosłownie wszystko. Nawet budowa- bo ja drobniutka, a ona kawał dziewczyny...
Właściwie to mówiąc szczerze nie jest podobna zupełnie do nikogo z mojej rodziny. Jeśli chodzi o rodzinę ojca, to niestety nie wiemy- bo nie mieliśmy szansy poznać.

15

Odp: Nosek po mamie, oczka po tacie, mądrość po babci...

U mnie natura i genetyka podzieliły po równo. Starszy syn jest podobny do ojca - ma ciemne włosy i brązowe oczy. Młodszy natomiast po mnie odziedziczył szaro niebieskie oczy i ciemnoblond włosy. Obaj odziedziczyli po mnie i po mężu wadę postawy. Chociaż na niektórych zdjęciach z dzieciństwa synowie są bardzo podobni do siebie nawzajem.
Ja jestem podobna do brata, natomiast nie udało mi się nigdy stwierdzić podobieństwa do rodziców smile Bardziej jestem podobna do siostry mamy.
Fascynuje mnie jak geny sobie "chodzą" po rodzinie. smile

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Nosek po mamie, oczka po tacie, mądrość po babci...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024