Cześć
Mam kilka sklepów z koleżanką - w sumie energicznie się rozwijamy i szukamy pracowników - dla poważniejszych stanowisk chcemy zrobić testy kompetencji. Co o tym sądzicie?
1 2010-05-28 15:55:58 Ostatnio edytowany przez albinna (2010-06-09 09:38:22)
Moim zdaniem najlepiej wychodzą przy rekrutacji testy Assessment Center bo Idea case study w rekrutacji sprawdza zachowanie kandydata w określonej roli, ale jednocześnie sytuacji dla niego nowej i jest moim zdaniem najbardziej wiarygodna i dobra. No i dobrze zrobiona sprawdza sie - u nas w firmie bardzo nawet.
moim zdaniem najwazniejsze jest zaufanie, kompetencja osoby i doswiadczenie w realizacji planu dzialania:) wiec testy wartosci daja bardzo owocne rezultaty, mozna sie tego rowniez nauczyc... przydaje sie, szczegolnie na przyszlosc jesli firma sie rozwija, wiadomo wtedy, kto i na jakie stanowisko nadaje sie i jak pozniej rozwijac nowe idee i caly team:) pogoogluj nt. value tests lub value levels i spiral dynamics:) no i zrobilbym 7 dniowy challenge in action:) kompetencje, umiejetnosci to jedno lecz wazne jest nastawienie i podejscie osoby, bo to glownie tworzy owocne relacje z klientami:)
4 2010-07-13 18:37:57 Ostatnio edytowany przez katarina (2010-12-27 20:11:14)
Napiszę ci jeszcze coś co niektóre mogą odebrać za bluźnierstwo, dyskryminacje, rasizm, itp. political incorrectness.
Oprócz metod opisanych powyżej - zwróć uwagę na wiarę/światopogląd przyszłego pracownika. Wiem, wiem, nie wolno o to pytać, ale to twój biznes i ty chcesz mieć najlepszych ludzi.
Kiedyś pracowałam w olbrzymim magazynie - świadkowie jehowy to byli najlepsi pracowicy w zespole.
5 2010-07-13 18:51:44 Ostatnio edytowany przez moniasta20 (2010-07-13 18:52:16)
Myślę, że testy to dobre rozwiązanie, jednakże najlepiej by było zrobić dzień próbny dla kandydatów starających się na kluczowe stanowiska- niech się wykażą!!! Po prostu rozdziel zadania, a ten kto sprawdzi się najlepiej dostanie etat. Niech poczują nutkę rywalizacji, i wiedzą że starają się o odpowiedzialną pracę. Tylko podczas wykonywania konkretnych zadań sprawdzisz ich kompetencje i zdolności, oraz przydatność.
A na mniej znaczące stanowiska polecam...stażystów.
Gratuluję rozwoju.
W kwestii rekrutacji i selekcji pracowników warto wiedzieć, że da duże badania wykazały, w dłuższej perspektywie czynnikiem który ostatecznie decyduje o sukcesach na stanowiskach pracy nie jest wiedza, umiejętności czy doświadczenie, ale to na ile pracownicy w sposób naturalny przejawiają zachowania, których wymaga od nich praca. Dlatego warto zawsze zadać sobie pytanie jakie konkretnie zachowania gwarantują sukces na danym stanowisku pracy i warto zdiagnozować te zachowania w trakcie procesu selekcji.
Napiszę ci jeszcze coś co niektóre mogą odebrać za bluźnierstwo, dyskryminacje, rasizm, itp. political incorrectness.
Oprócz metod opisanych powyżej - zwróć uwagę na wiarę/światopogląd przyszłego pracownika. Wiem, wiem, nie wolno o to pytać, ale to twój biznes i ty chcesz mieć najlepszych ludzi.
Kiedyś zajmowałam sie logistyką i magazynowaniem - świadkowie jehowy to byli najlepsi pracowicy w zespole.
Katarina, to nie jest niepoprawność polityczna, ale złamanie obowiązującego prawa. Co więcej, jeżeli trafisz na pracownika znającego swoje prawa, nie tylko Ci nie odpowie, ale niezatrudniony może Cię pozwać do sądu. Biada Tobie, jeśli Ci wytoczą proces o dyskryminację, bo to procesy z przeniesionym ciężarem winy. A więc to nie pracownik udowadnia, że dyskryminowałaś, ale Ty udowadniasz, że nie dyskryminowałaś. Nie będę polemizowała z tym, kogo uznawałaś za najlepszego pracownika, ale jestem zdania, że wśród każdej grupy wyznaniowej możesz się nieźle naciąć.
Odświeżę temat, chociaż dość dawno został założony ale interesuje mnie kwestia odnośnie tych testów o których wspominałaś.
Czy zdecydowałaś się na nie? Proszę powiedz jak wygląda u Ciebie sytuacja z pracownikami, czy masz dużą rotację?
Wydaje mi się, że pomimo sporego bezrobocia, ciężko jest znaleźć dobrego pracownika...
Pozdrawiam
Aneta
Wydaje mi się, że pomimo sporego bezrobocia, ciężko jest znaleźć dobrego pracownika...
Pozdrawiam
Aneta
Pomijając wszystko inne mam wrażenie że my w Polsce jesteśmy jakoś inaczej wychowywani... Moze teraz jest jakoś inaczej,ale pokolenie 30+ i wzwyż było wychowywane na szare mrówy które będą robiły swoje i nie wyrózniały się z tłumu... Ja mam wyższe wykształcenie, plus jeszcze parę podyplomowych certyfikatów, jestem pracowita, odpowiedzialna, nie spóźniam się do pracy, jestem uczciwa itp a jednak na wszystkich testach kompetencji polegam sromotnie... No bo tak zupełnie szczerze a uczciwie, w trudnych sytuacjach nie radzę sobie ani trochę... I jak tak popatrzę ogólnie to generalnie Anglicy kimkolwiek by nie byli z wykształcenia radzą sobie z tym znacznie lepiej od Polaków.
Odświeżę temat, chociaż dość dawno został założony ale interesuje mnie kwestia odnośnie tych testów o których wspominałaś.
Czy zdecydowałaś się na nie? Proszę powiedz jak wygląda u Ciebie sytuacja z pracownikami, czy masz dużą rotację?
Wydaje mi się, że pomimo sporego bezrobocia, ciężko jest znaleźć dobrego pracownika...
Pozdrawiam
Aneta
Jakie cechy według ciebie powienien posiadać dobry pracownik?
Jak to czytam to aż mi żal. Na stanowisko sprzedawcy takie rzeczy . Wiec nic dziwnego że tak ciężko znaleśc pracownika. Jak nie da się szansy osobie ktora chce naprawdę pracowac, ktora może sie jakos wykazac tylko jakies głupie testy robic. Jasnw że nie ma dobrego pracownika skoro szukacie jakiegos doktora a najlepiej jak by pracował za darmo. Miał kilka fakultetów, znał kilka języków i jeszcze był młody a najlepiej jak by nie chciał załozyc rodziny.
Jak to czytam to aż mi żal. Na stanowisko sprzedawcy takie rzeczy . Wiec nic dziwnego że tak ciężko znaleśc pracownika. Jak nie da się szansy osobie ktora chce naprawdę pracowac, ktora może sie jakos wykazac tylko jakies głupie testy robic. Jasnw że nie ma dobrego pracownika skoro szukacie jakiegos doktora a najlepiej jak by pracował za darmo. Miał kilka fakultetów, znał kilka języków i jeszcze był młody a najlepiej jak by nie chciał załozyc rodziny.
Dussia,nie doktora właśnie tylko kogoś kreatywnego kto sobie poradzi z trudnym klientem...
Ja mam studia, wykształcenie podyplomowe, znam co najmniej 1 język (poza polskim), nie mam rodziny i mi już nie grozi (w każdym razie nie dzieci) i kicha, strasznie mi cięzko znaleźć pracę... Nawet eutanazji, katolickie bandziory, nie chcą zalegalizować...
Obecnie prowadzę rekrutację do prostych prac biurowych (m in. redagowania korespondencji). Przyszło prawie 200 CV... Z czego wybrałam tylko kilkanaście osób, których CV ładnie się prezentowało. Cała reszta wyglądała jak pisana na kolanie. Jak ktoś się nie przykłada do zrobienia dobrego CV to swojej pracy też raczej dobrze nie będzie wykonywał.
Obecnie prowadzę rekrutację do prostych prac biurowych (m in. redagowania korespondencji). Przyszło prawie 200 CV... Z czego wybrałam tylko kilkanaście osób, których CV ładnie się prezentowało. Cała reszta wyglądała jak pisana na kolanie. Jak ktoś się nie przykłada do zrobienia dobrego CV to swojej pracy też raczej dobrze nie będzie wykonywał.
Zgadzam się a już kwestia tego, że ściągają z internetu gotowe schematy i czasami zapomni się coś wykasować, poprawić jest przerażająca! a później płacz, że pracy nie ma, no nie ma jak się nie przyłożysz!
Mokkasynka - prawda, również u mnie mniej niż 10% CV było bez żadnych zastrzeżeń.
Brzydulla - sugerujesz, że powinnam rozglądać się w UK za pracownikami?:)
KGB - jestem pewien, że nie powinien olewać pracy.
Przytoczę tu pewną historię. Korzystałam kiedyś z oferty firmy Headhunterskiej która wynalazła mi przedstawiciela handlowego.
Nie naciskam pracowników, wychodzę z założenia (wymagam), że osoba mająca wytyczne (konkretne założenia) jest w stanie rozplanować działania tak, aby działać najefektywniej.
Wspomniany wcześniej przedstawiciel, nie pojawił się w przeciągu kilku dni w biurze. Zero kontaktu, nic. Telefonu oczywiście nie odbierał. W samochodzie montowane są GPSy, więc było wiadomo gdzie przebywa.
Okazało się, że bez niczego, ot tak sobie pracownik wziął kilka dni wolnego na remont w domu, bez słowa...
Oczywiście według jego mniemania nic się nie stało.
Dla mnie nie ma nic gorszego, niż olewanie pracy. Czy to praca w sklepie, na budowie, w kwiaciarni, w banku itd.
Jeśli ktoś siedzi w sklepie i zamiast zająć się czymkolwiek, aby spożytkować czas na pracę, a nie granie na telefonie, jak zresztą jedna osoba u nas która wysyłała smsy na chomik.pl ze służbowego telefonu...
Ręce opadają ...
Dussia - to nie tak, nawet w przypadku części osób, większe doświadczenie będzie przemawiało za odrzuceniem CV. Zależnie od stanowiska, ale osoba zatrudniona poniżej swoich kwalifikacji będzie szukać pracy dalej.
Brzydulla - sugerujesz, że powinnam rozglądać się w UK za pracownikami?:)
Już łatwiej chyba przenieśc biznes do UK.
Dussia - to nie tak, nawet w przypadku części osób, większe doświadczenie będzie przemawiało za odrzuceniem CV. Zależnie od stanowiska, ale osoba zatrudniona poniżej swoich kwalifikacji będzie szukać pracy dalej.
Niekoniecznie.
Ja doszłam do takiego etapu w życiu że poszukuję czegoś spokojnego, w biurze, bez konieczności spotykania zbyt wielu obcych osób. Nie ma siły, będzie poniżej moich kwalifikacji. Jestem spokojna, punktualna, obowiązkowa i nadaję się do takiej pracy. No ale jak mnie będą dyskwalifikować na w/w podstawie to przeżyję resztę życia na zasiłkach...
Dussia - to nie tak, nawet w przypadku części osób, większe doświadczenie będzie przemawiało za odrzuceniem CV. Zależnie od stanowiska, ale osoba zatrudniona poniżej swoich kwalifikacji będzie szukać pracy dalej.
Niekoniecznie. Jak napisała przedmówczyni z własnego doświadczenia są ludzie, którzy szukają pracy poniżej kwalifikacji na stałe.
Mam koleżankę po bankowości, która pracuje w sklepie spożywczy i jej to odpowiada, choć długo szukała mając studia wyższe i doświadczenie w banku. Nikt jej nie chciał, bo patrzył (zapewne) na to tak jak ty.
Drugi przykład kolega magister inżynier po 4 latach w zawodzie zapragnął pracy w sprzedaży. Cofnął się i zaczął od call centre, a dziś ma już własną firmę i jest świetnym sprzedawcą (zarabia całkiem sporo).
Sama też nie wiem, czy całe życie będę chciała spędzić w dziale, w którym pracuje. Na razie mnie to interesuje, ale może kiedyś przestanie. Wybieram się na kurs zdobienia paznokci i robię studia filologiczne. Jestem ciekawa jak spojrzeli by na mnie pracodawcy, gdybym nagle chciała pracować jako "tipserka", bo i tak mam pokręconą ścieżkę zawodową.
18 2013-02-14 00:19:21 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-02-14 00:23:07)
Po kilku latach doświadczenia wiem, że nie do końca są ważne kwalifikacje zawodowe, a dużą rolę odgrywają predyspozycje organizacyjne i osobowościowe. Dlatego spam to nie tylko dokładne przewertowanie CV, ale także przeprowadzenie kilku testów. Niestety ludzie kłamią w swoich dokumentach aplikacyjnych. Często oszukują w kwestii wykształcenia i umiejętności. Naiwni Ci, którzy wierzą, że to nie wyjdzie na jaw.
Post edytowany ze względu na naruszenie regulaminu forum
Ja mam bardzo duże doswiadczenie w handlu. Jestem bardzo kreatywna i mam wiee pomysłów..... ale.... no włsanie. Znam bardzo dobrze jeden język obcy i co z tego. Usłyszałam że do pracy w sklepoie mam za duże kwalifikacje bo będę chciała na pewno czegoś więcej po dłuższej pracy albo zaraz odejdę, a do innej pracy np prostej biurowej mam za małe kwalifikacje no i niestety jestem w ciąż w jej poszukiwaniu, bo nie nadaje się nigdzie. Moje CV jest napisane dobrze bo byłam juz u doradcy zawodowego i nawet u psychologa w zwiazku z tym dlaczego jest tak ciezko znaleść mi prace. Przez chwilę na zastępstwo pracowałam w budce co sprzedają jajka i tam córka właścicielki jak zobaczyła moje CV to powiedziała od razu że nie warto mnie zatrudniać bo zaraz zostawię tą pracę bo znam dobrze inny język
. Pracowałam tam dzięki znajomej bo jednak mnie poleciła. W sumie na to wychodzi, że nie wiadomo co napisać w tym CV , bo nie jestem w stanie przewidzieć czego oczekuje pracodawca. Czy moje doświadczenie będzie za małe albo za duże. powiedzcie mi teraz co znaczy że mam szukac pracy poniżej kwalifikacji? Bo wychodzi na to że sprzątaczką powinnam zostać- czego nigdy w życiu nie zrobie- prędzej bym wolała zarabiać na......d.... Ale to inna historia
Ja mam bardzo duże doswiadczenie w handlu. Jestem bardzo kreatywna i mam wiee pomysłów..... ale.... no włsanie. Znam bardzo dobrze jeden język obcy i co z tego. Usłyszałam że do pracy w sklepoie mam za duże kwalifikacje bo będę chciała na pewno czegoś więcej po dłuższej pracy albo zaraz odejdę, a do innej pracy np prostej biurowej mam za małe kwalifikacje no i niestety jestem w ciąż w jej poszukiwaniu, bo nie nadaje się nigdzie. Moje CV jest napisane dobrze bo byłam juz u doradcy zawodowego i nawet u psychologa w zwiazku z tym dlaczego jest tak ciezko znaleść mi prace. Przez chwilę na zastępstwo pracowałam w budce co sprzedają jajka i tam córka właścicielki jak zobaczyła moje CV to powiedziała od razu że nie warto mnie zatrudniać bo zaraz zostawię tą pracę bo znam dobrze inny język
. Pracowałam tam dzięki znajomej bo jednak mnie poleciła. W sumie na to wychodzi, że nie wiadomo co napisać w tym CV , bo nie jestem w stanie przewidzieć czego oczekuje pracodawca. Czy moje doświadczenie będzie za małe albo za duże. powiedzcie mi teraz co znaczy że mam szukac pracy poniżej kwalifikacji? Bo wychodzi na to że sprzątaczką powinnam zostać- czego nigdy w życiu nie zrobie- prędzej bym wolała zarabiać na......d.... Ale to inna historia
Dussia a co chciałabyś robić ? w jakim kierunku szukasz ? jeśli byłaś u doradcy zawodowego to pewnie ustaliliście jakąś ścieżkę kariery ? co powiedział psycholog, czy określił twoje predyspozycje zawodowe ?
Pisząc CV , albo nie może inaczej. Czytając ogłoszenia skupiasz się na tym co chce pracodawca i co możesz mu zaoferować, świetnie że masz dużo umiejętności - ale powtarzam to ciągle, każdą z nich należy wyeksponować w odpowiedni sposób. Masz doświadczenie w handlu, CV stało się taką pewnego rodzaju ulotką - należy się dobrze "sprzedać".
Czy masz szukać pracy poniżej swoich kwalifikacji ? to wszystko zależy co chcesz osiągnąć i dokąd zmierzasz. Jaki jest cel, co chcesz robić ?
Ja chce tylko pracować żeby zarobic na chleb? Nie mam wielkich wymagań. Doradca nic mi nie powiedział o ścieżce kariery. A psycholog mówił o mojej rodzinie.... ech jakies to głupie wszystko. Pracy szukam gdzie się da, ale jednak jak widać się nie da
Szukam pracy w sklepach- nie spożywczych i mięsnych, chociaż wcale nie chciała bym tego robic, ale najwieksze doświadczenia mam w handlu. Nie mogę szukać innej ponieważ bez doświadczenia nigdzie mnie nie wezmą. Tak więc kółko się zamyka i zostaje szukanie tylko w handlu.
Dussia pozwoliłam sobie wysłać do ciebie wiadomość e-mail.
A co do pytania tytułowego. Często korzysta się z metody "poleceń" czy tam "znajomości".
Jak wynika z waszych doświadczeń , czy osoby " z polecenia" faktycznie lepiej się sprawdzają ?
Ja mam bardzo duże doswiadczenie w handlu. Jestem bardzo kreatywna i mam wiee pomysłów..... ale.... no włsanie. Znam bardzo dobrze jeden język obcy i co z tego. Usłyszałam że do pracy w sklepoie mam za duże kwalifikacje bo będę chciała na pewno czegoś więcej po dłuższej pracy albo zaraz odejdę, a do innej pracy np prostej biurowej mam za małe kwalifikacje no i niestety jestem w ciąż w jej poszukiwaniu, bo nie nadaje się nigdzie. Moje CV jest napisane dobrze bo byłam juz u doradcy zawodowego i nawet u psychologa w zwiazku z tym dlaczego jest tak ciezko znaleść mi prace. Przez chwilę na zastępstwo pracowałam w budce co sprzedają jajka i tam córka właścicielki jak zobaczyła moje CV to powiedziała od razu że nie warto mnie zatrudniać bo zaraz zostawię tą pracę bo znam dobrze inny język
. Pracowałam tam dzięki znajomej bo jednak mnie poleciła. W sumie na to wychodzi, że nie wiadomo co napisać w tym CV , bo nie jestem w stanie przewidzieć czego oczekuje pracodawca. Czy moje doświadczenie będzie za małe albo za duże. powiedzcie mi teraz co znaczy że mam szukac pracy poniżej kwalifikacji? Bo wychodzi na to że sprzątaczką powinnam zostać- czego nigdy w życiu nie zrobie- prędzej bym wolała zarabiać na......d.... Ale to inna historia
A może do sklepu z jajkami nie pisz że znasz dobrze język?
24 2014-12-04 14:40:30 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2014-12-05 14:01:10)
Mi się wydaje, że o ile mamy możliwość sami poznać pracownika w naturalnych sytuacjach takich jak AC to świetnie, ale czasami nie mamy takiej możliwości (np gdybym u siebie w pracy wszystkich miała rekrutować osobiście to nie zdążyłabym zrobić niczego poza rekrutacją ;>). Dobrą opcją jest albo wzajemne polecanie pracowników w firmie albo skorzystanie z jakiejś agencji pracy (ponieważ mieszkam w Krakowie, to wybrałam spam) i to jest zwłaszcza korzystne, jak szukamy kogoś do pracy tymczasowej albo chcemy mieć pewność, że to absolutnie najlepszy kandydat.