Witam jestem tutaj nowy. Mam pewien problem, 2 lata temu poznałem pewną dziewczynę z ktorą pisałem z ponad rok. Nie ukrywam że wiadomości było dość sporo. Pisaliśmy prawie codzinnie, także rozmowy na Skypie sie zdażaly (niektóre, aż do 4 w nocy). Z początku naszej znajomości więcej ze mną w "realu" rozmawiała, spędzała czasu. Teraz nasz kontakt sie urwał, nie piszemy ze sobą/gadamy na skypie, chociaż widzimy sie na co dzień. Podczas zwykłej rozmowy próbuje mnie wkurzyć. W sumie nigdy nie pochwaliła mnie, nie doceniła.
Zawsze coś ode mnie chciała a gdy ja ją prosiłem o pomoc to tłumaczyła sie, że była zajęta. Pomimo to cały czas mam wachane uczucia co do niej. Prosze was o pomoc, ponieważ nie wiem co robić.
Serdecznie pozdrawiam.
Proponuję nie zawracać sobie głowy kimś kto interesuje się Tobą tylko wtedy gdy czegoś potrzebuje, nie warto.
Czesc,
moze ona czekala az wezmiesz sprawy w swoje rece i zainicjujesz cos jako facet. A z tego powodu ze tak dlugo pisaliscie i spedzaliscie razem czas (zakladam na poczatku znajomosci) to ona stracila cierpliwosc i teraz Cie traktuje jako kolege. jednak 2 lata jak na podryw to troszke dlugo nie sadzisz ? Wiec albo przegiales z czasem albo ona widzi w Tobie kumpla od poczatku