Jakie jest Wasze zdanie- co jest sensem życia?
tylko i wyłącznie szczęście
tak szczęście, a szczęście jak dla mnie to przede wszystkim akceptacja siebie takim jakim się jest.
My sami nadajemy sens, dla niektorych jest to narzekanie, dla innych plotkowanie, dla jeszcze innych bieganie. Bog dal nam jakas tam ograniczona wolna wole i masz dzialac
Podobno dzieci są sensem życia
Dla każdego będzie to co innego,to trzeba ustalić sobie indywidualnie i tego się trzymać.. ![]()
Jakiegoś głębszego sensu,typu życie wieczne,moim zdaniem nie ma,chociaż dla niektórych jest....
Wielu twierdzi że celem ludzkości jest łączenie się w pary zakładanie rodziny i pielęgnowanie domowego ogniska ( słusznie - bez tego już dawno ludzka populacja by wyginęła ) Ale każdy z nas wyznaje inne wartości, każdy chce osiągnąć coś innego, każdy żyje dla kogoś lub dla czegoś.
Najwyższą wartością poprzez którą życie na sens jest na pewno miłość - Każdy z nas chce otoczyć się ludźmi którzy odwzajemniają nasze uczucia ( mąż, żona, dzieci, rodzice, rodzeństwo, przyjaciele-itd )
Wyobraźmy sobie teraz że z dnia na dzień na całym świecie nie ma żadnej osoby nam bliskiej, że zostaliśmy całkiem sami, otoczenie jest do nas negatywnie nastawione, oczywiście możemy postawić sobie na celu zmianę tego okrutnego procesu ale - ŻYCIE STRACIŁO SENS, NIE MAM NIKOGO KTO MI POMOŻE, NA NIKOGO NIE MOGĘ LICZYĆ, CZYJE SIĘ SAMOTNA I OPUSZCZONA.
Drodzy " forumowicze " Sensem życia jest jest miłość, przyjaźń i braterstwo... Każdy z nas buduje fundament swojego szczęścia, bez fundamentów "szopka" zwana życiem szybko się poskłada jak szafa z ikei...
8 2015-06-01 12:09:16 Ostatnio edytowany przez Otis (2015-06-01 12:49:45)
Dla mnie to jakość. Jakość relacji (związki miłosne są tylko tego częścią), jakość doznań, jakość snu, jakość kondycji głowy i ciała, jakość w podejściu do siebie samego (czytelność, szczerość, introspekcja). Życie nabiera wartości i daje frajdę.
Niedawno czytałam, że robiono takie badania wsród ludzi u kresu zycia. A dokładniej było napisane NA LOZU ŚMIERCI (!) i zapytano ich o rzeczy, których najbardziej żałują , że nie zrobili. Na pierwszym miejscu było to , że nie żyli tak jak chcieli z obawy przed tym co ludzie powiedzą. Z obawy o stereotypy. Kolejna rzecza było to , że załują , że nie walczyli o swoja miłość.
Może tutaj jest jakaś odpowiedz....
Sensem życia jest doświadczać i czerpać, śmiać się, poznawać... pomagać innym.
Niedawno czytałam, że robiono takie badania wsród ludzi u kresu zycia. A dokładniej było napisane NA LOZU ŚMIERCI (!) i zapytano ich o rzeczy, których najbardziej żałują , że nie zrobili. Na pierwszym miejscu było to , że nie żyli tak jak chcieli z obawy przed tym co ludzie powiedzą. Z obawy o stereotypy. Kolejna rzecza było to , że załują , że nie walczyli o swoja miłość.
Może tutaj jest jakaś odpowiedz....
no właśnie, dlatego warto robić w życiu nawet te szalone rzeczy by potem w wieku 80 lat nie żałować że się czegos nie zrobiło.
Niedawno czytałam, że robiono takie badania wsród ludzi u kresu zycia. A dokładniej było napisane NA LOZU ŚMIERCI (!) i zapytano ich o rzeczy, których najbardziej żałują , że nie zrobili. Na pierwszym miejscu było to , że nie żyli tak jak chcieli z obawy przed tym co ludzie powiedzą. Z obawy o stereotypy. Kolejna rzecza było to , że załują , że nie walczyli o swoja miłość.
Może tutaj jest jakaś odpowiedz....
Też na to gdzieś trafiłam;)
To się wpisuje w takie zdanie Marka Twaina: "Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj."
tylko i wyłącznie szczęście
A co to jest 'szczęście'?
Dzięki za odpowiedzi!
Jasne, sens jest dla każdego inny.
Chciałam poznać Wasze.
Szukam inspiracji, bo własny gdzieś zgubiłam...
15 2015-06-01 17:48:59 Ostatnio edytowany przez Colt47 (2015-06-01 17:49:57)
Szczęście to tylko nawyk. Jesteś nauczona reagować zadowoleniem na małe rzeczy od innych ludzi to będziesz szukała tego w innych. Jesteś nauczona że jesteś wiecznie niezadowolona to będziesz bardziej się przyczepiać do otoczenia jak wampir, a szczęście dla ciebie to będzie coś nierealnego. Jesteś nauczona że szczęście jest w twoim środku i sama rozdajesz go, to będziesz dopiero szczęśliwa naprawde.
Sens? Przeżyć życie jak najlepiej się da, rozwijając siebie na tyle by móc dać sobie i innym wartość.
Wszystko.
Najeść się, wyspać, wypić i zapalić ![]()
Najeść się, wyspać, wypić i zapalić
Zapomniałaś o zabawie i dupczeniu, a na końcu miłości do grobowej deski, która stworzy się na bazie tego co wypisaliśmy.
zbytdelikatna napisał/a:Najeść się, wyspać, wypić i zapalić
Zapomniałaś o zabawie i dupczeniu, a na końcu miłości do grobowej deski, która stworzy się na bazie tego co wypisaliśmy.
Nie zapomniałam.Taki jest sens życia wg mnie,proszę nic nie dodawać ![]()
Nadac sens zyciu to nadac mu jakość. Dla kazdego pewnie oznacza to co innego.
Dla mnie to - wolnosc, spokoj wewnętrzny (brak jakichś większych konfliktow wew), harmonia, piękno otoczenia, dobre relacje.
No fajne to wszystko co piszecie. Pamiętam jak onegdaj w latach nastoletnich,potrafiliśmy przez całą noc roztrząsać co jest sensem życia itd.A potem te wszystkie piękne idee sprowadzają się do jednego pragnienia i marzenia - o świętym spokoju. No cóż takie jest życie.Śmiertelna choroba przenoszona drogą płciową.Tylko i aż.
zbytdelikatna, czy mi się wydaje, czy jakas gorycz przez Ciebie przemawia? Co do czasów nastolatkow, to to wlasnie było fajne w tamtych czasach - rozmowy o sensie zycia do białego rana, walka o idealy, itd, potem ludzie jakby gnusnieja, a szkoda.
Chyba nie gorycz, tylko realizm.Nie wiem czy sami sobie nie robimy krzywdy idealizując niektóre sprawy.No ale każdy wiek ma swoje prawa i ...światopogląd.
Ale sensem życia poszczególnej jednostki? Ludzkości? Życia w sensie biologicznym?
A jaki jest sens życia pietruszki? Albo słonia w ZOO?
Moim skromnym zdaniem sens życia daje nam jedynie "pasja". Co by tą pasją nie było. Czy drugi człowiek da sens naszemu życiu? Może wyzwolić w nas chęć do życia, ale to krótkotrwałe uczucie.
Życie to nie film, nie musi miec sensu, bo w odróżnieniu od filmu życie jest prawdziwe i zawsze pozostawia po sobie ślad.
Ale sensem życia poszczególnej jednostki? Ludzkości? Życia w sensie biologicznym?
A jaki jest sens życia pietruszki? Albo słonia w ZOO?
Troche dziwne wydaje mi się to pytanie - przecież możemy mowic (na pewno) jedynie o swoim własnym zyciu. Czy dla Ciebie zycie ma sens i dlaczego.
No fajne to wszystko co piszecie. Pamiętam jak onegdaj w latach nastoletnich,potrafiliśmy przez całą noc roztrząsać co jest sensem życia itd.A potem te wszystkie piękne idee sprowadzają się do jednego pragnienia i marzenia - o świętym spokoju. No cóż takie jest życie.Śmiertelna choroba przenoszona drogą płciową.Tylko i aż.
Podpisuję się pod tym! Słucham właśnie czasem takich młodych rozważających- i to pikne, choć mało realne;)
Ale sensem życia poszczególnej jednostki? Ludzkości? Życia w sensie biologicznym?
A jaki jest sens życia pietruszki? Albo słonia w ZOO?
Iceni. Pytanie jest otwarte. Jeśli nurtuje Cię jaki jest sens słonia lub pietruszki- nie widzę problemu.
Ja to rozważam raczej z perspektywy człowieka.
Chyba nie gorycz, tylko realizm.Nie wiem czy sami sobie nie robimy krzywdy idealizując niektóre sprawy.No ale każdy wiek ma swoje prawa i ...światopogląd.
Życie jako proces pozbywania się złudzeń?;)
Życie to nie film, nie musi miec sensu, bo w odróżnieniu od filmu życie jest prawdziwe i zawsze pozostawia po sobie ślad.
Powiedziałabym odwrotnie. Film nie musi mieć dla mnie sensu. Życie tak.
Lepiej nie zastanawiać się nad sensem życia, bo można dojść do bardzo przykrych wniosków, do których ja juz niestety doszłam, wiec najlepiej wyłączyć myślenie i zająć się innymi rzeczami:)
Lepiej nie zastanawiać się nad sensem życia, bo można dojść do bardzo przykrych wniosków, do których ja juz niestety doszłam, wiec najlepiej wyłączyć myślenie i zająć się innymi rzeczami:)
A mogę spytać do jakich?;)
34 2015-06-02 17:13:25 Ostatnio edytowany przez niebieskamonika (2015-06-02 17:18:01)
Niestety nasze życie nie ma sensu,
jesteśmy tu,żeby przedłużać gatunek, po nic wiecej
niektórzy maja klawe życie, jak sie ma kase, zdrowie,młodość to jest fajnie
najszczęśliwszym czasem jest dzieciństwo, później już tylko walka o byt
Jaki sens ma zapieprzenie do 70 tki po 8-10 godzin dziennie? W pracy, której sie zazwyczaj nienawidzi, wśród ludzi na ktorych patrzec nie można
Zyjemy po to, aby nasze ciało odżywić, zapewnić mu ciepło, ubranie
plus te rozrywki dla umysłu, kino, wakacje, wyjazdy,biednych na to nie stac i siedzą w domu, płodzą dzieci-to jest rozrywka dla biednych
jednym słowem kaplica
mówiłam, żeby zbytnio nad tym nie rozmyślać;)
Iceni napisał/a:Ale sensem życia poszczególnej jednostki? Ludzkości? Życia w sensie biologicznym?
A jaki jest sens życia pietruszki? Albo słonia w ZOO?
Troche dziwne wydaje mi się to pytanie - przecież możemy mowic (na pewno) jedynie o swoim własnym zyciu. Czy dla Ciebie zycie ma sens i dlaczego.
Czy dla mnie życie ma sens? Zdefiniuj pojęcie "sens życia".
Ja po prostu żyję. ŻYJĘ. istnieję. Jestem tu i teraz. Cokolwiek nie zrobię, pomyślę, zaniecham - to będzie miało swój skutek. Jeżeli przestanę istnieć - też.
Jeżeli zostanę gwiazdą rocka - będę gwiazdą rocka, jeżeli zostanę psychopatycznym mordercą - będę nim.
Wszystko z czegoś wynika i wszystko ma jakas dalszą kontynuację - Istnienie jest sensem samo w sobie.
Jedyną sprawiedliwością naszego życia jest nasz koniec, wszyscy skończyły tak samo, bez względu na to jakimi byliśmy ludźmi, jak żyliśmy, jedyna uczciwość
Iceni - sens zycia - czyli poczucie, ze warto zyć - taką mam definicję, i, zdaje się, ze się zgadzamy w tym temacie. Nie wiemy, czy pietruszka czy słon maja swiadomosc, bo nimi nie jesteśmy, więc tym bardziej nie wiemy, co sądzą o własnej egzystencji, możemy mowic jedynie o sobie.
O to mi chodzilo ![]()
...sens życia?....miłość, religia, Bóg, osiągnięcia, cele i ich realizacja....dla każdego co innego..
"Była to jedna z głównych lekcji, jaką staruszka wyniosła ze śmierci - życie żądało od ciebie poświęceń. Jeśli nie byłeś do nich gotowy, robiło obrażoną minę i przestawało się o ciebie troszczyć. Było kapryśne, niewyrozumiałe i stronnicze. Gdyby udało ci się jakoś rzucić mu w twarz pytanie o jego sens, nie znalazłoby odpowiedzi. Sens życia bowiem zmienia się z dnia na dzień i w zależności od człowieka."
Jonathan Carroll
Ojejku dziewczyny przestańcie najeżdżać jedna na drugą, odpowiedzcie na pytania autorki, bo po to je zamieściła. Zamiast mówić, że jest dziecinna i w ogóle o takie rzeczy nie powinna pytać, i że to nieprawda co pisze, odpowiedzcie jej na pytanie dlaczego tak się dzieje, bo temat sam z siebie się nie wziął, ma jakieś swoje podstawy prawda. Pozdrawiam
Niestety nasze życie nie ma sensu,
jesteśmy tu,żeby przedłużać gatunek, po nic wiecej
niektórzy maja klawe życie, jak sie ma kase, zdrowie,młodość to jest fajnie
najszczęśliwszym czasem jest dzieciństwo, później już tylko walka o byt
Jaki sens ma zapieprzenie do 70 tki po 8-10 godzin dziennie? W pracy, której sie zazwyczaj nienawidzi, wśród ludzi na ktorych patrzec nie można
Zyjemy po to, aby nasze ciało odżywić, zapewnić mu ciepło, ubranie
plus te rozrywki dla umysłu, kino, wakacje, wyjazdy,biednych na to nie stac i siedzą w domu, płodzą dzieci-to jest rozrywka dla biednych
jednym słowem kaplica
mówiłam, żeby zbytnio nad tym nie rozmyślać;)
I jak Ty żyjesz z takim przekonaniem? To dość przytłaczające...
41 2015-06-16 09:28:31 Ostatnio edytowany przez niebieskamonika (2015-06-16 09:29:01)
Staram sie za dużo nie rozmyślać nad tymi sensami zycia, bo wtedy wychodza powyższe konkluzje he, najlepiej iśc posprzatać albo cos dobrego ugotować:) warto zająć czymś ręce, mniej sie wtedy mysli
Stworzyć potomstwo aby moje geny przetrwały.
Dla mnie sensem życia jest szeroko rozumiany rozwój - intelektualny, emocjonalny, w relacjach z ludźmi itp.
Stworzyć potomstwo aby moje geny przetrwały.
Te twoje geny są tak wyjatkowe? heh