Kolejny temat zainspirowany życiem, bo otóż dzisiaj ukroiłam sobie kawałek palca, a dokładnie ścięłam spory fragment opuszki i tak zainspirowana postanowiłam założyć temat o prawidłowym postępowaniu w przypadku różnych ran, skaleczeń, oparzeń oraz o mitach i błędach które wbrew pozorom często są popełniane, a także o tym kiedy należy udać się do lekarza, a nie radzić sobie w domowych zaciszu.
Punkt najważniejszy. Kiedy natychmiast należy udać się do lekarza? Kiedy rana jest głęboka, rozległa, obficie krwawi, a także wtedy gdy jest pozornie niewielka ale skaleczyliśmy się narzędziem starym, brudnym, zardzewiałym, kiedy oparzyliśmy się i oparzenie jest silne i rozległe, a tym bardziej co oczywiste, gdy w wyniku urazu utraciliśmy kawałek ciała, jak np. palec (palec zabieramy ze sobą, jeszcze się przyda
).
Drobnych otarć i skaleczeń nie musimy specjalnie pielęgnować, jeśli ranka jest drobna i nie krwawi, lepiej nawet jej nie zaklejać, ponieważ wtedy szybciej się zagoi, drobnych ran nie musimy szczególnie uporczywie dezynfekować, bo nasz organizm sam sobie z nimi poradzi.
Ran nie przemywamy spirytusem ponieważ może on uszkodzić tkanki, dodatkowo wysusza skórę, co utrudnia gojenie.
Jeśli rana nie jest na tyle duża by jechać na pogotowie, ale jednocześnie dość obficie krwawi, delikatnie ją uciskamy i jeśli zranienie dotyczy kończyny unosimy ją do góry. Jeśli rana jest głęboka, rozlazła, konieczne może być założenie szwów, obecnie w aptekach można też kupić specjalne cieniutkie plasterki które mogą przy mniej poważnych urazach za takie szwy posłużyć.
Kiedy pojawi się obrzęk, rana będzie się babrać, tzn. pojawi się wysięk, ropa, należy udać się do lekarza, bo oznacza to że doszło do zakażenia, przydatne w leczeniu ran sączących są plastry granuflex.
Oparzenia drobne, kuchenne nie wymagają interwencji lekarza, mogą jednak być bardzo bolesne, od razu po oparzeniu polewany oparzenie zimną wodą, nie minutę czy dwie, przynajmniej kilkanaście minut. Jeśli oparzenie jest spore i bolesne w aptekach dostępne są specjalne maści ułatwiające gojenie i niwelujące ból. Z dużymi oparzeniami natychmiast zgłaszamy się do lekarza, ich nieprawidłowe leczenie grozi wieloma powikłaniami.
Pomocny przy dużych ranach może być klei cyjanoakrylowy, ale w domowych warunkach nie polecam tej metody, to raczej ciekawostka i ewentualna możliwość, na wypadek gdybyśmy byli na jakimś totalnym odludziu a pod ręką akurat byłby klej ![]()
Prawidłowe opatrywanie raz i oparzeń jest bardzo ważne i zwiększa nasze szanse na uniknięcie powikłań jak i blizn, jeżeli blizna mimo to powstanie, należy pamiętać że największe szanse na jej bezinwazyjne zlikwidowanie są zaraz po jej pojawieniu się, stare blizny o wiele trudniej usunąć.
A wy jak sobie radzicie z ranami? Pamiętam jeszcze jak za czasów przedszkola rany polewało się gencjaną, ale od dawna już jej nie widziałam, jak i dzieci nią wysmarowanych.