Czy ja przesadzam? Kończyć znajomość? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy ja przesadzam? Kończyć znajomość?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 33 ]

Temat: Czy ja przesadzam? Kończyć znajomość?

Od kilku dni piszę z pewnym gościem. Wiem, ze to może za wcześnie na osądy, ale wolę dmuchać na zimne. Przy pierwszym kontakcie wymieniliśmy mnóstwo maili. Teraz gdy ja do niego napiszę, odpisuje najpierw po kilku minutach, a potem już po wielu godzinach i on pisze max 3 wiadomości w ciągu jednego dnia. Potem muszę czekać na jego odpisanie do następnego dnia itd. Wkurza mnie takie zachowanie. Skoro już jest dostępny na tym fejsie, to co za problem odpisać od razu? Może ma po prostu włączonego fb, a jest czymś zajęty? Ja tak często mam.

Inna sprawa. Znamy się z neta i on się nie kwapi, by zaproponować spotkanie. Pisze coraz krótsze wiadomości, nawet jeśli ja się rozpiszę i zostawię mu mnóstwo kwestii, o które mógłby dopytać. W końcu nie wytrzymałam i zaproponowałam spotkanie w czwartek. Odp., ze wstępnie może być, ale się jeszcze odezwie. Ciekawe kiedy, skoro dziś wtorek?

Powinnam go spławić? Skoro teraz go nie powaliłam osobowością, to wątpię, by później się coś zmieniło.A moze przesadzam i powinnam sie z nim zobaczyć? Wiem, ze przeżywam jak mrówka okres (czy jak to się tam mówiło), ale tak wiele razy się sparzyłam, ze wolę dmuchać na zimne. Poza tym z jednej strony chcę kogoś mieć, z drugiej się boję, bo zawsze trafiam na dupków.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy ja przesadzam? Kończyć znajomość?

Za duzo myslisz. Kontakt przez internet czy smsy jest totalnie inny niz na zywo i w ogole nikt nie powinien sie tym sugerowac. Takie spotkanie to tylko spotkanie nikt nie zmusza cie po 1 spotkaniu do niczego. Potraktuj to jak luzno i zobacz czy jest fajnie. Jesli nie to wtedy go "splaw".

A na dupkow trafiasz bo tacy cie kreca.

3

Odp: Czy ja przesadzam? Kończyć znajomość?

Witam.

A mogę zapytać, ile trwa u Ciebie  ta znajomość?

4

Odp: Czy ja przesadzam? Kończyć znajomość?

Coś koło tygodnia, nie więcej.

5

Odp: Czy ja przesadzam? Kończyć znajomość?
kareninka napisał/a:

Coś koło tygodnia, nie więcej.

6 Ostatnio edytowany przez kareninka (2015-05-26 23:15:34)

Odp: Czy ja przesadzam? Kończyć znajomość?
takie_tam napisał/a:

A na dupkow trafiasz bo tacy cie kreca.

Mam inną teorię. big_smile Na dupków trafiam, bo oni przy mnie stają się dupkami. Ja zwykle nie jestem wredną kur&ą, a raz trafiłam na typka, który znosił złe traktowanie, więc tym bardziej go poniewierałam z ciekawości ile wytrzyma. Zniósł nawet wyzwiska.
Ze mną aż tak fatalnie w tej materii nie jest, ale też łatwo mną manipulować niestety. Ale naiwnie wierzę, ze moze kiedyś trafię na kogoś, kto nie będzie w zły sposób wykorzystywał tego, że mi na nim zależy. Jednocześnie kontroluję się i ćwiczę asertywność, ale to by było bardzo smutne, jeżeli normalny związek naprawdę opiera się na wiecznej walce o dominację lub na dominacji i byciu poddanym.

7

Odp: Czy ja przesadzam? Kończyć znajomość?
kareninka napisał/a:

Coś koło tygodnia, nie więcej.

Czyli króciutko.

Ja kiedyś też tak miałam i wyszłam na totalną idiotkę czego Ci nie życzę.

Nauczona tym swoim desperackim zachowaniem , wiem jedno, że trzeba wyluzować, że wymiana wiadomości powinna być obustronna(chodzi o pisanie nowych wiadomości po jakimś czasie, raz Ty napisz nową wiadomość, ale potem poczekaj na Jego "krok").

Ja bym na razie nie kończyła tej znajomości, tylko bym poczekała, ponieważ niektórzy Faceci potrzebują więcej czasu.

Nie pokazuj po sobie, że Ci zależy i nie pisz jak desperatka, bo możesz przestraszyć naprawdę fajnego Faceta.

Posłuchaj "głosu" desperatki, która schrzaniła super zapowiadającą się znajomość.

8

Odp: Czy ja przesadzam? Kończyć znajomość?
Krejzolka82 napisał/a:
kareninka napisał/a:

Coś koło tygodnia, nie więcej.

Czyli króciutko.

Ja kiedyś też tak miałam i wyszłam na totalną idiotkę czego Ci nie życzę.

Nauczona tym swoim desperackim zachowaniem , wiem jedno, że trzeba wyluzować, że wymiana wiadomości powinna być obustronna(chodzi o pisanie nowych wiadomości po jakimś czasie, raz Ty napisz nową wiadomość, ale potem poczekaj na Jego "krok").

Ja bym na razie nie kończyła tej znajomości, tylko bym poczekała, ponieważ niektórzy Faceci potrzebują więcej czasu.

Nie pokazuj po sobie, że Ci zależy i nie pisz jak desperatka, bo możesz przestraszyć naprawdę fajnego Faceta.

Posłuchaj "głosu" desperatki, która schrzaniła super zapowiadającą się znajomość.

Hahaha No dzięki za rady big_smile, ale ja za nim nie latam. Piszę jedną wiadomość, potem on, potem ja i tak każdy po jednej, ale ja odpisuję po max godzinie, a nie po 12h. hmm To może jednak za nim latam... hmm I to zaproponowanie spotkania. No lipę odwaliłam.

9 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-05-26 22:27:49)

Odp: Czy ja przesadzam? Kończyć znajomość?
kareninka napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
kareninka napisał/a:

Coś koło tygodnia, nie więcej.

Czyli króciutko.

Ja kiedyś też tak miałam i wyszłam na totalną idiotkę czego Ci nie życzę.

Nauczona tym swoim desperackim zachowaniem , wiem jedno, że trzeba wyluzować, że wymiana wiadomości powinna być obustronna(chodzi o pisanie nowych wiadomości po jakimś czasie, raz Ty napisz nową wiadomość, ale potem poczekaj na Jego "krok").

Ja bym na razie nie kończyła tej znajomości, tylko bym poczekała, ponieważ niektórzy Faceci potrzebują więcej czasu.

Nie pokazuj po sobie, że Ci zależy i nie pisz jak desperatka, bo możesz przestraszyć naprawdę fajnego Faceta.

Posłuchaj "głosu" desperatki, która schrzaniła super zapowiadającą się znajomość.

Hahaha No dzięki za rady big_smile, ale ja za nim nie latam. Piszę jedną wiadomość, potem on, potem ja i tak każdy po jednej, ale ja odpisuję po max godzinie, a nie po 12h. hmm To może jednak za nim latam... hmm I to zaproponowanie spotkania. No lipę odwaliłam.

Ja tylko Ci napisałam , jaką ja głupotę zrobiłam i nie  chciałabym, żebyś Ty popełniła ten sam błąd, bo jak ja sobie o tym przypomnę nawet teraz to jest mi cholernie wstyd... .

U mnie było zajebiście na początku, Facet marzenie z wyglądu, zajebiście mi się z Nim pisało, nie "słodził" mi jak inni, aczkolwiek był dżentelmenem a zarazem konkretnym facetem. I też czasem nie pisał chociaż był na portalu, no to raz nie wytrzymałam i Mu takie bzdury napisałam, a On super się zachował i dalej pisaliśmy. Do czasu... .

Niektórzy Faceci wolą sami zaproponować spotkanie, nie lubią jak kobiety "wychodzą" z inicjatywą.

Poczekaj. Na pewno lepiej zrobisz jak się nie odezwiesz, niech teraz On coś napisze pierwszy. Poczekaj na Jego wiadomość dotyczącą spotkania.

10

Odp: Czy ja przesadzam? Kończyć znajomość?
kareninka napisał/a:

Mam inną teorię. big_smile Na dupków trafiam, bo oni przy mnie stają się dupkami. Ja zwykle nie jestem wredną kur&ą, a raz trafiłam na typka, który znosił złe traktowanie, więc tym bardziej go poniewierałam z ciekawości ile wytrzyma. Zniósł nawet wyzwiska.
Ze mną aż tak fatalnie w tej materii nie jest, ale też łatwo mną manipulować niestety. Ale naiwnie wierzę, ze moze kiedyś trafię na kogoś, kto nie będzie w zły sposób wykorzystywał tego, że mi na nim zależy. Jednocześnie kontroluję się i ćwiczę asertywność, ale to by było bardzo smutne, jeżeli normalny związek naprawdę opiera się na wiecznej walce o dominację lub na dominacji i byciu podwładnym.

Heh zabawne jest to co piszesz. Naprawde poprawilo mi to chumor.
Bardzo fajnie ze chcesz rozwijac umiejetnosc samoswiadomosci, wiec predzej czy pozniej dojdziesz do pewnej poprawy. Poradze tylko ze sa faceci ktorzy moga zniesc wiele... ale od czasu do czasu musisz dac cos odsiebie, cos w zamian a nie tylko walic ciosami i patrzec kiedy padna. Bo w przyrodzie musi byc balans!!!! Inaczej rozwalisz kazdy zwiazek.

A jesli chodzi o ta konkretna sytacje to sie nie spinaj... tylko tyle.
Pozdrawiam

11

Odp: Czy ja przesadzam? Kończyć znajomość?

Ja bym trochę wyluzowała i ochłonęła.
To dopiero tydzień.
Daj się tej znajomości trochę rozkręcić;)

I z doświadczenia- nie angażuj się tak mocno, mocno. Bo jak coś pójdzie nie po myśli, to będzie du**;)

12 Ostatnio edytowany przez piroman1981 (2015-05-26 23:40:07)

Odp: Czy ja przesadzam? Kończyć znajomość?

Nie chce się spotykać to niech wypier..la. Nigdy nie zrozumiem ludzi którzy "klikają" zamiast się po prostu poznać. Po co wogóle tracić czas na takie pierdoły?

Znam sytuacje z jednej znajomości (a poznałem ludzi przez neta sporo) która się skończyła wielkim hukiem z mojej strony kilka lat temu. Panienka kreowała się na kogoś kto niby tam przeszedł jakieś życiowe zakręty. Pisała rozsądnie ale jedna rzecz nie dawała mi spokoju - po co pisze i poświęca co najmniej godzinę dziennie ale w weekend nie ma czasu się spotkać a ma czas latać po jakichś imprezach? Zdobyłem jej dane osobowe i poszukałem w necie trochę informacji o niej - ze społecznościówek głównie i rozmawiając przy okazji z paroma osobami które trochę z widzenia znałem na jej temat a którzy ją mieli w znajomych. Wnioski były proste - laska kreowała się na dojrzałą wrażliwą, inteligentną i dobrą duszyczkę, a pierdoliła farmazony bo brakowało po prostu jej kogoś do dojrzałych rozmów ale nie brakowało jej nikogo w jej życiu a żyła jak typowa nastolatka, tylko potrafiła narzekać na brak dojrzałości ludzi dookoła siebie (a mimo to z nimi spędzała wolny czas mogąc przecież poznać kogoś innego). Panicznie wręcz omijała temat poznania się blizej, chociaż w pewnym momencie jej ściemnianie jak zostało przeze mnie obalone bo nie trzymało się kupy - efekt był taki sam - ograniczenie pisania praktycznie do zera. Długa historia bo wisieliśmy 3 miesiace na tych mailach, wiec napisałem tylko podsumowanie, nie ma sensu się głębiej rozpisywać.

Poznasz głupiego po czynach jego - nie ważne co kto pisze i mówi, ważne co robi i jak się zachowuje. Jak koleś takie akcje uskutecznia nie mając odwagi się naprawdę pokazać, to ma podejście czysto konsumenckie i może też sporo ukrywać (wogóle może być kimś innym niż za kogo się podaje), nie możesz raczej liczyć na nic więcej, więc niech spierdala leczyć kompleksy albo szukać zastępczych znajomości z kimś innym. Internet to jedno wielkie pole iluzji kontaktu z innymi gdzie każdy może tworzyć historyjki i fałszować swój obraz - wierz tylko tym co są gotowi się spotkać jakiś tydzień max. dwa po wstępnej pisaninie. Reszta - won, bo to nie ma sensu jak chcesz poznać kogoś realnego

13

Odp: Czy ja przesadzam? Kończyć znajomość?

Piroman1981 a Ty po jakim czasie proponujesz spotkanie?

14 Ostatnio edytowany przez piroman1981 (2015-05-26 23:51:52)

Odp: Czy ja przesadzam? Kończyć znajomość?

No tak jak pisałem, im wcześniej tym lepiej. Zależy o czym gadacie, tak naprawdę to pisanie zawsze trochę inaczej wygląda niż realny kontakt, więc im szybciej tym lepiej wink net to tylko pole do zaczepienia kogoś kto chce poznać 2 osobę - a poznasz ją tylko mając kontakt realny. W każdym razie ja tak do tego podchodziłem. A po tamtej akcji o którą się wkurzyłem nieźle i podłamałem (bo wyrobiłem sobie pewien obraz tej osoby który się nagle załamał) postawiłem deadline - najdłużej 2 tygodnie (o ile nie piszemy codziennie z różnych względów) Jak zgadzały się nasze, poglady, obraz życia, priorytety, ambicje czy wzajemne żarciki to była niezła obietnica do zapoznawczo niezobowiązującej kawki czy spaceru wink chociaż różnie bardzo to potem wyglądało, nie z każdym z kim się fajnie pisało gadka łatwo szła, ale na ogół dobrze szła. W korespondencje trwające miesiącami nie bawić się nigdy bo możesz się nawet zakochać w kimś kto faktycznie nawet nie istnieje - to tak samo durrne jak zabujać się w jakimś aktorze tj. w postaci granej przez niego a przez net w ten sposób można nieświadomie popaść w coś tego typu, a emocje są - a to potrafi boleć

15

Odp: Czy ja przesadzam? Kończyć znajomość?
piroman1981 napisał/a:

No tak jak pisałem, im wcześniej tym lepiej. Zależy o czym gadacie, tak naprawdę to pisanie zawsze trochę inaczej wygląda niż realny kontakt, więc im szybciej tym lepiej wink net to tylko pole do zaczepienia kogoś kto chce poznać 2 osobę - a poznasz ją tylko mając kontakt realny. W każdym razie ja tak do tego podchodziłem. A po tamtej akcji o którą się wkurzyłem nieźle i podłamałem (bo wyrobiłem sobie pewien obraz tej osoby który się nagle załamał) postawiłem deadline - najdłużej 2 tygodnie (o ile nie piszemy codziennie z różnych względów) Jak zgadzały się nasze, poglady, obraz życia, priorytety, ambicje czy wzajemne żarciki to była niezła obietnica do zapoznawczo niezobowiązującej kawki czy spaceru wink chociaż różnie bardzo to potem wyglądało, nie z każdym z kim się fajnie pisało gadka łatwo szła, ale na ogół dobrze szła.

Jak najbardziej się z Tobą zgadzam. Internet to Internet, real to real.

A co byś zrobił, jakby Ci kobieta zaproponowała spotkanie podczas pierwszego klikania?

16 Ostatnio edytowany przez piroman1981 (2015-05-26 23:53:37)

Odp: Czy ja przesadzam? Kończyć znajomość?

He he no to zależy o czym byśmy klikali wink jak na tematy życiowe i doszłoby do sytuacji że fajnie się pisze to potraktowałbym to na zasadzie jakbym poznał ją na przystanku w całkiem przypadkowym miejscu i chciał bliżej poznać, czemu i nie? wink

17

Odp: Czy ja przesadzam? Kończyć znajomość?
piroman1981 napisał/a:

He he no to zależy o czym byśmy klikali wink jak na tematy życiowe i doszłoby do sytuacji że fajnie się pisze to potraktowałbym to na zasadzie jakbym poznał ją na przystanku w całkiem przypadkowym miejscu i chciał bliżej poznać, czemu i nie? wink

Aha. Dzięki za odp.:)

18 Ostatnio edytowany przez piroman1981 (2015-05-26 23:57:38)

Odp: Czy ja przesadzam? Kończyć znajomość?

Spox smile PS Jak gadasz z kimś o seksie i przygodach dajesz mu znać że zależy Ci na tym, jak gadasz o życiu i rzeczach z nim związanych - że zależy Ci na kimś życiowym - proste wink

19

Odp: Czy ja przesadzam? Kończyć znajomość?
piroman1981 napisał/a:

Spox smile PS Jak gadasz z kimś o seksie i przygodach dajesz mu znać że zależy Ci na tym, jak gadasz o życiu i rzeczach z nim związanych - że zależy Ci na kimś życiowym - proste wink

Proste jak budowa cepa:)

A spotkałeś się faktycznie po jednorazowym pisaniu?

20 Ostatnio edytowany przez piroman1981 (2015-05-27 00:08:10)

Odp: Czy ja przesadzam? Kończyć znajomość?
Krejzolka82 napisał/a:

Proste jak budowa cepa:)

A spotkałeś się faktycznie po jednorazowym pisaniu?

Ale co rozumiesz przez jednorazowe pisanie? Mailując to nie bo conajmniej kilka musi pójść w obie strony, a po jednorazowym klikaniu to przychodzą mi do głowy tylko czaty albo gg z losowo zaczepianymi osobami a tak nie poznawałem nigdy ludzi, za dużo opowieści o takich znajomościach usłyszałem wink

Zazwyczaj było kilka/kilkanaście maili z 2 stron i propozycja spotkania.

21 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-05-27 00:13:31)

Odp: Czy ja przesadzam? Kończyć znajomość?
piroman1981 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Proste jak budowa cepa:)

A spotkałeś się faktycznie po jednorazowym pisaniu?

Ale co rozumiesz przez jednorazowe pisanie? Mailując to nie bo conajmniej kilka musi pójść w obie strony, a po jednorazowym klikaniu to przychodzą mi do głowy tylko czaty albo gg z losowo zaczepianymi osobami a tak nie poznawałem nigdy ludzi, za dużo opowieści o takich znajomościach usłyszałem wink

Zazwyczaj było kilka/kilkanaście maili z 2 stron i propozycja spotkania.

Dobra, to może zacznijmy od początku, czy Ty pisujesz z dziewczynami na portalach randkowych?
A te e-maile to skąd?

22

Odp: Czy ja przesadzam? Kończyć znajomość?

Pisywałem też na portalach jako alternatywna metoda na poznanie kogoś tj. w czasach kiedy byłem jeszcze singlem wink

Maile, prywatne wiadomości - jak zwał tak zwał - łapiesz kogoś kto miał obiecujący opis i zaczynałeś pisać. Albo tamta osoba zaczynała - różnie to bywało wink

23

Odp: Czy ja przesadzam? Kończyć znajomość?

Eee to już chyba jest historią. On się nie odzywa... od wczoraj od 14tej. Jakoś mi się wierzyć nie chce, że jest aż tak zajęty. Skreślam typa, zresztą on mnie chyba skreślił pierwszy.

24 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-05-27 20:32:42)

Odp: Czy ja przesadzam? Kończyć znajomość?
kareninka napisał/a:

Eee to już chyba jest historią. On się nie odzywa... od wczoraj od 14tej. Jakoś mi się wierzyć nie chce, że jest aż tak zajęty. Skreślam typa, zresztą on mnie chyba skreślił pierwszy.

Ja to trochę inaczej odbieram niż Ty.
Możliwe, że się jeszcze odezwie, aczkolwiek nie jestem tego w 100 % pewna.
Po prostu nic nie rób, poczekaj na jego "ruch".
Tylko oczywiście nie czekaj nie wiadomo ile.

25

Odp: Czy ja przesadzam? Kończyć znajomość?

Widzę, że wszystkie kobitki mają podobne problemy big_smile.

Krejzolka, a co powiedziałabyś o mojej sytuacji (jak Ci się chce, zajrzyj do mojego wątku smile).

26

Odp: Czy ja przesadzam? Kończyć znajomość?

Kareninka i co odezwał się?

27

Odp: Czy ja przesadzam? Kończyć znajomość?

Nieee. Ale jakoś nad tym nie ubolewam. Nie chce to łaski bez. Ja nie mam problemu ze znajdywaniem sb faceta. big_smile

28

Odp: Czy ja przesadzam? Kończyć znajomość?
kareninka napisał/a:

Nieee. Ale jakoś nad tym nie ubolewam. Nie chce to łaski bez. Ja nie mam problemu ze znajdywaniem sb faceta. big_smile

Bardzo mądra postawa:)

P.S. A mówi się, że to babki są jakieś niezdecydowane i "bawią" się facetami... .

29

Odp: Czy ja przesadzam? Kończyć znajomość?
Krejzolka82 napisał/a:
kareninka napisał/a:

Nieee. Ale jakoś nad tym nie ubolewam. Nie chce to łaski bez. Ja nie mam problemu ze znajdywaniem sb faceta. big_smile

Bardzo mądra postawa:)

P.S. A mówi się, że to babki są jakieś niezdecydowane i "bawią" się facetami... .

Dzięki smile

30

Odp: Czy ja przesadzam? Kończyć znajomość?
kareninka napisał/a:

Nieee. Ale jakoś nad tym nie ubolewam. Nie chce to łaski bez. Ja nie mam problemu ze znajdywaniem sb faceta. big_smile

Mniemanie to masz o sobie. Tylko znaleźć faceta to jedno, a czy taka pewna siebie jesteś w znajdowaniu miłości? Bo chyba o to chodzi.

31

Odp: Czy ja przesadzam? Kończyć znajomość?

Jak to się mówi, nie liczy się ilość a jakość smile

32

Odp: Czy ja przesadzam? Kończyć znajomość?
Wyspianski napisał/a:
kareninka napisał/a:

Nieee. Ale jakoś nad tym nie ubolewam. Nie chce to łaski bez. Ja nie mam problemu ze znajdywaniem sb faceta. big_smile

Mniemanie to masz o sobie. Tylko znaleźć faceta to jedno, a czy taka pewna siebie jesteś w znajdowaniu miłości? Bo chyba o to chodzi.

A to jaka ma być?
Ma się załamać bo jakiś Facet nie chcę kontynuować znajomości?

33

Odp: Czy ja przesadzam? Kończyć znajomość?
Wyspianski napisał/a:
kareninka napisał/a:

Nieee. Ale jakoś nad tym nie ubolewam. Nie chce to łaski bez. Ja nie mam problemu ze znajdywaniem sb faceta. big_smile

Mniemanie to masz o sobie. Tylko znaleźć faceta to jedno, a czy taka pewna siebie jesteś w znajdowaniu miłości? Bo chyba o to chodzi.

Przecież się teraz wieszać nie będę, bo jakiś obcy facet przestał do mnie pisać. big_smile
Jak się ma problemy ze znalezieniem faceta, to o miłość też raczej ciężko.

Posty [ 33 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy ja przesadzam? Kończyć znajomość?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024