Od kilku dni piszę z pewnym gościem. Wiem, ze to może za wcześnie na osądy, ale wolę dmuchać na zimne. Przy pierwszym kontakcie wymieniliśmy mnóstwo maili. Teraz gdy ja do niego napiszę, odpisuje najpierw po kilku minutach, a potem już po wielu godzinach i on pisze max 3 wiadomości w ciągu jednego dnia. Potem muszę czekać na jego odpisanie do następnego dnia itd. Wkurza mnie takie zachowanie. Skoro już jest dostępny na tym fejsie, to co za problem odpisać od razu? Może ma po prostu włączonego fb, a jest czymś zajęty? Ja tak często mam.
Inna sprawa. Znamy się z neta i on się nie kwapi, by zaproponować spotkanie. Pisze coraz krótsze wiadomości, nawet jeśli ja się rozpiszę i zostawię mu mnóstwo kwestii, o które mógłby dopytać. W końcu nie wytrzymałam i zaproponowałam spotkanie w czwartek. Odp., ze wstępnie może być, ale się jeszcze odezwie. Ciekawe kiedy, skoro dziś wtorek?
Powinnam go spławić? Skoro teraz go nie powaliłam osobowością, to wątpię, by później się coś zmieniło.A moze przesadzam i powinnam sie z nim zobaczyć? Wiem, ze przeżywam jak mrówka okres (czy jak to się tam mówiło), ale tak wiele razy się sparzyłam, ze wolę dmuchać na zimne. Poza tym z jednej strony chcę kogoś mieć, z drugiej się boję, bo zawsze trafiam na dupków.