Witam
Mam takie pytanie dlaczego przyciągam pewien gatunek dziewczyn który zaraz przedstawię. Osobiście nie latam za dziewczynami bo uważam, że zakochać się najlepiej z przypadku na co mam wiele potwierdzeń i po prostu żyje swoim życiem ale....mam dość duże powodzenie itp. ale patrząc tak z boku największy odsetek wśród tych dziewczyn to takie przysłowiowe "lalki" z którymi choćbym chciał nie czuje czegoś abym miał się starać. Są to dziewczyny które bardzo dbają o swój wygląd, o ubiór, o ploty, o imprezy, o zainteresowanie innymi, jak najmniej o naukę, o ciężką prace bo zazwyczaj wszystko mają, ich zasady są dość ograniczone, ciężko z nimi o rozmowy na poważniejsze tematy, podsumowując są tylko dobre do pośmiania się i tyle. Nie raz dawały mi do zrozumienia, jak wspominałem w innym temacie, że moje zachowanie jest dziwne bo je olewam i nie staram się o ich względy jak tabun innych chłopaków i to ja je "zmuszam" to wysiłku żebym się nimi zainteresował. Jedyny ich plus to, że czasami cieszą oko jak się ładnie wystroją nic więcej. Natomiast wśród tych wszystkich moich "koleżaneczek" i innych brak normalnych dziewczyn, z przeciętną urodą którym w staromodnej spódnicy jest ładnie, które lubią się czasami napracować, normalnie pogadać i pośmiać bez tych wszystkich grymasów i podtekstów, które mają jakieś swoje zasady itp.
Nie wiem co ja takie robię, że w większości przyciągam i mam powodzenie tylko u takich jakie opisałem. Nie wyglądam źle, uprawiam sport, uczę się, dbam o swój rozwój, mam stałe i twarde zasady, nie pije, nie pale, dużo się śmieje i mam poczucie humoru, mam cięty język, ubieram się trochę lepiej niż przeciętny chłopak w moim wieku, nie chodzi, że bogaciej ale w danym stylu i zadbanie, czasami trochę z pazurem jak rockmen. Wielu ludzi uważa mnie za dobrego i porządnego człowieka u których mam szacunek i również nie mam problemu żeby nawiązywać znajomości ale co jest we mnie takiego, że przyciągam "lalki" które miłują się w modelach, plotach, ciuchach i klubach do których nie chodzę a brak mi takich które są po prostu normalne.
Nie wiem czy mam coś zmienić w sobie ?
przyczyn moze byc wiele ...i niekoniecznie na poziomie swiadomosci.Moze byc tak,ze gdzies tam w srodku wlasnie ten typ Cie ....kreci-choc mozesz tej mysli nie dopuszczac.Faktem jest rowniez,ze "typ Barbie"jest dosc powszechny,a glupota,nijakosc ,bezmyslnosc-trendy.Poniewaz jest wiele dziewczyn,ktore nie posiadaja glebszych przemyslen i wiekszych wartosci,jest spore prawdopodobienstwo ,ze trafisz na taki typ.
nie zmieniaj siebie, zmień środowisko.
zauważ dobre strony. Lepiej mieć powodzenie u takich jak nie mieć powodzenia u żadnych ![]()
porządne kobiety się za facetami nie uganiają, a przynajmniej nie próbują na siebie zwrócić uwagi w taki sposób jak opisałeś
hehe- nie znam cie, wiem tylko to co sobie pisales..
wspominales, ze stosujesz gierki, "olewanie", zeby wymusic zainteresowanie dziewczyny.
na prawde sadzisz, ze inteligentna, poukladana dziewczyna da sie przyciagnac takim zachowaniem?
droga selekcji, kreca sie wokol ciebie te puste...
piszesz o tym jak wygladasz, jak sie ubierasz, wartosciowa dziewczyna zwrocilaby uwage na to co masz w glowie, co soba reprezentujesz, jakie masz podejscie do zycia i do kobiet- nie na ciuch.
nie traktuj tego jako krytyke, to tylko wnioski na podstawie tego, co tu pisales. nie znam cie, wiec nie moge oceniac co robisz i co masz w glowie, ale skutek twojego podejscia mowi sam za siebie.
5 2015-05-19 17:53:05 Ostatnio edytowany przez Czarnaczarna (2015-05-19 17:55:19)
Może twoim problemem jest, że dobrze wyglądasz i sprawiasz wrażenie zadziornego (trochę na rockmena).
"Lalki" jak się przyzwyczaiły do adoracji, a jej od Ciebie nie dostają, to mogą mieć chęć sobie coś udowodnić próbując Cię sobą zainteresować. Te "normalne" mają to raczej w poważaniu głębszym.
Tylko gwoli ścisłości: te co je chcesz Cię nie chcą, czy po prostu się nie pchają Ci w ramiona? Bo jak się nie pchają to może dlatego, że nie mają czasu na pierdoły (wyrywanie facetów)?
Albo stwierdzają, że jak koszujesz wszystkie miss gorzowa, to one w ogóle nie mają szans.
6 2015-05-19 18:01:18 Ostatnio edytowany przez janis1609 (2015-05-19 18:02:58)
Normalne, ułożone dziewczyny raczej nie okazują facetom swojego zainteresowania.
"Lalki" są przyzwyczajone do tego, ze są adorowane przez facetów, więc Twoja postawa je intryguje i kręcą się koło Ciebie.
Poza tym takie laski też raczej trzymają sie w swoim gronie i nie kolegują się z mniej wystrzałowymi dziewczynamim, także koło się zamyka.
Zmień środowisko i wyjdź z inicjatywą. Jest mała szansa, że taka skromna dziewczyna, o której mówisz będzie Cie jawnie podrywała czy "zakręcała się" koło Ciebie.
Z tym olewaniem to nie jest tak, że ja to stosuje po prostu ja się tak zachowuje, że jak jakaś się mną od razu interesuje to ja również mam to w tzw. "głębszym poważaniu"
Spotkałem może tylko jedną porządną, normalną dziewczynę do której mógłbym coś poczuć ale zepsułem to tylko przez własną otwartość i wyluzowanie.
A opisałem cechy zewnętrzne i takie pobieżne ponieważ tylko to się na początku widzi nikt nie może mnie ocenić od razu jak mnie widzi jaki jestem naprawdę w środku.
Zastanowiłem się nad tym ponieważ mój znajomy no nie wiem jak to opisać żeby było grzecznie ale on zachowuje się podobnie jak ja, może czasami trochę sztywniej, a z tego cech które widzi się na początku to ubiera się no gorzej i wyglądem też nie grzeszy nie wiem jak ja....ale on nie miał problemu, żeby spotkać taką normalną dziewczynę, nie lalkę a ja mam z czego wybierać a zarazem z niczego...
8 2015-05-19 19:10:08 Ostatnio edytowany przez Szarlotkanagorąco (2015-05-19 19:10:55)
Normalne, ułożone dziewczyny raczej nie okazują facetom swojego zainteresowania.
"Lalki" są przyzwyczajone do tego, ze są adorowane przez facetów, więc Twoja postawa je intryguje i kręcą się koło Ciebie.
Jest mała szansa, że taka skromna dziewczyna, o której mówisz będzie Cie jawnie podrywała czy "zakręcała się" koło Ciebie.
Dokładnie. Normalna,przeciętna dziewczyna, nie będzie się pierwsza wdzięczyć do faceta.
Zastanowiłem się nad tym ponieważ mój znajomy no nie wiem jak to opisać żeby było grzecznie ale on zachowuje się podobnie jak ja, może czasami trochę sztywniej, a z tego cech które widzi się na początku to ubiera się no gorzej i wyglądem też nie grzeszy nie wiem jak ja....ale on nie miał problemu, żeby spotkać taką normalną dziewczynę, nie lalkę a ja mam z czego wybierać a zarazem z niczego...
Facet, który wygląda gorzej musi wysilić się więcej i twój kolega pewnie się wysilał, to znalazł sensowną, która to doceniła.
A Ty jesteś przystojniaczkiem(jeśli puste latają za Tobą , to na pewno jesteś, bo one tylko za takimi latają),który czeka na oklaski i że dziewczyna się nim pierwsza zainteresuje. Czyli z Ciebie taka panienka...trochę. Bez inicjatywy tzn. jaj, i polotu ale z fajną fryzurą, w ładnej koszulce i bucikach. No to, co w tym dziwnego,że takie właśnie żeńskie twoje odpowiedniki się Tobą interesują?
Skup się na sobie, kochaj siebie itd
ciesz się życiem, po prostu uwierz że to co najlepsze przed Tobą. Ja długo trafiałam na takich gości że nie będę opisywać, aż w końcu bardzo niespodzianie poznałam kogoś kto trafił do mojego serduszka
co będzie dalej czas pokaze ale póki co jestem szczęśliwa. Przyciągasz takie osoby, bo teraz nie jest łatwo ani o dobrą przyjaciółkę, ani o chłopaka czy dziewczynę tymbardziej, ale jest to możliwe:) cierpliwości i powodzenia ![]()
Kochaj siebie a wieczorami wyobrażaj sobie jaka miałaby być ta Twoja dziewczyna
i wysyłaj marzenia w wszechświat
On zajmie się resztą
mówię CI :)glowa do góry ![]()
Obawiam sie,ze temat pomalu zostaje splaszczany...Tak jakby wyglad czlowieka byl jedynym kryterium....Wszyscy pisza tylko o wygladzie.Kobieta moze wygladac jak lalka i czytac Schopenhauera.Moze tez byc tak ,ze wyglada jak przykladna bibliotekarka ,a czyta Harleqiny-i tak bywa.Dlatego wokol wygladu nie powinien raczej krecic sie temat.
Ja ubieram się przeciętnie. Jeansy, bluzki, sportowe kurtki. Jestem przeciętną kobietą z wyglądu, choć mogę się podobać. Mężczyźni "twojego pokroju" nigdy się mną nie interesują. Ja też jak widzę, kogoś w tych" bucikach idealnie pasujących do koszulki" to jakoś tak od razu włącza mi się przycisk "nie moja bajka".
Nie chcę przez to powiedzieć, że dbanie o siebie jest złe. Ale u takich "przeciętnych" dziewczyn taki mechanizm nieraz działa.
12 2015-05-19 19:30:42 Ostatnio edytowany przez piroman1981 (2015-05-19 19:31:50)
Wogóle Ciebie nie znam żeby jakkolwiek oceniać ale po tym co o sobie piszesz masz wg. mnie niezłą i charyzmatyczną po prostu męską osobowość pewnego siebie, pragmatycznego i niezależnego gościa, dbasz o siebie a i dodatkowo brylujesz towarzysko, więc jesteś dla tych (tak naprawę zagubionych emocjonalnie i życiowo) pustaków - w odróżnieniu od nich męskich odpowiedników - wyzwaniem i kimś kto wydaje się uzupełniać ich umysłowo-życiowe braki, dlatego się kleją. Znam to trochę akurat więc mówię z własnej perspektywy, może się i mylę, nie wiem... u mnie to w takim mniej więcej schemacie wyglądało.
Z innej strony nie wiem czemu się tym jakoś dołujesz, znaczyłoby to że zależy Ci na poznaniu kogoś na poziomie. Z innej strony mówisz że czekasz aż ktoś wykaże się inicjatywą - a skutki tego są takie jakie piszesz.. Moim zdaniem tu tkwi błąd myślenia i postępowania tj. brak własnej inicjatywy żeby poznać jakąś sensowną kobietę bliżej. Z tego co piszesz o stosunku innych do Ciebie, normalni ludzie nie omijają Cię szerokim łukiem więc.... w czym problem? Jakbyś chciał to zmienić to sądze że nie byłoby to dla Ciebie problemem (o ile rzeczywiście jesteś taki jak piszesz)
Skup się na sobie, kochaj siebie itd
ciesz się życiem, po prostu uwierz że to co najlepsze przed Tobą. Ja długo trafiałam na takich gości że nie będę opisywać, aż w końcu bardzo niespodzianie poznałam kogoś kto trafił do mojego serduszka
co będzie dalej czas pokaze ale póki co jestem szczęśliwa. Przyciągasz takie osoby, bo teraz nie jest łatwo ani o dobrą przyjaciółkę, ani o chłopaka czy dziewczynę tymbardziej, ale jest to możliwe:) cierpliwości i powodzenia
Kochaj siebie a wieczorami wyobrażaj sobie jaka miałaby być ta Twoja dziewczynai wysyłaj marzenia w wszechświat
On zajmie się resztą
mówię CI :)glowa do góry
Dzięki
Ja ubieram się przeciętnie. Jeansy, bluzki, sportowe kurtki. Jestem przeciętną kobietą z wyglądu, choć mogę się podobać. Mężczyźni "twojego pokroju" nigdy się mną nie interesują. Ja też jak widzę, kogoś w tych" bucikach idealnie pasujących do koszulki" to jakoś tak od razu włącza mi się przycisk "nie moja bajka".
Nie chcę przez to powiedzieć, że dbanie o siebie jest złe. Ale u takich "przeciętnych" dziewczyn taki mechanizm nieraz działa.
Wytarte glany z blachą na czubach, starte spodnie, koszula w kratę i skóra z kolcami na sztorc to chyba nie ten obraz ubioru jaki masz na myśli.
Ale fakt czasami tonując to pasowałbym do tego obrazu który masz prawdopodobnie w głowie.
Facet, który wygląda gorzej musi wysilić się więcej i twój kolega pewnie się wysilał, to znalazł sensowną, która to doceniła.
A Ty jesteś przystojniaczkiem(jeśli puste latają za Tobą , to na pewno jesteś, bo one tylko za takimi latają),który czeka na oklaski i że dziewczyna się nim pierwsza zainteresuje. Czyli z Ciebie taka panienka...trochę. Bez inicjatywy tzn. jaj, i polotu ale z fajną fryzurą, w ładnej koszulce i bucikach. No to, co w tym dziwnego,że takie właśnie żeńskie twoje odpowiedniki się Tobą interesują?
Zgadzam się, że tak zachowuje się "bez jaj" ale po co mam się tak zachowywać skoro nie spotkałem żadnej która warta by była żebym te jaja ruszył.
14 2015-05-19 19:44:53 Ostatnio edytowany przez Szarlotkanagorąco (2015-05-19 22:11:38)
Zgadzam się, że tak zachowuje się "bez jaj" ale po co mam się tak zachowywać skoro nie spotkałem żadnej która warta by była żebym te jaja ruszył.
Czyli,żadna Ciebie niegodna.No cóż....
Jeśli nie zmienisz swojej postawy zawsze będzie przyciągał tylko puste, albo desperatki.
No ale jak to żadna nie jest warta. Przeciętna dziewczyna, potencjalny obiektvtwojego zainteresowania, ginie w tłumie. Ma delikatna urodę, dyskretny sposób bycia. Często jest nieśmiała. Jak ona ma zwrócić Twoja uwagę?
hehe- pisales, ze olewasz wszystkie i patrzysz, ktora sama sie przyczepi...
wartosciowej dziewczyny nie przyciagniesz, ani nie zatrzymasz olewaniem.
olewaniem znajdziesz tylko taka, ktora musi sobie udowodnic, ze jednak da sie ciebie wyrwac, i bedzie probowac.
i wyglad tu nie ma nic do rzeczy...
17 2015-05-19 21:07:46 Ostatnio edytowany przez hehe123 (2015-05-19 21:08:39)
Przepraszam zakręciłem trochę, "godna" to chodzi mi o taką z którą już porozmawiam dosyć aby wiedzieć co reprezentuje. A tą którą chciałbym spotkać jest mi naprawdę trudno pomijam to co wcześniej pisałem, że w moim promieniu są tylko te których nie chce...a jeśli jakaś się trafi która choćby minimalnie spełnia moje wyobrażenie to albo jest "wredna" albo nie wiem boi się i ciężko z taką pogadać na początek na temat głupiej pogody...
18 2015-05-19 21:26:12 Ostatnio edytowany przez lolipoper (2015-05-19 21:27:33)
olewaniem znajdziesz tylko taka, ktora musi sobie udowodnic, ze jednak da sie ciebie wyrwac, i bedzie probowac.
i wyglad tu nie ma nic do rzeczy...
to jak laska olała pewnego faceta nie chcąc się spotkać i teraz ja ją olewam to nagle zaczyna pisać jakby zależało.. Co o tym myślisz koleżanko? da się zmusić dziewczynę do refleksji i chęcią bycia z facetem... olewanie jest więc niby nieprzynoszące efektów?
olewaniem znajdziesz tylko taka, ktora musi sobie udowodnic, ze jednak da sie ciebie wyrwac, i bedzie probowac.
i wyglad tu nie ma nic do rzeczy...
to jak laska olała pewnego faceta nie chcąc się spotkać i teraz ja ją olewam to nagle zaczyna pisać jakby zależało.. Co o tym myślisz koleżanko?
mysle, ze ona wiedziala, ze ciebie moze, a co do tamtego nie byla pewna
no i mysle, ze jednak to "laska " byla, nie kobieta....
pomijam to co wcześniej pisałem, że w moim promieniu są tylko te których nie chce...
No to zmień promień....Młody jesteś , to żaden problem. Tylko twoja postawa jest taka bierna....
No to teraz gdzie ja mogę takie normalne spotkać ? Moje życie kręci się wokół uczelni i myślałem, że dzięki temu spotkam tam więcej takich normalnych a tak nie jest.
hehe, tez mysle ze "normalna" dziewczyna nie pcha sie do faceta. O taka sam powinienes zabiegac. Mozliwe, ze wpadles takiej "normalnej" w oko i nawet o tym nie wiesz, bo przeciez nie bedzie Cie adorowac. Mozliwe, ze czuje sie przy Tobie skrepowana, ze TAKI CHLOPAK zwrocil na nia uwage. Mozliwe, ze "normalna" nie wierzy w siebie i swoja urode i w to, ze moze Cie zainteresowac. W koncu sam mowisz, ze najpierw jest wyglad, a dopiero potem skupiamy sie na pozostalych zaletach. Moja rada? Sam poszukaj dziewczyny, ktora Ci sie podoba. Pewnie jest niesmiala i bedzie zaskoczona Twoim zainteresowaniem jej osoba. Nie wystrasz jej, badz mily i sam sie staraj o nia. Mozliwe tez, ze te "normalne" widza wokol Ciebie wianuszek "lasek" i juz jakas latka do Ciebie przylgnela. Moga myslec, ze gustujesz w tego typu dziewczynach.
Trzymam kciuki! ![]()
Odpowiedź na pytanie co masz w sobie zmieniać już otrzymałeś, -nie zmieniaj siebie, tylko zmień (a właściwie poszerz) środowisko... Dlaczego przyciągasz takie dziewczyny? Może właśnie przez srodowisko? Tak było w moim przypadku. Oczywiście miałem też normalnych znajomych, ale najwięcej czasu spędzałem na przysłowiowej ławce pod blokiem. Tak było jeszcze rok temu, mając 26 lat. Na szczęście wyrwałem się "spod klatki" i dziś już tam nie wracam. Poza normalnymi znajomymi i normalnym spędzaniu czasu o czym wcześniej wspomniałem, najwięcej życia poświęcałem na "osiedlowy tryb życia". A tu jak wiadomo, zamknięte horyzonty dla wielu... Większość wieczorów taka sama, piwko pod blokiem, w weekend tak zwany melanż, gdzie alkohol oraz "zielone papierosy" przyjmowane były w nadprogramowych dawkach. Oczywiście w stałym gronie co rusz pojawiały się nowe osoby na stałe lub przelotnie. Jeśli chodzi o dziewczyny to były to dziewczyny adekwatne do reszty towarzystwa oraz przyjętych w nich obyczajów, tak więc wiadomo, że takie środowisko wartościowej dziewczyny nie przyciągnie.
Mimo wielu wspólnych cech z tym środowiskiem jakoś nie pasowałem do towarzystwa (choć dobrze się w nim czułem). Jako jeden z niewielu ukończyłem studia, miałem jakieś plany na przyszłość, pasję itp... Niektórzy "uciekli z osiedla" już wcześniej, reszta została i wielu zostanie już pewnie do końca. Uciekłem także ja, nie chcąc zostać już na ławce pod blokiem do końca życia. Oczywiście dalej mam kontakt z tymi ludźmi, ale to raczej przypadkowe spotkania.
Wiem, że nieco zboczyłem z tematu, ale nawiązałem do niego aby przybliżyć Ci to, że czasem zamknięte środowisko przyczynia się do tego, że możesz nie poznać dziewczyny, która Ci odpowiada... Tak jak w moim przypadku, gdzie moje środowisko przyciągało raczej wytapetowane lale pokroju "naj..bać się, zjarać i przespać dla sportu"
wiesz z tego co napisałes przypominasz mi strasznie mojego znajomego..Od razu nasunął mi sie on jak czytałam to co napisałes;) wydaje mi się, że szukasz kobiety, która od rana do nocy bedzie zapierdzielac i nie bedzie miała na nic czasu. "Lalki" mowisz, ze przyciagasz, a coś czuje, że z połowa z nich sie przespałes wiec o Tobie za dobrze tez to nie bedzie swiadczyło:P a może poprostu Ty nie umiesz rozmawiac z nimi bo wydaje mi sie, ze wsrod tych "lalek" mogła sie trafic jakas normalna kobieta, tyle, ze nie spełniała wszystkich Twoich kryteriów i zaraz ja podpinasz do "lalek". Nie mowie, ze jest tak jak napisałam ale takie mam wrazenie. Radziłabym moze byc bardziej tolerancyjnym, nie mowie, ze spotykac sie na sile z "pusta laska" ale moze kobieta, ktora lubi dbac o siebie albo nie uczy sie od rana do nocy tez moze okazac sie spoko dziewcyzna:) pozdrawiam i zycze powodzenia;)
Ja też nie lubię wypindrzonych lalek, których największym zmartwieniem jest kolor paznokci. Dlatego preferuję dziewczyny ze wsi ![]()
26 2015-05-20 15:30:13 Ostatnio edytowany przez kareninka (2015-05-20 21:27:35)
Te"normalne" nie latają za facetem. One dają się zdobywać, więc nie dziw się ze gdy masz wybite to ich nie przyciagasz. na jaka wędkę lowisz taka rybę łapiesz. Sorry, pisane z tela
27 2015-05-20 15:51:57 Ostatnio edytowany przez Elya (2015-05-20 17:04:23)
hehe, tez mysle ze "normalna" dziewczyna nie pcha sie do faceta. O taka sam powinienes zabiegac.
serio? a ja sie tyle naczytałam tutaj na forum o równouprawnieniu i że czemu kobieta ma nie robic pierwszego kroku - tylko to w kwestiach niesmiałego faceta, eh lepiej nie słuchac ludzi bo można zwariować
jeśli Tobie się jakaś podoba to Ty atakujesz. Ja nie uznaje rozpoczęcia inicjatywy przez dziewczyny...mimo, że są te co same zagadują ładne ale zazwyczaj mają jakiś defekt który wyjdzie prędzej czy później.
Osoba, która podważa własną wartość, znacznie wyżej ceni osoby, które ją odrzucają. Taki chłopak myśli: skoro ja jestem nic nie wart, to osoba, która chce być ze mną, też musi być niewiele warta. Inaczej by ze mną nie była. Dla odmiany - ta, która mnie odrzuci musi być lepsza ode mnie.
28 2015-05-20 17:04:19 Ostatnio edytowany przez hehe123 (2015-05-20 17:05:01)
Z takimi skrajnymi lalkami nie miałem "przyjemności" się ze zaznajomić ;P tu chodzi o typ tych które liczą lajki n fb, gdzie min to 100 gdzie jednak nie są tak kiczowate jak te skrajne a jednak ja ich po prostu nie trawie jako obszar z którego mógłbym wypatrzeć tą jedyną.
azyl313
Tak samo jak wiele osób uważa mnie za porządnego człowieka tak i jest taka grupa która ma mnie za takiego co przeskakuje z łózek do łóżek, chociaż nie wiem na jakiej podstawie wyciągają takie wnioski mimo, że do żadnej nie wskakiwałem... ;P
---
Przez Wasze wypowiedzi dochodzę do wniosku, że moim problemem jest to, że jestem zbyt bierny i czekam nie wiadomo na co i to, że ograniczam się do jednego kręgu ludzi.
kareninka tresciwie napisala.."na jaka wedke lowisz, taka rybe zlapiesz"
jak bedziesz pokazywal, ze masz kase, przyciagniesz te lecace na kase,
jak bedziesz "wyluzowany", imprezowy, przyciagniesz te wyluzowane,
i tak dalej...
pomysl, jakie dziewczyny cie interesuja, i pomysl, co mogloby je przyciagac?
No dobra ale to się chyba mocno pokrywa z tym jaki jestem więc raczej to nie będzie takie łatwe.
Poszukuje kobiety na staly uklad z Czestochowy i okolic. Dlaczego szukam? Bo majac 20 lat zostalem ojcem (troche wcześnie) teraz mam 25 lat od jakiegos dłuższego czasu nie jestesmy juz razem z zona, dlatego tez szukam kobiety której dal bym w lozku mega przyjemnosci. Nie tylko o sex chodzi. Chciałbym tez by była moją przyjaciółką z którą moge o wszystkim pogadac i odwrotnie, a kto wie moze coś wiecej niż przyjaźń?? Wiek bez znaczenia, twój stan cywilny też. Napisz a żałować nie bedziesz
pozdrawiam
- moje zachowanie jest dziwne bo je olewam i nie staram się o ich względy jak tabun innych chłopaków i to ja je "zmuszam" to wysiłku
- brak normalnych dziewczyn, z przeciętną urodą którym w staromodnej spódnicy jest ładnie, które lubią się czasami napracować, normalnie pogadać i pośmiać bez tych wszystkich grymasów i podtekstów, które mają jakieś swoje zasady itp.- Nie wyglądam źle, uprawiam sport, uczę się, dbam o swój rozwój, mam stałe i twarde zasady, nie pije, nie pale, dużo się śmieje i mam poczucie humoru, mam cięty język, ubieram się trochę lepiej niż przeciętny chłopak w moim wieku,
Sam sobie odpowiedziałeś niemalże. Olewasz je, a one przyzwyczajone do adorowania, zastanawiają się "ten koleś to musi być ktoś, skoro nas olewa, spróbujmy szczęścia". Są świadome swojej atrakcyjności, jesteś dla nich wyzwaniem.
Dwa, normalne, przeciętne myszki w niemodnych spódnicach nie mają wystarczająco dużo pewności siebie, by zagadać do faceta. Jak je lubisz to Ty musisz zagadać do nich. A tego nie robisz, nie podrywasz lasek.
Trzy, brzmisz, jak dobra partia, wysportowany, z poczuciem humoru, dobrze ubrany i do tego bez nałogów - ideał! Te cechy wymieni każda laska, gdy ją zapytać, czego oczekuje od ewentualnego partnera.
Olewasz je, a one przyzwyczajone do adorowania, zastanawiają się "ten koleś to musi być ktoś, skoro nas olewa, spróbujmy szczęścia". Są świadome swojej atrakcyjności, jesteś dla nich wyzwaniem.
normalna dziewczyna pomyslałaby: musi byc jakims zakompleksionym człowiekiem albo manipulantem, skoro mnie ignoruje, albo gejem, więc żegnam
a co do tego że autor postu ma ciety język, to sie nie zgodze, niestety zaczyna gadac głupoty gdy mu brak argumentów, skoro sam o sobie ma takie mniemanie to nie wiem jak z prawdziwościa co do reszty cech i nie rozumiem dlaczego szukac kobiet w niemodnych spódnicach, to jakies zboczenie?
34 2015-05-20 21:54:07 Ostatnio edytowany przez hehe123 (2015-05-20 21:58:47)
CatLady napisał/a:Olewasz je, a one przyzwyczajone do adorowania, zastanawiają się "ten koleś to musi być ktoś, skoro nas olewa, spróbujmy szczęścia". Są świadome swojej atrakcyjności, jesteś dla nich wyzwaniem.
normalna dziewczyna pomyslałaby: musi byc jakims zakompleksionym człowiekiem albo manipulantem, skoro mnie ignoruje, albo gejem, więc żegnam
a co do tego że autor postu ma ciety język, to sie nie zgodze, niestety zaczyna gadac głupoty gdy mu brak argumentów, skoro sam o sobie ma takie mniemanie to nie wiem jak z prawdziwościa co do reszty cech i nie rozumiem dlaczego szukac kobiet w niemodnych spódnicach, to jakies zboczenie?
Dobrze ja już dziękuje większości za Wasze odp bo to co chciałem przeczytać przeczytałem a zaczynają się trolowe wycieczki.
Nie musze tutaj drogiej Pani pokazywać co oznacza cięty język i używać jakichś argumentów bo to nie jest dyskusja filozoficzna tylko temat w którym zadałem pytanie.
Pominę to, że już parę razy napisałem o co chodzi z tym "olewaniem" a Pani jak i niektórzy dalej się uczepili, że ja to robie celowo...
Trzy, brzmisz, jak dobra partia, wysportowany, z poczuciem humoru, dobrze ubrany i do tego bez nałogów - ideał! Te cechy wymieni każda laska, gdy ją zapytać, czego oczekuje od ewentualnego partnera.
Dobrze, kłamie i jetem zakompleksionym grubasem, który nałogowo tankuje oktanówe i nie umie z nikim rozmawiać.
Ja rozumiem, że Pani spotykała samych buraków i szaraczków ale to nie znaczy, że trzeba powątpiewać w to, że ktoś może mieć cechy które ktoś uważa "rzadkie".
I jakie zboecznie na stare spódnice...???? hahahah nie no to mnie rozwaliło....wychodzi właśnie brak dostatecznej fascynacji wiedzą o którym wspominałem, jak już rozmówca nie stawi odpowiednich znaków graficznych to każde jego słowo zostanie zrozumiane zgodnie z wolą odbiorcy...
Naprawdę już dziękuje i proszę nie wiem o zamknięcie tematu? Funkcjonuje tutaj takie coś?
hehe123
nie wkakiwałes ale sie przewijały? wiesz, nie wiem czemu ale mam cholernie dziwne wrażenie, że Ty tez musisz byc specyficzny skoro przyciagasz takie dziewczyny jak mowisz..nie powiem bo zgadzam sie, ze moze powinienes sie dokładnie określic jakiej kobiety szukasz i poszukać w innym towarzystwie ale nie wiem czemu po Twoim pisaniu wydajesz mi sie zbyt doskonałym człowiekiem, a tacy nie istnieja i poszukujesz kobiety, ktora bedzie taka jak Ty:) Moze za wysokie progi stawiasz tej normalnej kobiecie i nawet nie pomysli, ze mozesz jakąs zwyklą dziewczyna sie zainteresowac;)
Tak nie jestem doskonały... jestem wredny, arogancki, mało empatyczny, wyrachowany, cyniczny, wiecznie ironiczny- to są moje wady, proszę, jeszcze kilka się znajdzie
ta "dobra partia" z niego wyszła, wbić szpilke i wyjdzie całe powietrze... heh
No to co ze mnie takiego wyszło, bardzo mnie to ciekawi bo po to ten temat założyłem? :>
hehe123
ale nie złość sie od razu to jest tylko moje spostrzezenie, przeciez moge sie mylic:) i wcale nie musisz byc taki zły, hehe. Chodzi mi tylko o to zebys tez przyjrzał się sobie czy jestes taki doskonały, taki fajny jak piszesz:) ja np. staram sie uprawiac sport, lubie o siebie zadbac i sie wystroic, lubie tez posiedziec w dresie w domu, lubie sie napracowac jak i caly dzien siedziec w domu i nic nie robic, aaaa i moje zycie nie kreci sie wokoł uczelni i nie siedze ciagle w ksiazkach i nie jestem najmadrzejsza na swiecie i z tego co napisałes ja juz byłabym ta "lalka" ktore przyciągasz...dlatego troszke dziwi mnie Twoje podejscie do kobiet:)
hehe123
nie jestes przypadkiem taka osoba, ktora nie da sobie za duzo powiedziec i, ktora mowi co mysli czasami nie patrzac na druga osobe?
Nie złoszczę się na Ciebie...a jak już to na te osoby które są pierwsze do wymieszania z błotem i szablonowego myślenia.
Dlatego założyłem temat aby dowiedzieć się czegoś samego o sobie, napisałem te cechy które widzę u mnie, że są złe.... niestety ale chyba taką osobą jestem i za bardzo dumną siebie zdaje mi się.
hehe123
nie chce napisac, ze na pewno jestes za dumny i inne Twoje wady wynajdywac ale na serio tak pomysl troszke o sobie, jaki Ty jestes;)
i od razu tych dziewczyn nie skreslaj:P kazdy ma jakies wady ale i zalety:P to chyba na tyle;)
heh123
aaaaa i napisze Tobie jeszcze cos, wydajesz mi sie byc osoba, która ma ciezki charkter, co niee? Czy sie myle?:)
Nie wiem jaki to trudny charakter, nie mam problemu żeby się dogadywać z ludźmi ale wina chyba, leży za wysoko oceniam może siebie i też "za wysoko" oceniam te dziewczyny i zaczynam rozumieć o co chodzi. Dziękuje.
a Pani jak i niektórzy dalej się uczepili, że ja to robie celowo...
Ja osobiście nie napisałam, że robisz to celowo. Celowośc lub jej brak ma tu niewielkie znaczenie - liczy się efekt jaki ma takie zachowanie.
Trzy, brzmisz, jak dobra partia, wysportowany, z poczuciem humoru, dobrze ubrany i do tego bez nałogów - ideał! Te cechy wymieni każda laska, gdy ją zapytać, czego oczekuje od ewentualnego partnera.
Dobrze, kłamie i jetem zakompleksionym grubasem, który nałogowo tankuje oktanówe i nie umie z nikim rozmawiać.
Ja rozumiem, że Pani spotykała samych buraków i szaraczków ale to nie znaczy, że trzeba powątpiewać w to, że ktoś może mieć cechy które ktoś uważa "rzadkie".
Gdzie ja w to powątpiewam??? Naucz się czytać ze zrozumieniem. Ja tu akurat założyłam, że jest tak jak mówisz i dlatego pewien typ lasek lgnie do Ciebie, a pewien nie. W jakiś sposób, swoim wyglądem, zachowaniem przemawiasz do danego typu kobiet. Wywołujesz na kobietach - świadomie lub nie - wrażenie lekkoducha, kolesia, który lubi się zabawić, nie lubi zobowiązań, ani nie lubi się starać. Dlatego lgną do Ciebie dziewczyny, które nie chcą poważnych związków, tylko głupiutkie laleczki i tipsiary.
To w takim razie ja mam się trochę zmienić czy środowisko?
47 2015-05-22 08:58:32 Ostatnio edytowany przez robingirl (2015-05-22 09:13:40)
Hehe123,
wyjście poza aktualne środowisko prawie zawsze jest rozwijające wewnętrznie.
Zwłaszcza jeśli spróbujesz wtedy zachowywać się trochę inaczej - w nowej grupie jest to łatwiejsze niż w środowisku, które jakoś Cię już zaszufladkowało.
W zachowaniu wobec dziewczyn faktycznie natomiast warto byłoby zmienić strategię "olewania", bo też jestem przekonana, że ona na "normalne" dziewczyny słabo działa. Bo po co biegać za facetem, który na pierwszy rzut oka nie jest zainteresowany? Lepiej poświęcić czas na inne zajęcia, albo innych facetów, którzy są zainteresowani.
Zwłaszcza jeśli wokół Ciebie zawsze kręci się jakaś konkurencja - przynajmniej pod względem wyglądu. (Catlady napisała, jakie to może robić wrażenie. I stąd też może brać się dystans do Twoich prób zagadywania. Te, które Tobie odpowiadają mogą być nieufne i zastanawiać się, czego w zasadzie od nich chcesz. A w efekcie robić wrażenie "wrednych" albo "przestraszonych". )
Wiesz, oczekiwania wysokie możesz mieć, ale liczyć się z tym, że może być trudniej znaleźć kogoś, kto je spełnia ![]()
A swoją drogą - pisałeś o koledze, który poznał normalną dziewczynę. Może ona ma koleżanki
?
A swoją drogą - pisałeś o koledze, który poznał normalną dziewczynę. Może ona ma koleżanki
?
Raczej nie. Jak była jedna to w istocie byłem potraktowany podobnie, była wystraszona i speszona i w sumie to mimo, że powiedziałem tylko cześć jak byliśmy w odwiedzinach u jego dziewczyny.
Może była niesmiala bo jej się spodobales?Jesli ona Tobie również to spróbuj bardziej zaaranzowac tą znajomość.
CatLady napisał/a:Olewasz je, a one przyzwyczajone do adorowania, zastanawiają się "ten koleś to musi być ktoś, skoro nas olewa, spróbujmy szczęścia". Są świadome swojej atrakcyjności, jesteś dla nich wyzwaniem.
normalna dziewczyna pomyslałaby: musi byc jakims zakompleksionym człowiekiem albo manipulantem, skoro mnie ignoruje, albo gejem, więc żegnam
a co do tego że autor postu ma ciety język, to sie nie zgodze, niestety zaczyna gadac głupoty gdy mu brak argumentów, skoro sam o sobie ma takie mniemanie to nie wiem jak z prawdziwościa co do reszty cech i nie rozumiem dlaczego szukac kobiet w niemodnych spódnicach, to jakies zboczenie?
W sumie to nie do końca rozumiem o czym mowa. Ma "adorować" każdą koleżankę bez względu na to, czy ona mu się podoba czy nie? Na czym ma polegać to ignorowanie? Co do tych spódnic to może autor chciał tak stereotypowo napisać.
Wracając do tego ignorowania, to jeśli Was kobiety "adoruje" jakiś mężczyzna, który wam się nie podoba pod jakimś względem, to jego ignorowanie świadczy o tym, że jesteście manipulantkami/lesbijkami?
Baziula wspomniała o tym, że zbyt dobre ubranie może odstraszyć nieśmiałe kobiety. Zastanawia mnie dlaczego. Sam pracuję w instytucji finansowej, więc obowiązuje mnie bardzo formalny dress code. Co jest odstraszającego w takim zestawie:
http://statics.suitsupply.com/images/products/Suits/zoom/Suits_Blue_Plain_Washington_P2778w_Suitsupply_Online_Store_5.jpg
http://www.tkmaxx.com/content/ebiz/tkmaxx/invt/W./Y./q./32041764/32041764_large.jpg
http://cdn.shoepassion.de/catalog/product/s/h/shoepassion_586-05.0.jpg
http://statics.suitsupply.com/images/products/Ties/zoom/Ties_Blue_Tie_D151186_Suitsupply_Online_Store_1.jpg ?
Rzecz jasna do sklepu czy na spacer specjalnie się tak nie ubieram, ale przeważnie kończę pracę dość późno i mieszkam dość daleko od miejsca pracy, a zakupy trzeba zrobić, czy się z kimś spotkać to też od razu po pracy. ![]()
Odnosząc się do całego wątku, to odnoszę wrażenie, że autor zbyt bardzo polaryzuje sytuację i kobiety. Kobiety: albo "latawice", które go adorują i nie wiadomo co by dla niego zrobiły, a z drugiej spokojne dziewczyny w niemodnych spódnicach (strasznie bawią mnie te spódnice
), których kompletnie autor nie zauważa, ewentualnie żadna nie jest warta jego względów. Nie wiem dokładnie jakie faktycznie są te "lalki", z którymi autor ma do czynienia, ale aż nie chce mi się wierzyć , że nie jest tu zastosowana zbytnia generalizacja. To, że ktoś bardzo dba o swoją aparycję nie oznacza, że jest od razu "pusty". Podam może trochę dziwny przykład, ale spójrzcie na kobiety, które doszły na dość wysokie stanowiska w przedsiębiorstwach - fakt faktem może się trafić bardzo przemęczona, ale są bardzo zadbane i nienagannie ubrane w większości przypadków. Te nieśmiałe, słabo ubrane itd. wcale nie są aż takie "dobre" , chyba że chce się rządzić w związku i być w nim z osobą, która nie wie czego chce. Kiedyś sam myślałem, że te nieśmiałe (niekoniecznie słabo ubrane, bo to nie zawsze idzie w parze) są takie atrakcyjne, wierne, uprzejme, miłe i nikogo nie skrzywdzą (stosuję lekkie wyolbrzymienie), a w praktyce są one przeróżne, za to większość z nich łączy jedna cecha - chyba nie wiedzą czego chcą, co przekłada się na ich zachowanie. Oczywiście aparycja nie jest zbytnio skorelowana z poziomem intelektualnym. Ok, typowe "dresiary" przeważnie intelektem nie będą grzeszyć, ale wśród "normalnych" kobiet to już prędzej wśród tych bardzo zadbanych średni poziom intelektualny będzie wyższy(no może niekoniecznie poziom intelektualny, ale już wiedza i umiejętności, które umożliwiają zarabianie pieniędzy dla firmy, już tak), zresztą bezsensowne jest takie kategoryzowanie. Może trochę przesadziłem z tym wyglądem, ale jakoś nigdy nie miałem do czynienia z kobietami w firmach konsultingowych i w bankowości, które byłyby "szarymi myszkami", o wyglądzie pod względem zadbania i ubioru już nie wspomnę. ![]()
51 2015-05-23 10:31:05 Ostatnio edytowany przez Elya (2015-05-23 10:31:31)
Wracając do tego ignorowania, to jeśli Was kobiety "adoruje" jakiś mężczyzna, który wam się nie podoba pod jakimś względem, to jego ignorowanie świadczy o tym, że jesteście manipulantkami/lesbijkami?
Nie rozumiem Twojego pytania
, "jego ignorowanie"czyli jak ja bym go ignorowała a on mnie adorował czy jak on mnie ignoruje po tym jak mnie adorował?
Baziula wspomniała o tym, że zbyt dobre ubranie może odstraszyć nieśmiałe kobiety. Zastanawia mnie dlaczego. Sam pracuję w instytucji finansowej, więc obowiązuje mnie bardzo formalny dress code. Co jest odstraszającego w takim zestawie:
http://statics.suitsupply.com/images/products/Suits/zoom/Suits_Blue_Plain_Washington_P2778w_Suitsupply_Online_Store_5.jpg
http://www.tkmaxx.com/content/ebiz/tkmaxx/invt/W./Y./q./32041764/32041764_large.jpg
http://cdn.shoepassion.de/catalog/product/s/h/shoepassion_586-05.0.jpg
http://statics.suitsupply.com/images/products/Ties/zoom/Ties_Blue_Tie_D151186_Suitsupply_Online_Store_1.jpg ?
Nie zgadzam się, że takie ubranie moze kogos wystraszyć, ktos może woleć inny styl ale wiadomo to ubranie formalne do pracy jest, zaraz wystraszyć się to raczej przesada ![]()
Odnosząc się do całego wątku, to odnoszę wrażenie, że autor zbyt bardzo polaryzuje sytuację i kobiety.
To prawda. Ja się sama trochę już pogubiłam, o co autorowi chodzi. On te ładne laleczki z automatu uważa za puste i za latawice, choć on sam lubi siędobrze ubrać i lubi dobrze wyglądać. Czy to oznacza, że sam jest pusty? Niekoniecznie. Te w niemodnych spódnicach go interesują, ale on do nich nie zagada, ani one do niego nie, bo to nie jest ten typ kobiet. Autor uważa je za bardziej wartościowe, mądrzejsze od laleczek, które na niego lecą.
On nie ma podrywać wszystkich - on powinien zagadać do tych, które mu się podobają. Nie lubi laleczek, to niech z nimi nie gada, niech zmieni towarzystwo. Proponowałabym też przestać oceniać kobiety (ich intelekt, charakter i sposób "prowadzenia się") na podstawie ubrań. Autor chyba sam nie chciałby być na tej podstawie klasyfikowany, np. przystojny chłopak, ładnie ubrany znaczy pusty, niestały, niewierny np.
53 2015-05-23 12:37:40 Ostatnio edytowany przez Elya (2015-05-23 17:14:31)
Ja to tak zrozumiałam, że autor ignoruje wszystkie dziewczyny, jakie spotyka. Patrząc na to z boku nasuwać się może w tej sytuacji tylko jeden wniosek, że jeśli olewa wszystkie to gej, a jeśli olewałby taka, która mu się podoba ale ją olewa bo sobie uroił, że ją w ten sposób zdobędzie to manipulant. Trochę to też wygląda jak Kaligynefobia albo jakis inny lek społeczny. To miałam na myśli a jak jest z autorem wątku to już nie wiem o co chodzi, pogubiłam się.:)
tomek1986 napisał/a:Wracając do tego ignorowania, to jeśli Was kobiety "adoruje" jakiś mężczyzna, który wam się nie podoba pod jakimś względem, to jego ignorowanie świadczy o tym, że jesteście manipulantkami/lesbijkami?
Nie rozumiem Twojego pytania
, "jego ignorowanie"czyli jak ja bym go ignorowała a on mnie adorował czy jak on mnie ignoruje po tym jak mnie adorował?
tomek1986 napisał/a:Baziula wspomniała o tym, że zbyt dobre ubranie może odstraszyć nieśmiałe kobiety. Zastanawia mnie dlaczego. Sam pracuję w instytucji finansowej, więc obowiązuje mnie bardzo formalny dress code. Co jest odstraszającego w takim zestawie:
http://statics.suitsupply.com/images/products/Suits/zoom/Suits_Blue_Plain_Washington_P2778w_Suitsupply_Online_Store_5.jpg
http://www.tkmaxx.com/content/ebiz/tkmaxx/invt/W./Y./q./32041764/32041764_large.jpg
http://cdn.shoepassion.de/catalog/product/s/h/shoepassion_586-05.0.jpg
http://statics.suitsupply.com/images/products/Ties/zoom/Ties_Blue_Tie_D151186_Suitsupply_Online_Store_1.jpg ?Nie zgadzam się, że takie ubranie moze kogos wystraszyć, ktos może woleć inny styl ale wiadomo to ubranie formalne do pracy jest, zaraz wystraszyć się to raczej przesada
Chodzi o tę pierwszą opcję. ![]()
Też myślę, że takie ubranie wystraszyć nie powinno, zdecydowanie nie. Tak mnie tylko zastanawia, co baziula miała na myśli w kwestii tych butów i ubrania.
55 2015-05-23 13:43:35 Ostatnio edytowany przez robingirl (2015-05-23 13:45:18)
W sumie to nie do końca rozumiem o czym mowa. Ma "adorować" każdą koleżankę bez względu na to, czy ona mu się podoba czy nie? Na czym ma polegać to ignorowanie? Co do tych spódnic to może autor chciał tak stereotypowo napisać.
Wracając do tego ignorowania, to jeśli Was kobiety "adoruje" jakiś mężczyzna, który wam się nie podoba pod jakimś względem, to jego ignorowanie świadczy o tym, że jesteście manipulantkami/lesbijkami?
Tomek, nie chodzi o to, żeby adorował każdą naportkaną dziewczynę. Ale żeby te, które mu jakoś tam się spodobają traktował inaczej, tzn im to okazywal.
Natomiast jak Autor pisze, że "olewa" dziewczyny, to mnie się włącza od razu kilka takich obrazków/zachowań, takich jak PRZYKLADOWO: unikanie bezpośredniej rozmowy, nieokazywania zainteresowania dziewczynie w rozmowie (przerywanie, brak pytań, gapienie się non stop w telefon, zagadywanie kolegów itd), flirtowanie z koleżanką/koleżankami obok, itd. I jeśli jest taki (swiadomie lub nieswiadomie) wobec wszystkich/wiekszosci, to niestety, ale zaklaadam, że część dziewczyn sobie odpuści.
Baziula wspomniała o tym, że zbyt dobre ubranie może odstraszyć nieśmiałe kobiety. Zastanawia mnie dlaczego. Sam pracuję w instytucji finansowej, więc obowiązuje mnie bardzo formalny dress code.
Tu nie chodzi o to, że samo ubranie może kogoś odstaraszyć
Chodzi o to, że wygląd zewnętrzny - czy człowiek chce czy nie chce - wpływa na to, jakie robi wrażenie na innych. Działają tu często stereotypy, ale niesety nic na to nie poradzimy. Ubiór może podkreślić atrakcyjność i styl bycia danej osoby, a także "dodać" powagi, autorytetu itd. Tak jak uniform automatycznie zwiększa zaufanie do słów wypowiadanych przez daną osobę (reklamy!), tak dobrze dobrany garnitur i obuwie - w pewnych kontekstach - sugerować będzie zamożność i władzę. W innych okolicznościach strój formalny sugerować będzie sztywniactwo i chęć wywyższania się Itd. itp. I nie musi miec to nic wspólnego z intencjami osoby, która go nosi. Chodzi jedynie o to, jak to MOGĄ (ale nie muszą) odebrać inni.
Odnosząc się do całego wątku, to odnoszę wrażenie, że autor zbyt bardzo polaryzuje sytuację i kobiety. Kobiety: albo "latawice", które go adorują i nie wiadomo co by dla niego zrobiły, a z drugiej spokojne dziewczyny w niemodnych spódnicach (strasznie bawią mnie te spódnice
), których kompletnie autor nie zauważa, ewentualnie żadna nie jest warta jego względów. Nie wiem dokładnie jakie faktycznie są te "lalki", z którymi autor ma do czynienia, ale aż nie chce mi się wierzyć , że nie jest tu zastosowana zbytnia generalizacja. To, że ktoś bardzo dba o swoją aparycję nie oznacza, że jest od razu "pusty". Podam może trochę dziwny przykład, ale spójrzcie na kobiety, które doszły na dość wysokie stanowiska w przedsiębiorstwach - fakt faktem może się trafić bardzo przemęczona, ale są bardzo zadbane i nienagannie ubrane w większości przypadków. Te nieśmiałe, słabo ubrane itd. wcale nie są aż takie "dobre" , chyba że chce się rządzić w związku i być w nim z osobą, która nie wie czego chce. Kiedyś sam myślałem, że te nieśmiałe (niekoniecznie słabo ubrane, bo to nie zawsze idzie w parze) są takie atrakcyjne, wierne, uprzejme, miłe i nikogo nie skrzywdzą (stosuję lekkie wyolbrzymienie), a w praktyce są one przeróżne, za to większość z nich łączy jedna cecha - chyba nie wiedzą czego chcą, co przekłada się na ich zachowanie. Oczywiście aparycja nie jest zbytnio skorelowana z poziomem intelektualnym. Ok, typowe "dresiary" przeważnie intelektem nie będą grzeszyć, ale wśród "normalnych" kobiet to już prędzej wśród tych bardzo zadbanych średni poziom intelektualny będzie wyższy(no może niekoniecznie poziom intelektualny, ale już wiedza i umiejętności, które umożliwiają zarabianie pieniędzy dla firmy, już tak), zresztą bezsensowne jest takie kategoryzowanie. Może trochę przesadziłem z tym wyglądem, ale jakoś nigdy nie miałem do czynienia z kobietami w firmach konsultingowych i w bankowości, które byłyby "szarymi myszkami", o wyglądzie pod względem zadbania i ubioru już nie wspomnę.
Interesujące spostrzeżenia, zwłaszcza jeśli chodzi o możlwą skłonność do generalizacji u Autora watku ![]()
Może masz taki image, że one mylnie odbierają ciebie jako jakiegoś lovelasa... Jakim autem jeździsz? To ma bardzo duże znaczenie dla takich ?lalek? :-) Chodzisz w markowych ciuchach? :-) to tez ma znaczenie:-) Ładnie pachniesz? Może twój wizerunek jest zbytnio metroseksualny i dlatego takie przyciąganie... Takie laski mają bodźce wyłącznie wizualne, pamiętaj o tym:-)