Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 88 ]

Temat: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.

Witam...
Mam 24 lata, od 10 miesięcy jestem w związku z cudowną kobietą, jednak mam pewien problem.

Pochodzę z biednej rodziny, bez znajomości układów itp, od zawsze pracuje (czas skończenia szkoły) nie poszedłem na studia gdyż praca mi nie pozwalała (nawet na zaoczne), zarabiam niestety dość mało (około 1900 zł na rękę co miesiąc, plus czasami jakieś dodatkowe prace które złapie), moja dziewczyna pochodzi z bardzo bogatej rodziny (widzę i odczuwam to na każdym kroku), czasami odczuwam, że jej przeszkadza to że zarabiam tak mało i czuje się jak nieudacznik, jej koleżanka dała mi nie dawno do zrozumienia że nic jej nie mogę zaoferować i jeśli naprawdę chce jej dobra to powonieniem dać jej spokój.
Myślę że jej rodzice nie wiedzą na jakim poziomie finansowym jestem gdyż pewnie już dawno wybijaliby jej mnie z głowy.

Piszę ten post gdyż coraz częściej zauważam że nie sprostam wymaganiom mojej kobiety, ona ma  coraz więcej pomysłów, wypady weekendowe, drogie zakupy a mnie po prostu na to nie stać. Próbowałem z nią rozmawiać, ale ona jest człowiekiem który ma bardzo "lekkie" podejście do życia, pieniędzy, nie przejmuje się (pewnie dlatego, że zawsze od rodziców miała na wszystko), ja jestem osobą która lubi sobie coś odłożyć (żeby mieć na nagłe wydatki), a ona chciałaby co weekend gdzieś wychodzić, lub jechać...

Nie wiem co zrobić... Zna ktoś związki które rozpadły się z przyczyn finansowych?
Myślę o przyszłości i wiem że kiedyś będę dla niej nikim, skończy studia załatwią jej doskonale płatną pracę, a ja niestety nie mam takich możliwości, szukałem innej pracy i nadal szukam, ale te którą mam ma swoje plusy (jest dość pewna).

Proszę o jakieś rady.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.

porozmawiaj z dziewczyną na ten temat. Powiedz jej o swoich obawaj i wytłumacz kwestię finansową. Powiedz, że rozumiesz jej chęć ciągłych wypadów, zakupów, bo ją na to zawsze bylo stać, ale zapytaj, czy zdaje sobie sprawę, że gdy będziecie razem (małżeństwem lub nie), to Ty jej nie bedziesz mógł spełniać wszystkich zachcianek. Zaproponuj, jakieś inne spedzanie wolnego czasu, mniej kosztownego, na świeżym powietrzu? Wycieczki rowerowe? Moim zdaniem, jeśli kobieta nie docenia swojego faceta za to, jakim jest (a nie jesteś zły, tyko niepewny w sprawach finansowych?), i zależy jej na wyodnym życiu, to lepiej, żebyście sobie to od razu wyjaśnili. Bo Ty będziesz wydawał na nią kasę, nic nie odłożysz, a potem ona znajdzie bogatszego i Ty zostaniesz z niczym...

3

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.

A ile ta Twoja dziewczyna ma lat?

4

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.

Dziękuje za odpowiedź.
Nie jestem zły (chociaż nie mi to oceniać), zależy mi na niej ale mam coraz więcej wątpliwości, próbowałem o tym rozmawiać, jednak zazwyczaj mówi że rozumie a potem jest tak samo jak było, niestety jest to osoba która nie lubi spędzać czasu aktywnie i spokojnie, tylko np. jechać gdzieś, zjeść w dobrej knajpie, kino, zakupy w galeriach itd. (Nie narzekam na nią, żeby nikt tak nie pomyślał tylko po prostu się martwię). Wiem, że ona chciałby wyprowadzić się do dużego miasta, ja aktualnie mieszkam w domu w małym miasteczku z mamą która też nie cieszy się najlepszym zdrowiem (ojciec zmarł kilka lat temu, więc ja się wszystkim zajmowałem), dom jest mój (testament ojca), ale wiem że ona chciałaby mieszkanie w większym mieście, niestety zdaje sobie sprawę że przy moich zarobkach nie będzie mnie na to stać. (Kredyt przy takich zarobkach też nie wchodzi raczej w grę).
Mam coraz więcej wątpliwości czy aby przypadkiem takie osoby jak ja nie powinny być same lub mieć "biedniejszą" dziewczyną która doceniłaby inne cechy więcej rozumiejąc.

Ona zapewnia mnie że jestem dla niej najważniejszy, że tylko ja się liczę, ale w czynach tego nie widzę, nawet dlatego że jakaś rozmowa z koleżankami musiała mieć miejsce że jedna z jej przyjaciółek mówiła mi że powinienem jej dać spokój.

5 Ostatnio edytowany przez chłopak27 (2015-05-19 09:31:47)

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.
Lenaa1983 napisał/a:

A ile ta Twoja dziewczyna ma lat?

Ma 23 lata, kończy studia aktualnie, został jej jeszcze rok.

Teraz dopiero widzę jak bardzo się różnimy, np. dla niej wakacje to co roku Hiszpania, Włochy itp, a dla mnie to urlop w pracy, jakiś spokojny wypad na terenie kraju jeśli się da na kilka dni, lub wypady weekendowe, albo po prostu spędzenie tego czasu w domu. (Zależy jak fundusze pozwalają i jak wygląda ogólna sytuacja).

6

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.

A czy Ty masz aspiracje dorównać kiedyś poziomem finansowym do jej świata? Czy w Twoim jest Ci dobrze lub uważasz, że na więcej Cię nigdy stać nie będzie?

7

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.

Jeśli koleżanki Ci mówią, żebyś dał sobie z nią spokój, to następnym razem przy rozmowie o finansach, kiedy ona Ci powie, że to rozumie, to wspomnij o tym, że co jej koleżanki Tobie powiedziały. Nie musisz mieć biedniejszej dziewczyny, tylko taką, co naprawdę zrozumie i robi to w czynach. Ona bedzie jezdziła do Hiszpanii na urlop, a Ty na Mazury i to będziecie nazywać wspólnym spedzaniem urlopu małżeńskiego?

8

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.

A jak dzielicie wydatki jeśli coś razem robicie?
Czy Ty zawsze wszystko stawiasz?
Rodzice dają jej jakieś większe pieniądze?

9

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.

Czy ona w ogóle pracuje? Czy ma pojęcie co to znaczy praca i zarabianie pieniędzy, czy wszystko ma od rodziców?

10

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.
vinnga napisał/a:

A czy Ty masz aspiracje dorównać kiedyś poziomem finansowym do jej świata? Czy w Twoim jest Ci dobrze lub uważasz, że na więcej Cię nigdy stać nie będzie?

Cały czas próbuje coś zmienić, teraz dodatkowo sobie dorabiam, szukam też innej pracy, ale aktualnej plus jest taki że jest pewna (nie muszę się martwić o zwolnienie/nie przedłużenie umowy z powodu cięć finansowych w firmie). Wkurza mnie aktualny stan rzeczy, próbuje to zmienić, ale to nie takie proste.

Do jej poziomu raczej nigdy nie dojdę. (Jej ojciec był jakimś wysoko postawionym kierownikiem/prezesem w dużej firmie), teraz jest kierownikiem różnych budów itp. (z tego co wiem to spokojnie wyciąga na miesiąc 20-30 tysięcy).

11 Ostatnio edytowany przez chłopak27 (2015-05-19 09:50:00)

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.
duszyczka napisał/a:

Jeśli koleżanki Ci mówią, żebyś dał sobie z nią spokój, to następnym razem przy rozmowie o finansach, kiedy ona Ci powie, że to rozumie, to wspomnij o tym, że co jej koleżanki Tobie powiedziały. Nie musisz mieć biedniejszej dziewczyny, tylko taką, co naprawdę zrozumie i robi to w czynach. Ona bedzie jezdziła do Hiszpanii na urlop, a Ty na Mazury i to będziecie nazywać wspólnym spedzaniem urlopu małżeńskiego?

No właśnie tego się boje... Że ona zawsze będzie mieć ogromne wymagania, teraz mówi że rozumie ale nic się nie zmienia.



Lenaa1983 napisał/a:

A jak dzielicie wydatki jeśli coś razem robicie?
Czy Ty zawsze wszystko stawiasz?
Rodzice dają jej jakieś większe pieniądze?

Staramy się dzielić wydatki jeśli np. jedziemy na wakacje, ale np, jakieś wypady to ja płace.

Z tego co wiem to dostaje dobre kieszonkowe, kupili jej dobry samochód, dokładają jak potrzebuje, ona narzeka że mało, ale jaka to jest kwota to nie wiem.


M?rtainn napisał/a:

Czy ona w ogóle pracuje? Czy ma pojęcie co to znaczy praca i zarabianie pieniędzy, czy wszystko ma od rodziców?

Nie pracuje, studiuje, Kiedyś pracowała jakiś czas po skończeniu szkoły (2-3 miesiące) ale potem poszła na studia, w czasie wolnym nie chce iść do pracy (ma możliwość bo byłem świadkiem jak jej tata proponował że coś jej załatwi na czas między semestrami na studiach, ale ona twierdzi że to czas odpoczynku - tak mu powiedziała).


Wiem że jak tak dalej będzie to nie sprostam jej wymaganiom finansowym, dla mnie wakacje i wypoczynek to wyjazd tak jak ktoś pisał wyżej na mazury, lub w góry, lub nawet gdzieś na całą sobotę, coś zobaczyć itp, a dla niej to zazwyczaj Hiszpania.

12

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.

Moim zdaniem ta dziewczyna jest nauczona, że pieniądze zawsze są i z niczego nie będzie rezygnować. Jeszcze w życiu tak naprawdę nie pracowała a pieniądze ma "za darmo"- zawsze można iść do taty wink.
Nie mówię, że Cię zostawi ale ona na pewno nie zrezygnuje z takiego życia do jakiego jest nauczona. W najmniej pesymistycznej wersji skońćzy się tak, że będziecie raze ale osobno bo np ona będzie jezdzić z koleżankami a Ty nie itd.
I tak się rozpadnie powolutku...


Tzn ja tu nie upatruje problemu w tym, że dzieli Was tak duży poziom życia tylko w podejsciu i jeszcze niedojrzałosci tej dziewczyny. Ona jeszcze nie wie z czego musiałaby dla Ciebie zrezygnować wink

13

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.

Cześć! A co Twoja dziewczyna zamierza robić po studiach? Będzie sama zarabiać na swoje zachcianki czy też rodzice będą ją wspomagać finansowo? Proponowałabym dokładnie jej się przyjrzeć, jej relacjom z rodzicami, stosunkiem do obowiązków domowych, pracy itd, aby mieć pewność, że nie jest to typ "księżniczki".

14

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.
Lenaa1983 napisał/a:

Moim zdaniem ta dziewczyna jest nauczona, że pieniądze zawsze są i z niczego nie będzie rezygnować. Jeszcze w życiu tak naprawdę nie pracowała a pieniądze ma "za darmo"- zawsze można iść do taty wink.
Nie mówię, że Cię zostawi ale ona na pewno nie zrezygnuje z takiego życia do jakiego jest nauczona. W najmniej pesymistycznej wersji skońćzy się tak, że będziecie raze ale osobno bo np ona będzie jezdzić z koleżankami a Ty nie itd.
I tak się rozpadnie powolutku...


Tzn ja tu nie upatruje problemu w tym, że dzieli Was tak duży poziom życia tylko w podejsciu i jeszcze niedojrzałosci tej dziewczyny. Ona jeszcze nie wie z czego musiałaby dla Ciebie zrezygnować wink

To jest takie trochę dziwne bo znam dużo osób która wiele dałby za możliwość zarobienia w wakacje, a ona nie chce.



anjaa napisał/a:

Cześć! A co Twoja dziewczyna zamierza robić po studiach? Będzie sama zarabiać na swoje zachcianki czy też rodzice będą ją wspomagać finansowo? Proponowałabym dokładnie jej się przyjrzeć, jej relacjom z rodzicami, stosunkiem do obowiązków domowych, pracy itd, aby mieć pewność, że nie jest to typ "księżniczki".

Na pewno rodzie załatwią jej pracę (tego jestem pewien).

Sam nie wiem czy to jest typ "księżniczki" na obowiązki domowe zawsze narzeka  jak każą jej coś zrobić, robi to ale narzeka za każdym razem.
Nie wiem co o tym wszystkim myśleć.
Wiem, że sam na to nie zapracuje, nie jestem też typem osoby która chciałby ciągle gdzieś jeździć, nie jestem "dusi gorsz" ale też nie jestem osobą która wydaje wszystko co ma...

15

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.

Trudno powiedzieć, jaka czeka Was przyszłość. Sądzę, że nie same zarobki są największym problemem, ale sposób podejścia do pieniędzy. Są przecież bogaci ludzie, którzy nie lubią luksusów, wystawnego życia i drogich wakacji, a wolą sobie zaoszczędzić lub inwestować. Też sądzę, że rodzice załatwią jej pracę, bo nie oszukujmy się, że dzieci bogatych rodziców pracują na kasie albo w sklepie odzieżowym. Raczej nie obniżają swojego poziomu życia. Chyba, że rodzice z różnych względów odetną od pieniędzy, ale to rzadkie. A Ciebie jej rodzice lubią? Dlaczego Tobie nie mogliby znaleźć dobrej pracy? Mężczyźni dobrze odnajdują się w branży budowlanej, a skoro jej ojciec takimi rzeczami się zajmuje, to na pewno ma znajomości i możliwości "wciśnięcia" Cię gdzieś.

Nie masz powodów, by mieć jakieś kompleksy, bo 1900 na rękę w tym wieku to jest bardzo dobry start. Przecież jesteś dopiero na początku swojej kariery, więc spokojnie, stopniowo będziesz zarabiał więcej. Dołowanie się tym jest bez sensu. Musicie po prostu jakoś się dogadać. Nie dziwię się, że Twoja dziewczyna ma lekkie podejście do pieniędzy i nie chce pracować np. w wakacje. No bo po co ma pracować? Dla sportu? Na razie nie musi sobie dorabiać, a po studiach rodzice znajdą jej dobrą pracę, więc i doświadczenie nie jest istotne. W sumie to nie bardzo wiem, gdzie jest problem, bo Ty sobie wmawiasz trochę rzeczy i doszukujesz się problemu. Uważasz, że rodzice nie wiedzą o Twojej sytuacji finansowej, bo odradzaliby związek. A skąd to wiesz? Może dla nich to nie jest istotne. Mnie bardziej niepokoiłoby to, że ona jest rozrzutna. big_smile

16 Ostatnio edytowany przez chłopak27 (2015-05-19 10:55:23)

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.
cslady napisał/a:

Trudno powiedzieć, jaka czeka Was przyszłość. Sądzę, że nie same zarobki są największym problemem, ale sposób podejścia do pieniędzy. Są przecież bogaci ludzie, którzy nie lubią luksusów, wystawnego życia i drogich wakacji, a wolą sobie zaoszczędzić lub inwestować. Też sądzę, że rodzice załatwią jej pracę, bo nie oszukujmy się, że dzieci bogatych rodziców pracują na kasie albo w sklepie odzieżowym. Raczej nie obniżają swojego poziomu życia. Chyba, że rodzice z różnych względów odetną od pieniędzy, ale to rzadkie. A Ciebie jej rodzice lubią? Dlaczego Tobie nie mogliby znaleźć dobrej pracy? Mężczyźni dobrze odnajdują się w branży budowlanej, a skoro jej ojciec takimi rzeczami się zajmuje, to na pewno ma znajomości i możliwości "wciśnięcia" Cię gdzieś.

Nie masz powodów, by mieć jakieś kompleksy, bo 1900 na rękę w tym wieku to jest bardzo dobry start. Przecież jesteś dopiero na początku swojej kariery, więc spokojnie, stopniowo będziesz zarabiał więcej. Dołowanie się tym jest bez sensu. Musicie po prostu jakoś się dogadać. Nie dziwię się, że Twoja dziewczyna ma lekkie podejście do pieniędzy i nie chce pracować np. w wakacje. No bo po co ma pracować? Dla sportu? Na razie nie musi sobie dorabiać, a po studiach rodzice znajdą jej dobrą pracę, więc i doświadczenie nie jest istotne. W sumie to nie bardzo wiem, gdzie jest problem, bo Ty sobie wmawiasz trochę rzeczy i doszukujesz się problemu. Uważasz, że rodzice nie wiedzą o Twojej sytuacji finansowej, bo odradzaliby związek. A skąd to wiesz? Może dla nich to nie jest istotne. Mnie bardziej niepokoiłoby to, że ona jest rozrzutna. big_smile

Lubią mnie i to bardzo, ale raczej nie wiedzą ile zarabiam, szczerze mówiąc to też trochę nie chciałbym żeby jej rodzice mi coś załatwili bo potem będę w pewien sposób zależny, ale wszystko może się jeszcze różnie ułożyć.

Tym właśnie się najbardziej martwię że w kwestiach podejścia do pieniędzy jesteśmy całkowicie inni, ona lubi cały czas wydawać, a ja lubię coś mieć a nie wszystko wydać. Zacząłem myśleć po rozmowie z tą koleżanką, gdyż to wygląda tak jakby mojej dziewczynie nie odpowiadało to że zarabiam mniej tylko nie umie mi tego sama wprost powiedzieć.

Można mieć kompleksy finansowe przy dziewczynie dla której wypad na tydzień do Hiszpanii do dobrego hotelu to nic takiego  big_smile  Ona niestety jest nauczona, że wakacje to rzecz święta mają być idealne, można zaszaleć i tak co roku, a ja tak nigdy nie miałem smile

17

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.
chłopak27 napisał/a:

"ale np, jakieś wypady to ja płace"

Błąd,zrobiłeś z siebie sponsora,ona też powinna czasami płacić,ale tak ją wszyscy nauczyli,że się należy,ehhh

chłopak27 napisał/a:

ona wciąż mówi,że mało

chroniczna wada wymowy wielu kobiet tongue

Kiedyś Ci wypomni,że jesteś biedniejszy,poza tym,po co Ci taki leń w domu ?


Myślisz,że jeśli teraz nie chce jej się pracować,to potem jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki coś się zmieni ?
Jeśli tak myślisz,to jesteś naiwny,ściągnij różowe okulary i ....kopa w jej w tyłek tongue

18

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.
theonlyone napisał/a:
chłopak27 napisał/a:

"ale np, jakieś wypady to ja płace"

Błąd,zrobiłeś z siebie sponsora,ona też powinna czasami płacić,ale tak ją wszyscy nauczyli,że się należy,ehhh

chłopak27 napisał/a:

ona wciąż mówi,że mało

chroniczna wada wymowy wielu kobiet tongue

Kiedyś Ci wypomni,że jesteś biedniejszy,poza tym,po co Ci taki leń w domu ?


Myślisz,że jeśli teraz nie chce jej się pracować,to potem jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki coś się zmieni ?
Jeśli tak myślisz,to jesteś naiwny,ściągnij różowe okulary i ....kopa w jej w tyłek tongue

No przyznaje mam nadzieję że się coś zmieni.

Często za nas płacę ale to z grzeczności i kultury...

Spodziewam się tego że może mi to kiedyś wypomnieć, bo mnie nie będzie stać na wycieczki do Hiszpanii co roku na dwa lub trzy tygodnie (raczej).

Załamałem się dowiadując że nie poszła do pracy mając taką możliwość w wakacje (ale cóż, każdy wybiera co chce).
Dzięki wszystkim za rady muszę to dobrze wszystko przemyśleć.

19

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.

Twoja dziewczyna nie jest bogata. To jej rodzice są bogaci. A jeśli ona miałaby mieć jakiekolwiek "ale" co do wysokości Twoich zarobków, to najpierw niech sama zacznie pracować i zarabiać na swoje wszystkie potrzeby, a potem ewentualnie możecie rozmawiać na temat "bogactwa" i "biedy". Ktoś, kto nigdy nie musiał zarabiać, zawsze będzie myślał, że pieniądze rosną na drzewie (ewentualnie magicznie pojawiają się w portfelu mamusi i tatusia). Na Twoim miejscu właśnie nad tym bym się zastanowiła, bo Twoja dziewczyna żyje we wnętrzu klosza wyłożonego mięciutkimi, różowymi poduszeczkami.

Nie bardzo rozumiem, dlaczego to Ty fundujesz wszystkie wypady - ok, to miłe, tak pewnie zostałeś wychowany itd., ale w ten sposób jeszcze bardziej utrudniasz jej zrozumienie, że Ciebie po prostu na wiele rzeczy nie stać. Skoro dla niej pieniądze to takie nic, to niech sama funduje rozrywki wam obojgu, bo czemu nie?

20

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.

Wiesz ja zastanowiłabym się nad tym jej "księżniczkowaniem".

Jeśli dziewczyna w wieku 23 lat narzeka na jakieś obowiazki domowe to coś nie hallo. Ja nawet rozumiem, że można ich nie lubić ale narzekać na to, że trzeba je wykonać. A kto ma je wykonać?
Czy ona np umie dobrze sprzątać? Czy umie gotować? Przyszyć guzik?

Wiesz ona kojarzy mi sie z taką moją koleżanką z LO, której rodzice wszystko dawali. Nie byli może aż tak bogaci ale córce nie odmawiali niczego. W wieku 20-stu lat jak do niej raz przyjechałam a nie było kogo innego aby zrobić mi kawę zrobiłą ją ona. Tylko, że kjawę z fusów zalała ciepłą a nie gotujacą wodą. Teraz jest meżatką - ma 31 lat, dwójkę dzieci. Jak wygląda jej życie? A no całkiem ciekawie. Obydwa dzieci do drugiego roku życia wychowywała jej mama i to z nią spały, ona je przewijała i karmiła. Potem koleżanka przeprowadziła sie z mężem na swoje tylko, że .... jeżdzą na obiady do mamy bo ona nie umie gotować (ma w swoim domu np nierozpakowane jeszcze garnki), pranie też wożą do mamy. Sprząta im dwa razy w tygodniu gosposia. Moja koleżanka jedyne o czym myśli to ciuchy i kolejne wycieczki które są dla niej podstawą zwiazku z mezem- żeby na nie zarabiał. A to, że za nia sprząta gosposia to nie dlatego, że ich jakoś wybitnie na to stać- ona tego po prostu robić nie bedzie wink

21

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.
Anemonne napisał/a:

Twoja dziewczyna nie jest bogata. To jej rodzice są bogaci. A jeśli ona miałaby mieć jakiekolwiek "ale" co do wysokości Twoich zarobków, to najpierw niech sama zacznie pracować i zarabiać na swoje wszystkie potrzeby, a potem ewentualnie możecie rozmawiać na temat "bogactwa" i "biedy". Ktoś, kto nigdy nie musiał zarabiać, zawsze będzie myślał, że pieniądze rosną na drzewie (ewentualnie magicznie pojawiają się w portfelu mamusi i tatusia). Na Twoim miejscu właśnie nad tym bym się zastanowiła, bo Twoja dziewczyna żyje we wnętrzu klosza wyłożonego mięciutkimi, różowymi poduszeczkami.

Nie bardzo rozumiem, dlaczego to Ty fundujesz wszystkie wypady - ok, to miłe, tak pewnie zostałeś wychowany itd., ale w ten sposób jeszcze bardziej utrudniasz jej zrozumienie, że Ciebie po prostu na wiele rzeczy nie stać. Skoro dla niej pieniądze to takie nic, to niech sama funduje rozrywki wam obojgu, bo czemu nie?

No w sumie masz racje, ale jak ona często będzie płacić to będę się źle z tym czuł.

Ona na pewno nie będzie mieć pracy za 2 tysiące tylko pewnie za 5, będzie ja stać na wynajem dużego mieszkania i będzie miała brzydko mówiąc gdzieś problemy finansowe bo zawsze będzie mogła poprosić o pomoc zaradnych rodziców, a ja albo sam sobie poradzę albo będę zależy od niej bo sam nie utrzymam wszystkich tych wydatków.

Mi by wystarczyło mieszkanie w tym domu w który mieszkam, trochę poprawić kwestie finansowe i żyć spokojnie, nie muszę co roku jeździć za granice itp, ale dla niej to ważne rzeczy. Boje się że kiedyś nie dam rady z tym wszystkim i ona będzie mieć mnie dość.
Przyznaje że nie jest pracowitą osobą bo zazwyczaj "nic jej się nie chce" obowiązki domowe to udręka itp. także  w przyszłości wszystko byłoby na mojej głowie.

22

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.
chłopak27 napisał/a:

(...)będzie miała brzydko mówiąc gdzieś problemy finansowe bo zawsze będzie mogła poprosić o pomoc zaradnych rodziców, a ja albo sam sobie poradzę albo będę zależy od niej bo sam nie utrzymam wszystkich tych wydatków.
(...)
Przyznaje że nie jest pracowitą osobą bo zazwyczaj "nic jej się nie chce" obowiązki domowe to udręka itp. także  w przyszłości wszystko byłoby na mojej głowie.

To wszystko nie wróży dobrze. Według mnie każdy, niezależnie od płci, powinien umieć wykazać się podstawową zaradnością, zarówno w kwestii zarabiania na życie, jak i w kwestii dbania o dom. Dla mnie dorosła osoba, która finansowo liczy na innych, nie umie (lub nie czuje potrzeby) posprzątać wokół siebie czy zadbać o pełną lodówkę, jest w pewnym sensie życiowo "upośledzona". Tobie, jako osobie raczej zaradnej i samodzielnej, będzie trudno żyć z kimś takim.

23

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.
chłopak27 napisał/a:

Tym właśnie się najbardziej martwię że w kwestiach podejścia do pieniędzy jesteśmy całkowicie inni, ona lubi cały czas wydawać, a ja lubię coś mieć a nie wszystko wydać. Zacząłem myśleć po rozmowie z tą koleżanką, gdyż to wygląda tak jakby mojej dziewczynie nie odpowiadało to że zarabiam mniej tylko nie umie mi tego sama wprost powiedzieć.

Można mieć kompleksy finansowe przy dziewczynie dla której wypad na tydzień do Hiszpanii do dobrego hotelu to nic takiego  big_smile  Ona niestety jest nauczona, że wakacje to rzecz święta mają być idealne, można zaszaleć i tak co roku, a ja tak nigdy nie miałem smile

Musicie, Chłopaku, naprawdę poważnie porozmawiać.
Skoro jej koleżanki znają dysproporcję materialną między Wami, dziewczyna musiała o tym z nimi rozmawiać.
Nie musiała prosić o pośrednictwo w uzmysłowieniu Tobie, że nie sprostasz jej oczekiwaniom względem statusu materialnego i stylu życia, do którego jest przyzwyczajona.
Całkiem możliwe, że znają ją z innej, mniej romantycznej strony i dla Twojego dobra, któraś z nich oświeciła Cię.

Popatrz jeszcze w tym kierunku.
By uczynić zadość jej potrzebom, będziesz pracował więcej i dłużej. Będziesz coraz bardziej zmęczony i mniej będziesz miał czasu dla niej. Co wtedy?

Tak więc, czas na naprawdę poważną rozmowę.

24

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.
chłopak27 napisał/a:

Mi by wystarczyło mieszkanie w tym domu w który mieszkam, trochę poprawić kwestie finansowe i żyć spokojnie, nie muszę co roku jeździć za granice itp, ale dla niej to ważne rzeczy. Boje się że kiedyś nie dam rady z tym wszystkim i ona będzie mieć mnie dość.
Przyznaje że nie jest pracowitą osobą bo zazwyczaj "nic jej się nie chce" obowiązki domowe to udręka itp. także  w przyszłości wszystko byłoby na mojej głowie.

No właśnie, macie zupełnie inne potrzeby. Mnie też by nie wystarczyło takie spokojne życie jak Tobie, ale to nie oznacza, że ktoś jest tu lepszy albo gorszy. Nie powinieneś tak myśleć, bo zarabiasz bardzo przyzwoicie jak na swój wiek, Nie ma sensu zmieniać się dla dziewczyny i gonić za nie wiadomo jakimi pieniędzmi, jeśli Ty aż tyle nie potrzebujesz.

Akurat z obowiązkami domowymi nie ma problemu, gdyby ona dużo zarabiała, bo mogłaby po prostu zatrudnić gosposię, skoro nie chce jej się sprzątać. A z rodzicami sądzę, że sobie wymyślasz. Gdybym im zależało na Twoich zarobkach, to od razu zostałbyś prześwietlony i wypytany. Albo przynajmniej wypytaliby córkę. Jeśli nie wiedzą to znaczy, że ich to nie interesuje.

25

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.
cslady napisał/a:
chłopak27 napisał/a:

Mi by wystarczyło mieszkanie w tym domu w który mieszkam, trochę poprawić kwestie finansowe i żyć spokojnie, nie muszę co roku jeździć za granice itp, ale dla niej to ważne rzeczy. Boje się że kiedyś nie dam rady z tym wszystkim i ona będzie mieć mnie dość.
Przyznaje że nie jest pracowitą osobą bo zazwyczaj "nic jej się nie chce" obowiązki domowe to udręka itp. także  w przyszłości wszystko byłoby na mojej głowie.

No właśnie, macie zupełnie inne potrzeby. Mnie też by nie wystarczyło takie spokojne życie jak Tobie, ale to nie oznacza, że ktoś jest tu lepszy albo gorszy. Nie powinieneś tak myśleć, bo zarabiasz bardzo przyzwoicie jak na swój wiek, Nie ma sensu zmieniać się dla dziewczyny i gonić za nie wiadomo jakimi pieniędzmi, jeśli Ty aż tyle nie potrzebujesz.

Akurat z obowiązkami domowymi nie ma problemu, gdyby ona dużo zarabiała, bo mogłaby po prostu zatrudnić gosposię, skoro nie chce jej się sprzątać. A z rodzicami sądzę, że sobie wymyślasz. Gdybym im zależało na Twoich zarobkach, to od razu zostałbyś prześwietlony i wypytany. Albo przynajmniej wypytaliby córkę. Jeśli nie wiedzą to znaczy, że ich to nie interesuje.

Rozumiem.
Ja po prostu jestem człowiekiem dla którego wakacje  to też wypad w góry lub nad polskie morze, a nie tylko jakieś dalsze zakątki świata (nigdy nie jeździłem na jakieś dalsze wakacje dlatego pewnie tak mam).

Jej mama mimo ich bardzo dobrego poziomu nie toleruje gosposi smile dlatego ona się wkurza że musi coś zrobić w domu, ale to ich sprawa.



Excop napisał/a:
chłopak27 napisał/a:

Tym właśnie się najbardziej martwię że w kwestiach podejścia do pieniędzy jesteśmy całkowicie inni, ona lubi cały czas wydawać, a ja lubię coś mieć a nie wszystko wydać. Zacząłem myśleć po rozmowie z tą koleżanką, gdyż to wygląda tak jakby mojej dziewczynie nie odpowiadało to że zarabiam mniej tylko nie umie mi tego sama wprost powiedzieć.

Można mieć kompleksy finansowe przy dziewczynie dla której wypad na tydzień do Hiszpanii do dobrego hotelu to nic takiego  big_smile  Ona niestety jest nauczona, że wakacje to rzecz święta mają być idealne, można zaszaleć i tak co roku, a ja tak nigdy nie miałem smile

Musicie, Chłopaku, naprawdę poważnie porozmawiać.
Skoro jej koleżanki znają dysproporcję materialną między Wami, dziewczyna musiała o tym z nimi rozmawiać.
Nie musiała prosić o pośrednictwo w uzmysłowieniu Tobie, że nie sprostasz jej oczekiwaniom względem statusu materialnego i stylu życia, do którego jest przyzwyczajona.
Całkiem możliwe, że znają ją z innej, mniej romantycznej strony i dla Twojego dobra, któraś z nich oświeciła Cię.

Popatrz jeszcze w tym kierunku.
By uczynić zadość jej potrzebom, będziesz pracował więcej i dłużej. Będziesz coraz bardziej zmęczony i mniej będziesz miał czasu dla niej. Co wtedy?

Tak więc, czas na naprawdę poważną rozmowę.

Ja też nie chce tylko biegać za pracą, wracać do domu i denerwować się że za mało zarabiam...
Spróbuje podpytać o coś tą koleżankę, może powie mi coś więcej.


Anemonne napisał/a:
chłopak27 napisał/a:

(...)będzie miała brzydko mówiąc gdzieś problemy finansowe bo zawsze będzie mogła poprosić o pomoc zaradnych rodziców, a ja albo sam sobie poradzę albo będę zależy od niej bo sam nie utrzymam wszystkich tych wydatków.
(...)
Przyznaje że nie jest pracowitą osobą bo zazwyczaj "nic jej się nie chce" obowiązki domowe to udręka itp. także  w przyszłości wszystko byłoby na mojej głowie.

To wszystko nie wróży dobrze. Według mnie każdy, niezależnie od płci, powinien umieć wykazać się podstawową zaradnością, zarówno w kwestii zarabiania na życie, jak i w kwestii dbania o dom. Dla mnie dorosła osoba, która finansowo liczy na innych, nie umie (lub nie czuje potrzeby) posprzątać wokół siebie czy zadbać o pełną lodówkę, jest w pewnym sensie życiowo "upośledzona". Tobie, jako osobie raczej zaradnej i samodzielnej, będzie trudno żyć z kimś takim.

Jestem osobą dość zaradną, ale też strasznie mi na niej zależy i nie wiem co mam robić.
Przez ten czas zdążyłem zauważyć że ona jest osobą która nie lubi pracować (czasami nawet narzeka na sprzątanie)


Nigdy nie myślałem że będę miał takie zmartwienie, ale fakt jeśli ktoś nauczył się żyć na wysokim poziomie nie będzie chciał go obniżyć w żaden sposób, a w przyszłości może to wyglądać kiepsko.

26

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.

Pytanie tak poza tematem.
Są w ogóle jeszcze kobiety które cieszyłoby spokojne życie? Np. jakiś domek, trochę pracy w nim wiadomo jak to jest, wspólne weekendy, nawet wycieczki rowerowe, czy małe wypady, raz na jakiś czas dalszy wypad żeby coś zobaczyć, odpocząć trochę od codzienności, cieszyć się sobą i z tego co się ma.

27

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.

Jak zarabiasz 1900 to i tak masz większy dochód niż większość ludzi w Twoim wieku smile powinieneś się cieszyć... a co do Twojego problemu... Powinieneś z nią pogadać... Jeśli w trakcie rozmowy wyjdzie na to że Twoja wypłata oraz jej jakieś dochody byłyby wystarczające dla niej by założyć kiedyś rodzinę, i byłaby gotowa zrezygnować z luksusów na rzecz "standardowego polskiego życia" ale z Tobą to myślę, że rozstania nie będzie smile ale jak wyczujesz, że ona mierzy Twoją wartość poprzez stan konta to odpuść sobie, bo co to za życie z kimś dla kogo najwazniejsze są pieniądzę

28

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.
Pawel87 napisał/a:

Jak zarabiasz 1900 to i tak masz większy dochód niż większość ludzi w Twoim wieku smile powinieneś się cieszyć... a co do Twojego problemu... Powinieneś z nią pogadać... Jeśli w trakcie rozmowy wyjdzie na to że Twoja wypłata oraz jej jakieś dochody byłyby wystarczające dla niej by założyć kiedyś rodzinę, i byłaby gotowa zrezygnować z luksusów na rzecz "standardowego polskiego życia" ale z Tobą to myślę, że rozstania nie będzie smile ale jak wyczujesz, że ona mierzy Twoją wartość poprzez stan konta to odpuść sobie, bo co to za życie z kimś dla kogo najwazniejsze są pieniądzę

Porozmawiam z nią dokładnie i z jej koleżanką również.
Ona aktualnie nie ma żadnych dochodów, ale po skończeniu studiów pewnie będzie mieć 2 lub trzy razy więcej niż ja (wnioskuje to z dawnych rozmów o tym), dla niej pieniądze mogą nie być ważne a raczej poziom życia czyli te wszystkie wypady, wakacje itp.

29

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.
chłopak27 napisał/a:

Pytanie tak poza tematem.
Są w ogóle jeszcze kobiety które cieszyłoby spokojne życie? Np. jakiś domek, trochę pracy w nim wiadomo jak to jest, wspólne weekendy, nawet wycieczki rowerowe, czy małe wypady, raz na jakiś czas dalszy wypad żeby coś zobaczyć, odpocząć trochę od codzienności, cieszyć się sobą i z tego co się ma.

Ależ są wink
Tylko faceci zwracają najpierw uwagę na "książniczki" wink

Na pewno znajdziesz jakąś skromną dziewczynę, która Cię zauroczy jeszcze.

30 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2015-05-19 12:12:34)

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.

Moim zdaniem nic z tego nie będzie. Niestety miałem okazję obserwować takie pary. W pewnym momencie wszystko i tak się rozbije o kłótnie o kasę. Ona się tak łatwo nie zmieni. Ja nie wiem, czy ona tak po studiach od razu dostanie te 3-4 razy więcej. Branża jej ojca to branża specyficzna i tam trzeba mieć dużą wiedzę i [wulgaryzm]. Nie ma wcale tak lekko i nikt figurantowi płacił kasy za nic nie będzie.

31 Ostatnio edytowany przez cslady (2015-05-19 12:14:24)

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.
chłopak27 napisał/a:

Pytanie tak poza tematem.
Są w ogóle jeszcze kobiety które cieszyłoby spokojne życie? Np. jakiś domek, trochę pracy w nim wiadomo jak to jest, wspólne weekendy, nawet wycieczki rowerowe, czy małe wypady, raz na jakiś czas dalszy wypad żeby coś zobaczyć, odpocząć trochę od codzienności, cieszyć się sobą i z tego co się ma.

Pewnie, że są. Chociaż też zależy, co dla kogo jest spokojnym życiem. Np. mnie nie zależy na wycieczkach do Tajlandii, Chin, Australii czy w jakieś inne odległe miejsca. Lubię nasze góry, morze, spokój własnego domu i wycieczki rowerowe. Mnie to by się podobało. Kiedy chodzimy na randki, to oboje nie lubimy jakichś drogich knajp, bo to dla nas strata pieniędzy. Wolimy np. piknik w parku. Ale jednocześnie lubię też np. teatr i operę, a to już kosztuje. Lubię też mieć zabezpieczenie finansowe, bo inaczej nie czułabym się bezpieczna, więc nie mogłabym sobie spokojnie żyć. Spokojne życie w moim przypadku to też możliwość nie pracowania za pieniądze, ale np. w wolontariacie, bo to mi daje najwięcej szczęścia i sprawdzam się w tym. Ale żeby móc sobie pozwolić tylko na wolontariat, to najpierw musi być mnie na to stać. smile Podobnie chciałabym, żeby było mnie stać na nianię do dzieci, która zajmowałaby się nimi choć 3-4 h dziennie, bym mogła być kimś więcej niż tylko matką. To też podchodzi pod "spokojne życie" w moim rozumieniu. Spokojna jest dla mnie też świadomość, że mogę zapłacić za operację nogi mojej mamy, by nie musiała się męczyć 2 lata, kiedy czekałaby na operację z funduszu. Ale jestem przeciwna wiecznej pogoni za pieniądzem, ciągłemu kupowaniu nowych rzeczy, coraz to odleglejszym wycieczkom itp. Nie potrzebuję sportowego samochodu, basenu pod domem i zegarka za kilka tysięcy. Satysfakcjonuje mnie obecny poziom życia i nie chciałoby mi się gonić za milionami albo Porsche w garażu. Także te poziomy "spokoju" się stopniują w zależności od potrzeb, więc musisz sobie znaleźć kogoś, kto ma podobne rozumienie i oczekiwania.

32

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.

Dokładnie, to że pochodzi z bogatego domu nie znaczy że będzie zarabiała 3 razy tyle co Ty... Równie dobrze, może dostać najniższą krajową bo zatrudniając ją nikt nie będzie patrzył z jakiego domu ona pochodzi smile A to że ojciec ma znajomości.... ok załatwi pracę, ale chyba nikt nie będzie jej płacił za nic.... Jak ktoś ma jej płacić to zapłaci z umiejętności, kwalifikacje, doświadczenie a nie za to z jakiego domu pochodzi... To tak jak Ty byś miał firmę i trzymał kogoś w pracy płacąc mu 5-6 tysięcy tylko za to że to córka Twojego kolegi. Płacisz 5-6 tys a nie masz z tego żadnych korzyści dla swojej firmy... Przecież byś nie trzymał tej osoby na stanowisku, tylko za te same pieniądze zatrudniłbyś kogoś kto wykona taką pracę jakiej Ty oczekujesz...

33

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.

Inna kwestia. Jej ojciec jest kierownikiem budowy. Na nim spoczywa ogromna odpowiedzialność. Byle kto kierownikiem budowy nie zostaje, bo ten człek za wszystko odpowiada "głową" i musi wszystkiego porządnie dopilnować. Nikt bez doświadczenia nie dostanie tak odpowiedzialnego stanowiska.

34

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.
Lenaa1983 napisał/a:

Sprząta im dwa razy w tygodniu gosposia. [...]. A to, że za nia sprząta gosposia to nie dlatego, że ich jakoś wybitnie na to stać- ona tego po prostu robić nie bedzie wink

nie czaję. ja też sprzątać nie lubię, więc kupiłem sobie roombę i scoobę (takie roboty, odpowiednio sam odkurza i sam myje podłogi). na pewno w dość szybkim czasie taka inwestycja się zwróci względem gosposi. a zmywać naczynia może zmywarka. żaden luksus.
no ok. nie słyszałem jeszcze aby coś posprzątało muszlę klozetową, ale dla paru pociągnięć szczotką brać dość drogą zabawkę jak gosposia? aż mi trudno uwierzyć, że ludzie nie umieją przeliczać kasy...

35 Ostatnio edytowany przez ChloeIllusion (2015-05-19 12:44:20)

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.

Waszym problemem nie są pieniądze, tylko różnica podejścia do nich. Czy Ty czujesz tak wewnętrznie potrzebę lepszego życia? Piszesz, że wystarczyłby Ci obecny dom (Twoja przyszła żona będzie mieszkała z teściową?), przy którym trzeba coś zrobić (jej mama gosposi nie chce, ale dziewczyna może chcieć) czy małe wypady (nie piszesz "zrobię wszystko, żeby mieć sytuację pozwalającą na wakacje za granicą", czyli aż tak Ci na tym nie zależy). Można być biedniejszym, ale czuć te potrzeby, dążyć do luksusu, odczuwać jego brak - a Ty chyba nie odczuwasz, co oznacza, że nie jest to dla Ciebie aż tak ważne.

Moi rodzice nie są bogaci, a zawsze wiedziałam, ze chcę żyć na wyższym poziomie i zrobiłam wszystko, żeby tak było. Mój mąż początkowo był duzo mniej zamożny ode mnie, ale chciał dociągnąć swoim poziomem do mojego, a nie odwrotnie. Nie zastanawial się, jak mnie przekonac ze wakacje na działce są OK, tylko co zrobić, zeby jechać tu, gdzie chcemy. Pozwalał sobie pomóc, załatwiałam co mogłam, inwestowałam w jego firmę i teraz to nasz wspólny dochód. Mając te same potrzeby i chęć lepszego życia, różnica finansowa nie miała znaczenia, bo mąż sie "podciągnął" i razem osiągnelismy więcej, niz kazde z nas mogłoby osobno. Ale dla nas obojga to było ważne - gdybyśmy mieli odmienne podejscie do życia, faktycznie nie wróżyłabym naszemu związkowi długiej przyszłosci.
Gdybyś faktycznie był zmotywowany, żeby osiągnąć poziom życia równy jej, wymyśliłbyś już 100 sposobów na przekonanie jej ojca, żeby załatwił Ci lepszą pracę, a nie odrzucał samą możliwość, bo "będziesz zależny" (co zresztą jest nieprawdą, załatwiałam prace wielu znajomym i mnie załatwiano niejedną, a jakoś żadnych zależnosci z tego tytułu nie mam - wypada podziękować i tyle, później każdy jest odpowiedzialny za to, jak swoją szansę wykorzysta). Absolutnie nie twierdzę, że to źle i Cię nie krytykuję - nie każdy musi mieć takie potrzeby i to nic złego, po prostu stwierdzam fakt, że Was to różni.

chłopak27 napisał/a:

ona ma  coraz więcej pomysłów, wypady weekendowe, drogie zakupy a mnie po prostu na to nie stać. Próbowałem z nią rozmawiać, ale ona jest człowiekiem który ma bardzo "lekkie" podejście do życia, pieniędzy, nie przejmuje się (pewnie dlatego, że zawsze od rodziców miała na wszystko), ja jestem osobą która lubi sobie coś odłożyć (żeby mieć na nagłe wydatki), a ona chciałaby co weekend gdzieś wychodzić, lub jechać...

Ty nie "lubisz" coś odłożyć, tylko musisz. A ona wydaje, bo może - i nie ma w tym nic dziwnego, od tego są pieniądze. To nie jest "mierzenie wartości poprzez stan konta", bo gdyby tak było, dziewczyna po prostu by z Toba nie była. Ona może naprawdę Cię kochać i widzieć z Tobą przyszłość, ale po prostu nie umie wyobrazić sobie, jak byłoby faktycznie żyć z dnia na dzień bez wszystkiego, co ma, bo nigdy w tej sytuacji nie była. Nie zdaje sobie sprawy, jak może ją to w przyszłości boleć, bo póki co, jej  wyobraźnia tego nie ogarnia.

36

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.
Clint Jones napisał/a:

nie czaję. ja też sprzątać nie lubię, więc kupiłem sobie roombę i scoobę (takie roboty, odpowiednio sam odkurza i sam myje podłogi). na pewno w dość szybkim czasie taka inwestycja się zwróci względem gosposi. a zmywać naczynia może zmywarka. żaden luksus.
no ok. nie słyszałem jeszcze aby coś posprzątało muszlę klozetową, ale dla paru pociągnięć szczotką brać dość drogą zabawkę jak gosposia? aż mi trudno uwierzyć, że ludzie nie umieją przeliczać kasy...

Zmywarka to się zgadza, ale przy dużych powierzchniach w domu te roboty średnio mnie satysfakcjonują. W mieszkaniu były świetne, no ale w domu jakoś przestaję być z nich zadowolona i sama szybciej sprzątnę. Dlatego różnie z tym bywa. Jeśli lubią gosposie, to niech mają. Dla mnie to fajne udogodnienie, chociaż nie tolerowałabym obcej kobiety w domu, która przekłada moje rzeczy. big_smile

37

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.
Clint Jones napisał/a:
Lenaa1983 napisał/a:

Sprząta im dwa razy w tygodniu gosposia. [...]. A to, że za nia sprząta gosposia to nie dlatego, że ich jakoś wybitnie na to stać- ona tego po prostu robić nie bedzie wink

nie czaję. ja też sprzątać nie lubię, więc kupiłem sobie roombę i scoobę (takie roboty, odpowiednio sam odkurza i sam myje podłogi). na pewno w dość szybkim czasie taka inwestycja się zwróci względem gosposi. a zmywać naczynia może zmywarka. żaden luksus.
no ok. nie słyszałem jeszcze aby coś posprzątało muszlę klozetową, ale dla paru pociągnięć szczotką brać dość drogą zabawkę jak gosposia? aż mi trudno uwierzyć, że ludzie nie umieją przeliczać kasy...

Myślę, że w samym "nie lubię sprzątać" nie ma nic złego. Aczkolwiek coś złego jest w tym, że ktoś nie posprzata. Nie ważne jakim sposobem: może być i robot wink.

Co do koleżanki to myślę, że ona ma to gdzieś bo gdyby chciała a nie lubiła to tego robota by wymyśliła. A może gosposia jak idzie do ich domu to taki prestiż społeczny bo przeciez gosposie do bogatych domów tylko chodzą (ta gosposia to 800 zł na/m).

38

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.
chłopak27 napisał/a:

Pytanie tak poza tematem.
Są w ogóle jeszcze kobiety które cieszyłoby spokojne życie? Np. jakiś domek, trochę pracy w nim wiadomo jak to jest, wspólne weekendy, nawet wycieczki rowerowe, czy małe wypady, raz na jakiś czas dalszy wypad żeby coś zobaczyć, odpocząć trochę od codzienności, cieszyć się sobą i z tego co się ma.

Jasne, że są! To jest właśnie moje marzenie do którego dążymy z narzeczonym. smile Jak dla mnie to zarabiasz dobrze, masz stałą pracę, jesteś zaradnym facetem, "gospodarnym" smile, tylko się cieszyć, że się trafiło na fajnego mężczyznę. Do tego masz dom i nie dziwię Ci się, że nie chcesz się przenieść do dużego miasta, bo tu masz już stabilne życie a tam musiałbyś zaczynać od zera.. Zmieniać pracę na siłę, czy dorabiać w drugiej tylko dlatego, że Twoja dziewczyna ma fanaberie to nie jest dobry pomysł, chyba że sam tego chcesz. A na jej propozycje szalonych wyjazdów, mów zgodnie z prawdą "nie stać mnie na to". Niech widzi jak Twoje życie wygląda i nie kombinuj gdzieś, typu pożyczanie kas od innych byle ją zadowolić (znam takie przypadki), bo się chłopie nie wypłacisz a końca nie będzie. Jesteś dojrzalszy od swojej dziewczyny i do wszystkiego musisz dojść sama, dlatego trudno Ci będzie ją zrozumieć i na odwrót. Ona nie musi pracować, i nie lubi z tego co mówisz, więc warto żebyście przedyskutowali kwestie obowiązków.. Pozdrawiam smile

39 Ostatnio edytowany przez ChloeIllusion (2015-05-19 13:18:29)

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.
chłopak27 napisał/a:

Pytanie tak poza tematem.
Są w ogóle jeszcze kobiety które cieszyłoby spokojne życie? Np. jakiś domek, trochę pracy w nim wiadomo jak to jest, wspólne weekendy, nawet wycieczki rowerowe, czy małe wypady, raz na jakiś czas dalszy wypad żeby coś zobaczyć, odpocząć trochę od codzienności, cieszyć się sobą i z tego co się ma.

Lubię spokój, bo mam go mało, spedzac czas z mezem tez lubię i cieszę sie z tego, co mam. Ale nie utożsamiam tego z Twoją wersją "spokojnego życia", bo do spokoju potrzebuję zabezpieczenia finansowego. Natomiast domu bym nie chciała - jedną pracę już mam i potrzebuję po niej odpocząć, a nie robić dodatkowo przy domu, sprzątanie mieszkania mi wystarczy (a i do tego czasem biorę panią, jak sie nazbiera, właśnie zeby miec spokój). Ale każdy lubi co innego.

40

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.
Lenaa1983 napisał/a:
chłopak27 napisał/a:

Pytanie tak poza tematem.
Są w ogóle jeszcze kobiety które cieszyłoby spokojne życie? Np. jakiś domek, trochę pracy w nim wiadomo jak to jest, wspólne weekendy, nawet wycieczki rowerowe, czy małe wypady, raz na jakiś czas dalszy wypad żeby coś zobaczyć, odpocząć trochę od codzienności, cieszyć się sobą i z tego co się ma.

Ależ są wink
Tylko faceci zwracają najpierw uwagę na "książniczki" wink

Na pewno znajdziesz jakąś skromną dziewczynę, która Cię zauroczy jeszcze.

Miłość nie wybiera, nie szukałem księżniczki, wolałbym kogoś bardziej skromnego...


chomik9911 napisał/a:
chłopak27 napisał/a:

Pytanie tak poza tematem.
Są w ogóle jeszcze kobiety które cieszyłoby spokojne życie? Np. jakiś domek, trochę pracy w nim wiadomo jak to jest, wspólne weekendy, nawet wycieczki rowerowe, czy małe wypady, raz na jakiś czas dalszy wypad żeby coś zobaczyć, odpocząć trochę od codzienności, cieszyć się sobą i z tego co się ma.

Jasne, że są! To jest właśnie moje marzenie do którego dążymy z narzeczonym. smile Jak dla mnie to zarabiasz dobrze, masz stałą pracę, jesteś zaradnym facetem, "gospodarnym" smile, tylko się cieszyć, że się trafiło na fajnego mężczyznę. Do tego masz dom i nie dziwię Ci się, że nie chcesz się przenieść do dużego miasta, bo tu masz już stabilne życie a tam musiałbyś zaczynać od zera.. Zmieniać pracę na siłę, czy dorabiać w drugiej tylko dlatego, że Twoja dziewczyna ma fanaberie to nie jest dobry pomysł, chyba że sam tego chcesz. A na jej propozycje szalonych wyjazdów, mów zgodnie z prawdą "nie stać mnie na to". Niech widzi jak Twoje życie wygląda i nie kombinuj gdzieś, typu pożyczanie kas od innych byle ją zadowolić (znam takie przypadki), bo się chłopie nie wypłacisz a końca nie będzie. Jesteś dojrzalszy od swojej dziewczyny i do wszystkiego musisz dojść sama, dlatego trudno Ci będzie ją zrozumieć i na odwrót. Ona nie musi pracować, i nie lubi z tego co mówisz, więc warto żebyście przedyskutowali kwestie obowiązków.. Pozdrawiam smile

Dziękuje.

Dom też jest problemem bo ona nie wyobraża sobie mieszkać w moim miasteczku niestety, wielkie marzenie to mieszkanie w dużym mieście... (W sumie rozumiem bo mieszkanie to mniej pracy niż dom, bo wkoło domu trzeba czasami posprzątać i skosić trawnik). Ale to już inny temat bo kiedyś rozmawialiśmy o tym tak na wesoło smile

Postaram się z nią spokojnie porozmawiać na te wszystkie tematy, nie chce jej w żaden sposób ograniczać.

41 Ostatnio edytowany przez czasymira (2015-05-19 13:32:44)

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.

Cześć, niestety kwestie finansowe i podejście do wartości pieniądza, są moim zdaniem bardzo ważne w związku. Bo o ile , to może nie mieć dużego znaczenia na początku, to z czasem wychodzę te różnice i problemy...Ogólnie ważne jest np. to, że pracujecie obydwoje, żeby po prostu spędzić ze sobą czas, żeby móc być razem. Te wydatki to często, bilet na autobus, wspólna kolacja, wspólny podwieczorek, korzystanie z mieszkania (to też jest ważne), bo przecież zużywasz wody, gazu, prądu itd. Ogólnie ważny jest jakiś plan działania i plan bycia razem w związku. Tobie zaczęło przeszkadzać sposób bycia, twojej dziewczyny, jej rozwiązłe zachowanie..Moim zdaniem, powinieneś jej dać do zrozumienia, że Ci to przeszkadza, że Cię na to nie stać. Po prostu przeprowadź z nią szczerą rozmowę i powiedz jej o swoich problemach i obawach. Zapewni ją też, że nie chcesz ją stracić z tego powodu, że Ci na niej zależy itd..To na pewno nie są powody do rozstania, jeśli dwoje ludzi szanuję się, szanuje pracę itd.

42

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.

Rozumiem dlaczego ona nie chciałby domu, ale ciężko niestety wynająć mieszkanie zarabiając 1900zł.

Porozmawiam z nią na spokojnie i dokładnie smile
Dzięki wszystkim za rady.
Pozdrawiam.

43

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.
chłopak27 napisał/a:

Rozumiem dlaczego ona nie chciałby domu, ale ciężko niestety wynająć mieszkanie zarabiając 1900zł.

Porozmawiam z nią na spokojnie i dokładnie smile
Dzięki wszystkim za rady.
Pozdrawiam.

Dom zawsze można sprzedać i kupić mieszkanie w mieście, ale to już kwestia uzgodnienia. Obie osoby muszą tego chcieć.

44

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.
cslady napisał/a:
chłopak27 napisał/a:

Rozumiem dlaczego ona nie chciałby domu, ale ciężko niestety wynająć mieszkanie zarabiając 1900zł.

Porozmawiam z nią na spokojnie i dokładnie smile
Dzięki wszystkim za rady.
Pozdrawiam.

Dom zawsze można sprzedać i kupić mieszkanie w mieście, ale to już kwestia uzgodnienia. Obie osoby muszą tego chcieć.

Oczywiście że tak, ale to już odleglejsze decyzje gdy będę pewny swojego związku.

45

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.

Ja się nie zgadzam z tym, ze skoro jej rodzice sa "bogaci" to tatuś na pewno zalatwi córeczce robotę za nie wiadomo jakie pieniądze. To ze ktos ma forsę nie oznacza, ze nie nieograniczone możliwości obsadzania członków swoich rodzin na lukratywnych stanowiskach. Wszystko zalezy od indywidualnej sytuacji, również jej umiejętności czy wyksztalcenia.

Poza tym pytanie czy ta dziewczyna nie będzie wychodziła z założenia, ze ona zarabia "na waciki" a to facet powinien na nią zarobić.

46

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.

Wiesz mój Drogi, mimo że jesteś młody to z Twojego sposobu wypowiedzi wywnioskować można, iż jesteś bardzo dojrzałym, rozsądnym, miłym chłopakiem smile no po prostu wartościowym. Niejedna dziewczyna o takim marzy smile)
1900 zł to naprawdę nie jest zle , są i tacy co muszą za najniższą pracować.Z czasem możesz wymyślić jak tu można dorobić itd.Nie znam osób, które z tego powodu się rozstały, ale znam sporo takich, gdzie różnice materialne były powodem do kłótni, nieakceptacji ze strony rodziny bogaczy, aczkolwiek dziwne podejście. Moje jest następujące: jeśli osoby są dorosłe, zaradne, czyli chcą pracować i potrafią tymi pieniążkami mądrze dysponować, nie mówię że dusić wszystko ale bez sensu wydawać na głupoty to sobie poradzą:)
Musisz z Nią porozmawiać szczerze jak to widzisz. Po prostu, że Ty masz inne podejście , nie musisz biegać po galeriach żeby płacić za nazwę marki, no itd. Ja myślę, że czas sam wszystko pokaże, ale nie kosztuj się zbytnio na nią.
Jesteś młody i zasługujesz na prawdziwą miłość smile wierzę, że tak będzie i z całego serca Ci tego życzę smile smile smile
ja mam chłopaka który pochodzi z bardzo biednej rodziny, ale kocham Go i nie zostawiłabym Go, jest zaradny, cenie go za wiele fajnych cech smile i myślę pozytywnie wink zobaczymy jak to będzie. Sama nie pochodzę z bogatej rodziny, ale staram się , zarabiam i w życiu nie chcę od nikogo kasy, poza tym wolę skromniejsze życie smile Moim priorytetem nie są wyjazdy zagraniczne, cieszę się z małych rzeczy smile
Myślę, że kasa nie jest najważniejsza, tylko umiejętność gospodarowania nią oraz chęci zarobku smile
Będzie dobrze, kieruj się serduchem, ale o rozumie nie zapominaj wink wszystko przed Tobą, fajny gościu wink

47

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.
rosalinda08 napisał/a:

Wiesz mój Drogi, mimo że jesteś młody to z Twojego sposobu wypowiedzi wywnioskować można, iż jesteś bardzo dojrzałym, rozsądnym, miłym chłopakiem smile no po prostu wartościowym. Niejedna dziewczyna o takim marzy smile)
1900 zł to naprawdę nie jest zle , są i tacy co muszą za najniższą pracować.Z czasem możesz wymyślić jak tu można dorobić itd.Nie znam osób, które z tego powodu się rozstały, ale znam sporo takich, gdzie różnice materialne były powodem do kłótni, nieakceptacji ze strony rodziny bogaczy, aczkolwiek dziwne podejście. Moje jest następujące: jeśli osoby są dorosłe, zaradne, czyli chcą pracować i potrafią tymi pieniążkami mądrze dysponować, nie mówię że dusić wszystko ale bez sensu wydawać na głupoty to sobie poradzą:)
Musisz z Nią porozmawiać szczerze jak to widzisz. Po prostu, że Ty masz inne podejście , nie musisz biegać po galeriach żeby płacić za nazwę marki, no itd. Ja myślę, że czas sam wszystko pokaże, ale nie kosztuj się zbytnio na nią.
Jesteś młody i zasługujesz na prawdziwą miłość smile wierzę, że tak będzie i z całego serca Ci tego życzę smile smile smile
ja mam chłopaka który pochodzi z bardzo biednej rodziny, ale kocham Go i nie zostawiłabym Go, jest zaradny, cenie go za wiele fajnych cech smile i myślę pozytywnie wink zobaczymy jak to będzie. Sama nie pochodzę z bogatej rodziny, ale staram się , zarabiam i w życiu nie chcę od nikogo kasy, poza tym wolę skromniejsze życie smile Moim priorytetem nie są wyjazdy zagraniczne, cieszę się z małych rzeczy smile
Myślę, że kasa nie jest najważniejsza, tylko umiejętność gospodarowania nią oraz chęci zarobku smile
Będzie dobrze, kieruj się serduchem, ale o rozumie nie zapominaj wink wszystko przed Tobą, fajny gościu wink

Dziękuje bardzo za miłe słowa wink Cieszę się że są jeszcze kobiety które cieszą się z małych rzeczy i doceniają takie cechy w facetach.

Staram się dorobić, no i mądrze wydawać pieniądze, może z czasem uda się zarobić więcej.
Postaram się z Nią spokojnie przy najbliższej okazji porozmawiać dokładnie poruszając ten temat, jest dla mnie ważna i nie chce żeby takie rzeczy nas poróżniły. Postaram się też myśleć racjonalnie a nie tylko być zaślepiony miłością.

Pozdrawiam miłą koleżankę wink
Dziękuje za rady.

48

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.

Moim zdaniem nie jest tu problemem to ile kto ma pieniędzy, ale podejście do pieniędzy. Ona jest rozrzutna i to się raczej nie zmieni, utrzymują ją rodzice. Ty sam na siebie pracujesz. Jeżeli jesteś oszczędny i w przyszłości są warunki na trochę lepszą pracę, to nie powinieneś sobie nic zarzucać. Niestety myślę, że dogadać się w tych kwestiach wam nie uda...

49

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.
chłopak27 napisał/a:
rosalinda08 napisał/a:

Wiesz mój Drogi, mimo że jesteś młody to z Twojego sposobu wypowiedzi wywnioskować można, iż jesteś bardzo dojrzałym, rozsądnym, miłym chłopakiem smile no po prostu wartościowym. Niejedna dziewczyna o takim marzy smile)
1900 zł to naprawdę nie jest zle , są i tacy co muszą za najniższą pracować.Z czasem możesz wymyślić jak tu można dorobić itd.Nie znam osób, które z tego powodu się rozstały, ale znam sporo takich, gdzie różnice materialne były powodem do kłótni, nieakceptacji ze strony rodziny bogaczy, aczkolwiek dziwne podejście. Moje jest następujące: jeśli osoby są dorosłe, zaradne, czyli chcą pracować i potrafią tymi pieniążkami mądrze dysponować, nie mówię że dusić wszystko ale bez sensu wydawać na głupoty to sobie poradzą:)
Musisz z Nią porozmawiać szczerze jak to widzisz. Po prostu, że Ty masz inne podejście , nie musisz biegać po galeriach żeby płacić za nazwę marki, no itd. Ja myślę, że czas sam wszystko pokaże, ale nie kosztuj się zbytnio na nią.
Jesteś młody i zasługujesz na prawdziwą miłość smile wierzę, że tak będzie i z całego serca Ci tego życzę smile smile smile
ja mam chłopaka który pochodzi z bardzo biednej rodziny, ale kocham Go i nie zostawiłabym Go, jest zaradny, cenie go za wiele fajnych cech smile i myślę pozytywnie wink zobaczymy jak to będzie. Sama nie pochodzę z bogatej rodziny, ale staram się , zarabiam i w życiu nie chcę od nikogo kasy, poza tym wolę skromniejsze życie smile Moim priorytetem nie są wyjazdy zagraniczne, cieszę się z małych rzeczy smile
Myślę, że kasa nie jest najważniejsza, tylko umiejętność gospodarowania nią oraz chęci zarobku smile
Będzie dobrze, kieruj się serduchem, ale o rozumie nie zapominaj wink wszystko przed Tobą, fajny gościu wink

Dziękuje bardzo za miłe słowa wink Cieszę się że są jeszcze kobiety które cieszą się z małych rzeczy i doceniają takie cechy w facetach.

Staram się dorobić, no i mądrze wydawać pieniądze, może z czasem uda się zarobić więcej.
Postaram się z Nią spokojnie przy najbliższej okazji porozmawiać dokładnie poruszając ten temat, jest dla mnie ważna i nie chce żeby takie rzeczy nas poróżniły. Postaram się też myśleć racjonalnie a nie tylko być zaślepiony miłością.

Pozdrawiam miłą koleżankę wink
Dziękuje za rady.

Dzięki wink Również Cię pozdrawiam i mocno trzymam kciuki smile. To jednak prawda, że mało jest dziewczyn wyrozumiałych, umiejących doceniać, cieszyć się z małych rzeczy , ale uda Ci się, bo zasługujesz na to smile
Bardzo mądrze myślisz smile) Podoba mi się to wink WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO W ŻYCIU smile smile smile

50

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.

Rozmowa rozmowa i jeszcze raz rozmowa. Z tego co piszesz wydajesz się być bardzo rozsądnym facetem i bardzo zaradnym. Twoja dziewczyna na pewno znajdzie przy Tobie oparcie, jednak to co was dzieli to nie pieniądze tylko dojrzałość. Prawda jest taka nawet jeśli teraz ma pieniądze to bardzo szybko może się to zmienić. Znam przykład podobnej dziewczyny, jej tata był prezesem dużej firmy, zarabiał naprawdę ciężkie pieniądze, dziewczyna miała na wszystko, na studiach tatuś kupił wypasiony apartament, na uczelnie dojeżdżała nowiutkim mercedesem, o którym większość z nas w tym wieku mogła pomarzyć. Zakupy oczywiście Paryż, Mediolan bo Polskie sklepy to ciuchland. Oczywiście nie muszę mówić że pojęcie pracy było jej obce, dziewczyna nie potrafiła nawet posprzątać swojego mieszkania tylko codziennie przychodziła kobitka do sprzątania prasowania itp. Życie jak w bajce do czasu, tatuś zachorował, przestał pracować oczywiście płatny urlop itp. ale leczenie też kosztowało, nagle bardzo przykra wiadomość ojciec zmarł. Czar prysnął nie jest łatwo przestawić się z sytuacji kiedy pieniądze są a potem ich nie ma. Dziewczyna została sama, nie znała pojęcia pracy, a po śmierci ojca nikt nawet nie spojrzał czyją jest córką. Teraz wiem że żyje dość skromnie, na pewno nie osiągnie już tego pułapu co kiedyś. Oczywiście jest to bardzo przykry scenariusz i nikomu go nie życzę, jednak historia jest podobna. Twoja dziewczyna nie zna pojęcia pracy, przyzwyczajona jest do tego że wszystko ma podane na tacy i nie oszukujmy się jeśli w tym wieku ma problem żeby się wziąć do pracy zwłaszcza że ma możliwości to już się to nie zmieni. Niestety dziewczyna może w niedługim czasie robić Ci przykrości z powodu Twojej niezamożności, będziesz słyszał o bogatych znajomych o cudownych wczasach, sam się będziesz tym przytłaczał a ona nie zrobi nic żeby Ci w tym pomóc. Nie życzę Ci tego bo wydajesz się być bardzo rozgarniętym gościem ale z tego co piszesz może to tak wyglądać że w końcu bariera zostanie przełamana, zwłaszcza kiedy tatuś stwierdzi że zakręca kurek z pieniędzmi i dziewczyna ma iść na swoje "czytaj na Twoje" wtedy będzie jej bardzo ciężko i nasłuchasz się jakim jesteś nieudacznikiem... nie życzę Ci tego ale tak może być. Tak więc porozmawiaj ze swoją dziewczyną powiedz jej o wszystkich swoich rozterkach i może zrozumie że to ona wymaga zmiany, że jeśli Cię naprawdę kocha zrozumie że to nie pieniądze są najważniejsze a razem przecież możecie do nich dojść, w końcu jesteście bardzo młodzi.

51

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.
chłopak27 napisał/a:

Pytanie tak poza tematem.
Są w ogóle jeszcze kobiety które cieszyłoby spokojne życie? Np. jakiś domek, trochę pracy w nim wiadomo jak to jest, wspólne weekendy, nawet wycieczki rowerowe, czy małe wypady, raz na jakiś czas dalszy wypad żeby coś zobaczyć, odpocząć trochę od codzienności, cieszyć się sobą i z tego co się ma.

ja tak właśnie żyję z moim facetem. smile po prostu dobralismy co do kwestii finansowych i własnych potrzeb, oboje jesteśmy z normalnych rodzin, które musiały na wszystko zapracować same, nigdy ani ja ani mój narzeczony nie odczuliśmy że jesteśmy gorsi bo nasi rodzice nie mogli nam zapewnić wszystkiego, ale dali nam miłości i nauczyli przezwyciężać trudności, do wszystkiego dochodzimy sami powolutku, ale sami i to nam daje dużo satysfakcji i szczęścia. smile

52

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.
rosalinda08 napisał/a:
chłopak27 napisał/a:
rosalinda08 napisał/a:

Wiesz mój Drogi, mimo że jesteś młody to z Twojego sposobu wypowiedzi wywnioskować można, iż jesteś bardzo dojrzałym, rozsądnym, miłym chłopakiem smile no po prostu wartościowym. Niejedna dziewczyna o takim marzy smile)
1900 zł to naprawdę nie jest zle , są i tacy co muszą za najniższą pracować.Z czasem możesz wymyślić jak tu można dorobić itd.Nie znam osób, które z tego powodu się rozstały, ale znam sporo takich, gdzie różnice materialne były powodem do kłótni, nieakceptacji ze strony rodziny bogaczy, aczkolwiek dziwne podejście. Moje jest następujące: jeśli osoby są dorosłe, zaradne, czyli chcą pracować i potrafią tymi pieniążkami mądrze dysponować, nie mówię że dusić wszystko ale bez sensu wydawać na głupoty to sobie poradzą:)
Musisz z Nią porozmawiać szczerze jak to widzisz. Po prostu, że Ty masz inne podejście , nie musisz biegać po galeriach żeby płacić za nazwę marki, no itd. Ja myślę, że czas sam wszystko pokaże, ale nie kosztuj się zbytnio na nią.
Jesteś młody i zasługujesz na prawdziwą miłość smile wierzę, że tak będzie i z całego serca Ci tego życzę smile smile smile
ja mam chłopaka który pochodzi z bardzo biednej rodziny, ale kocham Go i nie zostawiłabym Go, jest zaradny, cenie go za wiele fajnych cech smile i myślę pozytywnie wink zobaczymy jak to będzie. Sama nie pochodzę z bogatej rodziny, ale staram się , zarabiam i w życiu nie chcę od nikogo kasy, poza tym wolę skromniejsze życie smile Moim priorytetem nie są wyjazdy zagraniczne, cieszę się z małych rzeczy smile
Myślę, że kasa nie jest najważniejsza, tylko umiejętność gospodarowania nią oraz chęci zarobku smile
Będzie dobrze, kieruj się serduchem, ale o rozumie nie zapominaj wink wszystko przed Tobą, fajny gościu wink

Dziękuje bardzo za miłe słowa wink Cieszę się że są jeszcze kobiety które cieszą się z małych rzeczy i doceniają takie cechy w facetach.

Staram się dorobić, no i mądrze wydawać pieniądze, może z czasem uda się zarobić więcej.
Postaram się z Nią spokojnie przy najbliższej okazji porozmawiać dokładnie poruszając ten temat, jest dla mnie ważna i nie chce żeby takie rzeczy nas poróżniły. Postaram się też myśleć racjonalnie a nie tylko być zaślepiony miłością.

Pozdrawiam miłą koleżankę wink
Dziękuje za rady.

Dzięki wink Również Cię pozdrawiam i mocno trzymam kciuki smile. To jednak prawda, że mało jest dziewczyn wyrozumiałych, umiejących doceniać, cieszyć się z małych rzeczy , ale uda Ci się, bo zasługujesz na to smile
Bardzo mądrze myślisz smile) Podoba mi się to wink WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO W ŻYCIU smile smile smile

Niestety bardzo mało jest takich kobiet które doceniają takie rzeczy a trafić na taką to prawdziwy skarb,  ja z kobietami zawsze miałem pod górkę, chociaż bardzo się starałem, czasami nawet za bardzo.
Dziękuje i również życzę wszystkiego najlepszego wink


artrad napisał/a:

Rozmowa rozmowa i jeszcze raz rozmowa. Z tego co piszesz wydajesz się być bardzo rozsądnym facetem i bardzo zaradnym. Twoja dziewczyna na pewno znajdzie przy Tobie oparcie, jednak to co was dzieli to nie pieniądze tylko dojrzałość. Prawda jest taka nawet jeśli teraz ma pieniądze to bardzo szybko może się to zmienić. Znam przykład podobnej dziewczyny, jej tata był prezesem dużej firmy, zarabiał naprawdę ciężkie pieniądze, dziewczyna miała na wszystko, na studiach tatuś kupił wypasiony apartament, na uczelnie dojeżdżała nowiutkim mercedesem, o którym większość z nas w tym wieku mogła pomarzyć. Zakupy oczywiście Paryż, Mediolan bo Polskie sklepy to ciuchland. Oczywiście nie muszę mówić że pojęcie pracy było jej obce, dziewczyna nie potrafiła nawet posprzątać swojego mieszkania tylko codziennie przychodziła kobitka do sprzątania prasowania itp. Życie jak w bajce do czasu, tatuś zachorował, przestał pracować oczywiście płatny urlop itp. ale leczenie też kosztowało, nagle bardzo przykra wiadomość ojciec zmarł. Czar prysnął nie jest łatwo przestawić się z sytuacji kiedy pieniądze są a potem ich nie ma. Dziewczyna została sama, nie znała pojęcia pracy, a po śmierci ojca nikt nawet nie spojrzał czyją jest córką. Teraz wiem że żyje dość skromnie, na pewno nie osiągnie już tego pułapu co kiedyś. Oczywiście jest to bardzo przykry scenariusz i nikomu go nie życzę, jednak historia jest podobna. Twoja dziewczyna nie zna pojęcia pracy, przyzwyczajona jest do tego że wszystko ma podane na tacy i nie oszukujmy się jeśli w tym wieku ma problem żeby się wziąć do pracy zwłaszcza że ma możliwości to już się to nie zmieni. Niestety dziewczyna może w niedługim czasie robić Ci przykrości z powodu Twojej niezamożności, będziesz słyszał o bogatych znajomych o cudownych wczasach, sam się będziesz tym przytłaczał a ona nie zrobi nic żeby Ci w tym pomóc. Nie życzę Ci tego bo wydajesz się być bardzo rozgarniętym gościem ale z tego co piszesz może to tak wyglądać że w końcu bariera zostanie przełamana, zwłaszcza kiedy tatuś stwierdzi że zakręca kurek z pieniędzmi i dziewczyna ma iść na swoje "czytaj na Twoje" wtedy będzie jej bardzo ciężko i nasłuchasz się jakim jesteś nieudacznikiem... nie życzę Ci tego ale tak może być. Tak więc porozmawiaj ze swoją dziewczyną powiedz jej o wszystkich swoich rozterkach i może zrozumie że to ona wymaga zmiany, że jeśli Cię naprawdę kocha zrozumie że to nie pieniądze są najważniejsze a razem przecież możecie do nich dojść, w końcu jesteście bardzo młodzi.

Porozmawiam z Nią spokojnie, też właśnie obawiam się takich przykrości, gdyż podejrzewam, że poruszała ten temat z koleżankami (jedna z nich rozmawiała ze mną żebym dał spokój, chyba że zrobiła to sama z siebie w co wątpię).


zagubiona4994 napisał/a:
chłopak27 napisał/a:

Pytanie tak poza tematem.
Są w ogóle jeszcze kobiety które cieszyłoby spokojne życie? Np. jakiś domek, trochę pracy w nim wiadomo jak to jest, wspólne weekendy, nawet wycieczki rowerowe, czy małe wypady, raz na jakiś czas dalszy wypad żeby coś zobaczyć, odpocząć trochę od codzienności, cieszyć się sobą i z tego co się ma.

ja tak właśnie żyję z moim facetem. smile po prostu dobralismy co do kwestii finansowych i własnych potrzeb, oboje jesteśmy z normalnych rodzin, które musiały na wszystko zapracować same, nigdy ani ja ani mój narzeczony nie odczuliśmy że jesteśmy gorsi bo nasi rodzice nie mogli nam zapewnić wszystkiego, ale dali nam miłości i nauczyli przezwyciężać trudności, do wszystkiego dochodzimy sami powolutku, ale sami i to nam daje dużo satysfakcji i szczęścia. smile

To jest fajne, chciałbym tak smile

53

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.

Przede wszystkim jednym z najwazniejszych problemow to zamkniecie sobie drogi rozwoju przez zakonczenie edukacji w tym wieku. To raczej bedzie rzutowac najbardziej w kwestii pracy, mozliwosci, myslenia niz obecne zarobki. Tutaj autor, niezaleznie od powod "dal plame" i nic tego nie usprawiedliwia. Jest przeciez mozliwosc pogodzenia nauki z praca. To powinien byc piorytet dla autora.

Co do zwiazku to poki dziewczyna sama nie odczuje na wlasnej skorze jak to jest sama zarabiac i utrzymac sie z tego, to raczej nie zobaczy zycia z innej perspektywy. A jesli do tego jest jedynaczka, to raczej rodzice nie odmowia jej pomocy. Wystarczy ze w razie jakies nieporozumiem wypomni chlopakowi jej wklad (a wlasciwie jej rodzicow) to bedzie to nieprzyjemne, bedzie to tez swoiste uzaleznienie.

Mamy wiec klasyczny mezalias i jak sobie radzic. Rowniez klasycznie! Stawiac na sprawy niematerialne. Wspolne spedzanie czasu, proponowanie form bezpiecznych finansowo, jak ktos pisal np. rower + kanapki (samodzielnie zrobione przez dziewczyne/chlopaka) - to tylko przyklad ale jakze wazna jest obserwacja zachowania sie w takich przypadkach.

54

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.

maniek_z_maniek, a dlaczego uważaz, że to powinien być dla niego priorytet, skoro priorytety każdy ma inne? Dla niego może nie jest najważniejsze skończenie wyższych studiów bo nie ma z nimi planów związanych? Jeśli jest zadowolony z tego co ma, stałą pracę, nie najgorzej płatną, ma dom na siebie przepisany. A z tego co wiem, to nie trzeba mieć skończonych studiów, żeby założyć sobie dobrze prosperująca firmę jeśli ma się na nią pomysł.

Poza tym zgadzam się z resztą tongue

Ale autor juz napisał, że ona nie lubi takich wypadów rowerowych, chociaż dla mnie to super sprawa. Nie wszyscy "bogacze" szastają kasą, a wrecz przeciwnie, to, na co mogą sobie pozwolić to sobie pozwalają, np dobrej jakości jedzenie, ubrania czy buty - ale też nie co tydzien tylko raz na jakis czas, a poza tym jeżdżą rowerami na wycieczki, pociągami, itp, bo niektórym nawet na samochód szkoda smile Tak, znam takich wink

55 Ostatnio edytowany przez chłopak27 (2015-05-20 10:10:52)

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.
maniek_z_maniek napisał/a:

Przede wszystkim jednym z najwazniejszych problemow to zamkniecie sobie drogi rozwoju przez zakonczenie edukacji w tym wieku. To raczej bedzie rzutowac najbardziej w kwestii pracy, mozliwosci, myslenia niz obecne zarobki. Tutaj autor, niezaleznie od powod "dal plame" i nic tego nie usprawiedliwia. Jest przeciez mozliwosc pogodzenia nauki z praca. To powinien byc piorytet dla autora.

Co do zwiazku to poki dziewczyna sama nie odczuje na wlasnej skorze jak to jest sama zarabiac i utrzymac sie z tego, to raczej nie zobaczy zycia z innej perspektywy. A jesli do tego jest jedynaczka, to raczej rodzice nie odmowia jej pomocy. Wystarczy ze w razie jakies nieporozumiem wypomni chlopakowi jej wklad (a wlasciwie jej rodzicow) to bedzie to nieprzyjemne, bedzie to tez swoiste uzaleznienie.

Mamy wiec klasyczny mezalias i jak sobie radzic. Rowniez klasycznie! Stawiac na sprawy niematerialne. Wspolne spedzanie czasu, proponowanie form bezpiecznych finansowo, jak ktos pisal np. rower + kanapki (samodzielnie zrobione przez dziewczyne/chlopaka) - to tylko przyklad ale jakze wazna jest obserwacja zachowania sie w takich przypadkach.

Wtedy nie mogłem studiować, praca nie pozwalała na studia nawet zaoczne a zmiana pracy nie wchodziła w grę gdyż musiałem utrzymać przez jakiś czas sam dom... (Nie każdy ma możliwość studiować zaraz po skończeniu szkoły, mam nie pracowała, tata zmarł ktoś się musiał tym wszystkim zająć). Teraz zastanawiam się nad jakimiś studiami które zaocznymi które dałby mi możliwości rozwoju).


duszyczka napisał/a:

maniek_z_maniek, a dlaczego uważaz, że to powinien być dla niego priorytet, skoro priorytety każdy ma inne? Dla niego może nie jest najważniejsze skończenie wyższych studiów bo nie ma z nimi planów związanych? Jeśli jest zadowolony z tego co ma, stałą pracę, nie najgorzej płatną, ma dom na siebie przepisany. A z tego co wiem, to nie trzeba mieć skończonych studiów, żeby założyć sobie dobrze prosperująca firmę jeśli ma się na nią pomysł.

Poza tym zgadzam się z resztą tongue

Ale autor juz napisał, że ona nie lubi takich wypadów rowerowych, chociaż dla mnie to super sprawa. Nie wszyscy "bogacze" szastają kasą, a wrecz przeciwnie, to, na co mogą sobie pozwolić to sobie pozwalają, np dobrej jakości jedzenie, ubrania czy buty - ale też nie co tydzien tylko raz na jakis czas, a poza tym jeżdżą rowerami na wycieczki, pociągami, itp, bo niektórym nawet na samochód szkoda smile Tak, znam takich wink

Spokojnie z nią porozmawiam, też ją rozumiem, bo naprzeciwko jej rodziców (tego że może zawsze do nich iść po pieniądze) jestem bardzo nisko. Ale jestem osobą która radzi sobie sama, nigdy do nikogo pieniędzy nie brałem.
Ja uwielbiam taką rozrywkę, rower, wycieczki w góry itp, ale ona niestety nie.

56

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.

Co z doksztalcaniem sie? Sa mozliwe rozne, inne rozwiazania od tych co przedstawil autor. Ale widac ze to nie bylo dla niego najwazniejsze. Czasami wrecz wybiera sie rozwiazania latwiejsze, lub te co latwiej przychodza do glowy. Wyksztacenie powinno byc piorytetem, zwlaszcza jesli jest zgodne z zainteresowaniami czy wykonywana praca. To daje lepsze mozliwosc, na cale zycier owniez w opisanej obecnej sytuacji autora. Warto to "nadrobic" jesli sa takie mozliwosci.

"gdyż musiałem utrzymać przez jakiś czas sam dom... " - takie bylo myslenie ale dom i tak by sie sam utrzymal jesli nie macie ogrzewania miejskiego to podstawowe koszty sa wg. zurzycia mediow. Wyboru nie neguje, po prostu widze inne rozwiazania. Na pewno sytuacja byla decyzyjnie trudna.

Uwazam tak. Rob swoje. Miej cel w zyciu. To wazne. Nie naginaj sie usilnie do dziewczyny ale znajdzie wspolne "tematy". Tylko poprzez bycie razem w takich tematach zweryfikujecie to czy jest wam dobrze, czy sie dogadujecie i w innych tematach.

57

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.
maniek_z_maniek napisał/a:

Co z doksztalcaniem sie? Sa mozliwe rozne, inne rozwiazania od tych co przedstawil autor. Ale widac ze to nie bylo dla niego najwazniejsze. Czasami wrecz wybiera sie rozwiazania latwiejsze, lub te co latwiej przychodza do glowy. Wyksztacenie powinno byc piorytetem, zwlaszcza jesli jest zgodne z zainteresowaniami czy wykonywana praca. To daje lepsze mozliwosc, na cale zycier owniez w opisanej obecnej sytuacji autora. Warto to "nadrobic" jesli sa takie mozliwosci.

"gdyż musiałem utrzymać przez jakiś czas sam dom... " - takie bylo myslenie ale dom i tak by sie sam utrzymal jesli nie macie ogrzewania miejskiego to podstawowe koszty sa wg. zurzycia mediow. Wyboru nie neguje, po prostu widze inne rozwiazania. Na pewno sytuacja byla decyzyjnie trudna.

Uwazam tak. Rob swoje. Miej cel w zyciu. To wazne. Nie naginaj sie usilnie do dziewczyny ale znajdzie wspolne "tematy". Tylko poprzez bycie razem w takich tematach zweryfikujecie to czy jest wam dobrze, czy sie dogadujecie i w innych tematach.

To nie jest takie łatwe jak Tobie się wydaje.
Utrzymanie domu to utrzymanie domu, utrzymywałem siebie i mamę, wtedy zarabiałem mniej, nie ryzykowałem zmianą pracy bo nie miałem wtedy odłożonych pieniędzy na ewentualne problemy z nią. Studia nie wchodziły nawet w grę bo jak? Zwolnienie z pracy i zasiłek, bo przecież coś trzeba jeść...
Nie mów o rzeczach o których nie masz pojęcia bo niestety wydaje mi się że nie masz o tym pojęcia.
Jakie dokształcenie? Nie jestem po liceum mam technikum więc kolejny krok to raczej tylko studia/kursy.
Teraz mam możliwość studiów i prawdopodobnie je zacznę, ale dopiero teraz, wcześniej nie było takiej opcji nawet jakbym bardzo chciał, czasami w życiu trzeba odpuścić edukacje i zająć się innymi ważniejszymi rzeczami (co miałem powiedzieć mamie "pośpiesz się z szukaniem pracy, mam to gdzieś że jej nie masz"?).

Odpuść ten temat bo to była skomplikowana sytuacja.

Z dziewczyną spokojnie porozmawiam a resztę pokaże codzienność.

Dzięki za   "Rob swoje. Miej cel w zyciu. To wazne."   bo uświadomiłem sobie, że od pewnego momentu w tym związku zaprzestałem realizacji wszelkich swoich pasji i zainteresowań, bardziej interesując się jej zainteresowaniami i formami spędzania czasu.

58

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.

Problemem autora nie jest brak pracy i brak WYKSZTAŁCENIA tylko jak pogodzić relacje z dziewczyną, zwłaszcza w kwestii finansowej. Poza tym Autor skończył technikum, więc ma zawód a już chyba statystyki i obserwacja otoczenia (przynajmniej moja) wystarczająco pokazują, że studiują teraz prawie wszyscy tylko co z tego? Też musiałam iśc od razu po studiach do pracy i nie w swoim zawodzie i na gó*** mi się całe studia przydały. Rodzice mnie nie utrzymywali, musiałam za coś żyć i nie obchodziło mnie dokształcanie się. Bo nie miałabym nawet na to. Także Autorze ja Cię rozumiem, i też narazie pracy nie zmienię bo tu mam stałą umowę a nie chcę przechodzić znowu przez koszmar poszukiwania pracy. Najważniejsze żebyś Ty był zadowolony.A co do finansów to może Twoja dziewczyna tak naprawdę nie wie co ile kosztuje? Może zrób jej taki kosztorys Twoich wydatków i uzmysłów jej, że niewiele z tego zostaje na rozrywki. A odłożyć też coś trzeba. smile

59

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.
chomik9911 napisał/a:

Problemem autora nie jest brak pracy i brak WYKSZTAŁCENIA tylko jak pogodzić relacje z dziewczyną, zwłaszcza w kwestii finansowej. Poza tym Autor skończył technikum, więc ma zawód a już chyba statystyki i obserwacja otoczenia (przynajmniej moja) wystarczająco pokazują, że studiują teraz prawie wszyscy tylko co z tego? Też musiałam iśc od razu po studiach do pracy i nie w swoim zawodzie i na gó*** mi się całe studia przydały. Rodzice mnie nie utrzymywali, musiałam za coś żyć i nie obchodziło mnie dokształcanie się. Bo nie miałabym nawet na to. Także Autorze ja Cię rozumiem, i też narazie pracy nie zmienię bo tu mam stałą umowę a nie chcę przechodzić znowu przez koszmar poszukiwania pracy. Najważniejsze żebyś Ty był zadowolony.A co do finansów to może Twoja dziewczyna tak naprawdę nie wie co ile kosztuje? Może zrób jej taki kosztorys Twoich wydatków i uzmysłów jej, że niewiele z tego zostaje na rozrywki. A odłożyć też coś trzeba. smile

No właśnie studia teraz mało dają, znam wiele osób które nie pracują w zawodzie po studiach, moja praca przynajmniej związana jest z moimi wykształceniem, ale też wiem że studia w tym wypadku nie spowodują wzrostu wynagrodzenia na 100%, tylko ewentualna zmiana pracy, a też średnio chce przechodzić przez kolejny koszmar poszukiwania pracy bo ta jest dość pewna i długa umowa itd.


Postaram się z nią poruszyć tematy kosztów życia itp. bo z tego co wiem ona się nigdy finansami domowymi nie interesowała.

60

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.
chłopak27 napisał/a:

Pytanie tak poza tematem.
Są w ogóle jeszcze kobiety które cieszyłoby spokojne życie? Np. jakiś domek, trochę pracy w nim wiadomo jak to jest, wspólne weekendy, nawet wycieczki rowerowe, czy małe wypady, raz na jakiś czas dalszy wypad żeby coś zobaczyć, odpocząć trochę od codzienności, cieszyć się sobą i z tego co się ma.

Ja taka jestem. Czasem myslę, że powinnam chcieć więcej, ale potem się "prostuję" i myślę, że przecież jestem napradę szczęśliwa z moim spokojnym życiem. Ciekawe, co odpowiedziałaby Twoja dziewczyna na pytanie, czy jest szczęśliwa? Ja mam to szczęście, że odpowiadam na nie: Tak smile Gdzieś po drodze nauczyłam się cieszyć nawet z najmniejszych prezentów od Świata...

61

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.

No właśnie nigdy się nie zajmowała, bo nie musiała więc nie wie ile kosztuje wszystko. Ja bym nawet poprosiła ją, żeby ona zapisywała tak dla ciekawości swoje wydatki i można to później porównać. A reszta spraw, typu wspólne spędzanie czasu czy ogólnie podejście Wasze do spraw codzienności zweryfikuje czas po prostu. Nad pewnymi sprawami da się pracować, ale pewne różnice są nie do pokonania. Czas pokaże co z Wami będzie smile Dawaj znać Autorze jak się sprawy mają smile

62

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.
malafifi napisał/a:
chłopak27 napisał/a:

Pytanie tak poza tematem.
Są w ogóle jeszcze kobiety które cieszyłoby spokojne życie? Np. jakiś domek, trochę pracy w nim wiadomo jak to jest, wspólne weekendy, nawet wycieczki rowerowe, czy małe wypady, raz na jakiś czas dalszy wypad żeby coś zobaczyć, odpocząć trochę od codzienności, cieszyć się sobą i z tego co się ma.

Ja taka jestem. Czasem myslę, że powinnam chcieć więcej, ale potem się "prostuję" i myślę, że przecież jestem napradę szczęśliwa z moim spokojnym życiem. Ciekawe, co odpowiedziałaby Twoja dziewczyna na pytanie, czy jest szczęśliwa? Ja mam to szczęście, że odpowiadam na nie: Tak smile Gdzieś po drodze nauczyłam się cieszyć nawet z najmniejszych prezentów od Świata...

Zapytam jej o to, fajnie że są jeszcze takie kobiety, bo moim zdaniem to jest coś pięknego cieszyć się również z małych rzeczy.


chomik9911 napisał/a:

No właśnie nigdy się nie zajmowała, bo nie musiała więc nie wie ile kosztuje wszystko. Ja bym nawet poprosiła ją, żeby ona zapisywała tak dla ciekawości swoje wydatki i można to później porównać. A reszta spraw, typu wspólne spędzanie czasu czy ogólnie podejście Wasze do spraw codzienności zweryfikuje czas po prostu. Nad pewnymi sprawami da się pracować, ale pewne różnice są nie do pokonania. Czas pokaże co z Wami będzie smile Dawaj znać Autorze jak się sprawy mają smile

Dzięki, na pewno dam znać.
Spróbuję w ten sposób z Nią porozmawiać.
Ona niestety nie wie np. ile kosztuje utrzymanie mieszkania nawet tak mniej-więcej, za co się płaci itd. Przyznam że mało wie o życiu (tak wywnioskowałem z rozmów).

Dziękuje wszystkim za rady, spróbuje spokojnie porozmawiać smile
Pozdrawiam.

63

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.
chłopak27 napisał/a:

Dzięki za   "Rob swoje. Miej cel w zyciu. To wazne."   bo uświadomiłem sobie, że od pewnego momentu w tym związku zaprzestałem realizacji wszelkich swoich pasji i zainteresowań, bardziej interesując się jej zainteresowaniami i formami spędzania czasu.

Dla równowagi spróbuj ją troszkę przekonać do Twojej formy spędzania czasu, sprawdzisz czy ona odnajdzie sie w Twoim świecie. Do tej pory skupiałeś sie na niej , próbowałeś towarzyszyć jej w jej " świecie " lekkiego życia ale jednocześnie pewnie nie czujesz sie w pełni usatysfakcjonowany taką forma spędzania czasu.Jest Ci miło bo ona jest obok ale jednocześnie czegoś Ci brak ( np. wycieczek rowerowych - uwielbiam smile


chłopak27 napisał/a:

Pytanie tak poza tematem.
Są w ogóle jeszcze kobiety które cieszyłoby spokojne życie? Np. jakiś domek, trochę pracy w nim wiadomo jak to jest, wspólne weekendy, nawet wycieczki rowerowe, czy małe wypady, raz na jakiś czas dalszy wypad żeby coś zobaczyć, odpocząć trochę od codzienności, cieszyć się sobą i z tego co się ma.

Tak smile Mimo ze stać mnie na Hiszpanie  to jednak lubię wędrówki po górach , długie wycieczki rowerowe ( 150km ) , takie spokojne a jednak aktywne życie smile Na to nie potrzeba dużych finansów a jedynie chęci smile   

Porozmawiaj z nią jak ona widzi was w przyszłości . Jak będziecie już razem na swoim .Nie jestem pewna czy rodzice cale życie będę pomagać  jej aby żyła  na takim poziomie finansowym jak w tej chwili .Juz proponowali jej prace czyli maja świadomość ze pomału trzeba ją usamodzielniać. Moze jeszcze nie naciskają na nią bo jeszcze studiuje ale w przyszłości nie będzie miała już wymówek aby nie iść do pracy .  Jeśli dalej będzie niechęć z jej strony do pracy rodzice też przejrzą na oczy .

64

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.

Ona nie wie, ale ma Ciebie - twardo stąpającego po ziemi ,dobrego nauczyciela smile Jeśli będzie chciała pójść na kompromis i nauczyć się, a nie być księżniczką to dacie radę. smile

65

Odp: Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.

A mnie w sumie bez sensu wydaje się uświadamianie jej, co ile kosztuje. Na razie żyje na koszt rodziców, więc takie kwestie naturalnie jej nie obchodzą i co w tym dziwnego? Trochę na siłę chcesz ją wrzucać w dorosłość, a to nie jest Twoje zadanie, tylko zadanie jej rodziców. Tobie to może tylko pójść w pięty. Przyjdzie pora, że będzie musiała sama się utrzymywać, wtedy zainteresuje się tymi sprawami. Nie wiem czy takie tłumaczenie coś da.

Chłopak27, a jak Ty sobie wyobrażasz Wasz związek w przyszłości i kompromis? Bo przecież to jest równie ważne. Z Twoich postów wnioskuję, że chcesz mieszkać w domu z mamą i oczekujesz, że kobieta zamieszka w domu teściowej? A do miasta pewnie kawałek, więc i do jakiejkolwiek dobrej pracy również. Chyba, że coś pokręciłam, to wybacz. Do tego szukać lepszej pracy nie zamierzasz, bo to dla Ciebie stresujące, więc wolisz niczego nie zmieniać. To trochę brzmi jak brak ambicji. Jakie masz plany i cele w życiu? No bo chyba nie ograniczają się one do utrzymania jednej pracy ile się da i do sprowadzenia do domu matki jakiejś kobiety, która będzie zajmować się domem i Twoją matką na starość?

A co do tej dziewczyny i znalezienia pracy po znajomości. Dlaczego zakładacie, że ona sobie nie poradzi w dobre płatnej pracy, jeśli już ją dostanie po znajomości? Teraz nie chce jej się niczego robić, bo nie musi. A czy ona jest mało inteligentna? Bo o ile faktycznie dzieci bogatych rodziców są rozpieszczane i może nie garną się do roboty, to jakoś nie znam przypadku, żeby takie dziecko było przeciętnie inteligentne. Wszystkie bez problemu dają sobie radę w pracy załatwianej przez rodziców, bo o ile nie są może ogarnięte życiowo, to dobrze się sprawdzają na niektórych stanowiskach. One tylko mają ten luksus, że na początku pracy miały jakiś okres ochronny, więc pewnych rzeczy mogły się nauczyć w praktyce bez żadnych konsekwencji, jeśli coś pójdzie nie tak. Dziewczyna musiałaby być i leniwa, i głupia, by nie utrzymać dobrze płatnej pracy, którą załatwiłby jej ojciec.

Posty [ 1 do 65 z 88 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Inne światy? Kwestie finansowe powodem rozstania.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024