Czesc, mam metlik w glowie, nie wiem co robic... Moj maz mnie zdradzil I zostawil dla innej kobiety, bylismy ze soba 6lat...Slub koscielny,wzielismy w sierpniu a we wrzesniu dowiedzialam sie ze mnie zdradza... Nie mamy ze soba kontaktu od grudnia, nie powiedzial mi prosto w oczy ze to koniec tylko poprzez portal facebook ze to koniec, ze sie zakochal, I chce sie rozwiesc... A moje pytanie jest do Was takie czy odpuscic sobie z Jego winy rozwod? Bo On chce za porozumieniem stron, nie mamy dzieci, ani wspolnego majatku... Czy warto sie meczyc ? ....
2 2015-05-18 12:48:39 Ostatnio edytowany przez bullet (2015-05-18 12:50:13)
To zależy czego chcesz Ty.
1. Uwiera Ci to - daj sobie spokój i "pozbądź się chwasta"
2. Masz jednoznaczne dowody (zabezpiecz wszystkie na wszelki wypadek) i nie martwisz się jego samopoczuciem.
Ja jednak uważam, ze powinnas wystąpić o orzekanie o winie, a skoro tu napisałaś oznacza, że Cię to mocno zabolało. Zdradzający zawsze chce bez orzekania o winie, by przejść gładko do nowego "życia".
1. Jeśli bedzie bez orzekania:
- On może wystąpić o alimenty na siebie w przypadku niedostatku;
- Bezproblemowo osiąga swój cel kosztem Twojego samopoczucia
2. Jeśli będzie z orzekaniem winy:
- On nie może od Ciebie żądać alimentów na siebie
- Ty możesz wystąpić o alimenty na siebie (dożywotnio lub do Twojego kolejnego zamążpójścia), bat na jego ewentualne roszczenia względem Ciebie w przyszłości
- Masz kwit, jeśli kogoś poznasz będzie dowodem, ze Ty nic złego nie zrobiłaś bo to nie przez Ciebie rozpadło się małżeństwo
- on kolejnym "ofiarom" nie będzie mógł opowiadać jaką złą kobietą była jego żona,
- dasz mu nauczkę
Jednak bez względu na wszystko powinnaś się poradzić adwokata
Z jego winy nic nie stracisz a szyszka dużo min alimenty na siebie i sprawiedliwość.
Szczerze? Ja bym się nie zgodziła na porozumienie stron, facet jest totalnym dzieciakiem skoro nie potrafił powiedzieć Ci tego prosto w twarz, tylko przez fejsa. Godząc się na porozumienie stron jeszcze bardziej mu wszystko ułatwisz. A i alimenty, o których piszą poprzednicy również są argumentem za.
Ale z drugiej strony musisz myśleć również o sobie, czy jesteś na tyle silna aby miesiącami walczyć i cały czas wracać do bolesnego tematu?
5 2015-05-19 09:06:07 Ostatnio edytowany przez znikam (2015-05-19 09:06:22)
ależ to dziecinne z jego strony, po tylu latach nie powiedział ci wprost że się zakochał tylko przez fb!
Kobieto, dobrze że tak się skończyło, że już nie jesteście razem bo nie ma czego żałować. A co do twojego pytania:
mi by to było obojętne skoro nie macie dzieci i wspólnego majątku z czyjej winy byłby rozwód. Najlepiej daj mu za porozumieniem stron i będzie szybciej. Nie walcz z nim bo szkoda nerwów i w ogóle czasu na takiego typa.
No nie mogę! Facet zachował się jak dziecko! Serio!