Nie jestem już nastolatką mam 31 lat a tak na prawdę nigdy nie przeżyłam prawdziwej miłości.Niedawno poznałam chłopaka dopiero były trzy spotkania niestety mieszkamy od siebie spory kawałek (prawie 3 godziny jazdy samochodem).Jest miło gdy sie nie widzimy rozmawiamy przez komunikator albo przez telefon.Nie ukrywam że zaczyna mi coraz bardziej zależeć na tej znajomości ale boję się że z czasem to i tak sie rozsypie.Żadne z Nas tak na prawde nie wydeklarowało tego że chce aby ta znajomość była czymś więcej żeby dać sobie szanse na związek.Nie wiem co On myśli On nie wie co ja myśle żadne z Nas nie poruszyło tego tematu.Chcialabym spróbowac i dowiedzieć się co On o tym myśli ale z drugiej strony nie chce na niego naciskac żeby nie pomyslał że jestem jakąś desperatką.Gdyby chociaż mnie pocałował,próbował przytulić,złapać za rękę wtedy było by mi łatwiej z Nim pogadać ale On nawet nie próbuje jedynie przy pożegnaniu przytuli się i pocaluje ale to wygląda jak zwykłe koleżeńskie pożegnanie.Jestem taką osobą że boję sie pierwsza wykonać jakiś ruch ponieważ obawiam się odrzucenia ale mam juz swoje lata i takie czekanie i mówienie że:dajcie sobie czas i sie okaże co z tego wyjdzie to na prawde wtedy az sie zniechęcem bo na co ja mam czekać czemu mam zyć w niepweności i czekać ,czekać Bóg wie na co.Co wy moi drodzy sądzicie na ten temat?zapytać go sie wprost co sądzi o tej znajomości itp.Dobrze wiedzieć na czym się stoi ale jest jeszcze jedna sprawa która mnie męczy.Cały czas mysle co będzie jeśli okaze się ze chcemy tego samego jak to dalej bedzie wygladało.Związek na odległość?!tego sie boję bo juz teraz jest ciężko aby zgrać sie i spotkać a co dopiero jakbyśmy byli razem.On ma weekendy wolne a ja bardzo rzadko tak na prawde nie mam stałych dni wolnych i dopiero na ostatni dzień dowiaduje sie kiedy bede miała wolne.Nie wiem co z tego wyjdzie czy cokolwiem wyjdzie bo jak narazie to wszystko jest jedną wielką niewiadomą.
Pogadaj z nim , nic nie tracisz a możesz zyskać. Czasami warto spróbować ![]()
Zapytałam go się ostatnio :bo miałam takie wrazenie jakby chciał ale bał się mnie dotknąć odniosłam wrazenie jakby robił małe podchody ale w ostatniej chwili wycofywał się ale moze to ja coś sobie ubzdurałam sama nie wiem.W każdym badź razie zapytałam się czy boi sie mnie dotknać itp. ale On nie odpowiedział nic.Dlatego boję się juz ocokolwiek pytać,boję sie że wyjde na jakąś idiotkę że widzę coś czego w ogóle nie ma.Nie wiem czy mam próbować dalej pytać bo gdybym znała prawde i wiedziała czy zalezy mu na mnie czy też nie ,wtedy na pewno byłoby Nam łatwiej spotykając sie ponownie.Nie byłoby takiej blokady.
Zapytaj go wprost czego oczekuje od waszej znajomości, wtedy się dowiesz ![]()
Zapytam,ale powiem Wam szczerze że jeśli usłyszę odpowiedz typu:nie wiem czas pokaże ,dajmy sobie czas itp.to chyba odpuszcze ja juz nie raz takie teksy słyszałam i nic nigdy na dobre nie wyszło.Pewne rzeczy się czuję juz na samym początku znajomości.Chciałabym sprobowac i dac sobie szanse ale obawiam sie że tylko ja tego chce.Boję sie że nawet jeśli powie to samo co ja to odległość i tak wszystko zniszczy.