someonelse napisał/a:Czyli zamiast robić rysę na znajomości lepiej powiedzieć i ewentualnie liczyć się z rozstaniem? trochę się boję 
Ta rysa może spowodować, że Wasz związek i tak się rozpadnie..
Poza tym wg mnie rozsądna kobieta nie powinna mieć problemu z tym, że facet jest rozwodnikiem ( ja bym nie miała, ale to tylko moja opinia, wiem, że kobiety różnie reagują). Oczywiście ważny jest powód rozstania, ale jeżeli Wy po prostu nie potrafiliście się dogadać ( bez zdrad itp) to uważam, że nie ma problemu.
Szczerość, szczerość, szczerość - takie jest moje zdanie. To jest zbyt istotna sprawa żeby ją przemilczeć.
Hipotetyczna sytuacja - idziecie do Twoich znajomych jest miło i nagle ktoś wypali, a jak rozwód z X, jak myślisz jakby się poczuła Twoja partnerka ?
Albo nawet nie potrzebna żadna impreza wystarczy, że na ulicy wpadniecie na kogoś i jakoś to tak wyjdzie. To może być głupi przypadek, wszystkiego nie przewidzisz.
Poza tym ( ja wiem, że z żoną nie żyjesz), nadal jesteś żonaty jakby nie patrzeć to taki jest stan faktyczny.
Wiesz im dłużej będziesz zwlekał tym trudniej będzie Ci powiedzieć, po rozwodzie wcale nie będzie łatwiej. A za ukrycie tego faktu Twoja partnerka na pewno nie będzie Ci wdzięczna. Pojawią się pytania dlaczego to ukryłeś, może odszedłeś ze względu na nią, może to, może tamto. Pytania będą się mnożyć, zapewniam ( my kobiety już takie jesteśmy).
Poza tym nie rozumiem w ogóle tego dylematu : To jest Twoje życie, takie jest Twoje życie. Twoja przeszłość to integralna część Ciebie nie uciekniesz od tego więc może to zaakceptuj, bo mam wrażenie, że sam masz z tym problem.