Witajcie.
Na wstepie chce powiedziec abyscie mnie nie oceniali. po krotce opisze moja glupote..
4 tyg. temu rozstałam sie z moja "miloscia zycia" i poprostu nie dalam sobie z tym rady.
Poszłam w tak zwany "balet". Od tamtej pory amfetamina niemalze codziennie+alkohol + marichuana co kilka dni. Mam taka prace ze moglam/moge sobie na to "pozwolic".
Poznałam faceta. Mega przystojny czarujacy blabla,zwykly dupek wiadomo.. Zakochal sie we mnie , bez wzajemnosci. Ale na jednej imprezie dokladnie tydzien temu z soboty na niedziele wyladowalismy w lozku. Ja po amfie on po ecstasy. No i bez zabezpieczenia. myslalam ze bedzie sie kontrolowal a tu... zorientowalam sie kiedy 3 raz we mnie skonczyl.
Niczym bym sie nie martwila, bo doskonale znam swoje cialo,kontroluje miesiaczke kalendarzykiem i wszytko mam jak w zegarku, wtedy nie mialam płodnych ale....
Moj cykl trwa okolo 27-29 dni. W tym miesiacu dnia 17.04 czyli w moje dni plodne przyjelam tabletke Ellaone (bo moj byly chcial mnie zrobic na dziecko). Po niej nie wystapilo zadne krwawienie, bole doslownie nic. To byl poczatek brania narkotykow.
w czwartek mialam dostac okres i do teraz nic. lekko zaczynam wariowac. w piatek zorientowalm sie,ze mi sie spoznia. Wiadomo o czym odrazu pomyslalam. Momentalnie odstawilam wszystkie uzywki lacznie z papiersami, bo gdybym byla w ciazy i dziecku by sie cos stalo, nie wybaczylabym sobie do konca zycia..
Biore pelna odpowiedzialnosc za moja glupote, zaluje i to bardzo, ale wypije piwo ktore nawarzylam. Jak dzidzius sie pojawi, zrobie co w mojej mocy zeby bylo szczesliwe.
Podsumowujac : w polowie cyklu 17.05, czyli w moje dni plodne, przyjelam tabletke Ellaone(72po) . 9 dni pozniej czyli 25.04 byl stosunek bez zabezpiecznia. Miesiaczka byla przewidziana na 30.04 czyli 2 dni temu.
Jak dziala tabletka ellaone na dni plodne? przesowa ja? opoznia? zatrzymuje? Dodam ze "sluz" z pochwy mam bialy, nielepki, niegrudkowaty.
Dziewczyny, za kazda odp. bede wdzieczna..!
p.2 mam 20 lat