Witam, Piszę, bo od dłuższego czasu źle się dzieje w moim małżeństwie. Jesteśmy małżeństwem od 5 lat, od 3 zaczęło się psuć, mamy dwójkę dzieci 3lata i pol roku. Mąż ze mną nie sypia, wyzywa mnie, wykorzystuje, w ogóle nie szanuje, ubezwłasnowalnia, nie pozwala mi postawić nawet doniczki w miejscu gdzie mi się podoba. Grozi że da mi w pysk itp. Wyklina mnie i moją rodzinę.
Wszystko to doszło już za daleko, syn 3 latka widzi i słyszy i przyjmuje jego zachowania, zaczyna kopać do rzeczy tak jak tatuś, czasami kopie i mnie ze złości.
Mam juz dosyć, mam świadomość ze niszczę siebie i swoje życie w tym związki.
Boje się czy dam sobie radę. Nie wiem jak to wygląda , bo mamy kredyt na dom, kredyt jest na męża, ale w banku tez musiałam się podpisać. Dom jest na nas oboje. Wiec co w takim przypadki z kredytem?
No i najtrudniejsze to dzieci. Córeczka jeszcze mała więc martwię się o nią mniej, ale syn jest głupi za tatą. I zastanawia mnie czy w takiej sytuacji mąż mógłby dostać nad nim piecze rodzicielska? ze można rozdzielić rodzeństwo, zabrać dzieci matce, bo ja np. aktualnie nie pracuje. Ale myślę ze jak bym musiała to znajdę pracę.
Bardzo proszę o rady!!!