DDA - Dorosłe Dzieci Alkoholików - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2008-07-26 22:19:44

doty
Gość Netkobiet

DDA - Dorosłe Dzieci Alkoholików

Do tej pory wydawało mi się, że odcięłam się od przeszłości. Mam 26 lat, jestem nieśmiała. Myślałam ,ze ten problem nie jest związany z niczym innym jak moją osobowością. Po prostu - jedni są nieśmiali , inni nie. Taki świat. Ostatnio spotkałam kogoś ważnego dla mnie. Jesteśmy razem dwa miesiące, znamy się prawie rok - pierwszy raz tak na prawdę odważyłam się być z kimś. Tak po prostu pokochać.Wierzcie - to nie było dla mnie łatwe bo mój tata pił jak byłam mała i dużo się napatrzyłam co to znaczy nieudane małżeństwo ... Dlatego gdy miałam 20 lat postanowiłam ,ze nigdy sie nie zakocham. Ale stało się i kocham ... Wszystko było pięknie. Ale w tamtym tygodniu stało sie coś co mnie załamało. Byliśmy z M. na weselu mojej kuzynki. Było wesoło, miło, niestety M. pzresadził z alkoholem. Upił się generalnie. Koszmar powrócił - rozbeczałam się tak totalnie ... bo nie widziałam wcześniej go pijanego i powrócił koszmar z dzieciństwa ... Wiem ,że każdemu się moze zdarzyć - ale ja po prostu nienawidzę pijaków. Choć M. w sumie upił się tylko raz ... Jestem taka zamotana. Po prostu z M. to coś ważnego,, tak mi się wydawało, ale gdy zobaczyłam go pijanym to coś we mnie umarło. Nie potrafię z nim być ... A jednocześnie go dalej kocham. Jednocześnie dowiedziałam się że ojciec M też miał swego czasu problem alkoholowy. Gdzieś na stronach poświęconych DDA przeczytałam ,ze dzieci pijaków prawie zawsze wychodzą za mąż za alkoholików ... I tak się tego wystraszyłam ,ze od 3 dni nie odzywam się do M. Nie odbieram jego esemesów, meili ... A jednocześnie tak bardzo za nim tęsknie i go kocham ... sad((( Co robić ? Czy dać mu szanse ? Czy nie ? Co ja zrobię jeśli on znów mnie zawiedzie sad(((

 

#2 2008-07-27 14:36:59

Martyna
Do zakochania jeden krok
Zarejestrowany: 2008-04-15
Posty: 46

Re: DDA - Dorosłe Dzieci Alkoholików

Wyrastanie w domu gdzie jest problem alkoholizmu na pewno odbija się na psychice i często zostawia silny uraz. Nie jest to jednak powód by rezygnować z własnego życia, zwłaszcza, że widzę, że doskonale zdajesz sobie sprawę ze swojego problemu. Często jest to tak, że działa tutaj tak zwane samospełniające się proroctwo. To znaczy, oczekując porażki, podświadomie, czy też świadomie działamy tak, że rzeczywiście do tej porażki doprowadzamy. Mam nadzieję, że rozumiesz co mam na myśli. Jeśli będziesz zakładać, że Twój związek będzie nie udany z powodu alkoholu lub też bardziej radykalnie, wierzysz, że zwiążesz się z alkoholikiem, ponieważ w małżeństwie rodziców był problem alkoholowy, to rzeczywiście możesz robić kroki, które do tego właśnie będą prowadzić. A tak wcale być nie musi. Masz partnera na którym Ci zależy, kochasz go. A jeden alkoholowy wybryk jeszcze alkoholika nie czyni, tym bardziej, że mówisz, że było to na weselu, gdzie ludzie nierzadko się upijają. Przede wszystkim jednak sądzę, że powinnaś wykorzystać tę sytuację do tego, aby umocnić siebie i swój związek. Porozmawiaj z M. o swoim problemie, wyznaj mu jak się poczułaś, gdy się upił. Opowiedz mu jakie to zdarzenie ma konotacje i co w Tobie obudziło. Może właśnie takie jasne postawienie sprawy i przegadanie tego z partnerem pomoże Ci odbudować zaufanie do niego. Myślę, że M. mógłby tutaj stać się dla Ciebie wsparciem w radzeniu sobie z Twoimi obawami, a na pewno łatwiej przechodzić coś takiego razem. Porozmawiaj z nim, powiedz to co powiedziałaś tutaj. Izolacja i unikanie kontaktu na pewno nie przyniesie nic dobrego. Tobie to nie pomoże się uporać z problemem, a masz szansę stracić przy okazji coś, co piszesz, jest dla Ciebie ważne. Rozumiem, że jest Ci ciężko, ale warto ryzykować.. Powodzenia i głowa do góry. Co ty na to??

Offline

 

#3 2008-07-30 00:11:35

ela
Gość Netkobiet

Re: DDA - Dorosłe Dzieci Alkoholików

Uważam że Martyna ma rację i powinnaś szczerze porozmawiać ze swoim chłopakiem.Ja też jestem osobą która nie znosi widoku pijanych osób.Może w dzieciństwie wiele się na to napatrzyłam,chociaż żadne z moich rodziców nie było alkoholikiem jednak prawie każda impreza w której towarzyszył alkohol kończyła się hałasem. Jako dziecko bardzo to przeżywałam i uraz został już na całe życie.Mój mąż jednak lubi wypić i nie potrafi mnie zrozumieć.Kiedyś próbowałam szczerze z nim porozmawiać,opowiedzieć skąd się bierze we mnie ten lęk przed alkoholem jednak nie zrozumiał mnie.Jedynie co od niego usłyszałam to,co ja sobie wyobrażam że przez to że moi rodzice pili to teraz on nie może?Bolały te słowa ja chciałam się zwierzyć z czegoś bardzo osobistego a zostałam potraktowana w taki sposób.Ale i tak uważam że tylko szczera rozmowa może pomóc wyjaśnić ten problem.

 

#4 2008-07-30 12:32:50

xibalbaa
Netbabeczka
Zarejestrowany: 2008-06-11
Posty: 403

Re: DDA - Dorosłe Dzieci Alkoholików

Mój ojciec też jest alkoholikem, często w dzieciństwie spaliśmy przez niego u sąsiadów. Ale na szczęście nie zauważyłam u siebie żadnych lęków związanych z tym problemem. Nie wszyscy ludzie są tacy sami. Dobrze, że widziałaś swojego chłopaka po pijanemu. Ważne żeby zaobserwować jak się wtedy zachowuje. Mój idzie spać, nawet jak się zatacza to do łóżka zawsze bez problemu trafi:) Jeśli zauważyłaś u swojego jakąś agresję, to daj sobie z nim spokój, bo wtedy naprawdę koszmar powróci. Jeśli nie , to naprawdę nie masz się czym przejmować. No i faktycznie, porozmawiaj z nim. To zawsze najlepsze rozwiązanie. I głowa do góry:) Nie szukaj w mężczyznach obrazu własnego ojca.


Co dręczyło mnie we śnie
Niech zachwyci mnie na jawie

Offline

 

#5 2008-08-18 13:59:21

lumos
Tajemnicza Lady
Zarejestrowany: 2008-08-08
Posty: 96

Re: DDA - Dorosłe Dzieci Alkoholików

Mój ojciec również jest alkoholikiem. Też bardzo długo wzbraniałam się przed uczuciem do mężczyzny, aż się stało i zakochałam się. Okazało się po jakimś czasie,że w jego rodzinie również jest problem alkoholowy. Jednak trzeba walczyć z tym. To, że przeżyliśmy nie miłe chwile w dzieciństwie nie znaczy wcale, że nasze dzieci też tak będą mieli. Ja jestm bardzo czujna i ostrożna. Zresztą picie dużej ilości alkoholu nigdy nie sprawiało mi przyjemniści. smile
Trzeba wierzyć, że coś takiego już się nam nie przytrafi


do diabła żyje się raz

Offline

 

#6 2009-01-01 22:11:46

Karolina
Gość Netkobiet

Re: DDA - Dorosłe Dzieci Alkoholików

Mam 16 lat. Moja mama czesto przesadza z alkoholem, ale bardzo ja kocham. Jak jest trzezwa to mozna powiedziec ze jest najlepszym czlowiekiem na swiecie. W te wakacje byla na leczeniu alkoholowym na 2 miesiace. myslalam ze juz wszystko bedzie dobrze, ze nareszcie w naszej rodzinie bedzie dobrze. Ale nieudalo jej sie wytrzymac. Raz ktos ja tak bardzo zezloscil ze to bylo silniejsze od niej i wypila jedno piwo. Od tamtgo czasu pije dosyc duzo ale juz nie tak jak wczesiej. Mowi, że gdy chodzi na mitingi to jej pomaga i ze kazdy przesaje pic stopniowo. Bardzo duzo razy mnie za wszystko przeprasza. Ja widze ze ona chce sie zmienic tylko ktos musi jej w tym pomoc. Moj tata jest bardzo nerwowy na wszystko krzyczy wiele razu w domu byly bujki awantury a czasami nawet sie bili. Nigdy tego nie zapomne. Moj tata jest bardzo uparty nie troszczy sie o rdine zawsze jest przeciwko mamy i zawsze mu cos nie pasuje. Wydaje sie ze wszystko robi kazdemu na zlosc. Ja chyba nawet wole jak go nie am w domu. Czesto wyjezdzal na noc zeby nie ogladac mamy pijanej i zostawial nas, ale ja wolalam jak go nie bylo bo chociaz sie nie klucili Mieszkam na wsi i mam ok 2 km do sklepu a moja mama czasami jak pojdzie do sklepu to nie ma jej czasami kilka godzin , nawet czasami nie wroci na noc ale to juz bardzo zadko. moj tata czesciej chociaz nie jest alkohlikiem. Mam 2 lata mlodsza siostre i zawsze staramy sie pilnowac mamy chodzimy z nia do sklepu i w ogole tylko zeby nie kupila sobie za duzo piw. Boimy sie ze znow caly dzin bedzie stracony. Mama mowi ze gdyby byla z innym mezczyzna i mialaby wsparcie to by bylo lepiej w domu bo ze tata ja wykancza psychicznie. Mnie tez i to bardzo. Czasami nie moge na niego patrzec. Moja rodzina babcie dziadkowie zawsze obgaduje mame ze jest taka zla ze pije ze nas bije ale to nie prawda tylko czasami jak mniela wypite, ale to tylko lekko i nie za nic jak kazdy rodzic. Czesto odwiedza nas poicja, albo mama z tata wzywaja na siebie wzajenie i sie strasza. Mama mowi ze denerwuje ja to jak ja ciagle za nia chodze i ze nie pojde do kolezanki czy gdzie bo tez by chciala zostac sama ale ja sie boje ze jak bedzie miala wypite to z ejak ja ata zobaczy i jeszcze moze ja pobije i nie bedzie nwet mial ja kto obronic. Ja jestem za tym zeby wzieli rozwod bo oni kompletnie do siebie nie pasuje ale mja siostra nie chce nawet jak jej tlumacze ze tak bedzie lepiej dla wszystkich. Nie wiem co juz robic. Czasami mam ochoe wyjsc z domu i nie wrocic ale nie moge zostawic mojej mamy samej. Mysle ze mama by sie zmienila jak naprawde ze nie byla z tata pewnie mi nie wierzycie ale moja sytuacja w rodzinie na to wskazuje. Nie wiem co mam robic, bo w domu jest coraz gorzej, oni sie ciagle kluca, jestesmy w ciaglym stresie. Chcialabym miec szczesliwa rodzine..... Pomozcie mi. Doradzcie co moge zrobic. Prosze.

 

#7 2009-01-03 15:33:38

dytko
Zaglądam tu coraz częściej
Wiek: 48
Zarejestrowany: 2008-11-30
Posty: 13

Re: DDA - Dorosłe Dzieci Alkoholików

Dziecko kochane,wybacz ze tak mowie ale mam juz 49 lat i tez jastem dzieckiem mamy ktora pila .Duzo by pisac mozna o tym lecz jedno wiem dla mamy jedynym ratunkiem jest odwyk a to ze pije to nie jest wina taty tylko jej samej.Moja mama pila ponad 50 lat.Kiedys sie kryla potem na starosc juz przestalai wstydzilam sie mojej 70-letniej pijanej mamy gdy szla ulica od kraweznika do kraweznika.Umarla z butelka w rece zapila sie zasnela.Musicie ja zaszantazowac zeby poszla sie leczyc zeby chciala.Wielu ludzi wychodzi z tego,nigdy nie pilam,ale znam ludzi ktorzy sa w AA walcza z choroba bo chca miec rodzine,mama sama nie umie walczyc,boi sie ze nie poradzi sobie.Wiec gdy bedzie trzezwa powiedz jej ze jesli nie bedzie sie leczyc to zabiora jej dzieci do domu dziecka i zostanie sama.A dopuki jestescie razem to pomozecie jej musi isc do lekarza musi sie leczyc bo was straci.Moja kolezanka stracila dzieci wlasnie w ten sposob,nikt jej nie pomagal naprawic swojego zycia nawet jej mama.Potem umarla ,zapila sie na smierc.Bo byla sama nikt jej nie podal reki gdy jej bylo ciezko walczyc z choroba.Kazdy ja krytykowal.A tu trzeba isc do psychiatry i do szpitala i chodzic do AA na spotkania wsparcia.Druga moja znajoma stracila synka,mial 4 latka,trafil do domu dziecka Sabina poszla sie leczyc,do pracy po roku odzyskala synka a on mame sama poradzila sobie nikt jej nie pomogl.Dlugo plakala az pozbierala sie i pokonala sama siebie.
Powiedz mamie zeby poszla sie leczyc,to jest jedyne wyjscie sam rozwod niewiele zmieni.Mama jest alkoholiczka i musi to zrozumiec.Po rozwodzie mama znajdzie inne towarzystwo do picia.I wtedy oni beda winni ze mama pije  kazdy alkoholik bedzie winil innych za swoja chorobe.Alkoholizm jest jak cukrzyca trzeba z tym zyc ,lecz nie wolno pic.Wiec jesli nie powiesz mamie tej prostej prawdy i sama tego nie zrozumiesz to skonczysz tak jak ja .Wyladowalam u psychiatry bo mam chorobe dzieci rodzicow alkocholkow depresja.Jesli nie chcesz stracic mamy to musisz byc silna albo ucieknijcie do babci jesli ktoras wam pomoze tata tez moglby sie leczyc tylko ze mezczyzni nie wierza w to ze oni sa ALKOHOLKAMI.Miedzy facetami mowi sie ze mezczyzna ktory nie pije to nie mezczyzna tylko kapec i ciamajda.Karolinko przetlumacz siostrze i walczcie o mame moze tata sie dolaczy?Zycze powodzenia,napisz co sie dzieje.jak idzie przekonywanie siostry porozmawiaj z babcia.

Offline

 

#8 2009-01-25 16:52:08

basiulek
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2009-01-25
Posty: 2

Re: DDA - Dorosłe Dzieci Alkoholików

Czytam i sama w to nie wierzę ilu niewinnych ludzi cierpi przez alkohol, ja do tej pory sama próbowałam sobie pomóc, ale teraz już wiem ze to nie jest możliwe i zaczełam szukac pomocy u innych.Mój tatuś pił i się awanturował a także popełnił samobójstwo, moja mamusia piła i pije teraz moze już nie codzień ale zbyt często, jest bardzo chora bo po 2 zawałach i ma cukrzycę i wiele innych chorób ale nie potrafi sobie odmówić alkoholu mimo że ciągle bierze leki.Nie raz zamartwiałam się na śmierć jak spadłą ze schodów lub jak złamała dwie nogi i musiała leżeć przez trzy miesiące, ale plusem tego było to ze nie piła bo nikt jej wtedy nie kupował wódki.Mnie w życiu sie nie ułozyło  i do dzisiaj szukam przyczyny tego byłam po ślubie 9 lat i rozeszliśmy się z męzem nie majac dzieci.On nie lubił wódki i wsydził się za swoją teściową wiecznie pijaną na której wogóle nie możnabyło polegać.Po dwóch latach poznałam fajnego chłopaka tak mi sie wtedy wydawało, był super młody przystojny i dowcipny.Mamusia bardzo go polubiła i dobrze sie wszyscy dogadywaliśmy aż pewnego razu dotarło do mnie ze pod moja nieobecnośc oni sobie razem piją.I tak wytrzymałam półtora roku w tym chorym związku aż doszło do tego ze tak sie spił ze chciał się powiesić u mnie w domu, nawet dwa razy tylko ja go uratowałam, żałuje tylko ze wtedy niewiedzac kompletnie co mam robić nie zadzwoniłam na policję lub pogotowie.Dowiedziałam śię ze pije od czterch lat i to tak bardzo ze jak zacznie to trzyma go nawet tydzień.Kolejny raz zmarnowałam sobie zycie i żyje w stresie bo teraz nie mam spokoju a on niechce sie odczepić i na dodatek mi ubliża.Powiedzcie mi czemu tak jest że zawsze cierpią niewinni.Nie nawidzę ludzi pijanych i nie mam dla nich litości.Proszę napiszcie co robić i jak z tym żyć normalnie.W pracy na całe szczęscie nikt kic nie wie ukrywam to.   Basia

Offline

 

#9 2009-01-25 22:30:00

dytko
Zaglądam tu coraz częściej
Wiek: 48
Zarejestrowany: 2008-11-30
Posty: 13

Re: DDA - Dorosłe Dzieci Alkoholików

Jedynym wyjsciem jest wyjechac z tego domu.Wiem,zapytasz dokad, ale kazde miejsce jest dobre byle dalej od niej .Chyba ze chcesz sie poswiecic dla niej oddac ja  na leczenie i opiekowac sie do konca zycia.Ona nie jest slaba kobieta,to sie nazywa kobieta bluszcz.Wiem to jest mama a gdzie jest Twoje zycie ,gdzie jestes Ty sama,pomysl o sobie odrobina egoizmu nie zaszkodzi ani tobie ani jej.nie musze sie zakladac mama znajdzie sobie kogos do opieki lecz musisz sie od niej wyprowadzic.Moze bedziesz czula zal do siebie o to ze ja zostawilas,lecz nie daj sie omamic uczuciu.Pomysl o sobie.To jest Twoje zycie.Czytajac moj poprzedni post dowiesz sie ze ja tak zrobilam,ucieklam.Mam zal do siebie ze ja zostawilam ale nie mialabym moich dzieci i tego zycia ktore mam teraz.Przyjezdzala do mnie do wnukow a ja moglam byc soba w swoim trzezwym domu.Nie patrz do tylu na swoje dawne zycie wymaz z pamieci to co bylo zyj swoim zyciem i UCIEKAJ OD BLUSZCZA.Takie jest moje zdanie,ja od mojego bluszcza ucieklam i mam to co mam.Nie jestem bogata finansowo ale mam rodzine z moja mama nie mialabym tego.Ja rowniez czuje wstret do kazdego pijaka,Mialam meza alkoholika i damskigo boksera lecz i tu sobie poradzilam ucieklam.Jestem wolna od mamy,od meza pjakaale mam dzieci,juz dorosle i nie pija udalo mi sie dokonac w zyciu cos dobrego moje dzieci nie sa alkoholikami i nie beda bo wpoilam im to ze picie pod kazda postacia alkoholu jest zabijaniem siebie po kawalku.Trzymam kciuki,napisz co myslisz o mojej propozycji i czy masz mozliwosci wyjazdu.Chyba ze ja oddasz na leczenie.

Offline

 

#10 2009-01-26 21:11:12

basiulek
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2009-01-25
Posty: 2

Re: DDA - Dorosłe Dzieci Alkoholików

Napewno masz rację ale ja nie mogę się wyprowadzić chociażby dlatego ze ten dom jest mój i na mnie są wszystkie rachunki i jeśli mnie tu nie bedzie to kto bedzie płacił za to wszytsko a jest tego toche ponieważ mam ogrzewanie na gaz, a w dodoatku nie potrafie jej zostawić samej, masz racje że ona jest silą kobieta i to nawet barddziej niż ja i dlatego tak dobrze znosi ta mieszankę alkoholu z tabletkami.Mam dwie siostry i brata ale ich kompletnie nie interesuje co dzieje sie u mamy, wiec nie mam w nich oparcia a wręcz przeciwnie oni myslą ze ja przesadzam ale dlaczego ani jedno z nich nie zabierze mamusi do siebie.Podam przykład wczoraj była niedziela i siostra przyjechała po mamusie zeby ja zabrac do siebie na obiad,mnie juz nie zaprosiła a wiedziała ze siedze sama ale mniejsza z tym jak odwiozła mamusię koło 20 godz to ozywiscie pijana i tak jest własnie w naszej rodzinie.Zamiast posiedziec normalnie przy kawie z maa to nie bo odrazu mój szfagier z nia pije.Ja wiem ze nie wygram ze wszystkimi bo ja jestem sama a ich o wiele więcej.Cieszę się ze tobie się udało dokonać tego i że jestes taraz dumna ze swoich dzieci, ja pewnie nigdy nie będę ich miala, bo mam juz 34 lata i nie zanosi sie na to.Dzisiaj jak wróciłam z pracy tez była wypita troszkę odrazu wiedziałam tylko ją zobaczyłam, ale juz nawet nie komentowałam tego.Jakbym jeszcze miała mało problemów to mój były oczywiscie nadal pije ale mało tego wydzwania teraz do moich wszystkich znajomych po pijaku i tak starsznie im ubliża nawet nie napisze jak bo to jest starszne, następnie wszyscy potem mi mówią i dzwonią co i jak, a mnie jest wstyd ale nic nie mogę zrobić, jak wykasowac mu te numery które musiał odemnie z telefonu przepisać, skoro ja niechcę się nawet do niego zbliżać.Policja na to nic nie poradzi bo nie są nagrywane rozmowy.Moze wy mieliście podobną sytuację i wiecie jak się uporać z tym.Powiem szczerze że jestem załamana i boję się czy nie zadzwonił do szefa lub kierowniczki, ale jutro sie dowiem w pracy.On jest naprwdę chory i dobrze ze juz z nim nie jestem i że zobaczyłam jego drugie oblicze.

Offline

 

#11 2009-02-23 10:02:42

sanyskaj
Dobry Duszek Forum
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-02-23
Posty: 118

Re: DDA - Dorosłe Dzieci Alkoholików

przez Twojego byłego, przemawia alkohol,a nie on,wiem,że to żadne wyjaśnienie, ale kiedy on sam upadnie na dno zrozumie co zrobił i wtedy przyjdzie czas skruchy i zacznie przepraszać, niech Ci nie będzie wstyd za to co robi człowiek słaby i bez godności, to nie Twoja wina. Sama kilka tygodni temu przeżyłam koszmar związany z alkoholem.
Mam 26 lat, za 4 miesiące wychodzę za mąż, życie pięknie mi się układa, po powrocie z zagranicy dostałam świetną pracę, ale było oczywiście za dobrze.......Mój ojciec jest alkoholikiem, przez 15 lat nie pił, nie wziął do ust nawet kropli szampana przez 15 sylwestrów i ina innych okazjach, więc wyobraźcie sobie moje zdziwienia jak parę tygodni temu zadzwoniła moja zapłakana mama i powiedziała, że ojciec ja pobił i że jest pijany.................świat mi się zawalił, nie wiedziałam co się dzieje......wzięłam taksówkę i pojechałam. Dobrze,że mam klucze od mieszkania rodziców, sama się wpuściłam i znalazłam mamę z posiniaczoną twarzą, zapłakaną z rozbitym nosem.....Boże myślałam, że go zabiję, płakałam i pakowałam ją, ojciec siedział w pokoju obok, nie wiedziałam co zrobić, w końcu nerwy wzięły górę, wbiegłam tam, ale za wiele nie pamiętam, zaczęłam go okładać na oślep, krzycząc, że takiego przykładu nie daje się córce, która za chwilę wychodzi za mąż....nie wiem nawet czy powiedział do mnie coś poza wybełkotanym "wyp...alaj". Zabrałam mamę do siebie, nie chodziłyśmy tam, nie dzwoniłyśmy, pałałam do niego niezmierną nienawiścią.......alkoholika trzeba zostawić samego, niech sam się stoczy, niech go zacznie boleć, niech nie śpi z bólu po nocach, niech wymiotuje co chwila, tylko wtedy dosięgnie dna i będzie chciał z tego wyjść, trwało to ok 3 tygodni, aż sam poprosił o pomoc, mama oczywiście mu pomogła chodzą na terapię, on się leczy.....ale ja mu już nie wierze, jako dzieciak umiałam wypchnąć z pamięci jego pijackie wpadki, teraz już się nie da....sam tego chciał, ja mu nie wybaczę, a na bank nie za szybko.....


cóż po chlebie kiedy nie smarowany niebem

Offline

 

#12 2009-02-23 15:13:49

wiktoria86
Do zakochania jeden krok
Wiek: 02.03.1986
Zarejestrowany: 2009-02-18
Posty: 46

Re: DDA - Dorosłe Dzieci Alkoholików

a czy któraś z was chodziła na terapie grupowa czy indywidualna?

Offline

 

#13 2009-02-24 08:27:23

sanyskaj
Dobry Duszek Forum
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-02-23
Posty: 118

Re: DDA - Dorosłe Dzieci Alkoholików

ja chodziłam na terapie,ale w całkiem innym celu, ojciec był tylko częścią tej układanki i o dziwo! bardzo małą
teraz mama proponowała mi chodzenie razem z nimi, ale jakoś na razie nie mam ochoty....


cóż po chlebie kiedy nie smarowany niebem

Offline

 

#14 2009-02-24 09:36:00

anioleczek855
Zbanowany
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2008-09-15
Posty: 297

Re: DDA - Dorosłe Dzieci Alkoholików

ja wiem o co czujesz  bo też mój ojciec był alkoholikiem (zmarł) też czuje strach przed alkoholem, zawsze jak mój Misiek się opije to wpadam w szał i taką nerwice że mam mu ochote przywalić i go zabić. Nie lubie przechodzić koło pijanego człowieka na ulicy ,na dyskotece jak mnie pijany zaczepiał to wpadałam w dziwną furie i strach. Mój pije jaki normalny chłopa-chyba smile w sobote gdzieś wychodzimy zawsze to 2 piwka wypije, raz na 3 miesiące idziemy do takich znajomych gdzie się opija na maksa. ale mnie nawet drażni piwo w jego ręce.  Chyba nie ma zasady że dzieci alkoholików łaczą się z alkoholikami. Miejmy nadzieje smile  a swojego musisz przetestować,nie po jednym razie wyciągać wnioski. Chociaż moja mam zawsze wspomina że przez ten czas jak się spotykała z tatą moim to on nie pił a było to przez 5 miesięcy a potem weselicho, on się przed nią krył z alkoholem, ale słyszała od ludzi że tak jest ale nie wierzyła. dał jej wycisk dopiero po slubie.

Offline

 

#15 2009-03-15 14:20:21

Bożena
Moderator
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2008-05-27
Posty: 922

Re: DDA - Dorosłe Dzieci Alkoholików

Mieszkając z alkoholikiem człowiek samemu niszczy się od środka. Często nie chce odciąć się od pijących rodziców,bo przecież to są rodzice i jak można ich zostawić samemu. Oni nas kochają. Ale czy na pewno? Miłość to nie zapewnienie materialnych potrzeb, a pijący rodzic często mówi, że może pić, bo daje pieniądze na dom. Tylko co dziecko z tego ma tak naprawdę? Kto nauczy je kochać jeśli nie właśnie rodzice?
Podobno DDA są świetnymi pracownikami, bo w dzieciństwie nauczyli się sami sobie radzić i rozwiązywać problemy. Tylko ich poczucie wartości jest zaniżone i tego nie zauważają.

Offline

 

#16 2009-03-18 00:48:53

doti
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2009-03-18
Posty: 3

Re: DDA - Dorosłe Dzieci Alkoholików

hmmm,jestem DDA i wydaje mi się że to dopiero teraz zaczyna ze mnie wychodzic od kiedy zaczęłam dorosłe życie.Mieszkam z chłopakiem niby jest ok ale nie czuję się szczęsliwa.Panicznicznie boję się małżeństwa,niechcę życ tak jak moja matka.Wspomnienia z dzieciństwa wracają,ojciec alkoholik ale jego jeszcze w miarę dobrze wspominam bo się nie awanturował tylko szedł spac,natomiast po rozwodzie moich rodziców pojawił się ojczym ten to mi dopiero zycie zgotował.Przez rok po jego wyprowadzce leczyłam się u psychologa,do tej pory boję się kiedy go spotkam na ulicy(na szczęscie mieszka daleko i żadko wraca do mojego miasta),ciągle pojawiaja się wspomnienia zapitego ryja i tresury i jego słowa "żresz to musisz na siebie zarobic".Nienawidzę tego człowieka z całego serca!!! Tak zmniejszył moje poczucie wartosci,ja nie umiem myslec pozytywnie zawsze się boję że mi się nie uda. Staram się życ dalej ale czasem nachodzą złe myśli............

Offline

 

#17 2009-03-18 09:01:03

wiktoria86
Do zakochania jeden krok
Wiek: 02.03.1986
Zarejestrowany: 2009-02-18
Posty: 46

Re: DDA - Dorosłe Dzieci Alkoholików

doti dlaczego przerwałas terapię?

co do ślubu to ja ze swoim partnerem (tez dda)postanowiliśmy wziąść ślub cywilny ,a po jakimś tam czasie ślub kościelny.(my akurat wzielismy ślub kościelny  po 4 latach )

Offline

 

#18 2009-03-18 09:58:19

doti
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2009-03-18
Posty: 3

Re: DDA - Dorosłe Dzieci Alkoholików

Przerwałam terapię bo stwierdziłam że sama sobie z tym wszystkim poradzę nie wiem czy to był dobry pomysł,po za tym pochodzę z takiego miasta,że wszelkie wizyty u specjalistów"od psychiki" wzbudzają niezłą sensacje.Pani kurator,która zajmowała się sprawą mojego ojczyma próbowała stworzyc grupe DDA jednak wszyscy się boją,że ktoś się dowie i będzie wstyd.Bo jak to zwykle bywa teoria swoje a życie swoje.

Offline

 

#19 2009-03-18 17:14:18

Bożena
Moderator
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2008-05-27
Posty: 922

Re: DDA - Dorosłe Dzieci Alkoholików

Może Ci sie wydawać, że sobie poradziłaś, ale te wspomnienia są w Tobie. 
I dlatego czujesz się tak jak napisałaś. Nie wiem jak wygląda taka terapia i czy pomaga. Niestety w Polsce tak jest, że jeśli ktoś chodzi do psychologa, to jest uważany za innego. Jeszcze daleko nam do krajów, gdzie  wizyty u psychologa to norma.

Offline

 

#20 2009-03-19 13:37:51

Muszka
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2009-03-19
Posty: 2

Re: DDA - Dorosłe Dzieci Alkoholików

Witam wszystkim. Mam 22 lata,mój ojciec jest alkoholikiem. Pamiętam, że gdy byłam małą dziewczynka to obiecywałam sobie, że nigdy nie będę z człowiekiem takim jak mój ojciec. Ciągle jeszcze pamiętam jak wracał do domu pijany i robił awantury, bił moją mamę. Pamiętam jak bardzo się wstydziłam, że mam takiego ojca przed koleżankami. One przecież miły taki normalny dom zawsze im tego zazdrościłam. A dziś jestem już dorosła i nie dotrzymałam danej samej sobie obietnicy. Jestem z alkoholikiem. Człowiekiem którego kocham a jednocześnie kiedy wraca do domu pijany nie nawiedzę. Pamiętam gdy go poznałam dwa lata temu był w moich oczach ideałem. I nagle 6 miesięcy temu nie wiem co mu się stało zaczął bardzo dużo pić. Za każdym razem mnie przeprasza i obiecuje, że to już nigdy się nie powtórzy a jednak to powtarza się. Zastanawiam się dlaczego tak mnie do niego ciągnie zawsze nie nawidziłam pijaków. Bardzo go kocham mimo to, że zawsze obiecuje sobie, że wyrzuce go z domu skończę z tym to i tak robię odwrotnie wybaczam mu a później jestem sama na siebie zła. Męczy mnie to przez cały czas boję się każdego jutrzejszego dnia, tego co przyniesie. Boję się, że gdy się z nim rozstanę to sobie nie poradzę bo przecież gdy nie pije jest tym dobrym i mądrym facetem którego poznałam. Tym który mi tak imponował we wszystkim. Wiem też, że popełniam błąd swojej matki która przez wiele lat nie potrafiła zostawić mojego ojca. Czuje, że popełniam jej błędy chociaż zawsze sobie obiecywałam, ze ja tak nie zrobię. Nie wiem czy któraś z was odpowie na moją wiadomość. Ja chyba po prostu chciałam to napisać, powiedzieć to komuś........

Offline

 

#21 2009-03-19 20:24:56

ARWENA
Na razie czysta sympatia
Zarejestrowany: 2009-03-05
Posty: 28

Re: DDA - Dorosłe Dzieci Alkoholików

Muszka, jak widzę sama dobrze zdajesz sobie sprawę z tego co tu jest dobre, a co złe. Teraz pytanie: Chcesz tego? A jesli nie to, co Cię przed rozstaniem powstrzymuje? Strach przed samotnością? Napisałaś, że masz 22 lata. Jesteś młoda, całe życie przed sobą. Warto tkwic w tym miejscu?
Nie poradzisz sobie? Dlaczego tak myślisz? Jesteś w wieku w którym wszelkie decyzje o zmianach nie są najtrudniejsze, różne możliwości stoją przed nami. Jest wyjście, jest możliwość poradzenia sobie... Trzeba tylko ją dostrzec, trzeba jej poszukać.
"gdy nie pije jest tym dobrym i mądrym facetem którego poznałam" - tak, ale... gdy pije już taki nie jest... Wystarczy Ci ta połowa szczęścia, ta połowa w chwilach gdy jest trzeźwy?

Offline

 

#22 2009-03-20 09:43:19

Muszka
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2009-03-19
Posty: 2

Re: DDA - Dorosłe Dzieci Alkoholików

ARWENA napisał:

Muszka, jak widzę sama dobrze zdajesz sobie sprawę z tego co tu jest dobre, a co złe. Teraz pytanie: Chcesz tego? A jesli nie to, co Cię przed rozstaniem powstrzymuje? Strach przed samotnością? Napisałaś, że masz 22 lata. Jesteś młoda, całe życie przed sobą. Warto tkwic w tym miejscu?
Nie poradzisz sobie? Dlaczego tak myślisz? Jesteś w wieku w którym wszelkie decyzje o zmianach nie są najtrudniejsze, różne możliwości stoją przed nami. Jest wyjście, jest możliwość poradzenia sobie... Trzeba tylko ją dostrzec, trzeba jej poszukać.
"gdy nie pije jest tym dobrym i mądrym facetem którego poznałam" - tak, ale... gdy pije już taki nie jest... Wystarczy Ci ta połowa szczęścia, ta połowa w chwilach gdy jest trzeźwy?

Masz rację nie wystarcza mi ta jedna połowa szczęścia......... Wiem, że jestem jeszcze młoda i, że wszystko w życiu jest przede mną. Tylko tak trudno podjąć tą decyzję. Tak bardzo ogarnia mnie strach....

Offline

 

#23 2009-03-20 12:46:46

piegusek
Do zakochania jeden krok
Wiek: 18
Zarejestrowany: 2009-02-17
Posty: 46

Re: DDA - Dorosłe Dzieci Alkoholików

Właściwie mam podobny problem... Mój ojciec pije. Widziałam często, że przesadza, że robi później awantury...
Doszłam przez to do wniosku, że w przyszłości nie chcę być z facetem, który będzie pił. I rzeczywiście szłam w tym kierunku. Może to głupie słowa z ust 18letniej dziewczyny, ale ja już mając 15 lat wiedziałam czego chcę i czego będę szukać. Miałam parę związków, które myślałam, że są ważne. Kończyły się jednak dlatego, że chłopaki mimo iż mówili, że nie piją dużo robili całkiem coś innego.
Nie chcę, by ktoś mnie źle zrozumiał. Nie mam nic przeciw temu, że chłopak pójdzie z kumplami na piwo czy dwa - bo wszystko jest dla ludzi w odpowiedniej ilości. Sama czasem wychodzę ze znajomymi na piwo, czy otwieram wino z koleżankami podczas plotek.

Ale nie będę tolerować upijania się. Może źle zrobiłam, ale mój partner jest o tym poinformowany. Wie, że ja nie będę z kimś kto pije... Ale wiem, że mój M. pić nie będzie. Sam miał ciężko w dzieciństwie... M. dużo jeździ samochodem i to go trzyma... Mam nadzieję, że tak będzie zawsze, bo nie chciałabym cierpieć ponownie z powodu alkoholu...

Za wiele krzywd już doznałam i nie pozwolę sobie na kolejne... sad

Offline

 

#24 2009-03-20 13:12:31

Bożena
Moderator
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2008-05-27
Posty: 922

Re: DDA - Dorosłe Dzieci Alkoholików

Bardzo dobrze, że masz taką zasadę. Wiesz jakie jest życie z alkoholikiem i nie musisz takiego mieć, bo to Ty decydujesz o sobie. Każdy zasługuje na szczęście i tego Ci życzę smile

Offline

 

#25 2009-04-06 21:35:34

Marzenixx
Do zakochania jeden krok
Zarejestrowany: 2009-04-04
Posty: 43

Re: DDA - Dorosłe Dzieci Alkoholików

ja tez jestem DDA , ale dopiero terz widze, mając 27 lat, jak bardzo odciska sie to na moim zyciu, jak to wplywa no moje decyzje, te złe i te dobre.... i na to dlaczego nie potrafię znaleźć a raczej utrzymać przyjaciela, na tym ,że muszę sie dowartościowywać poprzez opinie u innych a zwłaszcza u facetów..... na tym , że co chwile boję się ze cos mi nie wyjdzie, bo dlaczego mi by miało sie udać??duzo by wmieniać...
pisze pracę na temat DDA i zaczynam rozumieć , dlaczego taka jestem......

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum © www.netkobiety.pl 2007-2009