walczyć czy się poddać - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » walczyć czy się poddać

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

Temat: walczyć czy się poddać

witam smile i proszę o jakąkolwiek sugestie gdyż moi przyjaciele mają skrajnie różne zdania a ktoś z zewnątrz jak tutaj dobrze osądzi sytuacje. Posłużę się jej fikcyjnym imieniem aby dobrze zobrazować sytuacje. Z Anką znam (znałem).. się kilka lat. Zawszę uważałem ją za uroczą cichą i miłą osobę. Mieliśmy dobry kontakt ale nie starałem się jakoś szczególnie mocno o jej wzgledy, masa obowiązków zasłaniała mi sprawy uczuciowe a Anka zachowywała się nadzwyczaj niedostępnie i dziwnie momentami, nie miałem po prostu głowy zastanawiać się o co chodzi była dla mnie fajną koleżanką. smile 
Czas mijał a ja dwukrotnie byłem w związku inną kobietą (tą samą osobą), która bardzo mnie zraniła ale i z biegiem czasu wiele dala mi do myślenia i nauczyła, a ja sam wyciągnąłem na chłodno wnioski i czuję się wiele silniejszy. W trakcie rocznej przerwy w związku znacznie lepiej wyglądała relacja z Anką, przy wspólnych spotkaniach: dłuższe rozmowy, przypadkowy dotyk, szukanie wzroku, smsowanie, teraz jestem mądrzejszy ale wtedy myślałem ze mam po prostu super kumpelę. W niedalekiej przyszłości nastał ten owy "drugi raz" z byłą. Wtedy Anka znów zaczęła dziwnie się zachowywać. Na początku jakby mnie ignorowała, jednak z czasem przy spotkaniu przynajmniej sprzedawaliśmy wzajemnie sobie uśmiechy. Nadeszło końcowe rozstanie z byłą i czas przemyśleń, chciałem odnowić pewne stare znajomości, również i z Anią. Jednak ona zaczęła sie mnie wstydzić dosłownie "buraczyła" się na mój widok i chciała jak najszybciej uciec... "Biedny" ja chciałem dowiedzieć o co chodzi, a Anka zerwała ze mną jakikolwiek kontakt traktowała mnie jak powietrze.. Pogodziłem się z tym. Praca szkoła obowiązki pozwoliły odpuścić sobie ten temat. Niedawno przy okazji jej urodzin pozwoliłem sobie wysłać urodzinowe życzenia, na nic nie licząc, a rozmowa wyglądała jak za dawnych lat smile chciałem pociągnąć to dalej jednak dalej mogę teraz powiedzieć: zostałem olany, a punktem kulminacyjnym było przypadkowe spotkanie z nią gdzie z daleka szukała mojego wzroku, z bliska zostałem jakby niezauważony.. Coś we mnie pękło.. poprosiłem nawet o jakieś spotkanie rozmowę jednak bez odpowiedzi. Czuje się jakbym za nią tęsknił jednak logika mówi żeby dać jej spokojnie żyć i się nie narzucać. A z drugiej strony przyjaciele mówią żebym dalej próbował jeśli naprawde mi zależy.. cóż mogę uczynić?

Z góry dziekuje za odpowiedzi smile smile

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: walczyć czy się poddać

A nic, coś przegapiłeś.
Z drugiej strony to chcesz ją traktować dalej jak kumpelę czy raczej partnerkę w przyszłości.
Jeśli to drugie, to napisz jak jest i czekaj na odpowiedź, albo zyskasz albo stracisze ewentualnie będziecie znajomymi... i tyle w temacie z mojej strony.

3

Odp: walczyć czy się poddać
macieii napisał/a:

W trakcie rocznej przerwy w związku znacznie lepiej wyglądała relacja z Anką, przy wspólnych spotkaniach: dłuższe rozmowy, przypadkowy dotyk, szukanie wzroku, smsowanie, teraz jestem mądrzejszy ale wtedy myślałem ze mam po prostu super kumpelę. W niedalekiej przyszłości nastał ten owy "drugi raz" z byłą. Wtedy Anka znów zaczęła dziwnie się zachowywać.

...i chyba tu jest pies pogrzebany.
Anka, być może liczyła na bliższą relację, a że jest nieśmiała, widocznie potrzeba jej więcej czasu na "coś więcej", a tymczasem Ty wróciłeś do byłej.
Myślę, że Anka poczuła się zdradzona lub przynajmniej mocno zawiedziona. Fakt że paliła buraka na Twój widok, może świadczyć o dużych emocjach jakie przeżywała.
Chyba poczuła się bardzo zraniona Twoją postawą, dlatego odcięła się od Ciebie.
Spróbuj zaaranżować "przypadkowe" spotkanie w cztery oczy i wyjaśnić cokolwiek.

4 Ostatnio edytowany przez Jacenty89 (2015-04-21 16:07:39)

Odp: walczyć czy się poddać

Josz ma rację. Ona liczyła wtedy, że coś między Wami się rozrusza i poczuła się zawiedziona że stało się inaczej. Teraz będzie ciężko to naprawić. Może spróbuj zaszaleć jakieś kwiaty z liscikiem z propozycją spotkania.

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » walczyć czy się poddać

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024