Zdrada - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

Temat: Zdrada

Kochani mam wazne pytanie. Moje zycie sie posypalo dwa miesiace temu, wtedy wlasnie zostawil mnie moj partner z ktorym mam dwujke dzieci. Gdy mnie zostawil bylam dwa tygodnie przed porodem drugiego dziecka. Zostawil mnie dla innej. Stwierdzil ze mnie nie kocha i ze nie potrafi juz udawac. Tylko ze ja w to nie wierze, dlatego ze ostatnie miesiace miedzy nami bylo dobrze. A nawet moge powiedziec ze bylo bardzo dobrze wszytko sie ukladalo. Bardzo sie staral bylo prawie tak jak na poczatku naszego zwiazku.  Mam pytanie czy warto by bylo wybaczyc mu gdyby kiedys chcial wrocic?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zdrada

NIE.
Zdecydowanie i ostatecznie NIE.

3

Odp: Zdrada

No co ty, on tak na poważnie odszedł sobie, mając dwoje dzieci..

Naprawdę musiałbyć zdesperowany albo jest idiotą który bedzie płacił alimenty.

Czasami mnie ogarnia śmiech.
Laska po prostu musiałabyć zdesperowana jak poszukała sobie czyjegoś męża czy partnera.

4

Odp: Zdrada
paulo71 napisał/a:

No co ty, on tak na poważnie odszedł sobie, mając dwoje dzieci..

Naprawdę musiałbyć zdesperowany albo jest idiotą który bedzie płacił alimenty.

Czasami mnie ogarnia śmiech.
Laska po prostu musiałabyć zdesperowana jak poszukała sobie czyjegoś męża czy partnera.

Czemu Cię ogarnia śmiech? Takich zdesperowanych lasek jest wiele i różne motywy nimi kierują. Idiotów też nie brakuje.

5 Ostatnio edytowany przez Al_donka (2015-04-12 09:49:05)

Odp: Zdrada
paulo71 napisał/a:

No co ty, on tak na poważnie odszedł sobie, mając dwoje dzieci..

Naprawdę musiałbyć zdesperowany albo jest idiotą który bedzie płacił alimenty.

Czasami mnie ogarnia śmiech.
Laska po prostu musiałabyć zdesperowana jak poszukała sobie czyjegoś męża czy partnera.

Ty tak poważnie? Myślisz, że jak kobieta urodzi dziecko to ma już niewolnika do śmierci?
Dziecko to dziecko, ale kobieta mimo wszystko to obcy człowiek, żona związana umową, ale nadal obca.
Jeśli mężczyzna nie jest w stanie kochać obcej kobiety, to powinien się katować będąc z nią tylko z powodu dzieci?
Ma zrezygnować z siebie i żyć z obcą babą i udawać przed dziećmi do śmierci?
Masochista? Ma zrezygnować z kobiety, którą kocha bo inna urodziła mu dziecko?
Zejdź na ziemię. Takie martwe małżeństwa to kara nie tylko dla zdradzającego, ale również dla zdradzonego i dzieci.

Głupie jesteście myśląc, że dziećmi zatrzymacie szczęście. Zatrzymacie mężczyznę, ale to nie to samo. Robicie sobie krzywdę równie wielką jak oni Wam zdradzając. Strach przed samotnością to zły doradca.
Wolałabym zostać sama i mieć szanse na ułożenie sobie życia z kimś kto mnie pragnie, kocha, szanuje niż z takim wałem na siłę.

6

Odp: Zdrada
Al_donka napisał/a:

Jeśli mężczyzna nie jest w stanie kochać obcej kobiety, to powinien się katować będąc z nią tylko z powodu dzieci?
Ma zrezygnować z siebie i żyć z obcą babą i udawać przed dziećmi do śmierci?
Masochista? Ma zrezygnować z kobiety, którą kocha bo inna urodziła mu dziecko?

A ja w takich sytuacjach pytam: czym jest miłość?
Bo jeśli czyjaś dojrzałość polega na tym, że gdy przechodzi okres zauroczenia i motylki w brzuchu, to znaczy, że już trzeba zostawić i szukać potencjalnej nowej kandydatki, która dostarczy nowej podniety?
Może i jestem jakimś gościem z kosmosu, nieprzystającym do dzisiejszych czasów opartych na plastikowych podnietach, ale dla mnie miłość to przede wszystkim WYBÓR. To coś więcej niż kilka emocji, pożądanie, podnieta, które mijają, bo tak jesteśmy skonstruowani. To troska, bezpieczeństwo, wspólny rozwój, wspieranie się, pomaganie sobie, wspólne budowanie.
Dla mnie to absurd, że facet podjął DECYZJĘ, nikt nie zmuszał go do brania ślubu, do płodzenia dzieci, a potem nie potrafił tej decyzji utrzymać. On po prostu OSZUKAŁ, obiecał, że będzie aż do śmierci na dobre i na złe i teraz zrywa umowę i zostawia bliską osobę, którą chyba kochał - co prawda wychodzi na to, że tylko tą miłością emocjonalną. A gdy motylek z brzucha odleciał stwierdził, że związek się przeterminował, że trzeba wyrzucić i kupić sobie nową. To jest egoizm na wysokim poziomie.

7

Odp: Zdrada
patusia_x333 napisał/a:

Kochani mam wazne pytanie. Moje zycie sie posypalo dwa miesiace temu, wtedy wlasnie zostawil mnie moj partner z ktorym mam dwujke dzieci. Gdy mnie zostawil bylam dwa tygodnie przed porodem drugiego dziecka. Zostawil mnie dla innej. Stwierdzil ze mnie nie kocha i ze nie potrafi juz udawac. Tylko ze ja w to nie wierze, dlatego ze ostatnie miesiace miedzy nami bylo dobrze.

Dlaczego nie wierzysz, że już Cię nie kocha? To jak postąpił, zostawiając Cię, na to właśnie niestety wskazuje.

patusia_x333 napisał/a:

A nawet moge powiedziec ze bylo bardzo dobrze wszytko sie ukladalo. Bardzo sie staral bylo prawie tak jak na poczatku naszego zwiazku.  Mam pytanie czy warto by bylo wybaczyc mu gdyby kiedys chcial wrocic?

Prawdopodobnie starał się dlatego, że nie chciał wyjść na ch.ja zostawiającego kobietę z dzieckiem i w dodatku w ciąży i/lub z powodu wyrzutów sumienia. Tak czy siak UDAWAŁ aż w końcu stwierdził, że dłużej nie da rady grać i odszedł.

8 Ostatnio edytowany przez De M (2015-04-12 10:25:14)

Odp: Zdrada
Al_donka napisał/a:
paulo71 napisał/a:

No co ty, on tak na poważnie odszedł sobie, mając dwoje dzieci..

Naprawdę musiałbyć zdesperowany albo jest idiotą który bedzie płacił alimenty.

Czasami mnie ogarnia śmiech.
Laska po prostu musiałabyć zdesperowana jak poszukała sobie czyjegoś męża czy partnera.

Ty tak poważnie? Myślisz, że jak kobieta urodzi dziecko to ma już niewolnika do śmierci?
Dziecko to dziecko, ale kobieta mimo wszystko to obcy człowiek, żona związana umową, ale nadal obca.
Jeśli mężczyzna nie jest w stanie kochać obcej kobiety, to powinien się katować będąc z nią tylko z powodu dzieci?
Ma zrezygnować z siebie i żyć z obcą babą i udawać przed dziećmi do śmierci?
Masochista? Ma zrezygnować z kobiety, którą kocha bo inna urodziła mu dziecko?
Zejdź na ziemię. Takie martwe małżeństwa to kara nie tylko dla zdradzającego, ale również dla zdradzonego i dzieci.

Głupie jesteście myśląc, że dziećmi zatrzymacie szczęście. Zatrzymacie mężczyznę, ale to nie to samo. Robicie sobie krzywdę równie wielką jak oni Wam zdradzając. Strach przed samotnością to zły doradca.
Wolałabym zostać sama i mieć szanse na ułożenie sobie życia z kimś kto mnie pragnie, kocha, szanuje niż z takim wałem na siłę.

Dzisiaj "kocha" tę, jutro inną...
A właściwie to KOCHA tylko SWÓJ "interes"
Masochista? Ależ skąd !
Egoistą hedonista.
Ostatnie zdanie Al_donka to 100% racji

9

Odp: Zdrada
Al_donka napisał/a:

Ty tak poważnie? Myślisz, że jak kobieta urodzi dziecko to ma już niewolnika do śmierci?
Dziecko to dziecko, ale kobieta mimo wszystko to obcy człowiek, żona związana umową, ale nadal obca.
Jeśli mężczyzna nie jest w stanie kochać obcej kobiety, to powinien się katować będąc z nią tylko z powodu dzieci?
Ma zrezygnować z siebie i żyć z obcą babą i udawać przed dziećmi do śmierci?
Masochista? Ma zrezygnować z kobiety, którą kocha bo inna urodziła mu dziecko?
Zejdź na ziemię. Takie martwe małżeństwa to kara nie tylko dla zdradzającego, ale również dla zdradzonego i dzieci..

Jak to sie mówi:
"Mąż to nie rodzina, to obcy człowiek" , do jeśli tak, to alimenty na dzieci powinny być zniesione. Po co ma płacić ojciec tych dzieci, niech ktoś inny płaci na utrzymanie albo państwo.
Jak szedł z nią do łóżka, to wtedy było ok. kochał ją, a później mu się odwidziało.
Dla mnie facet nieodpowiedzialny. Pomijając to.
Oczywiście, że jeśli kogoś się nie kocha, to nie da się z tą osobą być.
Jeżeli on nie był wstanie ją kochać jak twierdzisz i żyć z obcą babą i udawać - to po co robił dzieci? Komu zrobił krzywdę , sobie, czy kobiecie a może bardziej tym dzieciom.
Jestem zdania, iż facet zrobił krzywdę wszystkim, łącznie sobie tylko do jegu głowy jeszcze nie dotarło.
A swoją drogą, to chyba z kobietą czy mężczyzną jak się jest, to chyba nie taka obca. Co?
Chyba, że tylko dla sportu.
Znam podobny przypadek, moja kuzynka tak została załatwiona, a naprawdę piękna dziewczyna i mądra. Jak zaszła w ciąże z gostkiem, to mu się odwidział ślub, wogóle nie miał zamiaru z nią być. I co? Super zachowanie.
Akurt wujo to miał mu chęć oklepać szczękę.
Okazało się później, że ma jeszcze 5 dzieci z każdą inną. Szczętnie to ukrywał. I co teraz, on ma w dupie alimenty, ale rodzice jego na każde płacą.

Jeśli tak uważasz, obca baba, to ty może dla swojego partnera jesteś właśnie taka obca baba, co może się pobawić i zostawić. tak, po prostu bo ma kaprys.
A może to sposób na życie, podrywać, zarywać, wykorzystać, i oczywiście zostawić tą obcą babę, bo w kolejce jeszcze czekają inne baby do wykorzystania.
Może, tak właśnie trzeba postępować z kobietami.

10

Odp: Zdrada
distraught napisał/a:
paulo71 napisał/a:

No co ty, on tak na poważnie odszedł sobie, mając dwoje dzieci..

Naprawdę musiałbyć zdesperowany albo jest idiotą który bedzie płacił alimenty.

Czasami mnie ogarnia śmiech.
Laska po prostu musiałabyć zdesperowana jak poszukała sobie czyjegoś męża czy partnera.

Czemu Cię ogarnia śmiech? Takich zdesperowanych lasek jest wiele i różne motywy nimi kierują. Idiotów też nie brakuje.

Ogarnia mnie śmiech, jak kobieta wiedząca , że facet ma dwoje dziecie bierze go sobie. Chyba, że w gaciach ma 22 cm, i tak dobrze robi, że jej więcej do szczęścia nie potrzeba.
Rozumiem, ludzie są ze sobą lata, są jakieś problemy i jedynym wyjściem jest rozwód.
Ludzi idą na łatwiznę.

Ludzie się krzywdzą na wzwajem.

11

Odp: Zdrada
patusia_x333 napisał/a:

Kochani mam wazne pytanie. Moje zycie sie posypalo dwa miesiace temu, wtedy wlasnie zostawil mnie moj partner z ktorym mam dwujke dzieci. Gdy mnie zostawil bylam dwa tygodnie przed porodem drugiego dziecka. Zostawil mnie dla innej. Stwierdzil ze mnie nie kocha i ze nie potrafi juz udawac. Tylko ze ja w to nie wierze, dlatego ze ostatnie miesiace miedzy nami bylo dobrze. A nawet moge powiedziec ze bylo bardzo dobrze wszytko sie ukladalo. Bardzo sie staral bylo prawie tak jak na poczatku naszego zwiazku.  Mam pytanie czy warto by bylo wybaczyc mu gdyby kiedys chcial wrocic?

Ja uważam, że nikt nie odpowie Ci na to pytanie. Generalnie jeśli ktoś Cię krzywdzi i nie szanuje, to można by sądzić, że nie zasługuje, ale komu to oceniać.

Wg mnie powinnaś się zdystansować, pozwolić aby chemia przyzwyczajenia opadła, aby emocje opadły, aby przyzwyczaić się do nowego życia bez niego, zaleczyć rany. Dopiero wtedy będziesz w stanie zobaczyć, czy rzeczywiście go kochasz dalej i zasługuje na drugą szansę, czy to tylko przyzwyczajenie/strach przed samotnością. No i oczywiście ważne są powody, dla których on będzie chciał wracać i jak się zachowa wtedy (zakładając, że będzie chciał wrócić).

12 Ostatnio edytowany przez Al_donka (2015-04-12 14:11:34)

Odp: Zdrada
paulo71 napisał/a:

Jeżeli on nie był wstanie ją kochać jak twierdzisz i żyć z obcą babą i udawać - to po co robił dzieci?
Jak zaszła w ciąże z gostkiem, to mu się odwidział ślub, wogóle nie miał zamiaru z nią być. I co? Super zachowanie.

Nie żartuj, to kobiety mają ciśnienie na dzieci. Facet chce zapładniać, żeby mieć jak najwięcej potomstwa, ale wychowywanie ich i bycie z jedną kobietą aż do śmierci to już nasz wymysł i ograniczenia, które sobie narzucamy nasz czyli kobitek smile
większość mężczyzn gdyby mogli wialiby gdzie pieprz rośnie po pierwszym porodzie, ale presja społeczna, socjalizacja, narzucone normy, strach przed opinią innych no i zostają z kobietą na której widok czasami ich mdli wink, której brąchania nie są wstanie znieść, jedni piją, inni zdradzają Ci mądrzejsi mają pasję smile

A ta piękna, która zaszła w ciążę? Idiotka big_smile jak widać gość okazał się sprytniejszy i dzieciakiem nie dał się zatrzymać.
Jak kobieta decyduje się na ciążę to powinna zakładać, że istnieje ryzyko, że zostanie sama rozwód, śmierć partnera. Powinna liczyć tylko na siebie. Te które żyją mrzonkami z komedii romatycznych i spotów reklamowych urządzają potem lament na forum.
Trzeba myśleć rozsądnie już na etapie wyboru partnera do łóżka, jak się idzie do wyra z wałem i rozumu nie wystarcza żeby się zabezpieczyć to należy się liczyć z konsekwencjami, a nagrodą pocieszenia niech będą alimenty.

paulo71 napisał/a:

Jeśli tak uważasz, obca baba, to ty może dla swojego partnera jesteś właśnie taka obca baba, co może się pobawić i zostawić. tak, po prostu bo ma kaprys.

Oczywiście. On dla mnie też jest obcym mężczyzną. Nie łączą nas więzy krwi. Nie liczę na to, że mam go na własność do końca życia.
Nie wierzę też w to, że rodząc mu dziecko stanie się moim niewolnikiem i nigdy nie pokocha nikogo innego, to byłaby delikatnie mówiąc naiwność, żeby nie powiedzieć głupota wink

a co do miłości i tego czym jest:
jak ktoś kochał wie
ten, któremu nie była dana nigdy nie zrozumie
jedno jest pewne bywa ulotna dlatego jest tak fascynująca

13

Odp: Zdrada
Al_donka napisał/a:
paulo71 napisał/a:

Jeżeli on nie był wstanie ją kochać jak twierdzisz i żyć z obcą babą i udawać - to po co robił dzieci?
Jak zaszła w ciąże z gostkiem, to mu się odwidział ślub, wogóle nie miał zamiaru z nią być. I co? Super zachowanie.

Nie żartuj, to kobiety mają ciśnienie na dzieci. Facet chce zapładniać, żeby mieć jak najwięcej potomstwa, ale wychowywanie ich i bycie z jedną kobietą aż do śmierci to już nasz wymysł i ograniczenia, które sobie narzucamy nasz czyli kobitek smile
większość mężczyzn gdyby mogli wialiby gdzie pieprz rośnie po pierwszym porodzie, ale presja społeczna, socjalizacja, narzucone normy, strach przed opinią innych no i zostają z kobietą na której widok czasami ich mdli wink, której brąchania nie są wstanie znieść, jedni piją, inni zdradzają Ci mądrzejsi mają pasję smile

A ta piękna, która zaszła w ciążę? Idiotka big_smile jak widać gość okazał się sprytniejszy i dzieciakiem nie dał się zatrzymać.
Jak kobieta decyduje się na ciążę to powinna zakładać, że istnieje ryzyko, że zostanie sama rozwód, śmierć partnera. Powinna liczyć tylko na siebie. Te które żyją mrzonkami z komedii romatycznych i spotów reklamowych urządzają potem lament na forum.
Trzeba myśleć rozsądnie już na etapie wyboru partnera do łóżka, jak się idzie do wyra z wałem i rozumu nie wystarcza żeby się zabezpieczyć to należy się liczyć z konsekwencjami, a nagrodą pocieszenia niech będą alimenty.

paulo71 napisał/a:

Jeśli tak uważasz, obca baba, to ty może dla swojego partnera jesteś właśnie taka obca baba, co może się pobawić i zostawić. tak, po prostu bo ma kaprys.

Oczywiście. On dla mnie też jest obcym mężczyzną. Nie łączą nas więzy krwi. Nie liczę na to, że mam go na własność do końca życia.
Nie wierzę też w to, że rodząc mu dziecko stanie się moim niewolnikiem i nigdy nie pokocha nikogo innego, to byłaby delikatnie mówiąc naiwność, żeby nie powiedzieć głupota wink

a co do miłości i tego czym jest:
jak ktoś kochał wie
ten, któremu nie była dana nigdy nie zrozumie
jedno jest pewne bywa ulotna dlatego jest tak fascynująca

Aldonka facet robiący kobietom dzieci jest ok. bo mam takie wrażenie, że tak według ciebie.
Czyli może zrobić tobie z 5 i będziesz szczęśliwa.
Moja kuzynka nie łapała gościa na ciąże, po prostu zaszła , zdaża się jeśli się jest w związku.
Oczywiście, że nie jest warunek, że musi sie żenić. Lecz chyba trochę nie poważne, jeśli komuś sie mówi, ze chce założyć rodzine itp. a później się wykręca.
Rozwód, śmierć to już inna para kaloszy.
Ludzie to nie zwierzęta, choć zachowują się nie którzy jak zwierzęta...
BO według twojego myślenia to facet powinien zapłodnić kobietę jak sukę i sobie szukać następnej suczki do zapłodnienia jak to robią psy.
Następnie nikt nie jest niewolnikiem drugiego. Nikogo na siłę nie zatrzymasz ani nie przymusisz aby być z tą osobą.
Napisałaś:
Nie wierzę też w to, że rodząc mu dziecko........ i nigdy nie pokocha nikogo innego........
Raczej ja twierdzę, jeśli Cię naprawdę kocha, to nie szuka innych westchnień szukaniu nowej miłości i to tyczy się drugiej osoby. Co innego, jeśli ludzie zaczynają sie nie zgadzać, no to brak komunikacji albo po prostu nigdy Cię  nie kochał.
Więc pytani: PO co się wiązać i komplikować sobie życie?

14

Odp: Zdrada

Autorko... jestes kolejna kobietą na tym forum która CHCE wierzyć w cuda. piszesz,że nie wierzysz ze M już Cię nie kocha... bo ostatnie miesiące były ok. A wcześniej nie było prawda? po pierwszym dziecku a może juz wcześńiej były problemy, pretensje itp. potem było dobrze. Dziewczyno!to tak jak "spokojne miesiące" w działaniach wojennych. Bywaja ale to nie znaczy że wojny nie ma. Trwa i w końcu wybucha na nowo. Facet uciekł, związek z Toba nie był na tyle ważny by o niego walczyć dłużej. Takie są fakty. Przyjmij je do wiadomości i poprowadź soje życie dalej...


zgadzam sie  ,że posiadanie dzieci nie jest więzieniem . Dzieci a mąż to co innego. Dzieci i zona to co innego. Z dziećmi wiążą nas więzy krwi. łączy nas z nimi to,że są wynikiem naszych decyzji(nawet jesli nie trafionych) łączy miłość PRAWDZIWA z mężęm(żoną) łączy nas przysięga złozona  (zazwyczaj) w dobrej wierze, inicjowana uczuciem. Siłę tego uczucia weryfikuje czas... Ale niestety często małżeństwa są wynikiem" wpadki" gdyby nie dzieci nigdy by te pary nie zdecydowałyby się być z soba- i to horror dopiero.. Czasem lepiej odejść od człowieka z którym życie bywa dla nas tak trudne,że zamiast go kochać zaczynamy go nienawidzieć zamiast szanować zaczynamy reagować jak na wroga. Czy dla wspólnych dzieci lepiej żeby ludzie męczyli się w takim zwiążku??? Czy wzorce jakie traka rodzina prezentuje są właściwe dla dzieci??? Nie. lepiej jeśli rozstaną się z klasą, dbaja o potomstwo wspólnymi siłami- okazując mu że je kochają.

A sami... moga próbowac ułozyc sobie życie z innymi ludźmi. Małżeństwo to układ, zestaw obietnic okraszony uczuciem. Nie jest więzieniem. gdy uczucie wygasa ( oczywiście mozna książki napisać dlaczego tak się dzieje...)- można się z niego wydostać. Niektórzy po kilku miesiącach, niektórzy po latach a nie którzy po odsiedzeniu całego wyroku smile Ważne by nie oszukiwać samego siebie- że jest uczucie tam gdzie go nie ma....

15

Odp: Zdrada
paulo71 napisał/a:

Aldonka facet robiący kobietom dzieci jest ok. bo mam takie wrażenie, że tak według ciebie.
Czyli może zrobić tobie z 5 i będziesz szczęśliwa.

Ludzie to nie zwierzęta, choć zachowują się nie którzy jak zwierzęta...

Raczej ja twierdzę, jeśli Cię naprawdę kocha, to nie szuka innych westchnień szukaniu nowej miłości i to tyczy się drugiej osoby. Co innego, jeśli ludzie zaczynają sie nie zgadzać, no to brak komunikacji albo po prostu nigdy Cię  nie kochał.
Więc pytani: PO co się wiązać i komplikować sobie życie?

Mężczyzna może chcieć mi zrobić 5 dzieci i to jest jego prawo, a może prawo natury, ja od tego mam główkę, żeby myśleć co oznacza mieć 5 dzieci, i moje główka podpowiada mi żeby mu nie pozwalać.
Żeby nie być jak te  "suki" z hodowli do zapłodnienia i rozpłodu.

Tak jesteśmy zwierzętami, mówi się że najmądrzejszymi wink

Miłość nie jest dana raz na zawsze. Nie chodzi o to, że szukają tylko Ci, którzy nie kochają. Zmieniamy się i my i nasi partnerzy.
To co kochałam 20 lat temu w moim partnerze już może nie istnieć, ja mogę chcieć kochać inaczej, mogę już nie być osobą którą pokochał on. Byłam młoda, ładna, szczupła, miałam piękne ciało, głowę pełną wielkich planów i szalonych marzeń. Ile z tego zostało?
Przeciętna kobieta o starym smutnym ciele, wegetująca z dnia na dzień przeciętnym życiem. Mogę od niego oczekiwać, że nie odejdzie do innej? Do młodej pięknej kobiety o nieprzeciętnej energii życiowej? Oczywiście, że gdyby tylko taką znalazł pokochałby i odszedł.
Byłby głupi gdyby został się umartwiać, bo kiedyś gdzieś coś mi obiecał. Litości.

16 Ostatnio edytowany przez Marysiek222 (2015-04-12 19:42:19)

Odp: Zdrada

Miałam do czynienia z facetem z takiego związku. On najpierw wdał się w dłuższy romans być może planował odejść ale kiedy wyszedł na jaw szybko wrócił do żony, że niby wszystko jest ok i chce z nią zostać ,,dla dobra dziecka itp,, Po jakimś czasie facet znowu zaczął szukać zabaw na boku, trafił na mnie. Początkowo wszystko wyglądało normalnie, dogadywaliśmy się, było to w momencie kiedy ja zwątpiłam w swój kilkuletni związek a on po raz kolejny szukał ,,szczęścia,, bez zobowiązań bo już wiedział że od żony nie odejdzie i że  jest okazja. Rozmawialiśmy coraz więcej i więcej, zwierzałam się, słuchał mnie, troszczył się o mnie, trwało to na tyle długo że zaufałam mu i zaangażował się emocjonalnie, dążył do jednego...... a ja na to pozwoliłam. Byłam głupia i naiwna. Naraziłam na wielką krzywdę siebie i mój związek, on się zabawił i poszedł sobie do domu jak gdyby nigdy nic. Więcej się nie spotkaliśmy. Ja długo nie mogłam się pozbierać po tym co się stało. Ilu jeszcze ludzi zostanie skrzywdzonych przez tego człowieka nie wiem, po co więc tkwić w takich związkach? Nie ma takiego czegoś jak dobro dziecka w związku bez miłości. Dobrze, że Twój mąż miał godność i odszedł a nie udaje dobry związek, a na boku szuka tzw szczęścia hodowanego na krzywdzie innych - to z mojego pkt widzenia. Czy będzie szczęśliwy w nowym związku, tego nie wiemy, jedno jest pewne w Waszym nie był, świadomy tego odszedł, a też nie każdy tak potrafi. Co nie znaczy że dobrze iść na łatwiznę, wręcz przeciwnie powalczyć o związek też warto, tylko tego też trzeba chcieć.

17 Ostatnio edytowany przez patusia_x333 (2015-04-13 13:23:35)

Odp: Zdrada

Dzieki wszystkim tym ktorzy odpowiedzieli na moje pytanie. Chodz malo osob odpowiedzialo typowo na moje pytanie.

18

Odp: Zdrada

Mam pytanie czy warto by bylo wybaczyc mu gdyby kiedys chcial wrocic?

Moim zdaniem jego powrót, jeżeli kiedyś nastąpi, to nie będzie powrót skruszonego małżonka, który zrozumiał że źle postąpił ale kocha i chce wszystko naprawić. To raczej będzie powrót bo kochanka wygoniła, albo z kasy zdoiła, albo się nie ułożyło itp. Wtedy chłopina wróci, odpocznie na łonie rodziny, trochę sumienie podreperuje jaki to on rodzinny i proszę, do rodziny wrócił. Ale gdy już się uspokoi, pomieszka z wami, znów zniechęci go codzienność i poczuje jałowość na polu miłości, zatęskni za tymi motylami i zacznie się rozglądać. I ani się spostrzeżesz znów się zakocha i was zostawi. Albo upoluje taką, co to nie będzie chciała na stałe, wtedy będzie tylko z doskoku ją kochał. I tu wybór należy do ciebie. Pasuje ci tak? Innych scenariuszy nie przewiduję ale przecież mogę się mylić.

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024