Czy to naprawde brak godnosci czy akt odwagi - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy to naprawde brak godnosci czy akt odwagi

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: Czy to naprawde brak godnosci czy akt odwagi

Ciagle tu czytam o tym i spotykam sie z takimi radami w zyciu. A rzecz o tym czy wyznanie prawdy, bez manipulacji, calkowite odkrycie sie przed druga osoba z naszymi uczuciami to naprawde zachowanie odzierajace nas z godnosci? Nawet jesli spodziewamy sie odtracenia. To samo dotyczy sytuacji kiedy chcemy sie dowiedziec dlaczego cos sie skonczylo. Czy jesli spytamy, bez manipulacji, bez naciskania to oznacza, ze sie podkladamy? Przeciez to bez sensu. Bez godnosci zachowuja sie tylko Ci, ktorzy nie przyjmuja odmowy drugiej strony, albo gdy by uniknac tej odmowy rezygnuja z siebie.
Ciagle tymczasem popularny jest poglad wsrod kobiet, ze jesli chcesz zachowywac sie godnie to w obliczu trudnosci musisz byc krolowa lodu, udajaca, ze nie robi to na tobie wrazenia. Co o tym sadzicie?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy to naprawde brak godnosci czy akt odwagi

Ja to typowa królowa lodu i opierając się na swoich doświadczeniach - z godnością nie ma to nic wspólnego. Bardzo trudno czasem się otworzyć, odkryć swoje uczucia ale moim zdaniem to oznaka odwagi i poczucia własnej wartości. Godność w dużej mierze wiaże się z reakcją na ewentualne odtrącenie.
Dawno temu zranił mnie ktoś kogo bardzo kochałam. Oszukał mnie, zdradził i zostawił dla innej. Moja reakcja - złości trochę, ale bardziej udawanie zlekceważenia tego faktu i obojętności, przez co strasznie i długo cierpiałam. Kiedy poczułam się silna i z godnością ? Jak po jakimś roku zatęsknił za mną / znudziła mu się tamta (nie wiem i nie chcę wiedzieć) i odezwał do mnie. Ignorowałam zaczepki przez rok, aż w końcu w spokojnej rozmowie powiedziałam co wtedy czułam, że mnie zranił, że przeżyłam swoje, życzę mu powodzenia ale nie widzę sensu utrzymywania kontaktu bo czasu nie da się cofnąć.

Odp: Czy to naprawde brak godnosci czy akt odwagi
Akte napisał/a:

Ciagle tu czytam o tym i spotykam sie z takimi radami w zyciu. A rzecz o tym czy wyznanie prawdy, bez manipulacji, calkowite odkrycie sie przed druga osoba z naszymi uczuciami to naprawde zachowanie odzierajace nas z godnosci? Nawet jesli spodziewamy sie odtracenia. To samo dotyczy sytuacji kiedy chcemy sie dowiedziec dlaczego cos sie skonczylo. Czy jesli spytamy, bez manipulacji, bez naciskania to oznacza, ze sie podkladamy? Przeciez to bez sensu. Bez godnosci zachowuja sie tylko Ci, ktorzy nie przyjmuja odmowy drugiej strony, albo gdy by uniknac tej odmowy rezygnuja z siebie.
Ciagle tymczasem popularny jest poglad wsrod kobiet, ze jesli chcesz zachowywac sie godnie to w obliczu trudnosci musisz byc krolowa lodu, udajaca, ze nie robi to na tobie wrazenia. Co o tym sadzicie?

To zalezy od charakteru. W rzeczywistosci robimy takie rzeczy przede wszystkim dla siebie. Inni ludzie, w zaleznosci od poziomu swojego egoizmu, altruizmu i umiejetnosci odczuwania, posiadanej wyobrazni, traktuja to powierzchownie albo doglebnie, ze zrozumieniem, lub z politowaniem. Raczej z poczuciem godnosci to nie ma duzo wspolnego, ale z poczuciem wartosci, zdolnoscia do autorefleksji, umiejetnosci wypowiadania i nazywania wlasnych reakcji, emocji i uczuc. Np. ja robie inaczej w zaleznosci od osoby. Jesli ktos nie przejawia altruizmu to szybko sie o tym przekonujac, nie wchodze w glebsze relacje, chyba ze ma to na celu pokazanie czegos. Natomiast jesli potrafisz zachowac poczucie wlasnej wartosci mowiac o swoich uczuciach bez wzgledu na rekacje i cenic to jako wartosci, to w zaden sposob nie naruszy to Twojej godnosci, bo bycie szczerym, uczciwym jest dzisiaj godne podziwu!

4

Odp: Czy to naprawde brak godnosci czy akt odwagi
Akte napisał/a:

Ciagle tu czytam o tym i spotykam sie z takimi radami w zyciu. A rzecz o tym czy wyznanie prawdy, bez manipulacji, calkowite odkrycie sie przed druga osoba z naszymi uczuciami to naprawde zachowanie odzierajace nas z godnosci? Nawet jesli spodziewamy sie odtracenia. To samo dotyczy sytuacji kiedy chcemy sie dowiedziec dlaczego cos sie skonczylo. Czy jesli spytamy, bez manipulacji, bez naciskania to oznacza, ze sie podkladamy? Przeciez to bez sensu. Bez godnosci zachowuja sie tylko Ci, ktorzy nie przyjmuja odmowy drugiej strony, albo gdy by uniknac tej odmowy rezygnuja z siebie.
Ciagle tymczasem popularny jest poglad wsrod kobiet, ze jesli chcesz zachowywac sie godnie to w obliczu trudnosci musisz byc krolowa lodu, udajaca, ze nie robi to na tobie wrazenia. Co o tym sadzicie?

Wszystko zależy od ludzi, od tego co ich łączyło lub nadal łączy i od okoliczności. Nie ma reguły. Natomiat poza królowej lodu jest na dłuższą metę frustrująca. Kaszlu i miłości nie da się ukryć

5

Odp: Czy to naprawde brak godnosci czy akt odwagi

Myślę, że wszystko zależy jaka była/jest relacja z daną osobą. Jeżeli wytworzyła się między wami prawdziwa bliskość, nie ma obawy, możesz powiedzieć i zapytać o wszystko. Ważne jednak, żeby nie być jak otwarta książka i zachować coś tylko dla siebie.

6

Odp: Czy to naprawde brak godnosci czy akt odwagi

akte, to wszystko zależy od sytuacji, ale powiem szczerze że ja raz w życiu miałam taki akt odwagi gdzie postawiłam sprawę jasno, tak mi sie przynajmniej wydaje, pomimo porażki nie uważam że zrobiłam źle. Nie czuję się przez to gorsza, a do odważnych świat przecież należy.

7

Odp: Czy to naprawde brak godnosci czy akt odwagi

Zakochałam się kiedyś w facecie, który miał dziewczynę, a więc wiedziałam, że sprawa przegrana, ale i tak mu wyznałam swoje uczucie, a on bardzo dobrze się wtedy wobec mnie zachował, także nie czuję, żebym coś straciła, czułam się w sumie dobrze, że zrzuciłam "kamień" z serca. Ale jeszcze lepiej się poczułam, jak po zerwaniu z tą dziewczyną przyszedł do mnie big_smile.

Natomiast drugim facetem się zauroczyłam i kompletnie nic mu nie powiedziałam, udawałam właśnie królową lodu i nadal właściwie udaję. Nie czuję, żebym coś traciła, bo zachował się chamsko wobec mnie i nie zasługiwał na moje wyznanie tongue. Trochę się męczyłam, ale już przechodzi.

Zależy od osoby i sytuacji widocznie..

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy to naprawde brak godnosci czy akt odwagi

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024