EXTRA_terrestrial napisał/a:Napisz o tym co robisz poza "czekaniem na miłość", bo z czekaniem na miłość może być tak jak w sztuce "Czekając na Godota".
Masz hobby, zainteresowania, powody aby wyjść z domu?
To nie jest tak, że ja nic nie robię tylko "czekam na miłość". To wygląda raczej odwrotnie- robię wszystko, żeby tylko na nią nie czekać. Większą część czasu zajmuje mi praca, po pracy rozwijam swoje zainteresowania, uprawiam sporty, spotykam się ze znajomymi. Są też dni kiedy po prostu się wyciszam, czyli wieczór z filmem/książką, etc. Te wszystkie rzeczy mnie cieszą, ale jednak czuję, że czegoś mi brak i to nie jest takie błahe jakby się mogło zdawać, bo nie lubię stać w miejscu, a w tej kwestii stoję. Nie chcę robić niczego na siłę, ale sama sobie raczej nie stworzę idealnej sytuacji do poznania kogoś.
Po_Prostu_Facet napisał/a:Zgadzam się z Tobą, że takie czekanie męczy i jeśli trwa już kilka miesięcy czy nawet lat to jest już bardzo źle. Obecnie od pół roku jestem sam i nie poznałem takiej kobiety która by mnie jakoś wyjątkowo zainteresowała... i właśnie powoli przychodzi ten moment kiedy zaczyna to już męczyć.
Właśnie, że ja nie uważam się za osobę która łatwo nawiązuje kontakty tylko w tych trzech przypadkach tak się trafiło, że było zainteresowanie z dwóch stron. Nie ukrywam, że chciałbym żeby przychodziło mi to łatwiej bo uważam się trochę za osobę lekko nieśmiałą. Mnie też cieszą nowe znajomości lubię poznawać ludzi i niestety często mi się to nie zdarza ze względu na tymczasowy tryb życia.
Portale nie są złe, sam nawet korzystałem. Tam jest dużo kobiet które chcą się chyba jedynie dowartościować. Ja nie jestem osobą która podlizuje się i prawi setki komplementów bo nie tędy droga. Poznałem kilka dziewczyn i nic nie zaiskrzyło także konto skasowałem. Nie dawno temu założyłem nowe ale jeszcze nawet nie uzupełniłem profilu.
Pół roku to nie jest jakoś długo, więc jeżeli do tej pory miałeś szczęście w poznawaniu nowych osób w spontaniczny sposób, teraz też nie powinno być problemu.
Bardzo ważne jest to co piszesz- coś musi zaskoczyć czy zaiskrzyć, jeżeli tylko jedna osoba wykazuje zainteresowanie to nikłe szanse, że znajomość rozwinie się bardziej niż tylko czysto koleżeńska. Dla mnie ważna jest rozmowa, wspólne tematy, które można rozwijać. Raz czy dwa zdarzyło mi się, że musiałam sama podtrzymywać rozmowę, chociaż druga strona jak się potem okazało była zainteresowana. Sama nie należę do bardzo wygadanych, ale staram się przezwyciężać stres związany z poznaniem nowej osoby i jestem też ciekawa co druga osoba ma do powiedzenia. Nieśmiałość wcale nie jest minusem, może być wręcz zaletą, jeżeli tylko ktoś nie jest chorobliwie nieśmiały. Ja sobie cenię nieśmiałych ludzi, bo uważam, że nie każdy musi być przebojowy i śmiały, trzeba tylko pamiętać, żeby się dodatkowo nie zamykać i wychodzić do ludzi.
Nie mam doświadczenia z portalami randkowymi, nie szukam osób, które mogłyby mnie dowartościować albo odwrotnie. Ciekawość mnie trochę zżera, ale boję się zaryzykować. To też jest pewne niebezpieczeństwo- ponieważ mam obraz tej osoby tylko wirtualnie, natomiast w rzeczywistości już może być różnie. Skoro próbujesz na portalach i się nie zniechęcasz to może nie jest tak źle.