Alkohol, a opieka nad dzieckiem - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PRAWO , ODSZKODOWANIA , FINANSE , UBEZPIECZENIA » Alkohol, a opieka nad dzieckiem

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

Temat: Alkohol, a opieka nad dzieckiem

Nie znalazłam podobnego tematu - jeśli istnienie proszę moderację o przeniesienie.

Wiadomo jak to w dzisiejszych czasach bywa. Rodzicom wieczorem po położeniu dziecka zdarza się wypić kilka drinków czy piw. Zwłaszcza gdy nadchodzi weekend i jeszcze wpadną znajomi. Nie widzą w tym nic złego, bo w końcu dziecko śpi, więc " mogą".
A jak to wygląda prawnie?
Oczywiście nie mówię tutaj o totalnej nietrzeźwości, gdy mamy problem z ustaniem na nogach o własnych siłach.

Hipotetyczna sytuacja : Wpadli znajomi dziecko spało w pokoju obok, a my wypiliśmy kilka drinków. Życzliwa sąsiadka wezwała policje, nie jesteśmy pijani ( przynajmniej tak się nie czujemy), ale alkomat wskazuje jakąś ilość alkoholu we krwi powiedźmy 0.5 promila i co wtedy?

Dziecko zostaje zabrane do izby dziecka? A rodzice do izby wytrzeźwień ?
Istnieje możliwość, że dzwonimy po kogoś z rodziny aby zajął się naszym dzieckiem?
Czy po "wytrzeźwieniu"  mamy możliwość przejęcia opieki nad dzieckiem czy musimy czekać na decyzje sądu?
Czy w takim wypadku w ogóle zostaje założona sprawa w sądzie rodzinnym?

Zaciekawiło mnie to, bo to raczej przynajmniej w kręgu moich znajomych dość popularne praktyka.
Dziecko śpi w pokoju obok, a mama z tatą wpiją ze znajomymi dwa piwa czy dwa, trzy drinki wiadomo od takiej ilości alkoholu nie są jakoś w sztok pijani, ale jednak w przypadku takiej kontroli alkomat wykaże jakąś ilość alkoholu we krwi.

Czy istnieje np. możliwość taka, że dziecko śpi w pokoju obok rodzice ze znajomymi piją alkohol ( oczywiście w rozsądnych ilościach) jednak np. jedna z cioć zaproponowała, że rodzice mogą spokojnie sobie wypić to piwo czy dwa, a ona w razie potrzeby zajmie się dzieckiem, bo nie zamierza pić czy w takim przypadku kiedy rodzice są obecni w mieszkaniu, ale jednak pod niewielkim, ale jednak wpływem alkoholu mogą powiedzieć, że dziecko jest pod opieką owej "cioci" i w tym wypadku nie będzie żadnych konsekwencji? Czy mimo to rodzicom zostaną pociągnięci do odpowiedzialności?

Z góry uprzedzam nie chodzi mi tutaj o moralne i etyczne dywagacje czy rodzice mają prawo pić i rad, że jedno z rodziców może pić a drugi nie. Chodzi mi tutaj ściśle o prawny aspekt konsekwencji tego typu zachowania i postępowania prawnego w takim wypadku.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Alkohol, a opieka nad dzieckiem

Jak się trafi nadgorliwa sąsiadka to można sobie kłopotów narobi.  Z perspektywy prawa nie ma znaczenia czy mamy do czynienia z patologią czy wypiciem okazjonalnie (a przynajmniej w procedurach początkowych).  Rodzice, którzy są pod wpływem alkoholu nie mogą należycie spełniać swoich obowiązków, i przez to mogą dostać zarzuty narażenia na utratę zdrowia lub życia dziecka.

Bo co w sytuacji gdyby dziecku się coś stało i trzeba by było jechać na pogotowie.

Także podczas takiej imprezy ktoś powinien być trzeźwy podobnie zresztą tak rodzice sami w swoim towarzystwie chcą sobie trochę wypić dla rozluźnienia.

Obawiam się również że perspektywa zabrania dziecka do pogotowia rodzinnego jest bardzo możliwa,  choć oczywiście jest to ostatecznośC, jeśli nie ma żadnej rodziny, która dzieckiem się może zająć

3

Odp: Alkohol, a opieka nad dzieckiem

Przytoczę tutaj przypadek mojej znajomej. Tak więc ona i jej mąż postanowili zaprosić kilku znajomych z okazji urodzin męża. Dzieci poszły spać, znajomi przyszli i nie była to jakaś wielka impreza. Kulturalnie bez hałasów i przesadnego picia (ona wypiła dosłownie jedno piwo). Jednak mieli dość uciążliwą sąsiadkę której dosłownie wszystko nie pasowało. Zadzwoniła na policję że dzieci w domu a rodzice urządzają sobie zakrapianą imprezę. Przyjechała policja i cóż jako że wszyscy byli pod wpływem alkoholu ( nie byli "pijani" niektórzy wypił maksymalnie 3 piwa) policja dla dobra dzieci postanowiła je zabrać do pogotowia opiekuńczego, ponieważ rodzice nie byli w stanie należycie zająć się dziećmi, bo byli pod wpływem alkoholu. Sprawa oczywiście trafiła do sądu. Dodam że nie jest to żadna patologiczna rodzina, dzieci nie są w żaden sposób zaniedbywane.Dzieci wróciły do domu, jednak sąd ograniczył prawa rodzicielskie obojgu rodzicom i wyznaczył kuratora. Tak więc jak widać wszystko może się zdarzyć niekiedy sądy zamiast zająć się prawdziwymi patologiami, przewracają do góry nogami życie normalnych, porządnych ludzi.

4

Odp: Alkohol, a opieka nad dzieckiem

Jakoś nie chce mi się wierzyć, że impreza była grzeczna i że byli "tylko po jednym piwie" i od razu jest ograniczenie władzy rodzicielskiej. Poza tym, gdyby obojgu rodzicom ograniczyli władzę rodzicielską, to raczej chyba nie mogliby sprawować normalnej opieki nad dziećmi....bardziej prawdopodobne jest, że dzieci byłyby zabrane do domu dziecka lub rodziny zastępczej.

5

Odp: Alkohol, a opieka nad dzieckiem
bbasia napisał/a:

Jakoś nie chce mi się wierzyć, że impreza była grzeczna i że byli "tylko po jednym piwie" i od razu jest ograniczenie władzy rodzicielskiej. Poza tym, gdyby obojgu rodzicom ograniczyli władzę rodzicielską, to raczej chyba nie mogliby sprawować normalnej opieki nad dziećmi....bardziej prawdopodobne jest, że dzieci byłyby zabrane do domu dziecka lub rodziny zastępczej.

Po to jest wyznaczony kurator sądowy ponieważ obydwoje mają ograniczoną władzę rodzicielską na pewien okres próby (nie myl ograniczenia władzy z pozbawieniem to dwa różne przypadki). Niestety nasze sądy działają tak a nie inaczej. Nie była to wielka impreza sąsiadka o której wspominałam już nie raz dał im w kość. Bez powodu zgłaszała do mopsu że dzieci są zaniedbywane itp. Pani z mopsu kilka razy przyjeżdżała do nich i stwierdzała że wszystko jest w porządku i sama powiedziała że często zdarzają się "przewrażliwione" sąsiadki. Niestety ale w oczach sądu wypijając jedno piwo rodzic nie jest w stanie należycie zająć się dzieckiem ponieważ jest POD WPŁYWEM alkoholu.

6

Odp: Alkohol, a opieka nad dzieckiem

Ja jestem może przesadnie ostrożna ale jak do tej pory (mam dziecko 3 letnie) zawsze pijemy z mężem na zmianę, żeby był jeden rodzic trzeźwy zawsze w razie przypadków losowych, nie raz przychodzą znajomi itp to po prostu ja albo mąż nie pijemy i nie jest to dla nas problemem, a jak ktoś ma wątpliwości co do swojej trzeźwości zawsze warto mieć pod ręką alkomat (sami jesteśmy posiadaczami alkohita x50). Już raz mieliśmy taką sytuację że synek się uderzył w stół, krew się lała i trzeba było jechać na izbę przyjęć, nic poważnego się nie stało ale zawsze to uspokajająca wizja, że jest ktoś trzeźwy kto siądzie za kółkiem (obydwoje mamy prawko)

7

Odp: Alkohol, a opieka nad dzieckiem
klaudia0104 napisał/a:

Niestety ale w oczach sądu wypijając jedno piwo rodzic nie jest w stanie należycie zająć się dzieckiem ponieważ jest POD WPŁYWEM alkoholu.

Ze tak spytam przekornie: A NIE jest?
Jak pisze lady - zawsze można sobie "poużywać" na zmianę... jeżeli zaś ktoś w imię "dobra dziecka" NIE POTRAFI... to powinna się zapalić czerwona lampka wink
No już co jak co, ale żądać od sądu żeby "przymykał oko" to jakaś parodia. Kurator na okres próby? Nie kajdany i kazamaty... to chyba JAKIŚ sygnał. Myślącemu DA do myślenia. Innym tłumaczyć nie warto... bo wiadomo: "Ups - nie chciałem" wink (gdy już coś się stanie). Zupełnie jak z FAS

8

Odp: Alkohol, a opieka nad dzieckiem
Anhedonia napisał/a:
klaudia0104 napisał/a:

Niestety ale w oczach sądu wypijając jedno piwo rodzic nie jest w stanie należycie zająć się dzieckiem ponieważ jest POD WPŁYWEM alkoholu.

Ze tak spytam przekornie: A NIE jest?
Jak pisze lady - zawsze można sobie "poużywać" na zmianę... jeżeli zaś ktoś w imię "dobra dziecka" NIE POTRAFI... to powinna się zapalić czerwona lampka wink
No już co jak co, ale żądać od sądu żeby "przymykał oko" to jakaś parodia. Kurator na okres próby? Nie kajdany i kazamaty... to chyba JAKIŚ sygnał. Myślącemu DA do myślenia. Innym tłumaczyć nie warto... bo wiadomo: "Ups - nie chciałem" wink (gdy już coś się stanie). Zupełnie jak z FAS

Ja nie twierdzę że picie alkoholu w czasie kiedy mamy pod opieką dziecko to coś dobrego! Czytaj ze zrozumieniem. Ja tylko mówię że niestety nie ma sprawiedliwości bo rodzinami patologicznymi gdzie alkohol leje się litrami jakoś sąd mało się interesuje i takim właśnie ludziom powinny być odbierane dzieci i najlepiej prawa rodzicielskie. Powiedz mi w takim razie dlaczego matka która wypije jedno piwo od święta ma być traktowana na równi z matką która codziennie się zatacza?! No ludzie bez przesady! Ale niestety widzę nawet w okół siebie takie patologiczne rodziny i jakoś wcale nie ukrywają tego przed światem, mamusia ledwie stoi na nogach ale idzie bezczelnie w południe z dzieckiem do sklepu po następne piwo! I żadna interwencja mopsu nie dała oczekiwanego rezultatu, jeszcze im pomagają bo biedna rodzina! No sory ale szlak mnie trafia na coś takiego!

9

Odp: Alkohol, a opieka nad dzieckiem
babieniedogodzisz napisał/a:

Nie znalazłam podobnego tematu - jeśli istnienie proszę moderację o przeniesienie.

Wiadomo jak to w dzisiejszych czasach bywa. Rodzicom wieczorem po położeniu dziecka zdarza się wypić kilka drinków czy piw. Zwłaszcza gdy nadchodzi weekend i jeszcze wpadną znajomi. Nie widzą w tym nic złego, bo w końcu dziecko śpi, więc " mogą".
A jak to wygląda prawnie?
Oczywiście nie mówię tutaj o totalnej nietrzeźwości, gdy mamy problem z ustaniem na nogach o własnych siłach.

Hipotetyczna sytuacja : Wpadli znajomi dziecko spało w pokoju obok, a my wypiliśmy kilka drinków. Życzliwa sąsiadka wezwała policje, nie jesteśmy pijani ( przynajmniej tak się nie czujemy), ale alkomat wskazuje jakąś ilość alkoholu we krwi powiedźmy 0.5 promila i co wtedy?

Dziecko zostaje zabrane do izby dziecka? A rodzice do izby wytrzeźwień ?
Istnieje możliwość, że dzwonimy po kogoś z rodziny aby zajął się naszym dzieckiem?
Czy po "wytrzeźwieniu"  mamy możliwość przejęcia opieki nad dzieckiem czy musimy czekać na decyzje sądu?
Czy w takim wypadku w ogóle zostaje założona sprawa w sądzie rodzinnym?

Zaciekawiło mnie to, bo to raczej przynajmniej w kręgu moich znajomych dość popularne praktyka.
Dziecko śpi w pokoju obok, a mama z tatą wpiją ze znajomymi dwa piwa czy dwa, trzy drinki wiadomo od takiej ilości alkoholu nie są jakoś w sztok pijani, ale jednak w przypadku takiej kontroli alkomat wykaże jakąś ilość alkoholu we krwi.

Czy istnieje np. możliwość taka, że dziecko śpi w pokoju obok rodzice ze znajomymi piją alkohol ( oczywiście w rozsądnych ilościach) jednak np. jedna z cioć zaproponowała, że rodzice mogą spokojnie sobie wypić to piwo czy dwa, a ona w razie potrzeby zajmie się dzieckiem, bo nie zamierza pić czy w takim przypadku kiedy rodzice są obecni w mieszkaniu, ale jednak pod niewielkim, ale jednak wpływem alkoholu mogą powiedzieć, że dziecko jest pod opieką owej "cioci" i w tym wypadku nie będzie żadnych konsekwencji? Czy mimo to rodzicom zostaną pociągnięci do odpowiedzialności?

Z góry uprzedzam nie chodzi mi tutaj o moralne i etyczne dywagacje czy rodzice mają prawo pić i rad, że jedno z rodziców może pić a drugi nie. Chodzi mi tutaj ściśle o prawny aspekt konsekwencji tego typu zachowania i postępowania prawnego w takim wypadku.

jak najbardziej możecie sobie wypić,starajcie  aby chociaż jedna osoba była bez alkoholu,wtedy ona przejmuje opiekę nad dziecmi

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PRAWO , ODSZKODOWANIA , FINANSE , UBEZPIECZENIA » Alkohol, a opieka nad dzieckiem

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024