dramat w domu z babcią i dzieckiem - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » dramat w domu z babcią i dzieckiem

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

Temat: dramat w domu z babcią i dzieckiem

mamy 20 miesięcznego wsapniałego synka, lecz nie mieszkamy z mężem razem tylko w domu z rodzicami i dziadkami. Synus tak się przyzwyczaił do opieki babci że jak mnie widzi to zaczyna plakac, zaczyna normalnie wyć jak babcia z pokoju wychodzi. On jest bardziej za nią niż za mną. mąż pracuje, ja jestem caly czas w domu, nie pracuję, a mimo to nawet jak mały zapłacze (bo np nie chce ubrac pieluchy, a ja musze go gonic po łóżku) to babcia jest juz u nas w pokoju i normalnie wyrywa mi go z rąk "bo on nie może płakać" sad mam dość, moije dziecko bardziej woli babcie ode mnie. nie pomogly nasze klótnie w ej spraiwe, spokojne tłumaczenia, że maly nie może wszystkimi rządzić.  Myslimy o przeprowadzce na swoje. i tak chyba za dlugo mieszkamy z teściami, bo prawie 2 lata.
dziewczyny miałyście podobne sytuacje? moradźcie co można zrobić. tak ogółem to jest spoko, jak babci nie widzi i nie slyszy, a jak   ją zobaczy to diabeł wcielony sie z nigo robi. dodoam jeszcze ze mnie bije szczypie itd

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez foggia (2009-10-25 10:42:02)

Odp: dramat w domu z babcią i dzieckiem

Tak to jest niestety z dziećmi i dziadkami w większości przypadków. Dziadkowie mają dużo więcej czasu i cierpliwości dla dzieci, a przede wszystkim nie wychowują zakazami i nakazami, tylko rozpieszczają do granic możliwości. Mama i tata mają zazwyczaj masę innych zajęć a babcia oddaje się wnusiowi bez reszty. Z drugiej strony trudno dziwić się babci która ma dużo wolnego czasu i więcej cierpliwości. Moje dziewczynki, też testowały z nami takie sytuacje w stosunku do swoich dziadków, gdy mieszkaliśmy jeszcze z teściami. Nasze tłumaczenia i prośby nic nie dawały. Gdy nie dałam córce słodyczy za karę biegła do dziadków i dostawała czekolade.... Doprowadzało to do irracjonalnych kłótni i niezdrowej atmosfery. O braku dyscypliny nie wspomnę. odkąd mieszkamy sami łatwiej nam wychowywać dzieci "po swojemu" i stosować system kar i nagród.
Nie wiem, ale musisz być bardziej stanowcza w stosunku do babci, gdy usiłuje ci go zabrać, nie oddaj. Powiedz stanowczo, że to twoje dziecko i wy jesteście odpowiedzialni za jego wychowanie. Może zabierz babcię na wspólny spacer i pokaż jej wyjątkowo niesforne dzieci na placu zabaw i wytłumacz czym grozi całkowity brak dyscypliny w domu?
Mały ma dwazieścia miesięcy i już rozumie jak obejść mamę i teraz będzie "zbierał rozumki", z czasem przejmie kontrolę na wami.
Myślę, że to najwyższa pora na wprowadzenie swoich metod wychowawczych bo za kilka miesięcy i lat będziecie mieli już niemały problem wychowawczy. Dziecko musi wiedzieć, kto jest rodzicem i jakie panują w domu zasady.
Spróbuj w całą sytuację zaangażować ojca, może babcia jego bardziej posłucha?
Jeśli spokojne rozmowy i tłumaczenia nic nie dają to chyba dobrym pomysłem jest zamieszkanie samemu.

Mind is like a parachute... It works only when open...

3

Odp: dramat w domu z babcią i dzieckiem

No tak, i tu masz rację, wiem ,że za pare lat nie bedzie łatwo....  ja bym się najchętniej wyprowadzila na osobo  i moj mąż tak samo, ale boimy się że oplaty nas zjedzą.  a tak u rodziców to wiadome, mniej za wszystko się placi.  mieszkamy w domu my na gorze a dzidkowie na dole. jest dobrze ale pod tym jednym względem , że sie babcia wtrąca w wychowanie,  wlasnie jest bardzo źle. i chyba fakycznie musimy szukać swojego lokum bo rozmowy juz byly i to jak walka z wiatrakami, zawsze wraca. U nas znowu babcia daje mu wszstko co maly tylko zapragnie,  specjalnie poikladaliśmy wyżej na półkach rzeczy niedostepne dla małego, np jakieś figurki czy coś, a babcia mu to daje, normalnie on rządzi nią.  Jestem zla na nią o to  że tak sie zachowuje w stosunku do mojego dziecka.  kiedys w kłótni powiedzielismy ze sie wyprowadzimy, to sie nie odzywala 5 dni , nie przychodzila nawert do malego.   Porozmawialam z nią później  bo widzialam jaka byla zadufana i zla, i smutna (nie wiem co jeszcze) i powiedzialam jej, ze nie chodzi mi o to żeby zabraniać kontaktu im ( babci i małego) tylko o to, że on nie moze nami wszystkimi rządzić, i że jak ja mu czegos zaraniam albo mówie mu że źle zrobił to ona niech nie przychodzi jako obrońca. to 2 tyg bylo spokoju i od nowa...... a amały jest juz coraz więksszy i wiecej rozumie.    POPSUJE NAM DZIECKO.  jak kiedys maly nie chcial czekolade a nie rozumial ze juz zjadl i wiecej nie ma to sie tak rozbeczal i walil w drzwi za babcia, że aż mu sie na wymioty brało. A ona z drugiej strony za drzwiami stala isie darla na nas ze co my z dzieckiem robimy. (dzrwi na zamek do swoich dwóch pokoi mamy). poxniej jak nerwy opadly powiedziala ze jeszcze raz jak jej drzwi zamkniemy to szybe wybije  i tak wejdzie. Co za tupet, prawda? i ona nie rozumie ze źle robi. jest przewrażliwona na jego punkcie. Teściowa moja sie nie wtrąca wogóle, a ni w  nas ani w wychowanie dziecka, jest tego zdania ze to my jestesmy za niego odpowiedziali. a znowu babcia odwrotnie. Caly dom jest zapisany teciową, ale ona w planach ma przepisać go  na mojego męża, mieliśmy w planach razem wszyscy mieszkać ( bo dom jest duży) ale widze ze dlugo tu nie wytrzymam.

Reklama

4 Ostatnio edytowany przez foggia (2009-10-25 11:47:20)

Odp: dramat w domu z babcią i dzieckiem

Spokojnie na pewno znajdzie się wyjście. Mhm tak sobie myślę, może pomóc teściów byłaby potrzebna? Może do rozmowy trzeba włączyć ich i męża?
Mówisz, że te rozmowy wprowadzają efekt ale tymczasowy więc się nie zrażaj i postępuj tak dale, może w końcu coś dotrze. Jak płacze posadź sobie na kolanach i trzymaj, babci stanowczo odmawiaj.
Moim zdaniem dobrym rozwiązaniem było by poslanie dziecka choc na kilka godzin w tygodniu do przedszkola (prywatnego) lub innego ośrodka dziennej opieki, są takie gdzie matka może spędzać je z dzieckiem. Rożne zajęcia edukacyjne, sprawnościowe by odwrócić uwagę od nadopiekuńczej babci.
Z drugiej strony, zamykaj drzwi nie sądzę by babcia je rozbiła.
A ja tak sobie myślę, że zorganizowałabym z pomocą teściów wyjazd na cały dzień z domu i zostawiła synka samego z babcią! jeśli malec da babci porządnie w skórę a w dodatku będzie zmęczona opieką nad nim to podejdzie do tego w inny sposób. na wyprowadzkę macie jeszcze czas, to ostateczność,  trzeba jednak wprowadzić jakieś zasady!

Mind is like a parachute... It works only when open...

5 Ostatnio edytowany przez Roxana (2009-10-25 15:57:28)

Odp: dramat w domu z babcią i dzieckiem

v_i_o_l_u_s uciekaj z  tego domu jak najszybciej , dziadkowie czy rodzice nie rozumieja że robią krzywdę nie tylko tobie , ale i twojemu dziecku. Ja bylam i można powiedzieć ,że dalej jestem w takiej sytuacji , wytrzymałam 18 lat , ale to było piekło . Moi rodzice rozpieszczali syna ile wlazło , pozwalali na wszystko , wszystko mu kupowali ,  za złe uczynki wynagradzali syna i twierdzili , że jak cos robi źle , to wszystko robi przeze mnie . Chciał malowac po ścianach to malował ,nie mogłam mu niczego zabronic i nieczego nauczyć bo jak sie rozpłakał ,a płakał gdy czegos nie dostawał , to rodzice przylatywali z groźbami , że robię dziecku krzywdę .Grozili mi nawet policją , jak syn sie rozplakał bo nie mógł pozrywac zasłon , na co babcia mu dała pozwolenie. Jak podpalił firanki , to w nagrode babcia kupiła mu ognie sztuczne .Masakra! Przez lata dzieciństwa mojego syna robilam wszystko ,żeby się nie rozpłakał , nerwica , stres dały szybko znać o sobie .Alergię u moich dzieci tłumaczyli sobie tym , że pewno ją mają bo ja jestem idiotką ,że to wszystko przeze mnie. Sa tysiące sytuacji w których byłam poniżana przy synu , a czasem nawet wypędzana z domu , ale szkoda je wspominać . Syn  nie wie co to  miec  tego czego pragnie , do tej pory wie że jak zacznie nudzić , to dostaje wszystko .  Teraz  ma 17 lat i dziekuję bogu , ze wyrósł na normalnego czlowieka, ma dobre serce , bo wie że dziadkowie źle z nim postępowali . Widział sytuacje i je rozumiał , że przez jego zachowanie i głupotę dziadków ja obrywałam . Teraz można powiedzieć ,że robi się stabilny , ale  brak odpowiedzialności ktorą go nauczyli dziadkowie , pewno w nim zostanie . Ja dopiero teraz mam odwage od nich uciekać , bo wcześniej miałam nadzieję że sie zmienią , zwłaszcza matka , jest coraz gorzej .Muszę uciekać , bo moja psychika jest zrójnowana . Radzę ci , żebyś uciekała jak najdalej , teraz wiem że gdybym posłuchalam mojego męża 17 lat temu , mogla bym normalnie funkcjonować .

Nic nie zadowoli tych, których niewiele też nie zadowala.
Reklama

6

Odp: dramat w domu z babcią i dzieckiem

Roksano, widzę że naprawde przeszłaś gehenne w domu sad mój synek ma narazie prawie 2 lata,a  co będzie dalej. Itu macie dziewczyny rację, albo trzeba dużo gadać, rozmawiać, albo  uciekać. jak wprowadzialam sie do męża bałam się odezwać. Tu mieszkają dobrzy ludzie, nic nigdy złego mi nie powiedzieli ale nie wiem czemu pod względem wychowania syna normalnie balam sie odezwać, (no bo tak u obcych ludzi - obcych nie obcych, w koncu rodzina mojego męża wink  -  a ja tak od razu wprowadzialam sie i zaczełabym pyszczyć ze to żle i tamto)   , teraz jest inaczej,  jak cos mi sie nie podoba to juz mam wiekszą odwagę o tym powiedzieć. że np nie podoba mi się jak mały płacze a babcia przychodzi na góre do niego już. kiesys ja na schodach zatrzymalam, ( ja wychodzilamm z pokoju, z domu, mały płakał za mną ale nie został przecież sam tylko z tatusiem, ale plakal bo po prostu wiecej ze mna przebywa niż z nim, a ona juz leci. Zatrzymalam ją ręką powiedzialam że moze tam iść ale jak przestanie płakać,a  nie teraz jak on płacze. Ale naprawde dziewczyny to było moment , zaraz jak zacząl płakać, ona juz szła na góre, zupełnie jakby stała na dole ii słuchała. a przecież mąż by go uspokoił, sam. I go uspokoił. Bo jak jej tak powiedziałam to wykrzyczała na mnie ,że JAK PRZESTANIE PŁAKAĆ TO ON ANIE MA PO CO TAM IŚĆ!!!! Odpowiedziałam: A no właśnie!!!!!! ale to na dłuższą metę b edzie wprowadzało w domu nie zdrową atmosferę.

7

Odp: dramat w domu z babcią i dzieckiem

Nie, to nie wprowadza niezdrową atmosferę a wręcz przeciwnie. Systematyzuje porządek w domu. kto jest rodzicem i czyje to naprawdę dziecko. uważam, ze sytuacja nie jest tragiczna i twoje dalsze postępowanie w ten sposób z czasem przyniesie spodziewany efekt. Zaangażuj w to koniecznie męża i teściów. Moim zdaniem mówienie "nie" na takie zachowanie babci nie oznacza braku szacunku. Postępuj tak dalej. Bez krzyków i emocji, ale zdecydowanie. Jesteś odpowiedzialna za swoje dziecko i robisz to dla jego dobra.

Mind is like a parachute... It works only when open...

8

Odp: dramat w domu z babcią i dzieckiem

I pewnie tak bede musiała zrobić, stanowczo i bez nerwów, bo mnie własne dziecko szanować nie będzie.

9

Odp: dramat w domu z babcią i dzieckiem

Violus nie martw się, wszystko będzie ok. Ja jestem właśnie taką babcią . Córka z zięciem mieszkała  z nami 4 lata. Ale wytłumaczyła to sobie /przy mojej pomocy/ ,ze w takich chwilach jak babci zajmowała się dzieckiem miała czas dla siebie. Wtedy zajmowała się swoją robotą.  Wyprowadziła się do swego mieszkania i tam dopiero odczuła jak brak babci !? Teraz mały poszedł do szkoły /przedtem do przedszkola/ i wszystko z nim ok. Zmienił się bardzo ale babcię bardzo lubi a za córką przepada! Tak więc  nie martw się. Co zrobić że babcie tak lubią  swoje wnuki? A dzieci to czują.  Ja osobiście bym się kiedyś cieszyła  gdybym miała taką mamę czy teściową  żeby odiążyła mnie w opiece nad dzieckiem. Ale niedane mi to było i zazdroszczę Ci tej babci . Naprawdę!

10

Odp: dramat w domu z babcią i dzieckiem

To straszne uczucie gdy dziecko, wydaje nam się że woli babcie. Mam taką samą sytuację tylko do tego jestem w siódmym miesiącu ciąży, i wydaje mi się że to ze coraz ciężej mi się ruszyć. Idealnie wykorzystała moja mama  rozpieszczaniem i wprowadzaniem swoich metod wychowawczych (czyli żadnych zakazów,dziecko może robić co chce i spać o której chce itp) .kochamy mojego syna i chce go wychować na dobrego człowieka a moją mamą przez takie zachowanie chce mi udowodnić że jestem widocznie zła matka skoro syn woli babcie, ale ja się nie poddam, wiem że syn mnie kocha i jeśli trzeba będzie to wyjedziemy do męża za granice i pewnie wypruje sobie flaki z dwójka małych dzieci ale nikt nie będzie mnie terroryzowal własnym dzieckiem. Także dziewczyny nie poddajemy się mama jest mama a babcia niech matkuje dziadku:-D

11

Odp: dramat w domu z babcią i dzieckiem

Odświeżam temat ponieważ te tematy są zawsze na czasie, a wiem, że tak jak i ja, wile osób szuka pomocy w necie i trafia o tu. Rodzina składa się z 3 osób mamy taty i dziecka a babcia jest tylko gościem na chwile i powinna to zrozumieć, a nie próbować buciorami spełniać się w roli matki nie swojego dziecka. Trzeba było spełniać się przy swoich dzieciach, a nie teraz powodować, że to co najpiękniejsze- tworzenie rodziny, macierzyństwo ma kręcić się wokół niespełnionej baby która cyt. pania do góry tak kocha swoje wnuki a one o czują- NIE WY KOCHACIE SIEBIE I Z EGOISTYCZNYCH POWÓDEK ROZPIESZCZACIE WNUKI- BO KOCHACIE BYĆ THE BEST, i tak doprowadzacie do depresji i rozwodów....WSTYD! Zeby się wtrącać w życie innych i wyrzutami sumienia nawet na siłę wymuszać spełnianie chorych ambicji. I od razu zaznaczam- JA NIE MAM TAKIEGO PROBLEMU, CHOĆ MOGŁAM MIEĆ. mieszkamy z mężem w swoim mieszkaniu ale babcia mieszka do góry w swoim....Nic od nikogo nie dostaliśmy (mąż dostał mieszkanie od swojej babci, ale ja nie miałam przyjemności jej poznać, nie żyje od dawna) . Babcia też próbowała tego ale w porę zareagowałam i problem z głowy. Spotkanie z dzieckiem, to na co mu pozwala na moich warunkach a jak sie nie podoba to nie mój problem..A I DO WYPOWIEDZI DDO GÓRY...PANI BABCIU-OBY TO PANI KIEDYŚ PRZECZYTAŁA- SAME BĘDZIEMY DECYDOWAĆ KIEDY POTRZEBUJEMY POMOCY Z DZIECKIEM I KTO NAM JEJ UDZIELI. TY DAŁAŚ SOBIE RADE BEZ SUPER BABCI DAJ CÓRCE ŻYĆ PO SWOJEMU... Ps myśle że nie tęskni tak jak opowiada bo w końcu z jakiegoś powodu uciekła od kochającej babci!!!!!NIE DAJCIE SIE DZIEWCZYNY!

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » dramat w domu z babcią i dzieckiem

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016