Rumpelstiltskin napisał/a:Samotny facet który ma mózg nie będzie napadał na kobietę kiedy zachce mu się seksu tylko wytarmosi sobie wacka.
No dokładnie. Czyli tak jak napisałem oglądanie porno włąśnie obniża moim zdaniem agresję - dzięki rozładowaniu się.
Rumpelstiltskin napisał/a:Fantastyczna Pani Lis napisał/a:Istnieje natomiast związek między oglądaniem pornografii a wzrostem zachowań agresywnych względem kobiet.
Owszem, istnieje. Szczególnie wtedy kiedy filmy pornograficzne są wprowadzeniem w świat seksu osobnika nieukształtowanego emocjonalnie. Agresja wywołana jest tym że osobowość faceta została ukształtowana w taki sposób że traktowanie przedmiotowe kobiety jako pojemnika na spermę jest dla niego normą.
Jak dla mnie to kompletna bzdura spowodowana nieodróżnianiem świata z filmów od rzeczywistosci a nie ogladaniem porno. Tak samo można ogólnie zarzucić TV lub filmom sensacyjnym z przemocą lub grom, że szerzą agresję. Niby czemu porno ma rodzić większą agresję niż granie po kilka godzin w strzelankę albo filmy z agresywnymi bójkami. Jak dla mnie seks to czysty relaks, rozładowanie się. Dalekie od agresji. Jak filmy z przyjemnymi jękami i odgłosami rozkoszy mogą rodzić agresje ? To moze filmy romantyczne też ją rodzą ?
Czemu z uporem maniaka używasz sformułowania "pojemnik na spermę" ? Przecież nawet np. ktoś chodzi do agencji nie traktuje tak kobiety bo liczą się też jakieś pieszczoty, masaż. Mam nadzieje, że nikt nie traktuje dziewczyny jak tylko torebki do napełnienia. Zwłaszcza, że nie zawsze musi chodzic o seks ale np. o striptiz. W podobnych duchu to dziewczynę w stałym związku chcącą dzieci można nazywać, że traktuje faceta jak żródło spermy.
Rumpelstiltskin napisał/a:Agresja w stosunku do płci przeciwnej wzbudzana popędem jest charakterystyczna dla niektórych zwierząt o dość prymitywnym rozumku. Nie występuje prawie wcale u naczelnych. To pokazuje że osobowość ukształtowana przez filmy pornograficzne może być dosłownie zezwierzęcona.
No coraz ciekawiej. Czyli biorac pod uwage ile jest stron porno w sieci, jak dużo i jak czesto ich powstaje (podobno co kilka sekund? ) i ile ludzi codziennie ogląda to po ulicach chodzą całe stada zezwięrzęconych ziejących agresją facetów szukających tylko "pojemników na spermę" w każdej chwili... hm... dziwne... jakoś dookoła nie spotykam sie z agresją wobec kobiet.
Rumpelstiltskin napisał/a:Jest jeszcze kwestia fałszywego obrazu seksu w filmach pornograficznych. Przeciętny stosunek płciowy trwa 5 minut
No chyba u Ciebie. Szkoda, że miałaś takie doświadczenia. 5 minut to średnio pewnie trwa sam finał np. jako seks hiszpański.
Rumpelstiltskin napisał/a:a nie pół godziny czy godzinę, trzeba mieć też świadomość że wszystkie reakcje są wyreżyserowane i nie ma to nic wspólnego z tym jak jest podczas realnego seksu.
I tak i nie.
Reakcje i emocje, owszem są wyreżysrowane.
Ale np. pozycje ? Scenerie ? Są realne tj, mogłyby się zdarzyć. Można tam coś popatrzeć.
Co więcej może być facet który np. czasem marzy o seksie grupowym. Ale nie chce zdradzić dziewczyny. To obejrzy sobie porno i mu zapewne wystarczy. To takie ujście dla pewnych marzeń. Podobnie jak obejrzenie w TV filmu przyrodniczego zamiast odwiedzania wszystkich miejsc na świecie.
Zresztą nie rozumiem czemu tylko porno stawia sie zarzut, że wszystko tam jest wyreżyserowane. A w innych filmach to nie ? Zwłaszcza w romansidłach ? Jakoś na romansidła kobiety do kin walą drzwiami i oknami mimo, że tam też każdy gest i każdy wyraz twarzy jest wyreżyserowany. I to mocniej niż w porno bo w porno chyba facetowi trudniej zagrać podniecienie gdyby dziewczyna go totalnie nie ruszała. Orgazm przynajmniej facet ma prawdziwy a wyznanie Miłości w romansidle jest totalnie sztuczne.
Nie żebym nie lubił filmów romantycznych, lubie skoczyc na nie do kina z koleżanką, ale nie widze róznicy pomiędzy jego sztuczośćią a sztucznością porno.
No i w konsekwencji : możnaby więc napisać, że pewnie romansidła w kinie rodzą agresję u kobiet bo pokazują przedmiotowe traktowanie facetów jako obiektów do emocji i Miłości (tak jak porno pokazuje używanie ciała), i że Miłość jest tak łatwo dostępna jak seks w porno... czyli pewnie po romansiłdach też wychodzą z kin stada zezwierzęconych kobiet... tak dla analogii.
Rodzi się też pytanie co np. z dużymi plakatami rozebranych dziewczyn. Są w co 3 pokoju w akademiku. Zezwierzęcają studentów ?
Moim zdaniem groźne jest raczej uzależnienie jeśli ktoś siedzi non stop w porno albo nie ma już realnych relacji - to otępienie jest groźne. Ale nie jakaś wydumana agresja.