Witajcie,
Od wczoraj wiem, że muszę zmienić dietę mojej 10 latce.Nie toleruje mleka krowiego i produktów mlecznych, niczego z pszenicy i owsa.
Zamienników wciąż poszukuję ale nie wiem czy można gdzieś nabyć np śmietanę z mleka koziego czy sojowego, tudzież masło.
Potrzebuję przepisów na śniadania, obiady i kolacje-smaczne i apetyczne bez składników, które wymieniłam.
Moja córka chętnie jada wszystko, więc proszę Was o pomoc.Fajnie jakby to były sprawdzone przepisy.
Gojko, wszystkie przetwory mleczne z mleka koziego są dostępne w sklepach. Takich zwykłych, niekoniecznie ze zdrową żywnością. Możesz poszukać również w okolicy jakiejś hodowli kózek. Obecnie to się robi coraz bardziej popularne i w wielu miejscach takowe są.
Możesz kupować mąkę bezglutenową i piec z niej chleb czy ciasto. Jest ona dostępna również w wersji bezmlecznej (moja siostra całe życie na diecie bezglutenowej, więc mam rozeznanie
).
Możesz tworzyć dania na bazie ryżu, kaszy gryczanej, jaglanej. Ogólnodostępne są makarony bezglutenowe. Z płatków śniadaniowych - kukurydziane, aczkolwiek z tych słodkich świństw tez znajdziesz bezglutenowe. Nie pamiętam teraz, ale możliwe, że Nesquik jest bezglutenowy.
Naprawdę, taka dieta wcale nie jest trudna, jeśli Twoja córka toleruje mleko kozie. Trudniej by było, gdyby nie mogła żadnego mleka...
Ja od paru dni testuje mąkę jaglaną (z prosa) - bezglutenowa. Na razie skutecznie zageszczam nia sos, sprawdzila sie tez w omletach.
Wartoby sie dowiedziec czego z mleka nie toleruje konkretnie - lakrozy czy bialka - jezeli laktozy to jest w sprzedazy mleko typu lakto-free.
Jezeli bialka to juz pozostaje zmiana na sojowe (bądz ryzowe czy migdalowe - chociaz te sa niekoniecznie potrzebnym wynalazkiem
)
W kazdym wiekszym sklepie powinnas znalezc mleko kozie ofaz sojowe + smietane sojowa i takiez jogurty.
Z maki jaglanej, sojowej, ryzowej, kukurydzianej i wszelkich innych bezglutenowych mozesz tez w domu piec jej ciastka, bo niestety mleko i gluten wystepuje w wiekszosci tego typu slodyczy.
Gotowych przepisow nie mam w glowie, ale jak cos mi sie fajnego w oczy rzuci, to przekaze.
Vinngo
w moim supermarkecie nie ma nawet mleka koziego.O ile mleko to widziałam (a i jest szansa, że będę kupować je od znajomej gospodyni), to jogurtów, śmietany, kefiru nie spotkałam nigdzie.Ale jeśli twierdzisz, że można takie dostać to dobra nasza.Co do innych produktów to już się trochę zorientowałam i nabyłam.
Jeśli możesz podaj trochę przepisów.
Z tego co wiem to mleko kozie trochę śmierdzi.Czy produkty z niego także?
Czy np taką śmietanę można dodawać jak krowią do zupy.sosów czy szpinaku?
Iceni
córka nie może jeść białka mleka.
Zakupiłam już trochę produktów-do smażenia mam olej kokosowy.Ma smak i wygląd parafiny więc może by lepiej smażyć na smalcu?
Córka nie może też oleju rzepakowego.Można stosować zamiennie coś jeszcze prócz smalcu i oleju kokosowego w procesie długiego smażenia, np frytek?
Przepisy mile widziane;)
W weekend obiecałam córce ciasteczka z płatków żytnich ( bo owsa też nie może)-jak znasz jakiś fajny przepis to poproszę.
5 2015-03-05 11:44:26 Ostatnio edytowany przez Kleoma (2015-03-05 11:48:14)
Lepszy i zdrowszy jest tłuszcz kokosowy niż smalec.
Jest też mleko kokosowe, można używać do deserów i zup.
Można sobie samemu zrobić mleko i tłuszcz z wiórek kokosowych. Wystarczy mieć dobry blender, wiórki i wodę.
Kobieta robiąca badanie córce stwierdziła, że dla niej tłuszcze takie jak smalec są wskazane.
Zaleciła też podawanie dwóch łyżek smalcu gęsiego dziennie.
7 2015-03-05 12:10:27 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-03-05 12:13:32)
do smazenia np frytek swietnie sprawdza sie łój wolowy ( kiedys taki byl stosowany np. w McD, potem go wykleli, zastapili olejami roslinnymi, teraz okazuje sie, ze smazenie na smalcu i loju jest zdrowsze bo w tych tluszczach (tzn. zwierzecych) powstaje o wiele mniej izomerow trans - tak, ze polecam przerzucenie sie na smalec i loj.
Tluszcze z drobiu NIE NADAJA SIE do smazenia. Maja niska temperature dymienia.
Do smazenia, duszenia najlepsze bedzie maslo klarowane - nawet jak corka ma uczulenie na bialko krowie, to maslo klarowane bedzie mogla jesc, bo to tylko czysty tluszcz (a potrawy smazone na masle sa pyszne
)
Do pieczenia ciast mozna dodawac albo smalec wieprzowy, albo maslo klarowane.
Olej kokosowy jest smaczny i zdrowy, ale extra virgin jest stosunkowo drogi, a olek kokosowy rafinowany to po prostu olej (choc jego sklad jest nadal lepszy niz typowych olejow roslinnych) ma tez dosc wysoka temperature dymienia, mozna na nim smazyc mieso, mozna dodawac do pieczenia ciast.
Smalec i łój lepiej sobie wytopic samemu w domu, bo ten sprzedawany w sklepach jest zwykle uwodorniony zeby szybko nie jełczał.
Smalec gesi jest rzeczywiscie bardzo zdrowy ![]()
Iceni,
olej kokosowy,który kupiłam nie ma nic napisane o tym,że jest rafinowany.Wyprodukowany w GB przez firmę KTC.
Kosztował 35 zeta za 500 ml.
Nie wiem czy to drogo bo nie kupowałam wcześniej kokosowego.
Co do łoju wieprzowego wiem od znajomej,że np frytki na nim smażone gdy troszeczkę wystygną są niejadalne,więc chyba sobie odpuszczę.
Smalec wieprzowy zawsze wytapiam sama bo ten ze sklepu wygląda paskudnie ![]()
Tak, o maśle klarowanym mówiła kobieta,że córka może jeść.Co dziwne,tak samo powiedziała o serach żółtych.
Ja co prawda na procesie produkcyjnym sera się nie znam więc może dlatego to dla mnie dziwne.
Zakupiłam dziś płatki orkiszowe,mąkę z ryżu brązowego wiórki kokosowe i żurawinę suszoną.
Czekam na propozycje:) przepisu na ciasteczka,które da się z tego upiec ![]()
Płatki orkiszowe? A orkisz to nie pszenica?
Na oleju kokosowym extra virgin pisze ze jest extra virgin - tak jak na oliwie. Do smażenia można używać zwykłego ostatecznie, bo jest znacznie tańszy (nie mam pojęcia jakie są ceny w PL), to jest olej stały, bo ma dużo tłuszczów nasyconych.
Co prawda ja nie jestem za używaniem zbyt dużej ilości oleju kokosowego, wolę zdecydowanie masło (klarowane).
10 2015-03-06 08:49:41 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2015-03-06 08:51:19)
Owszem,jest to pszenica ale kobieta go zaleciła.Podobno nie uczula bezglutenowców.
Moja córka nie jest na diecie bezglutenowej,nie może jeść jedynie owsa i pszenicy zwyczajnej ze zbóż.
Gojka, poszukaj sobie z wujkiem Google przepisów na ciasteczka z płatków żytnich. Jest ich dużo.
Kiedyś robiłam takie z płatków owsianych (myślę, że s powodzeniem można zastąpić płatkami żytnimi:
0,5 kostki margaryny + szklanka cukru + 5 łyżek mleka (z pewnością kozie się nada
+ 2 łyżki kakao - topimy i grzejemy na niewielkim ogniu, ok. 10 minut.
Trochę przestudzić, dosypać płatki (w oryginale owsiane, ale przecież żytnie są podobne
). Można dodać wiórki kokosowe, bakalie (zależnie od upodobań). Płatki sypie się "na oko", mieszając z masą tak, żeby wyszło takie gęste błoto, które można łyżką na blachę wyłożyć i się będzie trzymało kupy.
Wykładamy małymi porcjami na papier do pieczenia (ale nie pieczemy ) ), zostawiamy do wystygnięcia i stężenia. I już
Pyszne to było ![]()
Kurczę,Vinnga margaryna odpada- moja córka nie może też produktów z mleka krowiego.
Spróbuję z olejem kokosowym.
Właśnie bardziej zależało mi na przepisach sprawdzonych przez forumowiczki.
W weekend będzie chwila próby: upiekę ciasteczka i planuję też nauczyć się piec chleb.
Jak macie jakieś doświadczenia w kwestii chleba to poproszę. Zamówiłam na dziś dwa bochenki od gościa,który wypieka ręcznie.Ma też dać mi zakwas i przepis ale w jego przepisie rośnięcie ciasta trwa 7 godzin :0
13 2015-03-06 12:19:28 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-03-06 12:21:02)
Tłuszcz kaczy jest bardzo zdrowy, można go zlać do słoiczka i robi się smalczyk, a jest zdrowszy niż wieprzowy. No i niech je żytnie wyroby, tylko na zdrowie wyjdzie życie bez paskudy
Chcesz przepis na chleb? Mam i bez zakwasu jak i z zakwasem.
Kurczę,Vinnga margaryna odpada- moja córka nie może też produktów z mleka krowiego.
Spróbuję z olejem kokosowym.
Właśnie bardziej zależało mi na przepisach sprawdzonych przez forumowiczki.
W weekend będzie chwila próby: upiekę ciasteczka i planuję też nauczyć się piec chleb.
Jak macie jakieś doświadczenia w kwestii chleba to poproszę. Zamówiłam na dziś dwa bochenki od gościa,który wypieka ręcznie.Ma też dać mi zakwas i przepis ale w jego przepisie rośnięcie ciasta trwa 7 godzin :0
No niestety wypiek chleba jest czasochlonny, za to mozna go piec tak raz na tydzien. Chociaz 7 hto bardzo dlugo - ja trzymalam tak ze 3h.
Jak masz dostep do dobrego zakwasu to juz spoko -mozesz go podkarmiac i trzymac w lodowce od wypieku do wypieku. Jednorazowo to tak ze 2 tyg. potem trzeba go odswiezyc.
Najlepszy (tzn. dla mnie najsmaczniejszy) chleb jest oczywiscie z razowej maki zytniej i wlasnie dlatego zaczelam go piec sama, bo u mnie w miescie sprzedaja go w nielicznych piekarniach i jest cholernie drogi.
Jezeli, tak jak pisalas, corka moze jesc maslo klarowane to spokojnie mozesz uzywac takiego do wypiekow zamiast tradycyjnego czy margaryny (wychodzi wtedy troszke drozej, no ale ciastek nie je sie na okraglo :D)
15 2015-03-06 12:55:46 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2015-03-06 12:56:03)
Nosz wiadomoż,że chcę Małpo:)
Iceni,dobrze,że o tym maśle przypomniałaś bo już bym robiła ciasteczka z olejem kokosowym:)
Muszę się wdrożyć trochę to wszystko zapamiętam.
Moja córka zażyczyła sobie schabowego.Zrobię obtoczonego w zblendowanych płatkach kukurydzianych.
No i musi zjeść dziś dwie łyżki tego smalcu kaczego.Pewnie dodam trochę do pęczaku...
schabowe sie fajnie panieruje w sezamie, tylko trzeba smazyc w nizszej temperaturze ( = dluzej) zeby sie nie spalil ![]()
Aż poleciałam czytać skład margaryny w lodówce - w niej nie ma śladu mleka
Margaryna to tłuszcze roślinne, tylko, skoro młoda nie może rzepakowego to trzeba trochę opakowania poczytać
Ale można spokojnie użyć też masła klarowanego zamiast margaryny.
Moja bezglutenowa siostra jada kotlety właśnie obtoczone w płatkach kukurydzianych. W sklepach ze zdrową żywnością można kupić bezglutenową bułkę tartą. Nie wiem z czego ją robią, ale na pewno ani z owsa, ani pszenicy
Smakowo (i wyglądowo) do złudzenia przypomina normalną.
Vinnga,
nie jadamy margaryny więc na tym się nie znam.U nas zawsze było masło.Poszukuję masła z koziego mleka.
Co do bułki tartej-owszem znalazłam żytnią ale napisane było,że może zawierać śladowe ilości pszenicy i owsa.
Gojko ten tekst oznacza tyle, że na terenie zakładu produkującego ten produkt, używana jest pszenica i owies, producent w ten sposób się zabezpiecza, to nie oznacza że faktycznie tam ten owies czy przenica siedzi, to takie na wszelki wypadek.
Gojko przepis podam Ci jutro bo nie mam mojego przepiśnika pod ręką
a Mój robi chleb z mąki z Lidla żytniej, tylko niestety ostatnio jej nie widziałam, ona ma w sobie od razu zakwas, ale jest kilka rodzajów tej mieszanki i niestety tej czysto żytniej ostatnio nie widziałam.
Gojko ten tekst oznacza tyle, że na terenie zakładu produkującego ten produkt, używana jest pszenica i owies, producent w ten sposób się zabezpiecza, to nie oznacza że faktycznie tam ten owies czy przenica siedzi, to takie na wszelki wypadek.
Gojko przepis podam Ci jutro bo nie mam mojego przepiśnika pod ręką
a Mój robi chleb z mąki z Lidla żytniej, tylko niestety ostatnio jej nie widziałam, ona ma w sobie od razu zakwas, ale jest kilka rodzajów tej mieszanki i niestety tej czysto żytniej ostatnio nie widziałam.
No tak,wiem o tym.Ale kobieta,która tę dietę zaleciła córce powiedziała,że warto by z tego właśnie powodu samodzielnie piec chleb.
Moja mama- fanka różnych Spraw dla Reportera czy jakichś tym podobnych programów mówiła mi o sytuacji gdy dziecko zjadło czekoladę gorzką,na której napisano,że może zawierać śladowe ilości mleka,a że na mleko było uczulone to zmarło.
Podobno ma wejść w życie przepis by była konkretna informacja czy dane produkty zawierają śladowe ilości mleka,jaj,orzechów czy mąki.
Zależy mi na tym by wyeliminować doszczętnie te produkty z diety córki więc sama rozumiesz... ![]()
Czekam na przepis.
21 2015-03-07 16:32:56 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-03-07 16:42:01)
Chleb na 3 dniowym zakwasie.
Dzień 1 godź 20:
mąka żytnia 2000- 50g
woda 50g
Zamieszać zostawić w ciepłym miejscu na 24h
Dzień 2 godź 20:
do tego z wczoraj dodać:
+ maka żytnia 2000- 100g (te 2000 to typ)
+ woda 100g
+ cukier 20 g
zamieszać zostawić na 24h
Dzień 3 godź 20
+ mąka żytnia 2000- 100g
+ woda 100g
zostawić na 12 h
Dzień 4 godź 8 rano
Dodać: mąka żytnia typ 720, 600g
letnia woda 300g
20 g soli
20 świeżych drożdży lub 1/3 łyżeczki instant
Wymieszać zostawić przykryte na 40/ 50 min
Przełożyć do foremek wysmarowanych tłuszczem i posypanych otrębami, Włożyć do brytwanki, wyrównać mokrymi rękoma. Zostawić do wyrośnięcia (ok 1,5 do 3 h), 230 stopni na 15 minut, potem zredukować do 200 i piec 20-30 minut.
Możesz wrzucić do ciasta kminek, chilli, śliwki, żurawinę, czy co tam lubicie, ja zwykle daje kminek bo go uwielbiam ![]()
PS moja mama i ja robiłyśmy kiedyś taki prawdziwy długostojący zakwas, ale jednak często odmawiał współpracy, więc robimy na takim 3dniowym.
Mój robi w ogóle bez zakwasu i dobry chleb wychodzi, twardy, ciężki zbity, ale samo zdrowie, smaczy i dwoma kromkami się można porządnie najeść
On bierze mąkę 700, dodaje czasami jakieś otręby, wtedy jest tak że mąki 700 ma być więcej niż tej 2000 (2000 nie więcej niż 30%), dwa opakowania drożdzy, dowala jakieś śliwki, wody daje około 700 ml, ale to tak około trzeba obserwować ciasto. Piecze godzinę na 200 stopni, ale trzeba obserwować bo może być i szybciej i wolniej, my mamy trochę walnięty piekarnik więc musisz dostosować do swojego
AH łącznie mąki daje kilogram.
Długo stojący zakwas trzeba podkarmić, tak raz na kilka dni najlepiej, żeby cały nie przefermentował i bakterie z drożdzami nie pozdychały
Jeżeli zostawi się zakwas na dłużej niż tydzień to może nie ożyć. Tak samo przechowuje się zakwas do następnego pieczenia - co kilka dni dodaje się trochę mąki i trochę wody, wyrabia i odkłada - i tak w kółko póki nie będzie potrzebny (ale nie za długo jednak żeby się nie zestarzał, bo wtedy inne dzikie bakterie mogą się namnożyć.
Generalnie zakwas chlebowy to to samo co zakwas na żurek, tylko z minimalną ilością wody ![]()
On był karmiony, ale i tak po pewnym czasie (dłuższym, ale jednak) odmawiał współpracy ![]()
Może przekarmiłaś?
![]()
raczej nie ![]()
Ale śmieszny jest, jak takie zwierzątko, trzeba go karmić, on wtedy tak fajnie bulgocze i rośnie...
Małpo,
dziś nie zrobię chleba.Zrobiłam ciasteczka wg Vinngi z nieco zmodyfikowanym przeze mnie przepisem. Jeszcze nie próbowałam bo gorące:)
Mam dostać zakwas od gościa,który piecze dla mnie chleb ale pewnie w poniedziałek.Mam go spytać iludniowy on jest?
Nie chcę robić bez zakwasu bo moja panna woli jak chleb jest mniej zbity i delikatniejszy.
27 2015-03-07 22:05:50 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-03-07 22:08:52)
Nie ma dużego znaczenia ile dni ma zakwas, byleby był dobry, nie zepsuty. Żytni chleb i tak będzie dość mocno zbity, taki jego urok
Te sklepowe miękkie żytnie, to zwyczajne oszukańce z dodatkiem mąki pszennej.
Nie ma dużego znaczenia ile dni ma zakwas, byleby był dobry, nie zepsuty. Żytni chleb i tak będzie dość mocno zbity, taki jego urok
Te sklepowe miękkie żytnie, to zwyczajne oszukańce z dodatkiem mąki pszennej.
Nie kupuję w sklepie.Mam gościa z piekarni,który robi dla mnie i jeszcze dla paru osób ręcznie chleb żytni.Na pewno nie ryzykuje dodatku mąki pszennej.
Kupiłam też na takim jarmarku regionalnym chleb żytni i także wcale nie jest twardy.
Ale nie jest też tak miękki jak pszenny
o to mi chodziło. A z drugiej strony nawet jakbym mogła jeść nadal białe buły to bym ich nie jadła, mimo że mięciutkie, leciutkie, to szczerze mówiąc ja się nie mogłam nimi najeść, a po jedzeniu zmuła, teraz zjem dwie kromki żytniego i jestem napchana, szkoda tylko że dość ciężki jest na żołądek, tzn jak ktoś ma zdrowy to mu nic nie będzie, ja mam słaby, po wrzodach.
My robimy chleb, rzadko kupuję gotowy, ale czasami nie ma czasu. Kupne często jest oszukane, np pełnoziarniste bułeczki z Lidla, dupa za przeproszeniem a nie pełne ziarno jak po jednej takiej bułeczce mi cukier wyskoczył do ponad 200 to po zwykłej białej tak nie mam ![]()
30 2015-03-15 19:54:33 Ostatnio edytowany przez Ślimaczyca (2015-03-15 19:59:31)
Nie przeczytałam dokładnie całości, może ktoś już polecił: blog Matki Weganki. Świetne, proste przepisy! Ostatnio robiłam pulpety z kaszy jaglanej w sosie pomidorowym + kotlety sojowe, było pyszne i szybkie.
Tłuszcz koosowy kosztuje chyba w niemczech koło 3-4? za 250ml, jeśli tu bywasz, mogę się zwrócić uwagę w sklepie.
Nie przeczytałam dokładnie całości, może ktoś już polecił: blog Matki Weganki. Świetne, proste przepisy! Ostatnio robiłam pulpety z kaszy jaglanej w sosie pomidorowym + kotlety sojowe, było pyszne i szybkie.
Tłuszcz koosowy kosztuje chyba w niemczech koło 3-4? za 250ml, jeśli tu bywasz, mogę się zwrócić uwagę w sklepie.
Dzięki za bloga Ślimaczyco.Olej kokosowy mam w sklepie pod domem więc dla trzech euronów nie opłaca mi się do DE jeździć.
Na razie szukam pomysłu jak namówić córkę do jedzenia buraczków na gęsto bez śmietany i masła...
Wczoraj dodałam trochę oleju kokosowego i mleka koziego.Nie przeszło...
A może buraczki z octem i olejem?
33 2015-03-16 19:23:52 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2015-03-16 19:54:44)
A może buraczki z octem i olejem?
Ale na zimno?
Edit: na matce wegance znalazłam przepis na delikatną śmietanę słonecznikową i na słonecznikowe masło! ![]()
tak na zimno