Witajcie! Otóż, mam taki problem: Przeżyłam już w moim młodym życiu dość sporo, śmierci, problemy w rodzinie, walka o życie mojej mamy, ciągły strach i lęk i dziwną relację z chłopakiem, za którym cały czas chyba tęsknię, gdyż był moim przyjacielem, ale mniejsza o to. Powiedzmy, że te przeżycia wywołały bardzo silne emocje, gdyż jestem osobą wrażliwą, empatyczną, a co za tym idzie emocjonalną... Teraz w moim życiu jest o tyle o ile stabilnie z tym, że niekiedy mam napady powrotu do przeszłości... Nic się nie dzieje złego, siedzę z koleżanką, wiem,że obok mnie jest bliska osoba, a tu nagle w mojej głowie zaczyna się pojawiać ciąg zdarzeń zaszufladkowanych w kategorii "Straszne w mim życiu" i to tak leci jak film, te awantury, krzyki, ból, śmierć... leci niczym teledysk, widzę dokładnie znów te zdarzenia. Musiały więc wywrzeć ogromny wpływ na mnie, a najgorsze jest to,że w tych chwilach łączę się z tamtymi emocjami, które najczęściej są lękiem, strachem, przygnębieniem, rozpaczą itd. Jak radzić sobie w takich chwilach? Może ktoś ma pomysł? Pozdrawiam serdecznie!
Moja rada- wizyta u Psychologa:-)
Musiały więc wywrzeć ogromny wpływ na mnie, a najgorsze jest to,że w tych chwilach łączę się z tamtymi emocjami, które najczęściej są lękiem, strachem, przygnębieniem, rozpaczą itd. Jak radzić sobie w takich chwilach? Może ktoś ma pomysł? Pozdrawiam serdecznie!
MASZ rację _ JUŻ wywarły.
Od Ciebie zależy czy będziesz ten stan w sobie podsycać czy go wygaszać.
Pomoc psychologa - jak najbardziej! Trudno WSZYSTKO samemu umieć i samemu dźwigać.
Też myślę, że wizyta u dobrego psychologa by Ci pomogła. Rozmowa ze specjalistą bardzo dużo daje i pomaga ułożyć te wszystkie wspomnienia i wydarzenia w taki sposób, że powoli zaczynasz żyć normalnie - ciesząc się z kolejnych dni, z każdym kolejnym - coraz bardziej.
To przypomina trochę zespół stresu pourazowego - emocje nie zostały "odreagowane" w chwili dziania się zdarzeń bo starałaś się być silna i teraz odbijają się czkawką. Do psychologa (i to raczej z certyfikatem terapeuty a nie pierwszej "pani z okienka") - i raczej nie ma na co czekać bo rzutuje to w sposób, który nie zawsze zobaczysz na decyzje i działania, które podejmujesz dzisiaj. Im szybciej się uwolnisz tym lepiej.