Pokora ? rozwija, czy hamuje duchowo? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Pokora ? rozwija, czy hamuje duchowo?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1

Temat: Pokora ? rozwija, czy hamuje duchowo?

Przysłowie mówi, że pokorne cielę dwie matki ssie, co znaczy, iż zostaje za swoją postawę nagrodzone podwójnie.

Gerard van den Aardweg, holenderski psycholog i psychoterapeuta, autor m.in. licznych publikacji na temat homoseksualizmu, badacz parapsychologii katolickiej związanej z wizytami i objawieniami osób zmarłych, autor wielu publikacji przeciw aborcji stwierdził: "Pokora jest warunkiem uzyskania dojrzałości duchowej oraz psychicznej".

Według Słownika Współczesnego Języka Polskiego pokora to: [poczucie własnej małości, niższości w stosunku do kogoś, czegoś; brak buntu, uległość wobec przeciwności, przykrych doświadczeń`: Z pokorą podchodzić do czegoś, przyjmować coś. Życie nauczyło go pokory.]

Wolna Encyklopedia Wikipedia wyjaśnia pokorę tak: [? cnota moralna, która w ogólnym rozumieniu polega na uznaniu własnej ograniczoności, nie wywyższaniu się ponad innych i unikaniu chwalenia się swoimi dokonaniami.]

Czym właściwie jest ta pokora? Jakie konsekwencje niesie za sobą uniżona postawa i czy uszlachetnia człowieka, czy raczej upadla?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Pokora ? rozwija, czy hamuje duchowo?
ewka3 napisał/a:

Przysłowie mówi, że pokorne cielę dwie matki ssie, co znaczy, iż zostaje za swoją postawę nagrodzone podwójnie.

Inna interpretacja tego przysłowia odczytuje go jako postawę konformistyczną, lizusowską i dwulicową.  Matkę się ma jedną i jej się jest wiernym, tak jak wiernym się jest ideałom i zasadom. Ale bywają tacy, co w imię korzyści będą i innych "matek" słuchać. Ze strachu, dla korzyści, by uniknąć kłopotów...


Pokorę warto tylko zachować wobec własnych ograniczeń - możemy wiele, ale nie w s z y s t k o ...  Ale nie można być pokornym wobec dwóch panów, tak jak nie można ssać dwóch matek wink

3

Odp: Pokora ? rozwija, czy hamuje duchowo?
Iceni napisał/a:
ewka3 napisał/a:

Przysłowie mówi, że pokorne cielę dwie matki ssie, co znaczy, iż zostaje za swoją postawę nagrodzone podwójnie.

Inna interpretacja tego przysłowia odczytuje go jako postawę konformistyczną, lizusowską i dwulicową.  Matkę się ma jedną i jej się jest wiernym, tak jak wiernym się jest ideałom i zasadom. Ale bywają tacy, co w imię korzyści będą i innych "matek" słuchać. Ze strachu, dla korzyści, by uniknąć kłopotów...

Mirosław Bańko, a ja mu wierzę, na stronie PWN pisze: [(...)Może się oczywiście zdarzyć, że ktoś przysłowia ?Pokorne cielę dwie matki ssie? użyje ironicznie. Jednak w jego podstawowym użyciu mamy do czynienia raczej z pochwałą posłuszeństwa, które jakoby spotyka się z nagrodą, i to podwójną.].

Iceni napisał/a:

Pokorę warto tylko zachować wobec własnych ograniczeń - możemy wiele, ale nie w s z y s t k o ...  Ale nie można być pokornym wobec dwóch panów, tak jak nie można ssać dwóch matek wink

Ssanie dwóch matek, w znaczeniu, które przytoczyłaś, czyli dla korzyści, powinno być potępiane. Jednak, gdy ktoś jest z natury układny, to czy można go karcić za to, że nagradzają go za grzeczność "dwie matki"? Co innego, gdyby odbierał mleko rodzonemu cielęciu z premedytacją i ze świadomością jego krzywdy.
Ale bydlęco się zrobiło;)

Gdy zachowuje się pokorę względem swoich umiejętności, ograniczeń, ma się świadomość własnej niedoskonałości, to u takiego człowieka ta cecha będzie nie tylko motorem do rozwoju, ale również pomoże łagodniejszym okiem oceniać innych.
Jednak co się dzieje, kiedy człowiek biernie przyjmuje wszystko co ześle los? Życiowa fajtłapa i nieszczęście.
Nadstawi taki ktoś drugi policzek i będzie dostawał po gębie całe życie.

4

Odp: Pokora ? rozwija, czy hamuje duchowo?

cytat "Gdy zachowuje się pokorę względem swoich umiejętności, ograniczeń, ma się świadomość własnej niedoskonałości, to u takiego człowieka ta cecha będzie nie tylko motorem do rozwoju, ale również pomoże łagodniejszym okiem oceniać innych."

To jest  to o czym napisałaś Ewciu  tongue

5

Odp: Pokora ? rozwija, czy hamuje duchowo?

Mnie się pokora dobrze nie kojarzy, jest zgodna z kanonem chrześcijaństwa, ale to nie ci pokorni tworzą wielkie dzieła, tylko buntownicy. Pokornymi ludźmi łatwo jest kierować, ale nie chciałabym, żeby świat wyglądał jak jedna wielka wioska Amiszów
smile

Oczywiście odrobina pokory nikomu nie zaszkodzi, ale odrobina zadziorności również wink

6

Odp: Pokora ? rozwija, czy hamuje duchowo?

Iceni masz rację a jakże czyli we  wszystkim trzeba znać granicę albo umiejętnie lawirować ............ tongue  i nie chidzi tu o jakiś rodzaj komedii , po prostu trzeba umieć się zachować w każdej sytuacji. tongue

7

Odp: Pokora ? rozwija, czy hamuje duchowo?
Milionek napisał/a:

cytat "Gdy zachowuje się pokorę względem swoich umiejętności, ograniczeń, ma się świadomość własnej niedoskonałości, to u takiego człowieka ta cecha będzie nie tylko motorem do rozwoju, ale również pomoże łagodniejszym okiem oceniać innych."

To jest  to o czym napisałaś Ewciu  tongue

Nie zrozumiałam. Jakąś gafę strzeliłam?

Iceni napisał/a:

Mnie się pokora dobrze nie kojarzy, jest zgodna z kanonem chrześcijaństwa, ale to nie ci pokorni tworzą wielkie dzieła, tylko buntownicy. Pokornymi ludźmi łatwo jest kierować, ale nie chciałabym, żeby świat wyglądał jak jedna wielka wioska Amiszów
smile

Oczywiście odrobina pokory nikomu nie zaszkodzi, ale odrobina zadziorności również wink

Nie tylko spotykam się, ale też często powtarzam, że należy mieć pokorę wobec oceny naszej pracy, dokonań przez innych. Można to nazwać też dystansem. Uważam, że hardy człowiek może się ugiąć pod wpływem krytyki i zniechęcić. Zamiast doskonalić swoje umiejętności będzie strzelał fochy i nie tylko hamował swój rozwój, ale przede wszystkim nie skorzysta z cudzego doświadczenia. Dodatkowo z kapryśnymi niezbyt przyjemnie się współpracuje.

8

Odp: Pokora ? rozwija, czy hamuje duchowo?
Iceni napisał/a:

Mnie się pokora dobrze nie kojarzy, jest zgodna z kanonem chrześcijaństwa, ale to nie ci pokorni tworzą wielkie dzieła , tylko buntownicy.

Niezupełnie się z tym zgodzę.
Oczywiście zależy jaką definicję pokory przyjmiemy. Jeśli zdefiniujemy ją jako świadomość własnych ograniczeń, to może to prowadzić do doskonalenia się, do doskonalenia np. wiedzy. Wielcy często właśnie pokorni byli - w powyższym znaczeniu.
Inaczej by było gdyby pokorę rozumieć jako uniżoną postawę.

9 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-03-01 22:27:14)

Odp: Pokora ? rozwija, czy hamuje duchowo?

Ale co ma kapryśność do pokory? I cóż tego, że z pokornymi lepiej się pracuje? Lepiej się ich też wykorzystuje big_smile
Równie dobrze można stwierdzić, ze pokorny zawsze będzie przytakiwał kiedy go skrytykujesz, a potem i tak dalej robił swoje, bo pokorny wie, ze takich spolegliwych osób łatwo się ze swojego otoczenia nie pozbywa, zwłaszcza jak ktoś lubi czuć się szefem tongue

Poza tym chyba idziemy w złym kierunku - w temacie pytałaś o pokorę w kwestii duchowości. Moim zdaniem również w tej kwestii pokora jest przereklamowana wink






luc napisał/a:
Iceni napisał/a:

Mnie się pokora dobrze nie kojarzy, jest zgodna z kanonem chrześcijaństwa, ale to nie ci pokorni tworzą wielkie dzieła , tylko buntownicy.

Niezupełnie się z tym zgodzę.
Oczywiście zależy jaką definicję pokory przyjmiemy. Jeśli zdefiniujemy ją jako świadomość własnych ograniczeń, to może to prowadzić do doskonalenia się, do doskonalenia np. wiedzy. Wielcy często właśnie pokorni byli - w powyższym znaczeniu.
Inaczej by było gdyby pokorę rozumieć jako uniżoną postawę.

No tak, nie ma jednej, sztywnej definicji, dlatego może mi się pokora źle kojarzyć, bo ja ją raczej z taką spolegliwością i uniżonością kojarzę.

10

Odp: Pokora ? rozwija, czy hamuje duchowo?

Ewciu tzn że z tym cytatem się zgadzam... po prostu.

A tak a pro po szefów , czy  szefowie bywają pokorni? a może inaczej
czy potrafią być wobec swoich pracowników...

11

Odp: Pokora ? rozwija, czy hamuje duchowo?
Iceni napisał/a:
luc napisał/a:
Iceni napisał/a:

Mnie się pokora dobrze nie kojarzy, jest zgodna z kanonem chrześcijaństwa, ale to nie ci pokorni tworzą wielkie dzieła , tylko buntownicy.

Niezupełnie się z tym zgodzę.
Oczywiście zależy jaką definicję pokory przyjmiemy. Jeśli zdefiniujemy ją jako świadomość własnych ograniczeń, to może to prowadzić do doskonalenia się, do doskonalenia np. wiedzy. Wielcy często właśnie pokorni byli - w powyższym znaczeniu.
Inaczej by było gdyby pokorę rozumieć jako uniżoną postawę.

No tak, nie ma jednej, sztywnej definicji, dlatego może mi się pokora źle kojarzyć, bo ja ją raczej z taką spolegliwością i uniżonością kojarzę.

Mnie się właśnie tak pokora nie kojarzy (z uniżonością), tylko jako świadomość własnych ograniczeń. To z jednej strony jest motorem do ciągłego doskonalenia się, a z drugiej skutecznie przeciwdziała nadmiernemu rozbuchaniu ego.
Przetestowane wink

12

Odp: Pokora ? rozwija, czy hamuje duchowo?

to ja pokornie się wycofam z dyskusji, bo najwidoczniej jestem uprzedzona do tego słowa i mnie drażni wink

13

Odp: Pokora ? rozwija, czy hamuje duchowo?
Iceni napisał/a:

Ale co ma kapryśność do pokory? I cóż tego, że z pokornymi lepiej się pracuje? Lepiej się ich też wykorzystuje big_smile
Równie dobrze można stwierdzić, ze pokorny zawsze będzie przytakiwał kiedy go skrytykujesz, a potem i tak dalej robił swoje, bo pokorny wie, ze takich spolegliwych osób łatwo się ze swojego otoczenia nie pozbywa, zwłaszcza jak ktoś lubi czuć się szefem tongue

Poza tym chyba idziemy w złym kierunku - w temacie pytałaś o pokorę w kwestii duchowości. Moim zdaniem również w tej kwestii pokora jest przereklamowana wink

Nie wiem, czy w złym kierunku, bo dla mnie praca i umiejętność współżycia w grupie, to też rozwój. Nie raz, nie dwa ugryzłam się w pracy w język dla własnego dobra. Mając świadomość, że nie wszystkie arkana mojego zawodu są mi znane, staram się nie wychylać i nie urazić mędrkowaniem innych, bo gdy zajdzie potrzeba skorzystam z ich doświadczenia. Jednym słowem rozwijam się dzięki nim i przy okazji szlifuję różki temperamentu, a wbrew pozorom takowe posiadam;)

Milionek napisał/a:

Ewciu tzn że z tym cytatem się zgadzam... po prostu.

A tak a pro po szefów , czy  szefowie bywają pokorni? a może inaczej
czy potrafią być wobec swoich pracowników...

Miałam okazję poznać kilka takich osób. Moim zdaniem na ich wyrozumiałość wobec innych wpływał ich geniusz. Pomimo ogromnego doświadczenia pytali o zdanie innych.

I tu nawiążę do wypowiedzi luc:

Jeśli zdefiniujemy ją jako świadomość własnych ograniczeń, to może to prowadzić do doskonalenia się, do doskonalenia np. wiedzy. Wielcy często właśnie pokorni byli - w powyższym znaczeniu.

Największe geniusze słyną z pokory wobec swojej niewiedzy, a nie z próżności tego, co już poznali.

14

Odp: Pokora ? rozwija, czy hamuje duchowo?

Przeczytalem definicje i raczej nie zgadzam sie z ta ze slownika j. polskiego "nowoczesnego"? - co to oznacza. W PWN internetowym czytami ze pokora to: "świadomość własnej niedoskonałości? ?uniżona postawa wobec kogoś"". Pisanie o tym ze pokora to wynik braku poczucia wlasnej wartosci jest chyba karykaturalnym przekreceniem terminu pokora. Bardziej wiec przychylabym sie do pierwszej podanej definicji celowej psychologa.

Dlatego, ze jest to punkt widzenia praktyczny. Otoz jakos malo kto sie zastanawia czym wlasciwie jest "chrzescijanska droga rozwoju duchowego". W innym watku pisalem ze wg. mnie jest to droga laski otrzymywanej przez czlowieka od sil wyzszych. Otrzymuje on je, nie inaczej jak w wyniku postawy pokory. Czy to nie jest jasny przekaz np. z dzienniczkow siostry FK? Jest to wiec jakis mechanizm, w ktorym ktos "oddany" otrzymuje laski w momencie kiedy jest jakby "otwarty" na mozliwosc ich dzialania (pozbycie sie czesci wlasnego ego).

W zyciu praktycznie wydaje mi sie ze postawa pokory to brak gwaltownych reakcji, jesli godzenie sie z losem to takie "konstruktywne". Jest tu tez zawarta postawa tolerancji, nie koniecznie postawa akceptacji wszystkiego, a brak ten akceptacji moze nadal byc wyrazany werbalnie lub w postaci okreslonej postawy.

My mozemy to sobie dyskutowac ale mnie najbardziej przeraza to wspolczesne przeinaczanie pojec.

15

Odp: Pokora ? rozwija, czy hamuje duchowo?

A propos przeinaczenia pojęć - spolegliwy nie znaczy pokorny, tylko osobę na której można polegać.

16

Odp: Pokora ? rozwija, czy hamuje duchowo?

Pokora rozumiana jako przeciwieństwo pychy jest czymś niestety rzadkim w obecnych czasach, bo człowiek pokorny jest odbierany jako słaby, uległy, bez własnego zdania. Pokora to stan ducha a nie nieśmiałość wynikająca z charakteru.

Uważam, że prawdziwe poczucie pokory przy jednoczesnym poczuciu własnej wartości jest drogą do Boga. Człowiek, który wszystko wie najlepiej nie zapyta Boga o zdanie ani o pomoc.

17

Odp: Pokora ? rozwija, czy hamuje duchowo?
allegra90 napisał/a:

Pokora rozumiana jako przeciwieństwo pychy jest czymś niestety rzadkim w obecnych czasach, bo człowiek pokorny jest odbierany jako słaby, uległy, bez własnego zdania. Pokora to stan ducha a nie nieśmiałość wynikająca z charakteru.

Uważam, że prawdziwe poczucie pokory przy jednoczesnym poczuciu własnej wartości jest drogą do Boga. Człowiek, który wszystko wie najlepiej nie zapyta Boga o zdanie ani o pomoc.

Otóż to, idzie o relacje z Bogiem .... smile a reszty on sam dokonuje za nas... I z Nim i w Nim... Można wszystko, tylko, ze zmienia się również perspektywa. Okazuje się, ze codzienna szarość dnia nabiera innych barw i kolorytu. Okazuje się, ze naszym wszystkim i wszechświatem staje się ta namiejsza czastka. Bóg zmienia perspektywę patrzenia na świat... A co to za niezwykłą podróż z Nim.. smile

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Pokora ? rozwija, czy hamuje duchowo?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024