Co pomoze kobiecie rozwinac sie bardziej umyslowo,duchowo ?
Bóg? ![]()
Samodzielne myślenie? ![]()
Samodzielne myślenie?
Zdecydowanie
Ale jak już myśleć, to na jakiś temat ![]()
Na przykład na temat religijno-filozoficzny - "O Boże, jaka jestem beznadziejna!"
;D
Nieeeee!Tylko nie to! ![]()
Na przykład na temat religijno-filozoficzny - "O Boże, jaka jestem beznadziejna!"
;D
Ten temat "religijno-filozoficzny" jest często spotykany.
Niestety nie pomaga on chyba zbytnio, ani w rozwoju duchowym, ani tym bardziej umysłowym ![]()
Co pomoze kobiecie rozwinac sie bardziej umyslowo,duchowo ?
Mogę nieodpłatnie przygotować takiej kobiecie listę lektur koniecznych do przyswojenia.Potem ewentualnie omówmimy i przedyskutujemy wybrane zagadnienia- również nieodpłatnie.:)
AniolZInnegoSwiata napisał/a:Co pomoze kobiecie rozwinac sie bardziej umyslowo,duchowo ?
Mogę nieodpłatnie przygotować takiej kobiecie listę lektur koniecznych do przyswojenia.Potem ewentualnie omówmimy i przedyskutujemy wybrane zagadnienia- również nieodpłatnie.:)
Oki, nie rzucaj słów na wiatr, opublikuj listę ;>
AniolZInnegoSwiata napisał/a:Co pomoze kobiecie rozwinac sie bardziej umyslowo,duchowo ?
Mogę nieodpłatnie przygotować takiej kobiecie listę lektur koniecznych do przyswojenia.Potem ewentualnie omówmimy i przedyskutujemy wybrane zagadnienia- również nieodpłatnie.:)
Czy powinna zaczac od czytania ksiazek ??
AniolZInnegoSwiata to zależy, czego Ci brakuje. W której części swojej duszy odczuwasz niedosyt.
AniolZInnegoSwiata napisał/a:Co pomoze kobiecie rozwinac sie bardziej umyslowo,duchowo ?
Mogę nieodpłatnie przygotować takiej kobiecie listę lektur koniecznych do przyswojenia.Potem ewentualnie omówmimy i przedyskutujemy wybrane zagadnienia- również nieodpłatnie.:)
Nie wiem czy mogę się podpiąć, ale jeżeli autorka nie będzie zainteresowana, to ja chętnie skorzystam z oferty!
AniolZInnegoSwiata napisał/a:Co pomoze kobiecie rozwinac sie bardziej umyslowo,duchowo ?
Mogę nieodpłatnie przygotować takiej kobiecie listę lektur koniecznych do przyswojenia.Potem ewentualnie omówmimy i przedyskutujemy wybrane zagadnienia- również nieodpłatnie.:)
Prosilabym o pomoc .
gojka102 napisał/a:AniolZInnegoSwiata napisał/a:Co pomoze kobiecie rozwinac sie bardziej umyslowo,duchowo ?
Mogę nieodpłatnie przygotować takiej kobiecie listę lektur koniecznych do przyswojenia.Potem ewentualnie omówmimy i przedyskutujemy wybrane zagadnienia- również nieodpłatnie.:)
Oki, nie rzucaj słów na wiatr, opublikuj listę ;>
Popieram. Każdy by chciał skorzystać.
No dobra kobiety- ale co jak ja listę przygotuję a nie bedzie chętnych do omawiania i dyskusji?:)
N4VV-nie kwalifikujesz się.Po przeczytaniu pewnego tematu czuję,że MUSZĘ wspomóc kobiety,bo kto wie czy którejś z tego forum nie zagraża katastrofa:)
No dobra kobiety- ale co jak ja listę przygotuję a nie bedzie chętnych do omawiania i dyskusji?:)
Ja się piszę!
zawsze to coś nowego! A resztę w razie czego przekupię albo zaszantażuję ![]()
Ja tez chce. Ale udzial w dyskusji wezme, jezeli te ksiazki juz czytalam, sa do sciagniecia w internecie lub znajde w bibliotece (po dunsku, jest troche angielskich, wiec szansa na polskich autorow mala)
18 2013-11-16 20:53:08 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2013-11-16 21:16:30)
Heh.lista cały czas jest weryfikowana.
Na razie parę:
A.De Mello- Modlitwa żaby. Nie sugerujcie się tytułem.Książka nie jest religijna:)
U.Eco Zapiski na pudełku od zapałek
I.Stone- Udręka i ekstaza
L.Tołstoj- Zmartwychwstanie
I.Turgieniew- Opowieści tajemnicze
E.Fromm- Zerwać okowy iluzji
Cz,Miłosz- Piesek przydrożny
Reszta next time:)
Och! Zapiski na pudełku... są genialne! Czytałam je z 15 lat temu, ale za to chyba z 5 razy! Tego są nawet chyba 3 części? Na pewno dwie. Z wielka przyjemnością to sobie przypomnę.
Reszty nie znam ![]()
Och! Zapiski na pudełku... są genialne! Czytałam je z 15 lat temu, ale za to chyba z 5 razy! Tego są nawet chyba 3 części? Na pewno dwie. Z wielka przyjemnością to sobie przypomnę.
Reszty nie znam
Dwie częsci.Z tym,że pierwsza kongenialna:)
Medytacja.
A co czytac ,jaki film ogladac,piosenki sluchac ,zeby stac sie bardziej intrygujaca ,uwodzicielka,taka femme fatale?
Cosmopolitan :]
24 2013-11-16 22:22:40 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2013-11-16 22:23:31)
A co czytac ,jaki film ogladac,piosenki sluchac ,zeby stac sie bardziej intrygujaca ,uwodzicielka,taka femme fatale?
Anioł- to jest sposób bycia- tego nie osiągniesz oglądajac określone filmy(choć,być może coś dadzą Ci do myślenia aktorki grajace właśnie takie FF,np Rita Hayworth w Gildzie,czy Rebeca Romijn w Femme Fatale),słuchając określonych piosenek.
Chyba nie do końca rozumiesz to sformułowanie.Femme fatale to kobieta wykorzystująca i pozostawiająca mężczyzn.
Takie przykłady masz w np w Lalce Prusa czy u Dumasa.
Bycie FF nie rozwija ani intelektualnie ani duchowo:)
Cosmopolitan :]
Taaaaa ![]()
Jesli chodzi o kobiete typu famme fatale
to faceci lubia to
tak naprawde ![]()
A co rozumiesz pod hasłem: femme fatale?:)
A co rozumiesz pod hasłem: femme fatale?:)
Kobieta nie dajaca calkowitego dostepu do siebie ,tajemnicza ,obojetna na faceta ![]()
AniolZInnegoSwiata napisał/a:A co czytac ,jaki film ogladac,piosenki sluchac ,zeby stac sie bardziej intrygujaca ,uwodzicielka,taka femme fatale?
Anioł- to jest sposób bycia- tego nie osiągniesz oglądajac określone filmy(choć,być może coś dadzą Ci do myślenia aktorki grajace właśnie takie FF,np Rita Hayworth w Gildzie,czy Rebeca Romijn w Femme Fatale),słuchając określonych piosenek.
a jakie filmy polecisz oprodz Gilda i FF ?
No, ta obojętność chyba nie wychodzi na dobre
Dziś raczej nie ma rycerzy-zdobywców
No, chyba że zamierzasz spędzić urlop na południu Europy ![]()
31 2013-11-16 22:45:07 Ostatnio edytowany przez AniolZInnegoSwiata (2013-11-16 22:46:47)
jak kobieta sie stara to czuja sie zbyt pewni ![]()
Anioł popatrz co na temat FEMME FATALE mówi ciocia Wiki, ocen czy dokładnie taką osobniczką chcesz być- jeśli nadal tak, możesz wzorować się na zapodanych poniżej tekstu przykładach.
"Femme fatale, kobieta fatalna ? związek frazeologiczny oznaczający kobietę przynoszącą mężczyźnie porażkę i zgubę. Zwrot femme fatale jest zwyczajowo używany do opisania kobiet, za których przyczyną rozpadają się małżeństwa, a także kobiet wykorzystujących swoją pozycję społeczną lub cechy osobiste do wykorzystywania mężczyzn na różne sposoby ze szkodą dla nich. Kobieta świadomie zdobywająca, wykorzystująca i porzucająca mężczyznę.
Motyw femme fatale wywodzi się ze starożytnych wierzeń. Wczesnymi przykładami femme fatale są: sumeryjska bogini Isztar i biblijne Dalila i Salome oraz Lilith z tradycji judaistycznej. W mitologii greckiej funkcję femme fatale pełnią syreny, Sfinks, Scylla i Klitajmestra.
W XIX w. i na początku XX motyw femme fatale stał się modny i pojawiał się m.in. w twórczości Aleksandra Dumasa, Edvarda Muncha, Gustava Klimta, Gustave'a Moreau, Joris-Karla Huysmansa oraz Alfonsa Muchy.
Pierwszą[potrzebne źródło] polską femme fatale była Izabela Łęcka z powieści Lalka Bolesława Prusa.
Postać femme fatale często występowała w kinie gangsterskim oraz kinie noir. Wizerunek "kobiety fatalnej" utrwaliły Lauren Bacall w Wielkim śnie, Barbara Stanwyck w Podwójnym ubezpieczeniu i Rita Hayworth w Gildzie, czy Rebecca Romijn w Femme fatale.
Miano femme fatale uzyskała także Mata Hari, egzotyczna tancerka, uznana za winną podwójnego szpiegostwa w okresie I wojny światowej."
Anioł- przyznam,że tematyka nie jest mi bliska bo nigdy nie chciałam się kreować na takową.Udawana obojętność jest śmieszna.
Nie znaczy,że powinnaś rzucać się na każdego kto się nawinie ale porozmawiać przecież bez zobowiązań można z każdym,w miarę inteligentnym facetem.
Rozmawiasz,usmiechasz sie i....znikasz.To pozostawia niedosyt.Zwłaszcza kiedy masz coś do powiedzenia.
Wspomniano w tym wątku o duchowości. Tzn. wymieniono to słowo w tytule i przyznam zaglądałem tu z ciekawością.
Ale niestety o duchowości nic a nic tu nie wspomniano. Poza tym wyszło niestety, że autorce chodziło jedynie o poznanie tricków uwodzicielskich. Co trochę ten wątek i to jeszcze w tym dziale skompromitowało.
No dobra kobiety- ale co jak ja listę przygotuję a nie bedzie chętnych do omawiania i dyskusji?:)
N4VV-nie kwalifikujesz się.Po przeczytaniu pewnego tematu czuję,że MUSZĘ wspomóc kobiety,bo kto wie czy którejś z tego forum nie zagraża katastrofa:)
A jak się znaturalizuję? ![]()
A może jednak jesteś kobietą przyznaj się ![]()
37 2013-11-17 00:14:28 Ostatnio edytowany przez N4VV (2013-11-17 00:14:46)
A może jednak jesteś kobietą przyznaj się
Przyjedź do mnie - przekonasz się. ![]()
(Dziwne, zanim napisałaś powyższe, zacząłem czytać Twoją historię.)
Wspomniano w tym wątku o duchowości. Tzn. wymieniono to słowo w tytule i przyznam zaglądałem tu z ciekawością.
Ale niestety o duchowości nic a nic tu nie wspomniano. Poza tym wyszło niestety, że autorce chodziło jedynie o poznanie tricków uwodzicielskich. Co trochę ten wątek i to jeszcze w tym dziale skompromitowało.
wyszlo w praniu ,troche to powiazane jest ![]()
Anioł- przyznam,że tematyka nie jest mi bliska bo nigdy nie chciałam się kreować na takową.Udawana obojętność jest śmieszna.
Nie znaczy,że powinnaś rzucać się na każdego kto się nawinie ale porozmawiać przecież bez zobowiązań można z każdym,w miarę inteligentnym facetem.
Rozmawiasz,usmiechasz sie i....znikasz.To pozostawia niedosyt.Zwłaszcza kiedy masz coś do powiedzenia.
O ile nie powie jednego słowa z dużo.
Między wami jest rozstęp większy od kanionu Kolorado.
gojka102 napisał/a:No dobra kobiety- ale co jak ja listę przygotuję a nie bedzie chętnych do omawiania i dyskusji?:)
N4VV-nie kwalifikujesz się.Po przeczytaniu pewnego tematu czuję,że MUSZĘ wspomóc kobiety,bo kto wie czy którejś z tego forum nie zagraża katastrofa:)A jak się znaturalizuję?
Po przemyśleniu kwestii stwierdzam że facetom też lista nie zaszkodzi.Zapobiegnie to w przyszłości tworzeniu się dziwnych,niebezpiecznych i popapranych genetycznie indywiduuw.To oczywiście absolutnie nie jest o Tobie N4VV.:)
adamajkis napisał/a:Wspomniano w tym wątku o duchowości. Tzn. wymieniono to słowo w tytule i przyznam zaglądałem tu z ciekawością.
Ale niestety o duchowości nic a nic tu nie wspomniano. Poza tym wyszło niestety, że autorce chodziło jedynie o poznanie tricków uwodzicielskich. Co trochę ten wątek i to jeszcze w tym dziale skompromitowało.
wyszlo w praniu ,troche to powiazane jest
To prawda mistrzostwo w podrywie to też sztuka. Ale jesli rozmawiamy o duchowości, to istotną rzeczą wydaje się okreslenie ducha. Ducha rozumianego jako kierunek rozwoju. Mistrzostwo w podrywie to raczej dośc kiepski duch naszego rozwoju. Z resztą samo czytanie książek, to też dośc kiepski duch, podobnie jak pieniądz, bo to tylko narzędzia. Dlatego może tak na poczatek nalażałoby się zastanowic nad duchem?
Zastanowic sie nad duchem? Juz lece do sklepu, zakupic ducha (spiritus vini).
Widzialam wczoraj dusze, nawet elektryczna - zelazko z dusza, do tego kabelek. Nie wiem, czy orginalny staroc, czy pozniejsza przerobka.
femte nie ma się co czepiać: przecież Autorka w tytule zawarła hasło "rozwinąć się duchowo" .
44 2013-11-17 14:42:16 Ostatnio edytowany przez adamajkis (2013-11-17 14:43:18)
Zastanowic sie nad duchem? Juz lece do sklepu, zakupic ducha (spiritus vini).
Widzialam wczoraj dusze, nawet elektryczna - zelazko z dusza, do tego kabelek. Nie wiem, czy orginalny staroc, czy pozniejsza przerobka.
Femte naucz sie panować nad swoimi uprzedzeniami. To tez dobry kierunek w rozwoju duchowym.
Alez ja ciagle na temat. Po lacinie duch to spiritus. Wierzono, ze wino posiada "ducha" ktory nadaje mu moc.
Ale spiritus flat ubi vult - mnie flat w kierunku "flattus".
Noo... Nie wiem jak wy, ale ja po butelce wina mam +10 do duchowosci przez nastepne kilka godzin
;P
A co czytac ,jaki film ogladac,piosenki sluchac ,zeby stac sie bardziej intrygujaca ,uwodzicielka,taka femme fatale?
Wydaję mi się, że czytanie lub ogladanie tzw. ambitnych pozycji tylko z taką intencją, każdemu z nas na niewiele się zda. Głupcowi nawet najmądrzejsza książka nie pomoże, bo jej zwyczajnie nie zrozumie
Można być człowiekiem obytym i oczytanym ale niekoniecznie inteligentnym... Myślę, że najlepszym sposobem na to, aby stać się osobą interesują dla innych jest odnalezienie własnej pasji. Coś co nas zainteresuje, pochłonie bez reszty, a poszerzanie wiedzy z zakresu tej tematyki, przychodzić będzie nam z łatwością... jakby samo. Wtedy " bycie interesującą osobą " będzie jakby produktem ubocznym naszego działania, a nie celem samym w sobie. Takie osoby są dla mnie bardziej wiarygodne.W moim odczuciu silenie się na bycie "interesującym" zawsze wypada dość słabo... ![]()
Prawda Volver
Własna pasja- to jest to! Jeszcze nie czyli femme fatale; no chyba że pasją staje się kolekcjonowanie diamentowych kolii- to może doprowadzić mężczyzn do zguby ![]()
Szczerze mówiąc to nie bardzo rozumiem, jak może komuś imponować osoba "używająca" innych ludzi , a tak właśnie postrzegam wszelkie femme fatale... No, ale ten brak zrozumienia to być może kwestia wieku i moich priorytetów życiowych... ![]()
adamajkis
ja nie mam uprzedzen. Po prostu rozbawil mnie watek- jak autorka rozumie pewne pojecia. Co prawda podejrzewam tez prowokacje, wiec pozwolilam sobie zazartowac w duchu tej prowokacji.
Przez duchowosc rozumiem umiejetnosc tworzenia troche wyzszych skojarzen. Mysle, ze nie jest mozliwa duchowosc bez posiadania pewnej wiedzy, a wlasciwie, co tu sie czaic, oczytania. Filmow szczegolnie rozwijajacych (fabularnych, bo inaczej z dokumentem) nie znam. Tj, ilosc czasu jaki trzeba, zeby cos z filmu osiagnac nie rownowazy korzysci. Film daje rodzaj poruszenia emocjonalnego, muzyka zreszta tez. Czy to jest duchowosc? Raczej nie, tym bardziej ze podobny efekt daje alkohol, i jak mysle narkotyki, nie probowalam.
Sa ludzie, ktorzy kojarza duchowosc z wiara. A sa to dwie rozne rzeczy. Jako dziecko wierzylam, bo mi tak powiedziano. Australii tez nie widzialam. Nie uwazam, ze taka wiara jakos szczegolnie rozwija. Mozliwe, ze wiara gleboka, ze studiowaniem problemu rozwija. Ale wiara na zasadzie - wierze, ze tak jest - nie jest niczym pozytywnym.
Niektorzy katolicy - np, ks, Oko uwazaja, ze niewierzacy nie maja duchowosci, glebi duchowej czy co tam przez to rozumieja.
Duzo daje tez poznawanie innych sposobow widzenia swiata.
Głupcowi nawet najmądrzejsza książka nie pomoże, bo jej zwyczajnie nie zrozumie
Można być człowiekiem obytym i oczytanym ale niekoniecznie inteligentnym...
No, ja się z tyym nie zgodze.
Kim jest ow "glupiec"? Nikt nie rodzi się medrcem, wiedze nabywa się w trakcie zycia. Nic nie stoi na przeszkodzie żeby czlowiek "glupi" rozwinal się intelektualnie w dojrzalym już wieku. A czytanie bedzie do tego swietnym wstepem. Wazne, żeby wiedziec co czytac warto lub w jaki sposob to robic.
Malo inteligentny czlowiek raczej nie stanie się czlowiekiem oczytanym bo sam fakt czytania nie wystarczy. Konieczne jest, żeby cos w tej glowie jjeszcze zostalo. Ale to ne znaczy, ze nie powinien probowac.
Moim zdaniem kazdy powod jest dobry, wazne żeby CHCIEC się rozwijjac. A kto wie, moze w trakcie ow czlowiek sam dojdzie do wniosku, ze cel byl falszywy i go zmieni?
Nawet chec bycia druga Mata Hari ma swój sens. Moze przeczytanie jej biografii sprawi, ze ktos się zainteresuje historia? Ze bedzie chcial poznac zwyczaje panujace wtedy? Ze zacznie szukac innych zrodel informacji? Wazne, żeby zaczac.
Bo czy wlasna pasja wystarczy? Czy np mechanik zafascynowany XIX wiecznyymi silnikami naprawdę bedzie ciekawym rozmowca? Czy panienka z dzialu kosmetycznego ktorej pasja jest kolekcjonowanie markowych pomadek osiagnela już szczyt swoich mozliwosci?
Mam wrazenie, ze jednak sama pasja też nie wystarczy, żeby być interesujacym czlowiekiem, jeżeli zabraknie slownictwa, żeby o tej pasji komus opowiedziec ![]()
femte napisał/a:Zastanowic sie nad duchem? Juz lece do sklepu, zakupic ducha (spiritus vini).
Widzialam wczoraj dusze, nawet elektryczna - zelazko z dusza, do tego kabelek. Nie wiem, czy orginalny staroc, czy pozniejsza przerobka.Femte naucz sie panować nad swoimi uprzedzeniami. To tez dobry kierunek w rozwoju duchowym.
A Ty nad inklinacjami do indoktrynacji.
Wszystkie osoby na tym forum umieja czytac/pisac (no, z grtubsza..) i maja dostep do internetu.
To juz nie czasy chlopow panszczyznianych, ktorzy nie mieli mozliwosci. Masz internet - rozwijaj sie. Jest problem - np, wiekszosc informacji po angielsku - w sieci jest mase darmowych kursow.
Ja nie widze usprawiedliwienia dla postawy - ja nic nie wiem, nic nie rozumiem, ale za to jaka mam glebie...
AniolZInnegoSwiata napisał/a:A co czytac ,jaki film ogladac,piosenki sluchac ,zeby stac sie bardziej intrygujaca ,uwodzicielka,taka femme fatale?
Myślę, że najlepszym sposobem na to, aby stać się osobą interesują dla innych jest odnalezienie własnej pasji. Coś co nas zainteresuje, pochłonie bez reszty, a poszerzanie wiedzy z zakresu tej tematyki, przychodzić będzie nam z łatwością... jakby samo. Wtedy " bycie interesującą osobą " będzie jakby produktem ubocznym naszego działania, a nie celem samym w sobie. Takie osoby są dla mnie bardziej wiarygodne.W moim odczuciu silenie się na bycie "interesującym" zawsze wypada dość słabo...
tak zgadzam sie ,ale jak znalesc pasje jaki sposob macie zeby znalesc pasje ?
Volver napisał/a:Głupcowi nawet najmądrzejsza książka nie pomoże, bo jej zwyczajnie nie zrozumie
Można być człowiekiem obytym i oczytanym ale niekoniecznie inteligentnym...
No, ja się z tyym nie zgodze.
Kim jest ow "glupiec"? Nikt nie rodzi się medrcem, wiedze nabywa się w trakcie zycia. Nic nie stoi na przeszkodzie żeby czlowiek "glupi" rozwinal się intelektualnie w dojrzalym już wieku. A czytanie bedzie do tego swietnym wstepem. Wazne, żeby wiedziec co czytac warto lub w jaki sposob to robic.
![]()
Czytanie na siłę książek obiegowo uważanych za mądre i ambitne nie pomoże osobie o ubogim wnętrzu go wzbogacić. Taka smutna prawda. Poza tym można czerpać sporo mądrości życiowej w zasadzie z każdego rodzaju literatury byle tylko znaleźć książkę, która jest w jakiś sposób wartościowa. Niestety aby wyodrębnić z jakiejś książki fragmenty dla nas w jakiś sposób szczególnie ważne i inspirujące wymagają samodzielnego myślenia i pomysłu na siebie. To samo z muzyką - nie o to chodzi żeby słuchać na siłę Mozarta, jeżeli ktoś go nie cierpi. Ja nienawidzę serdecznie bluesa, rapu i muzyki soul na przykład (nienawidzę też książek o tematyce filozoficznej i duchowej). Ktoś może nie rozumieć klasyki, co nie przeszkodzi mu w czerpaniu inspiracji albo pozytywnego przekazu z muzyki, którą lubi.
Co do inteligencji - można ją nieznacznie rozwinąć, ale ogólny potencjał dostajemy niestety w genach i niewiele można z tym zrobić. Dlatego szkoła osoby mało inteligentne pogrąża zamiast rozwijać - po prostu pewnych rzeczy się nie przeskoczy. Jednak nie musimy być w Mensie aby móc się uważać za ludzi inteligentnych. Człowiek inteligentny jest przede wszystkim żądny wiedzy - jeżeli go coś zainteresuje to stara się wiedzieć o tym jak najwięcej, ma potrzebę samorozwoju, uczenia się nowych rzeczy, choćby to nawet było szydełkowanie. Człowiek inteligentny ma pasje, bo to nas wyróżnia z szarego ogółu, czyni wartościowymi ludźmi.
Co do bycia uwodzicielką - albo się ma w sobie to coś, albo nie. Zawsze łatwo odróżnić kobiety seksowne od tych, które usiłują być seksowne, bo to zwyczajnie widać. Niemniej taktyka jest ważna podczas "sezonu godowego" dlatego autorce polecam książkę "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy?"
Alez bycie uwodzicielka to cos przeciwnego od bycia sawntka. Mezczyzni raczej nie lubie zbyt wyksztalconych kobiet.
Czytanie zawsze rozwija. Przyswaja sie nowe slowa, pojecia. Nawet najmniej inteligentna osoba cos skorzysta.
Ja ostatnio troche spuscilam z tonu - nowy jezyk. Wiec teraz jakies skandynawskie kryminaly. Glupie bo glupie, ale jezyka sie ucze.
Alez bycie uwodzicielka to cos przeciwnego od bycia sawntka. Mezczyzni raczej nie lubie zbyt wyksztalconych kobiet.
Czytanie zawsze rozwija. Przyswaja sie nowe slowa, pojecia. Nawet najmniej inteligentna osoba cos skorzysta.
Ja ostatnio troche spuscilam z tonu - nowy jezyk. Wiec teraz jakies skandynawskie kryminaly. Glupie bo glupie, ale jezyka sie ucze.
A to nie jest prawda odnośnie tego, że mężczyźni nie lubią wykształconych kobiet. Nie lubią tylko jeżeli sami są niedowartościowani, niedokształceni, beznadziejni. Od takich trzymam się z daleka i dobrze mi z tym. Uwodzenie wymaga pewnego wysiłku, szkoda go na facetów, którzy boją się inteligentnej kobiety. Na szczęście są tacy, co lubię mieć o czym porozmawiać ze swoją kobietą.
O a jakiego języka się uczysz? Ja się uczę norweskiego, też na kryminałach. Co niektóre są całkiem niezłe.
...Co do bycia uwodzicielką - albo się ma w sobie to coś, albo nie. Zawsze łatwo odróżnić kobiety seksowne od tych, które usiłują być seksowne, bo to zwyczajnie widać. Niemniej taktyka jest ważna podczas "sezonu godowego" dlatego autorce polecam książkę "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy?"
Ta książka jest beznadziejna. Opisuje jak poderwać dupka.
WitchQueen napisał/a:...Co do bycia uwodzicielką - albo się ma w sobie to coś, albo nie. Zawsze łatwo odróżnić kobiety seksowne od tych, które usiłują być seksowne, bo to zwyczajnie widać. Niemniej taktyka jest ważna podczas "sezonu godowego" dlatego autorce polecam książkę "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy?"
Ta książka jest beznadziejna. Opisuje jak poderwać dupka.
Może Autorka chce poderwać dupka- nie wiadomo ![]()
No właśnie.... ale dobrze że zahaczyłeś o ten temat.
femte też o tym między wierszami wspomniała: "Mezczyzni raczej nie lubie zbyt wyksztalconych kobiet. " - to teraz tak:
- chcę zgrywać idiotkę, którą nie chcę tak naprawdę być by jakiś facet zwrócił na mnie uwagę,
- chcę poznać faceta na swoją miarę. Jeśli jestem wykształcona, to takiego będę szukać, a nie takiego, któremu moje wykształcenie przeszkadza.
Na to sobie warto odpowiedzieć ![]()
N4VV napisał/a:WitchQueen napisał/a:...Co do bycia uwodzicielką - albo się ma w sobie to coś, albo nie. Zawsze łatwo odróżnić kobiety seksowne od tych, które usiłują być seksowne, bo to zwyczajnie widać. Niemniej taktyka jest ważna podczas "sezonu godowego" dlatego autorce polecam książkę "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy?"
Ta książka jest beznadziejna. Opisuje jak poderwać dupka.
Może Autorka chce poderwać dupka- nie wiadomo
WitchQueen?
Nie sądzę - to rezolutna dziewczyna i ma faceta (jak większość rezolutnych
).
: "Mezczyzni raczej nie lubie zbyt wyksztalconych kobiet. "....
Czyli jestem mutantem.
WitchQueen napisał/a:...Co do bycia uwodzicielką - albo się ma w sobie to coś, albo nie. Zawsze łatwo odróżnić kobiety seksowne od tych, które usiłują być seksowne, bo to zwyczajnie widać. Niemniej taktyka jest ważna podczas "sezonu godowego" dlatego autorce polecam książkę "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy?"
Ta książka jest beznadziejna. Opisuje jak poderwać dupka.
Czytałeś? Jeśli tak to właśnie zawiodłam się na Twojej umiejętności czytania z wykorzystaniem prawej półkuli mózgu ![]()
Ta książka to pierwsza o jakiej pomyślałam w kontekście dylematów autorki. To chyba jedyna pozycja, która bezpośrednio wskazuje jakieś modele zachowań, kierunek myślenia łatwe do przyswojenia i wcielenia w życie bez wrażenia sztuczności. Oczywiście pod warunkiem, że nie bierze się jej całkowicie dosłownie i nie próbuje małpować wszystkich przykładów...
Odnośnie wykształconych kobiet - boją się ich chyba wyłącznie mężczyźni umiarkowanie rozgarnięci. Ci bardziej rozgarnięci się nie boją. Dokumentnie głupi mężczyźni też się nie boją, bo nie widzą drastycznej przepaści intelektualnej i mentalnej, oraz nie rozumieją jej znaczenia.
63 2013-11-18 09:37:58 Ostatnio edytowany przez N4VV (2013-11-18 09:45:23)
...
Czytałeś? Jeśli tak to właśnie zawiodłam się na Twojej umiejętności czytania z wykorzystaniem prawej półkuli mózgu
Ta książka to pierwsza o jakiej pomyślałam w kontekście dylematów autorki. To chyba jedyna pozycja, która bezpośrednio wskazuje jakieś modele zachowań, kierunek myślenia łatwe do przyswojenia i wcielenia w życie bez wrażenia sztuczności. Oczywiście pod warunkiem, że nie bierze się jej całkowicie dosłownie i nie próbuje małpować wszystkich przykładów....
Czytałem fragmenty. Te, które przeczytałem, według mnie opisywały, co kobieta ma zrobić, by mnie do siebie zniechęcić.
Dość precyzyjnie opisywały, ale masz rację, do czytania używam tej drugiej półkuli.
.... Dokumentnie głupi mężczyźni też się nie boją, bo nie widzą drastycznej przepaści intelektualnej i mentalnej, oraz nie rozumieją jej znaczenia.
Dzięki. ![]()
A mozna cos dodac do listy?
"Biegnaca z wilkami" C.P. Estes
PS. Tematyka i fenomenem femme fatale interesowalam sie sporo.
"dlaczego mezczyzni kochaja zozly" - jak dla mnie bardzo plytkie.
Vinga, ale jest roznica miedzy kobieta wyksztalcona a myslącą.
Ja widze, ze wielu mezczyzn zwyczajnie boi sie konfrontacji z inteligentna kobieta. To ich przerasta i przeraza
.