zdjęcie z obozu... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 31 ]

1 Ostatnio edytowany przez anusia (2009-11-09 11:12:19)

Temat: zdjęcie z obozu...

Mój narzeczony pojechał na obóz ze szkoły (potrzebny był mu do zaliczenia roku) w czasie tygodniowego obozu odzywał sie do mnie raz na dzień i to czasem zadzwonił jak był już podpity.
Ostatnio pokazał mi zdjęcia na których nie miał obrączki odemnie, którą mu dałam jak on mi dał pierścionek zaręczynowy.
Jedno zdjęcie zabolało mnie bardziej na którym obejmował jakąś dziewczyne. Ona miala rece przy sobie ale on ja obejmował od tyłu blisko. Ja sobie takich "bliskich" zdjęć z kolegami nie robię. zresztą to nie jest jego znajoma od lat tylko koleżanka ze szkoły którą zna od roku. podobno ma męża, ale w jego mniemaniu wszystkie są małe grube i brzydkie. Wkurzyłam sie i zrobiłam mu awanture na to on też się wkurzył i zrobił mi awanture, bo ja mu nie ufam bo to tylko koleżanka bla bla bla... wybiegl z domu nie chcial ze mna rozmawiac siedzial 2 godziny w samochodzie i mowil ze musi to przemyslec wszystko.bo to nie powinno tak byc.

nie wiem co mam o tym mysleć.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: zdjęcie z obozu...

Zazdrość nigdy nie popłaca sama nie raz się o tym przekonałam, tylko nie rozumiem dlaczego jak my chcemy być w porządku to nawet na obcego kolesia nie możemy spojrzeć, a faceci robią sobie co chcą??
Pytanie ile już jesteście razem? jeżeli dał Ci pierścionek zaręczynowy to raczej poważny związek, macie zamiar się pobrać?
I powiedział że co idzie przemyśleć, to co zrobił czy to że mu nie ufasz?

3

Odp: zdjęcie z obozu...

przemyśleć to że mu nie ufam że go podejrzewam...
4 lata niedługo bedzie... mielismy zamiar sie pobrac.
ale coraz bardziej mi sie tego nie chce. ja takiego zdjecia bym nie zrobila. kolega to kolega nie musze sie z nim obsciskiwac. pomyślałabym o nim...on nie.

4

Odp: zdjęcie z obozu...

Ja wiem, że może jestem z innej bajki, ale takiego zachowania mojego narzeczonego nie zaakceptowałabym nigdy. I tutaj nawet nie chodzi o zazdrość. To jest niedopuszczalne kleić się do innej panienki. Pomyśl czy naprawdę go znasz... przyjrzyj się jego zachowaniu. A wcześniej zdarzyły się podobne sytuacje, czy to jest pierwsza? Zaufanie to jedno... a wykorzystywanie zaufania to drugie. Taka sytuacja nie powinna mieć miejsca.
Pozdrawiam gorąco

5

Odp: zdjęcie z obozu...

moze takich sytuacji dokładnie takich nie było...ale były inne...
pisały do niego jakieś laski nawet zaraz po zareczynach sms "słoneczko..."
czy jakas inna "to kiedy pojdziemy na spacer?"
czy on pisał do jakiejs dziewczyny ze ona wyglada rewelacyjnie na zdjeciach i inne czułe słówka.
tego chyba za wiele.
ale on uważa ze to ze mna jest cos nie tak bo to ja mu nie ufam i go podejrzewam.
po awanturze powiedzial ze wiecej nic mi nie pokaze nie powie bo nie chce miec awantur.

6

Odp: zdjęcie z obozu...

To moze zastanów sie czy w ogóle z nim byc:/ tylko ze ciezko myslec o rozstaniu po tak długim czasie:/ Co do obejmowania to moze jednak to był jakis przyjacielski uscisk? ciezko jest to mi powiedziec. Ale jak juz pisze słoneczko itp do innych dziewcyzn to cos tu nie tak. I pewnie po takim zachowaniu trudno myslec o przyjacielskim obejmowaniu. Musisz sie powaznie zastanowic co tu jest grane i czy warto to ciągnąc:/ Bo te 4 lata to nic w porównaniu z całym zyciem. A zyc z człowiekiem któremu nie mozesz ufac to jest straszne.
Życze szczescia:)

7

Odp: zdjęcie z obozu...

Jakby miał coś na sumieniu to by niepokazywał Ci tych zdjęć. Wydaje mi sie że zwyczajnie jesteś zazdrosna o to że nie wiesz co sie działo na tym obozie i ta nie wiedza Cię przerasta bo stało się coś po za Twoją kontrolą a reszta może być doszukiwaniem się i przypisywanie wszystkiemu zdradzie. Nie dziwię się że teraz nie chce Ci wszystkiego mówić bo jak za każdym razem ma to tak wyglądać to lepiej nie które sprawy przemilczeć.
Każdy jest w mniejszym bądź większym stopniu zazdrośnikem ale nie ma powodu klepać stałą śpiewkę z brakiem zaufania, zamiast sie doszukiwać i psuć relacje jakie są między Wami porozmawiaj z nim. Przecież nikt nie jest idealny.

8

Odp: zdjęcie z obozu...

ja uważam że troche przesadzasz, gdyby miał coś na sumieniu to napewno by Ci nie pokazywał tych zdjęć, faceci troche inaczej rozumieją słowo "zdrada"- dla Ciebie jest to juz podejrzane a dla niego to poprostu normalka,
Radzę Ci z nim porozmawiać na spokojnie i po prostu ustalić co wg Ciebie oznacza słowo zdrada i jakie granice ją wyznaczają,
nie martw się nic złego napewno się nie stało, to że rzadko się odzywał?- no przecież było tam dużo osób i miał zajęcie,
lepiej bez emocji na spokojnie to wyjaśnijcie bo nie warto burzyć czegoś co trwa już 4 lata


p.s żebym ja była taka madra wcześniej hihihihi

9

Odp: zdjęcie z obozu...

może nie warto od razu podejrzewać go o najgorsze
robienie awantury nic nie pomoże, tylko pogorszy sytuację
lepiej porozmawiaj z nim spokojnie na ten temat, powiedz otwarcie co ty o tym wszystkim myslisz i że źle się czujesz w takiej sytuacji
skoro tak reagujesz, gdy on pokazuje ci takie zdjęcie, to pomyśl co by było, gdyby je przed tobą ukrył??
widać, że wcale mu nie ufasz
no i stwierdzenie, że już coraz bardziej nie chce ci się za niego wychodzić - to o czyms świadczy
przemysl to wszystko, może sama próbujesz wmawiać mu różne rzeczy bezpodstawnie
mysle, że gdybyś była z nim na tym  obozie i wszyscy robiliby sobie podobne zdjęcia, to twoja reakcja bylaby inna
nie możesz niestety wszystkiego kontrolować, ale powinnaś popracować nad zaufaniem i rozmawiać spokojnie o tym z narzeczonym, bo inaczej później jego każde wyjście bez ciebie i każdy wyjazd bedzie dla ciebie podstawą do podejrzeń i awantur

10

Odp: zdjęcie z obozu...

Anusia, poczytaj sobie mój temat "Nie mam być prawa, taka jaka jestem". Tam koleżanki z forum bardzo trafnie się wypowiedziały. On Ciebie powinien traktować wyjątkowo. I takie sytuacje nie powinny mieć miejsca.

11

Odp: zdjęcie z obozu...

wczoraj dooglądałam zdjęcia do końca i znalazłam jeszcze więcej zdjęć na których on obejmuje tą dziewczyne.
jest mi bardzo przykro.
ja mam kolegów którzy rownież są zaręczeni, są w poważnych związkach i oni nigdy nie zrobiliby czegoś takiego.
wczoraj próbowałam mu wytłumaczyć ze tak nie można tak nie powinien robić.
na co on zaczął na mnie krzyczeć że wymyślam, ze to są tylko zdjęcia i on tylko pozował do zdjęcia.
powiedział że żałuje ze pokazał mi te zdjęcia bo zrobiłam mu awanture i teraz będę mu wypominać.
sciska mnie ze złości jak mi się przypomina jak na zdjęciu przytulał ją TAK SAMO jak mnie przytula.
powiedział ze on wie na co moze sobie pozwolić, przeprosił...ale on dalej uważa ze nic sie nie stało. sad

dziś wyszłam z domu bez pożegnania na co on pwiedział: to moze ja do domu nie bede wracał?

po 4 latach stwierdziłam ze jeszcze go nie znam.

12

Odp: zdjęcie z obozu...

Anusia, dobrze się zastanów, co wyprawiasz. Prawda jest taka, że nie wiesz, co zaszło na tamtym wyjeździe. A możesz zaprzepaścić 4 lata związku, w którym jednak jak rozumiem czułaś się szczęśliwa?

Popieram niki w 100%. Może w gruncie rzeczy nie jesteś przekonana co do tego ślubu i podświadomie kolekcjonujesz argumenty "przeciw". Na Twoim miejscu zastanowiłabym się, czy to rzeczywiście ten mężczyzna, za którego chcę wyjść.
A co do rzekomej niewierności - zamknęłabym ten temat i po prostu poobserwowałabym jego zachowanie. Jeżeli da Ci powody do dalszej nieufności, to może rzeczywiście coś jest na rzeczy, ale tego na ten moment nie wiesz i nie radziłabym Ci dziecinnie trzaskać drzwiami czy wychodzić bez pożegnania. Okazując sobie złość w taki bezsensowny, niekonstruktywny sposób nie rozwiązujesz problemu między Wami, a wprowadzasz element frustracji w Waszą relację. I możesz tego później gorzko żałować.

13

Odp: zdjęcie z obozu...

Anusia, Ty na prawde sie jego czepiasz i przez Twoje paranoje rozstaniecie się. Pokazł ci zdjęcia więc chciałbyć z Tobą szczery a Ty zachowujesz sie jak zazdrosna 13-latka. Chyba że szukasz powodów do rozstania....Zamist z nim porozmawiac i przeprosić Ty urządzasz mu scenki. Zastanów się czy napewno warto o takie byle co niszczyść Wasz związek

14

Odp: zdjęcie z obozu...

A miło by Wam dziewczyny było, gdyby to Wasz facet lepił się do innej? Łatwo jest się wypowiadać, gdy nie przeżyło się czegoś na własnej skórze. To nie Anusia niszczy związek. Nie rozumiem czemu to ją obwiniacie. W dalszym ciągu uważam, że zachowanie jej narzeczonego było nie na miejscu. Bo nie wiem jak on by się poczuł, gdyby Anusia coś takiego zrobiła. I pokazała mu jeszcze zdjęcia na dodatek. Zgadzam się jedynie z tym, że nie powinnaś tak się tym denerwować. Proponuję przeczekać to i obserwować uważnie jego zachowanie. Może faktycznie nie znaliście się tak dobrze, może on coś przed Tobą ukrywał, ukrywa? Nie warto tak za jednym zamachem przekreślać tych 4 lat spędzonych razem, ale nie możesz też sobie pozwolić na takie zachowania z jego strony.

15

Odp: zdjęcie z obozu...

ale przecież nic przed nią nie ukrywał?.
Zrozumcie jedno każdy na swój sposób tłumaczy wierność sexualną- dla jednych samo flirtowanie jest juz zdradą a dla innych dopiero sex.
Twierdzę że trzeba po prostu ustalić z partnerem granice, bo wydaje mi się że on nie wie że mógł swojej kobiecie sprawić przykrość.
Czy warto jest się kłócić???

16

Odp: zdjęcie z obozu...

Kobiety mają tendencję do przesadzania, wyolbrzymiania etc etc zwłaszcza gdy jak juz mówiłam dzieje się to po za ich kontrolą. Zawsze staramy się żeby nasz związek był jak najbardziej idealny i jak tylko pojawia się mały problem chcemy go rozwiązać od ręki żeby po tem nie mieć do siebie pretensji że nic się nie zrobiło albo żeby nie wyjść na naiwną ...
Czasem po prostu zatracamy się w tym i przeginamy. Z resztą najłatwiej jest wyciągnąc pochopne wnioski ale chyba skoro powiedział że to tylko koleżanka to chyba tak jest! No ale skoro jesteś zdania ze wiesz lepiej po mimo że nie było Cię na tym obozie to faktycznie to wszystko nie ma sensu. Związek nie polega na tym żeby ważyć każde słowo.
Nie warto niszczyć związku z powodu zdjęcia!

17

Odp: zdjęcie z obozu...
smutna88 napisał/a:

A miło by Wam dziewczyny było, gdyby to Wasz facet lepił się do innej? Łatwo jest się wypowiadać, gdy nie przeżyło się czegoś na własnej skórze. To nie Anusia niszczy związek. Nie rozumiem czemu to ją obwiniacie. W dalszym ciągu uważam, że zachowanie jej narzeczonego było nie na miejscu. Bo nie wiem jak on by się poczuł, gdyby Anusia coś takiego zrobiła. I pokazała mu jeszcze zdjęcia na dodatek. Zgadzam się jedynie z tym, że nie powinnaś tak się tym denerwować. Proponuję przeczekać to i obserwować uważnie jego zachowanie. Może faktycznie nie znaliście się tak dobrze, może on coś przed Tobą ukrywał, ukrywa? Nie warto tak za jednym zamachem przekreślać tych 4 lat spędzonych razem, ale nie możesz też sobie pozwolić na takie zachowania z jego strony.

Smutna, to do licha ciężkiego tylko jakieś zdjęcia! Nie pozowałaś nigdy do zdjęcia, nie objęłaś kogoś? Gdyby się całowali, gdyby siedziała wtulona w niego, to rozumiem ból i paranoję, ale on ją tylko objął.
A poza tym niezależnie od tego, co było na zdjęciach nie potrafię przyklaskiwać niedojrzałym formom rozwiązywania konfliktów z obu stron tego związku. Żeby dorosła kobieta sygnalizowała swoje niezadowolenie wychodząc bez pożegnania? Nie, to nie pomoże. Jeśli ją uraził czy zranił, należy to zakomunikować w konstruktywny sposób, a nie siedzieć i chlipać bez przeprowadzenia odpowiedzialnej rozmowy.

18

Odp: zdjęcie z obozu...

Nie, nie pozowałam nigdy do tego typu zdjęć mając chłopaka, a później narzeczonego. Hmm tylko skąd wiesz, że to były zdjęcia pozowane? Ja mam co do tego duże wątpliwości. A jeśli Anusia też ma, to nie powinna zmieniać swojego nastawienia do tej sprawy, tylko jak najszybciej to wyjaśnić. Są zaręczeni, później ślub i co? Nagle się może okazać, że lekceważąc wczesniej pewne sygnały nie będzie szczęśliwa. A małżeństwo to powazna decyzja, a nie tak raz, dwa i już... Masz rację, Yvette, nie powinna tak wychodzić bez pożegnania. Ale widocznie emocje robią swoje. A każdy normalny człowiek, który ma uczucia, ma też emocje. Trzeba starać się nad nimi panować, ale są sytuacje, w których najzwyczajniej się nie da. Nie broń tego chłopaka i nie zwalaj wszystkiego na dziewczynę, która widocznie jest wrażliwą osobą i bolą ją pewne sprawy. Tak jak już pisałam wczesniej... łatwo jest oceniać sytuację, gdy się nie bierze w niej udziału. I to nie sa jakieś tam zdjęcia. To są zdjęcia narzeczonego Anusi... I wydaje mi się, że to ją powinien obejmować, a nie jakieś inne panienki.

19

Odp: zdjęcie z obozu...

Zgadzam się ze smutną, dla mnie coś takiego jest niedopuszczalne...

20

Odp: zdjęcie z obozu...

Smutna88
"łatwo jest oceniać sytuację, gdy się nie bierze w niej udziału. " dokładnie jest bardzo łatwo ocenic a co ona innego robi? ocenia tylko i wyłącznie na podstawie zdjec i kresli sobie czarne scenariusze!
Bez przesady, jak tak dalej pójdzie to jutro zabroni mu patrzec na jaką kolwiek kobietę bo stwierdzi że chce ją zdradzić. Jak będzie zachowywała się jak rozkapryszona 13-nastka i dalej będzie pokazywać swoje fochy to zostawi ją i taki będzie finał.
Jak każdy każdego zacznie ograniczać to nie długo nikt z domu nie wyjdzie.

21

Odp: zdjęcie z obozu...

Popieram Yvette.
Apoteoza też ma sporo racji. Rację ma też w tym, że trzeba sobie wyjaśnić z partnerem co dla każdego z nas jest zdradą.
A poza tym dla mnie to też mogło być zdjęcie pozowane. Nic nie znaczące. Sama witam się z kilkoma bliższymi mi kolegami buziakiem, przytuleniem. Po imprezie urodzinowej mojej współlokatorki spałam w jednym łóżku z koleżanką i kolegą. Ale czy to od razu musi oznaczać zdradę? Po pierwsze jest jakieś zaufanie w związku, a po drugie jeśli się kogoś kocha to można robić różne rzeczy z płcią przeciwną - tak, jak np ja spanie w jednym łóżku, ale dobrze wiedziałam, że do niczego nie dojdzie nigdy w życiu, bo mam chłopaka i żaden inny mnie nie interesuje. Jedyne do czego mogłoby wtedy dojść, to rękoczyny z mojej strony, gdyby miał za długie i klejące się łapki.
Dążę do tego, że skoro ten chłopak jest z Anisuą, to to oznacza, że ją kocha. Jeśli kocha to nie w głowie mu inne i takie zdjęcie wcale nic nie musi znaczyć. Zaręczyny chyba znaczą więcej niż zdjęcie?
Rozumiem emocje Anusi, ale znów poprę Yvette (i nie tylko), nie powinna w tai sposób okazywać mu swojej złości, mówię tu o wychodzeniu bez słowa i ignorowaniu. Poobserwuj go, a nie rób co chwilę o to awantury.

22 Ostatnio edytowany przez anusia (2009-11-13 11:52:21)

Odp: zdjęcie z obozu...

próbowałam mu wyjaśnić że tak nie można że mnie to zabolało.
on twierdził że nic sę nie stało. i wtedy wybuchłam.uważam że słusznie. bo gdybym nie zareagowała on dalej by uważał że nic nie zrobił. wkońcu przeprosił, zrozumiał, powiedział że nie będzie tak robił.
ale to mnie nie uspokoiło. nawet ostatnio moi rodzice powiedzieli mi że on jak jest ze mną to jest kochany. a jak tylko jakiś obóz, wyjazd czy impreza bezemnie to robi nie wiadomo co.bo to nie jest pierwszy raz... tylko on za każdym razem robi coś innego. sam ostatnio powiedział że czasem zrobi coś złego ale on nie chce dla mnie źle.
wiem ze on sie nie zmieni. ze jak bedzie wyjezdzal to nie pomysli o mnie zrobi cos a potem kolejna klotnia.

zreszta jak probowałam mu tłumaczyć o tym zdjęciu ze tak zle ze nie mozna tak to on pierwszy zaczął na mnie krzyczeć sad

23

Odp: zdjęcie z obozu...

anusia czemu Ty taka zawzięta jesteś? Jak jego nie zaboli tak jak Ciebie zabolało to nieodpuścisz sobie?
Jak będziesz go tak w kółko atakować to nic dobrego nie wrózy i szczerze mówiąc sama już bym miała dosć takich zachowań. Instynkt gnębienia nie jest normalnym zachowaniem. Zamiast przyznać się chociaz sama przed sobą że przesadzasz to Ty szukasz argumentów które potwierdzą ze to Ty masz racje.
Z resztą skąd wiesz że on nawet nie myśli o Tobie, nie wiedziałam że ludzie mają teraz taki dar czytania w cudzych myślach. Co raz bardziej skłaniam się ku myśleniu że szukasz pwodów do rozstania, a to zdjęcie, a to że nie ma w sobie poczucia winy,że nie myśli o Tobie i na koniec jak to sama podsumowałaś"on już się nie zmieni" skoro tak Ci źle z nim to odejdź.

24

Odp: zdjęcie z obozu...

skoro cały czas cos robi zle a potem "przepraszam" to ile można?

moze czas wreszcie pomyśleć?

25

Odp: zdjęcie z obozu...

Apoteoza23: Anusia nie jest zawzięta, tylko chce być szczęśliwa. Wydaje mi się, że w związku nie powinno być tak, że musisz we wszystkim ulegać i spokojnie patrzeć, a gdy druga osoba zrani, to milczeć. Tutaj wiele wyjaśnia rozmowa. Myślę, że duszenie wszystkiego w sobie byłoby złe. A jeśli nie czuje się dobrze w tej sytuacji, to dlaczego ma o tym nie mówić? Nie chodzi mi tutaj od razu o kłótnie, ale normalne wyjaśnienie sprawy. Jeśli jest się w związku z drugą osobą, to myślę, że jakieś zasady powinny obowiązywać jedną i drugą stronę. Jeśli któraś ze stron ich nie akceptuje, to jaki jest sens trwania związku?

26 Ostatnio edytowany przez anusia (2009-11-13 13:01:24)

Odp: zdjęcie z obozu...

smutna zgadzam się z Tobą.

tylko co jeśli jest rozmowa, proszę żeby najpierw pomyślał nim coś zrobi. jest ok a po jakims czasie on znowu jakis numer wycina. juz nie to samo co było ale cos nowego.

on nigdy nie mial dziewczyny, nie był w związku, najpierw myslalam ze to moze go troche tłumaczyc.

ale ja tez nie byłam przedtem w zwiazku wiec?

ostatnio mi powiedział " ja wiedzialem jaka bedzie Twoja reakcja jak zobaczysz te zdjecia"
\wiedział wiec czemu to zrobił?

nie jestem w stanie tego zrozumieć.

27

Odp: zdjęcie z obozu...

smutna88 tak masz racje, rozmowa jest rozwiązaniem .  Tylko w tych kłotniach anusia ciągle czuje niedosyt, nie jest usatysfakcjonowana. Skoro przeprosił, powiedział że rozumie to co ma jeszcze zrobić? Upokarzać sie? a anusia już chyba 3 raz robi mi awanture o to samo i podejrzewam ze na tym się nie skończy więc ile jeszcze musi znieśc zeby w końcu dała na spokój.

28

Odp: zdjęcie z obozu...

Nie rozumiem dlaczego w ogóle zgodził się na takie zdjęcia, skoro zakładał, że Tobie się to nie spodoba. Tutaj potrzeba więcej odpowiedzialności za zachowanie z jego strony.
Masz prawo czuć się szczęśliwa w związku, więc wydaje mi się, że potrzeba tutaj rozmowy - nie monologu. Ale poważnej, szczerej rozmowy, w którą zaangażowane będą obie strony. Taka rozmowa wiele daje, pod warunkiem, że obie strony tego chcą. Jeśli jesteś w stanie mu to wybaczyć i żyć tak jakby ta sytuacja nie miała miejsca, nie wypominać, ale zaufać - to porozmawiajcie. Oczywiście on też musi chcieć się zmienić, obiecać, że to się już nie powtórzy, że nie będzie chciał Cię zranić.
Bo mam wrażenie, że to zdjęcie nie było zrobione nieświadomie.

Powodzenia

29

Odp: zdjęcie z obozu...

nie robię mu awantur, przeprosił. powiedział ze zrozumiał. koniec.

30

Odp: zdjęcie z obozu...

myślę, że na tym powinniście zakończyć ten cały incydent.
jeśli cały czas będziecie do tego wracać, to może to wiele w waszym związku szkód zrobić
on już teraz wie, co o tym myślisz i jeśli cię kocha, to nie popełni drugi raz tego błędu

Posty [ 31 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024