Mam 20 lat, moim problemem jest to, że potwornie wstydzę się swojego ciała. Zawsze byłam osobą skrytą, nieśmiałą, ale nie miałam problemu z pójściem na basen, czy założeniem krótkich spodenek, jednak 7 lat temu zachorowałam na anoreksję i od tego czasu wszystko diametralnie się zmieniło. Dodatkowo od 12 roku życia mam trądzik na plecach, ramionach, chodziłam do dermatologów, endokrynologów, jednak leczenie nie przynosiło znacznych rezultatów, wydałam tylko masę pieniędzy na wizyty i leki, więc krótko mówiąc - odpuściłam. Po anoreksji sporo przytyłam w dość szybkim tempie, więc moje ciało nie pozostało temu obojętne i mam pełno głębokich rozstępów na udach, pod kolanami, na łydkach, pośladkach. Od jakiegoś czasu pojawił się u mnie problem nadmiernego owłosienia. Rosną mi pojedyncze, ciemne włosy na brodzie, klatce piersiowej, pod pępkiem i grube ciemne włosy po wewnętrznej stronie ud od pachwin aż do kolan. Mam chłopaka, jesteśmy ze sobą prawie rok, a ja nie wyobrażam sobie pokazać mu się w bieliźnie, nie mówiąc już o zbliżeniu. Boli mnie, że jestem młoda, a gdy przyjdzie lato, nie mogę się nim cieszyć, tylko martwię się, że znów muszę odsłonić to i owo i będzie widać wszystkie moje niedoskonałości. Staram się o siebie dbać najlepiej jak mogę, by choć trochę się polubić, poprawić wygląd swojego ciała, ale to trochę jak walka z wiatrakami. Nie potrafię się zaakceptować. Jak to zmienić?
1 2015-02-22 23:24:22 Ostatnio edytowany przez Misqa123 (2015-02-22 23:27:26)
Nie powiem Ci jak, bo to nie jest łatwe, mi to przyszło z automatu, mimo że łatwo nie było, natomiast wydaje mi się że powinnaś udać się do innego endokrynologa bo z całą pewnością masz jakieś zaburzenia hormonalne.
Przede wszystkim polecam terapię i mam nadzieję, że mnie źle nie odbierzesz. Sama przeszłam przez podobną przeszłam, choć temat inny i uważam, że są niezastąpione. Sprawiają, że na wiele spraw możesz spojrzeć z boku, zdystansować się a godząc się z przeszłością z nadzieją patrzeć w przyszłość.
Poza tym, faktycznie, powtórzę za #Małpa69, objawy mogą wskazywać na zaburzenia hormonalne. Warto to sprawdzić, odpowiednia kuracja powinna rozwiązac część problemów.
Uwaga, to, co teraz napiszę, może zabrzmi trywialnie ale co tam, działa: idź do kosmetyczki na depilację (jeżeli możesz sobie na to pozwolić, polecam laserowa, choć droga i czasochłonna może sprawić, że prawie zapomnisz o zbędnym owłosieniu.) Kup sobie coś ładnego od i uśmiechnij się do siebie w lustrze. Powiedz, sobie codziennie coś miłego, pochwal się za coś. Nawet za drobnostkę. Powoli ale systematycznie. Takie drobne zabiegi, zwłaszcza w połaczeniu z wizytami u specjalisty wzmocnią Twoją wiarę w siebie.