mój chłopak jest sknerą - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » mój chłopak jest sknerą

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 27 ]

Temat: mój chłopak jest sknerą

Na początku zaznaczę, że nie jest mi łatwo pisać w ten sposób o TŻ, którego kocham. Jednak stoję przed podjęciem ważnej decyzji, muszę dokładnie wszystko przemyśleć, dlatego potrzebuję Waszych rad.

Z moim TŻ jestem 1,5 roku. On nigdy do hojnych nie należał. Za wspólne wyjścia najczęściej płaciliśmy po równo, prezenty były tylko z jakiejś okazji, na codzień nic sobie wzajemnie nie kupowaliśmy. TŻ mieszka w akademiku, kupuje najtańsze jedzenie, stara się oszczędzić jak najwięcej, mimo że biedny nie jest. Ja wynajmuję mieszkanie, więc większość czasu spędzaliśmy u mnie. Najczęściej fundowałam wtedy jedzenie czy jakiś alkohol na wieczór. Nie upominałam się, żeby oddał mi połowę. To nie w moim stylu, nie tak zostałam wychowana. On natomiast wylicza mi każdą złotówkę. Potrafił 2 tygodnie upominać się o zwrot 15 zł za bilet na pociąg, który kupił mi jak jechaliśmy razem do domu

Do tej pory mi to nie przeszkadzało, ale on wyszedł z inicjatywą wspólnego mieszkania. Naiwnie myślałam, że to coś zmieni  Dobrze, że omówiłam z nim wszystkie szczegóły zanim się do czegokolwiek zobowiązałam, bo inaczej obudziłabym się z ręką w nocniku. W czym problem?
Po pierwsze mój TŻ ma zamiar szukać mieszkania pod koniec września, bo przecież on nie będzie na darmo płacił przez wakacje  Nic go nie obchodzi, że wtedy jest najtrudniej coś sensownego znaleźć. Po drugie, mieszkanie musi być jak najtańsze, standard przecież jest nieważny. Zapytałam go też jak wyobraża sobie nasze wspólne finanse. Odpowiedział, że możemy rozliczać się po połowie za każde zakupy (chyba bym oszalała od tego liczenia) albo mieć wspólne pieniądze. Oczywiście te wspólne pieniądze można wydawać jedynie na najtańsze artykuły z Biedronki, a wszelkie "fanaberie" typu obiad na mieście, lekarstwa na przeziębienie, podpaski, tabletki anty, bilety na pociąg mam finansować sobie sama  Dodam jeszcze, że studiuję dziennie i jednocześnie pracuję, więc często nie mam możliwości jeść w domu tak jak on.

Jestem rozczarowana jego podejściem. nie tak wyobrażam sobie poważny związek, gdzie partnerzy razem mieszkają. Jestem jak najbardziej za wspólnymi pieniędzmi, ale pod warunkiem, ze każdy będzie mógł wydawać je na swoje potrzeby bez rozliczania partnera z każdej złotówki. TŻ proponuje mi życie jak współlokatorzy, a nie jak partnerzy.

Co o tym myślicie, dziewczyny? Czy ja mam wygórowane wymagania w stosunku do partnera, czy mój obacy TŻ jest po prostu sknerą? Widzicie jakąś szansę dla naszego związku, czy lepiej odpuścić nim sprawy zajdą za daleko?

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-02-11 23:41:21)

Odp: mój chłopak jest sknerą

Jedni Ci powiedzą, że on jest po prostu oszczędny i praktyczny, a ja Ci powiem, że bym wiała od takiego gościa w podskokach.
Próbowałam kiedyś stworzyć związek z kimś podobnym, ale z racji, że sama jestem dość hojna i nie chowam pieniędzy w skarpetkach, to nie wytrzymałam i nie wytrzymałabym z kimś takim. Dla mnie to sknera pełną gębą.
Masz racje, że to wspólne mieszkanie brzmi bardziej jak transakcja ze współlokatorem płci żeńskiej niż z kobietą, którą facet chce po prostu uszczęśliwiać.

3

Odp: mój chłopak jest sknerą

Nie masz wygorowanych wymagan, po prostu chcesz zyc normalnie, pieniadze na lekarstwa, podpaski czy  tabletki anty to fanaberie?? z taka osoba zycie na pewno nie jest i nie bedzie latwe, zastanow sie czy wyobrazasz sobie dalsze zycie w ten sposob? Wyliczana co do zlotowki. Brakuje jeszcze wyliczal czy zuzylas wiecej wody od niego.

4

Odp: mój chłopak jest sknerą

Dla mnie podejście Twojego faceta jest makabryczne. Jak się kogoś kocha, to się o niego dba. Nie wolno tak wyliczać wszystkiego, trzeba zachować umiar nawet w oszczędzaniu. A sądzę, że z czasem tylko się to nasili i bardziej będzie Ci przeszkadzało. Wyjścia są dwa:
a)odpuszczasz sobie go
b) poważna rozmowa i postawienie sprawy "na ostrzu nożyka"

5

Odp: mój chłopak jest sknerą

sknera. Chodu. Będzie Ci wyliczał każdą złotówkę, a na gwiazdkę dostaniesz czekoladki.

6

Odp: mój chłopak jest sknerą

Jak nie chce za tabletki anty płacić, to zapropnuj mu wstrzemięźliwość, wyjdzie najtaniej ;-)

A tak w ogóle to uwolnij się od gościa w trybie expresowym, takie typy się nie zmieniają.

7

Odp: mój chłopak jest sknerą

Jest nie tylko sknerą,  ale także gościem bez klasy i szacunku do Ciebie. A ja myślałam, ze mój ex był sknera...

Odp: mój chłopak jest sknerą
panibaronowa napisał/a:

sknera. Chodu. Będzie Ci wyliczał każdą złotówkę, a na gwiazdkę dostaniesz czekoladki.

Z bliskim terminem ważności... Czasem podrzuci Ci próbki renomowanego kremu, wyłudzonego podczas zakupów w aptece.. Brrr
Facet musi mieć gest! musi!

Odp: mój chłopak jest sknerą

Radzę Ci z nim zerwać bo ta sknerość z roku na rok będzie co raz bardziej się pogłębiać. To już jest choroba. Podziękuj mu za wspólny czas spędzony razem i odeślij go do psychologa.

10

Odp: mój chłopak jest sknerą

Z tym psychologiem to bym nie przesadzała smile
Ale cała reszta jak najbardziej tak.
Powiedz mu szczerze dlaczego odchodzisz i odejdź.
Wyobrażasz sobie takie całe życie?
Można być oszczędnym, liczącym każdy grosz, to się chwali. Jednak to co opisujesz, to przesada.

11

Odp: mój chłopak jest sknerą

Co do tabletek to możesz mu przedłożyć potencjalne koszty utrzymania potomka - jak zda sobie sprawę to będzie bliski zawału a jeszcze jak dodasz że sama na dziecko pracować nie będziesz to już wogóle krew go zaleje na twoich oczach. A tak poważnie to jeśli nie chcesz kończyć związku mimo że będzie Ci bardzo trudno to mimo iż jak napisałaś - Ty taka nie jesteś bo nie tak Cię wychowano to pora się właśnie taką stać. Jak on chce kasę za pociąg to jak Ty mu fundujesz wszystko jak jest u Ciebie to zachowaj paragon za jedzenie i alkohol a jak zjecie sobie spokojnie romantyczną kolacyjkę to po niej zamiast kontynuować romantyzm połóż gościowi przed nos rachuneczek, weź kalkulator i podziel co do grosika a nie nawet co do złotówki ile jest Ci winien. A odnośnie tego byle jakiego żarcia jakie preferuje to zawsze możesz uprzedzić ile kosztuje leczenie chorób które powstają w wyniku złego odżywiania - zapewne będzie przerażony. W takiej sytuacji asertywność to podstawa bo jak sobie będziesz pozwalała dłużej na taką sytuacje to jeśli się zwiążesz z kimś takim i Tobie się kiedyś noga z jakiegoś powodu w życiu powinie to nie będziesz mogła liczyć na nic bo obruci się na pięcie powie że nie ma kasy i odejdzie. I to nie dlatego, że Cię nie kocha czy coś tylko to co on robi to nie jest jak dla mnie rzecz nad którą on panuje tylko coś w rodzaju uzależnienia od oszczędzania i to się leczy u psychoterapeutów o ile wiem, ale parę brutalnych słów takich jak pisałam powyżej też może trochę umysł otrzeźwić.

12

Odp: mój chłopak jest sknerą

Uwazam ze facet jednak przesadza.

Rozumiem byc oszczędnym ok ale z umiarem.

Skoro on teraz taki będzie to chyba po ślubie lepiej nie będzie.

Nie wyobrazam sobie aby mój facet o każdą złotówkę sie upominał. Wiadomo ze nie każdego stać żeby płacić za wszystko ale ludzie kochani jak sie na dziewczynę to czasem mozna oko przymknąć i nie wypominać kazda zlotowke.

13

Odp: mój chłopak jest sknerą

Im szybciej to skończysz, tym lepiej. Mój tata jest straszną sknerą i wierz mi, to jest cecha, która zostaje na całe życie. wink Jeżeli kiedyś tam się pobierzecie i będą z tego dzieci, to też będzie im wyliczał. Taki człowiek po prostu. Z kobietą - sknerą dogada się lepiej i będzie szczęśliwszy. tongue

14

Odp: mój chłopak jest sknerą

nie wyobrażam sobie mieć takiego chłopaka, mój mi sam wszystko kupuje nawet jak nie chce to mi wciska pieniądze na jakieś rzeczy ostatnio dał mi 800 zł na lekarza a jak nie chciałam wziąć to się obraził. Chce dla mnie jak najlepiej i wiem, ze się o mnie troszczy i we wszystkim mi pomaga.
Dziewczyno uciekaj od niego jak najszybciej. Jakbyś np zaszła w ciąże i nie mogła pracować nie miała pieniędzy to co by było byś żyła jak dziad bo on by ci każdy grosz wyliczał.

Odp: mój chłopak jest sknerą

Mój facet jest biedny, zarabia niewiele, a wszystko kupuje, nawet bilety jak gdzieś razem jedziemy, kupuje jedzenie, płaci za nocleg. A jak ja coś kupię ze swoich pieniędzy to on mi potem oddaje.

16

Odp: mój chłopak jest sknerą
isandri napisał/a:

Na początku zaznaczę, że nie jest mi łatwo pisać w ten sposób o TŻ, którego kocham. Jednak stoję przed podjęciem ważnej decyzji, muszę dokładnie wszystko przemyśleć, dlatego potrzebuję Waszych rad.

Z moim TŻ jestem 1,5 roku. On nigdy do hojnych nie należał. Za wspólne wyjścia najczęściej płaciliśmy po równo, prezenty były tylko z jakiejś okazji, na codzień nic sobie wzajemnie nie kupowaliśmy. TŻ mieszka w akademiku, kupuje najtańsze jedzenie, stara się oszczędzić jak najwięcej, mimo że biedny nie jest. Ja wynajmuję mieszkanie, więc większość czasu spędzaliśmy u mnie. Najczęściej fundowałam wtedy jedzenie czy jakiś alkohol na wieczór. Nie upominałam się, żeby oddał mi połowę. To nie w moim stylu, nie tak zostałam wychowana. On natomiast wylicza mi każdą złotówkę. Potrafił 2 tygodnie upominać się o zwrot 15 zł za bilet na pociąg, który kupił mi jak jechaliśmy razem do domu

Do tej pory mi to nie przeszkadzało, ale on wyszedł z inicjatywą wspólnego mieszkania. Naiwnie myślałam, że to coś zmieni  Dobrze, że omówiłam z nim wszystkie szczegóły zanim się do czegokolwiek zobowiązałam, bo inaczej obudziłabym się z ręką w nocniku. W czym problem?
Po pierwsze mój TŻ ma zamiar szukać mieszkania pod koniec września, bo przecież on nie będzie na darmo płacił przez wakacje  Nic go nie obchodzi, że wtedy jest najtrudniej coś sensownego znaleźć. Po drugie, mieszkanie musi być jak najtańsze, standard przecież jest nieważny. Zapytałam go też jak wyobraża sobie nasze wspólne finanse. Odpowiedział, że możemy rozliczać się po połowie za każde zakupy (chyba bym oszalała od tego liczenia) albo mieć wspólne pieniądze. Oczywiście te wspólne pieniądze można wydawać jedynie na najtańsze artykuły z Biedronki, a wszelkie "fanaberie" typu obiad na mieście, lekarstwa na przeziębienie, podpaski, tabletki anty, bilety na pociąg mam finansować sobie sama  Dodam jeszcze, że studiuję dziennie i jednocześnie pracuję, więc często nie mam możliwości jeść w domu tak jak on.

Jestem rozczarowana jego podejściem. nie tak wyobrażam sobie poważny związek, gdzie partnerzy razem mieszkają. Jestem jak najbardziej za wspólnymi pieniędzmi, ale pod warunkiem, ze każdy będzie mógł wydawać je na swoje potrzeby bez rozliczania partnera z każdej złotówki. TŻ proponuje mi życie jak współlokatorzy, a nie jak partnerzy.

Co o tym myślicie, dziewczyny? Czy ja mam wygórowane wymagania w stosunku do partnera, czy mój obacy TŻ jest po prostu sknerą? Widzicie jakąś szansę dla naszego związku, czy lepiej odpuścić nim sprawy zajdą za daleko?

Sprawa jest prosta. Nie chodzi tu o pieniadze. Tu chodzi o brak mozliwosci wypracowania kompromisu miedzy wami we wszelkich sprawach. Co to wogole za pomysl wspolnego mieszkania na takim niewiadomym etapie zwiazku? To tobie powinno raczej zalezec zeby do tego nie doszlo. Wiesz co Cie czeka, ciagle wypominanie i zniewolenie, narzucanie zdania. Po co wogole w tym tkwisz? Tu nie ma co analizowac. To co opisujesz to glowne cechy charakteru. One sie nie zmieniaja. No chyba ze kryterium dla Ciebie jest jego wyglad i seks. Chyba, ze...swiadomie zechcesz zaakceptowac te jego ceche charakteru i odpowiada Ci takie zycie. Wtedy niech ten swiadomy wybor nie bedzie przyczyna zali, obarczania innych swoimi problemami. Juz teraz na tym etapie jestes bowiem w stanie logicznie przeanaliziwac za i przeciw czy skutki zycia w takim "zwiazku".

17

Odp: mój chłopak jest sknerą

Isandri .... to co opisałaś, to nie są jakieś wymysły czy fanaberie, tylko Twoje PODSTAWOWE i USPRAWIEDLIWIONE potrzeby.

18

Odp: mój chłopak jest sknerą

Z takim typem to będziesz mieszkac całe życie w zagrzybionym mieszkaniu 36m2 bo po co większe, ubierając się w ciuchy z lumpeksu i jedząc zimne obiady bo podgrzanie też kosztuje. A na końcu zostawisz po sobie parę milionów w spadku, mając za sobą całe życie w nędzy.

19

Odp: mój chłopak jest sknerą

A tak odkładając na bok rady, żeby go zostawić, może powiesz coś więcej? Tzn, rozmawiałaś z Nim o tym? Mówiłaś, że Ci to przeszkadza? Że masz inne podejście do pieniędzy? Jeśli tak to jak on zareagował? I jakie prezenty daje Ci na "specjalne okazje"? Coś w miarę wartościowego czy raczej najtańsze coś byle było? Nie zrozum mnie źle, próbuję ustalić poziom jego sknerstwa. Można by powiedzieć, że facet oszczędza, ale ta sytuacja z oddaniem 16zł za bilet to zakrawa o chamstwo. Aczkolwiek ludzie są różni, może da się to przegadać i jakoś naprawić.

20

Odp: mój chłopak jest sknerą

hahahaha big_smile pęknę ze śmiechu - przyszłość ze sknerą: w zagrzybionym, małym mieszkaniu, przy zimnym obiedzie siedzi autorka, z dziećmi, wszyscy w dziurawych łachach, po ciemku (!)

teraz sobie pomyślałam, że może on był kiedyś bardzo biedny i teraz boi się biedy znowu? nie mniej jednak, jeśli nie ma porozumienia w sprawie kasy, to czarrrrno to widzę.

21

Odp: mój chłopak jest sknerą
isandri napisał/a:

Na początku zaznaczę, że nie jest mi łatwo pisać w ten sposób o TŻ, którego kocham. Jednak stoję przed podjęciem ważnej decyzji, muszę dokładnie wszystko przemyśleć, dlatego potrzebuję Waszych rad.

Z moim TŻ jestem 1,5 roku. On nigdy do hojnych nie należał. Za wspólne wyjścia najczęściej płaciliśmy po równo, prezenty były tylko z jakiejś okazji, na codzień nic sobie wzajemnie nie kupowaliśmy. TŻ mieszka w akademiku, kupuje najtańsze jedzenie, stara się oszczędzić jak najwięcej, mimo że biedny nie jest. Ja wynajmuję mieszkanie, więc większość czasu spędzaliśmy u mnie. Najczęściej fundowałam wtedy jedzenie czy jakiś alkohol na wieczór. Nie upominałam się, żeby oddał mi połowę. To nie w moim stylu, nie tak zostałam wychowana. On natomiast wylicza mi każdą złotówkę. Potrafił 2 tygodnie upominać się o zwrot 15 zł za bilet na pociąg, który kupił mi jak jechaliśmy razem do domu

Do tej pory mi to nie przeszkadzało, ale on wyszedł z inicjatywą wspólnego mieszkania. Naiwnie myślałam, że to coś zmieni  Dobrze, że omówiłam z nim wszystkie szczegóły zanim się do czegokolwiek zobowiązałam, bo inaczej obudziłabym się z ręką w nocniku. W czym problem?
Po pierwsze mój TŻ ma zamiar szukać mieszkania pod koniec września, bo przecież on nie będzie na darmo płacił przez wakacje  Nic go nie obchodzi, że wtedy jest najtrudniej coś sensownego znaleźć. Po drugie, mieszkanie musi być jak najtańsze, standard przecież jest nieważny. Zapytałam go też jak wyobraża sobie nasze wspólne finanse. Odpowiedział, że możemy rozliczać się po połowie za każde zakupy (chyba bym oszalała od tego liczenia) albo mieć wspólne pieniądze. Oczywiście te wspólne pieniądze można wydawać jedynie na najtańsze artykuły z Biedronki, a wszelkie "fanaberie" typu obiad na mieście, lekarstwa na przeziębienie, podpaski, tabletki anty, bilety na pociąg mam finansować sobie sama  Dodam jeszcze, że studiuję dziennie i jednocześnie pracuję, więc często nie mam możliwości jeść w domu tak jak on.

Jestem rozczarowana jego podejściem. nie tak wyobrażam sobie poważny związek, gdzie partnerzy razem mieszkają. Jestem jak najbardziej za wspólnymi pieniędzmi, ale pod warunkiem, ze każdy będzie mógł wydawać je na swoje potrzeby bez rozliczania partnera z każdej złotówki. TŻ proponuje mi życie jak współlokatorzy, a nie jak partnerzy.

Co o tym myślicie, dziewczyny? Czy ja mam wygórowane wymagania w stosunku do partnera, czy mój obacy TŻ jest po prostu sknerą? Widzicie jakąś szansę dla naszego związku, czy lepiej odpuścić nim sprawy zajdą za daleko?

isandri,wiej od tego Harpagona gdzie pieprz rosnie!Nienawidze skapcow.To jest potwornie upadlajace byc z taka osoba!Dla Harpagona-tylko drugi Harpagon!Pzdr.

22 Ostatnio edytowany przez kicur (2015-02-13 19:44:41)

Odp: mój chłopak jest sknerą

Zupełnie jak moja babcia Prąd, oświetlenie  to tylko mała słaba żaróweczka...  Moja babcia oszczędza wodę trzymając w plastykowych butelkach. Woda brązowieje. Ba nawet zużyta woda po myciu zębów od nowa jest używana big_smile...
Mycie raz na tydzień big_smile Stąd chyba mówi się zgrzybiałe staruchy, tylko twój jest jeszcze młody a co będzie więc na starość....

23

Odp: mój chłopak jest sknerą
kicur napisał/a:

Zupełnie jak moja babcia Prąd, oświetlenie  to tylko mała słaba żaróweczka...  Moja babcia oszczędza wodę trzymając w plastykowych butelkach. Woda brązowieje. Ba nawet zużyta woda po myciu zębów od nowa jest używana big_smile...
Mycie raz na tydzień big_smile Stąd chyba mówi się zgrzybiałe staruchy, tylko twój jest jeszcze młody a co będzie więc na starość....

Kicur,ale masz jazde z babunia...Nie ma co.slodziara z niej!Pzdr.

24

Odp: mój chłopak jest sknerą

Ostro postawić sprawę - nie ma sknerstwa, zagrzybione mieszkania, kwestie niepłacenia za tablety itp. może sobie wsadzić w tyłek i nie podlega to negocjacjom. Od czasu do czasu, choćby przy okazji prezentów, jego sknerstwo jeszcze wyjdzie, ale jeśli twardo nakreślisz granicę i nie dasz jej przesuwać to może się uda jakoś przeżyć tongue

A facet raczej na pewno z biednej rodziny (albo nawet nie tyle biednej, co mającej za sobą epizod ostrzejszej biedy)

25

Odp: mój chłopak jest sknerą

Na poczatek zapewnie Cie, ze nie masz wygorowanych wymagan, co wiecej powiem, ze jestes naprawde zlota dziewczyna, bo ja bym czegos takiego nie wytrzymala, juz dawno bym uciekala z krzykiem od takiego faceta. Rozumiem zeby mial kryzys finansowy czy cos i by tymaczsowo zacisnal pasa, ale wszystko do czasu zreszta twierdzisz, ze stac go na "bycie normalnym". On jest po prostu sknera, skapcem, chciwusem. Podziwiam Twoja wytrwalosc, ja dostalabym w glowe. Wydaje mi sie, ze przy nim nie bedziesz szczesliwa i daj sobie spokoj dopoki nic was nie wiaze.

26

Odp: mój chłopak jest sknerą

facet powinien dawać kasę w związku wszystko powinno być wspólne i to jest prawda czym więcej ma tym jest chytrzy porozmawiaj z nim a jak nie pomoże powiedz że zostawisz go może coś się zmieni powodzenia

Posty [ 27 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » mój chłopak jest sknerą

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024