Cześć dziewczyny, mam problem ze swoim chłopakiem. Jesteśmy razem już (albo i dopiero) od roku, oboje jesteśmy w takim samym wieku (19lat) Jego rodzinne miasto jest 30km od mojego, jednak uczy się i ma własne mieszkanie ze starszą siostrą w moim mieście.
Coraz częściej się kłócimy, kiedy są wolne dni od szkoły (ferie, wakacje, majówka, cokolwiek) on wyjeżdża do rodzinnego miasta i nie ma go nawet przez 2 tygodnie, nie przyjeżdza choćby na jeden dzień, a jeśli to tylko wieczorem i z samego rana wraca. Wiele razy było tak, ze mama mu po prostu powiedziała żeby nie jechał i tyle, koniec tematu. Czasem mam wrażenie, że on po prostu boi się pytać rodziców, czy może jechać. Ale przecież ma już 19 lat, a nie 9.. Kiedy go potrzebuje - go nie ma, bo nie może przyjechać a argumentuje to tym ze "nie mogę" Proszę go żeby to zmienił, żeby w końcu się usamodzielnił, że rodzice za niego nie przeżyją życia, a ja też go potrzebuję czasami na miejscu. Ale czasami mówi, ze tak będzie, a czasami ze nie potrafi tego zmienić. Jego siostra mieszkająca z nim też często mówi do niego, kiedy tu przyjeżdza, że po co, ze powinien tam być i pomagać jak ma wolne..
Co więcej on ciągle mnie kontroluje przez facebooku, ciągle na mojego wchodzi i czyta, albo i nie wiadomości. A jeśli coś usunę, bo każda kobieta z przyjaciółką ma swoje sprawy to od razu jest ze go okłamuje i usuwam wiadomośći. A sam wiele razy mnie okłamał.
Nie wiem, czy dalej z nim być czy po prostu się uwolnić od tego. Co o tym wszystkim sądzicie?
czy ty jestes taka samodzielna, czy ty do niego przyjezdzasz ?
musisz to robic czy tylko wymagasz by on "dojrzał" by spełnic twoje zachcianki?
Nie przyjeżdzam do niego, bo nigdy mnie nie zaprosił. Kocham swoich rodziców, ale jestem samodzielna o wiele bardziej niż mój facet.
Nie chcę żeby spełniał moje zachcianki, bo ich nie mam. Chcę tylko normalnego związku, nie każę mu przeciez uciekać z domu.
Chyba nie zrozumiałaś mojego postu ![]()
Przecież znasz odpowiedź na swoje pytanie, więc nie rozumiem po co je tu zadajesz.
Ja bym się "uwolniła". Już mniej razi mnie Jego "nie przyjeżdżanie", jednak częsta inwigilacja Twojego konta czegoś dowodzi. Do tego sama wspomniałaś, że wymaga od Ciebie 100% szczerości, gdy On ma własne problemy z prawdomównością. Nie ma co, od hipokryzji SZCZEGÓLNIE radzę trzymać się z dala.
Już sam fakt, że się kłócicie, sprawia że powinnaś z nim zerwać. Jak są spory to należy je spokojnie dyskutować. Kłótnia oznacza że nie dorośliście do bycia razem, pomijając inne jego wady jakie podałaś.
Brak zaradności, uzależnienie od rodziców, brak szczerości, hipokryzja.
Jeśli oczekujesz normalnego związku to na pewno nie z osobą która posiada wyżej wymienione cechy.
...i tak bedzie nawet jak bedzie mial lat39.Do Ciebie nalezy wybor-czy chcesz byc z nim i z jego mamusia czy sama(albo zkims innym).Bo tylko z nim bez mamusi-nie wchodzi w gre.Pzdr.
Rzuć go. On Ci nie ufa i to jest wgl bezczelne, że tak z buciorami włazi w Twoją prywatność. Zmień hasło do fejsa i kopnij chłopaka w tyłek, jeśli się postawi. Nawet będąc w związku jesteś jednostką mającą prawa do prywatności.