Wisi nade mną widomo rozwodu - niestety nie jestem w żaden sposób udowodnić, że to jego wina.
Wiem, ze ma kogoś, ale to tylko słowa, żadnych twardych dowodów, wiadomości itp.
Komputer i telefon ma z hasłem, a romans ma z osobą, z którą współpracuje, więc kontakt z nią ma cały czas, wspólne wyjazdy też są w to wpisane. Bardzo się obydwoje pilnują, na pierwszy rzut oka nic nie widać.
Co w sumie mnie zwiodło, poprzednio pracował z mężczyzną, intensywność kontaków była podobna, więc się nie spodziewałam, że tu może o zdradę chodzić.
Pomóżcie....