jest mi tak ciezko ze chcialabym pisac a nie moge kocham go i nienawidze nienawidze tez siebie i nienawidze zycia moze jeszcze tu kiedys zajrze a moze nie wlasciwie nie wiem czego tu szukam przeciez wy mnie nie przytulicie zyc mi sie nie chce
Może nie przytulimy, ale wysłuchamy... Tu na forum znajdziesz wiele kobiet, które przeszły przez to samo, przez co Ty teraz przechodzisz... Czasami zwykłe wyrzucenie z siebie emocji i żalu przynosi ulgę... Może spróbuj...
popieram:) wyrzucenie tego z siebie naprawde pomaga:)
4 2009-09-18 20:42:56 Ostatnio edytowany przez noelle87 (2009-09-19 20:33:49)
no wlasnie nie ja jedna i pewnie nie ostatnia taka kolej rzeczy ludzie cierpiec musza zeby umiec cieszyc sie szczesciem dlaczego to tak jest kto stworzl klamstwo kto stworzyl wogole oszustow ktorzy udaja milosc bo na takich co nie udaja jeszce nie trafilam drugi rozwod po miedzy jednym mezem a drugim facet ktory przez rok sie kamuflowal i udawal kawalera a mial zone i dzieci kolejny ktory tak poprostu odszedl co jest? o co tu chodzi?jak ja mam zyc? jak mam to przezyc ?we wtorek rano myslalam jestem szeczesliwa moze nie do konca ale jakos da sie zyc to ten ostatni przeciez mnie kocha mamy roczne dziecko zalezy mu ja kocham jego a w poludnie go wyrzucilam z domu co ja mu zrobilam ze on zrobil to mi? nie zdradzilam nigdy nie oklamalam nie wloczylam sie nigdzie siedzialam w domu czekajac na niego a to podle bydle poprostu mnie zdeptalo
zdeptalo mnie dla checi seksu z prostytutką za kase bo zeby jeszcze na ulicy go strzala amora trafila do pieknej nieznajomej ale on po prostu zrezygnowal z nas dla zwyklej platnej...
Bardzo ci wspułczuje ale nie zgodze się z tobą mój mąż zostawił mnie dla 20 letniej dziewczyny i to boli bardzo 12 lat razem 5 po ślubie , owszem twuj pan zapłacił więc nie ze względu na uczucia a na popęd to okropne ale uważam że mniej bolesne bo być może jezce nie wszystko stracone.
same szuje na tym swiecie,sam szuje normalnie,ile zgniizny na tym swiecie ,niemyslalm ze jest tego az tyle poki mnie to nie dotknelo
Każda z nas wierzy ze to ten jeden jedyny, że życie jest piekne.
Gdzie to się kończy nie wiem, Taki świat, tacy ludzie,
zdeptalo mnie dla checi seksu z prostytutką za kase bo zeby jeszcze na ulicy go strzala amora trafila do pieknej nieznajomej ale on po prostu zrezygnowal z nas dla zwyklej platnej...
To podłe co Ci zrobił...ale wiesz dlaczego faceci korzystają z usług takich kobiet?
Z dwojga złego myślę,że chęć seksu z taką kobietą mniej boli niż zdrada z kobietą do której żywi jakieś uczucia.Tu bezapelacyjnie Jego popęd wziął nad tym górę.
Doprawdy trudno zrozumieć faceta.Ale zdaj sobie sprawę,że oni zaczynają myśleć dopiero po fakcie albo wcale.
A sama staraj się wytrzymać ten ciężki okres.Życzę Ci wytrwałości w swoich postanowieniach.Zobaczysz jeszcze będziesz szczęśliwa:)
Jestem facetem, może wysluchasz mnie. Wg mnie chęć przeżycia spotkania z prostytutką ma prawie każdy facet, są jakieś fantazje, których nie mógł lub się bał się nawet rozmawiać z Tobą. Nie jest to chyba koniec świata, wiadomo grunt Ci się pod stopami usunął.Jeżeli się kochacie tak jak piszesz, to błagam Cię spróbuj mu to wybaczyć, porozmawiać, a na 100 % wyrazi głęboką skruchę i będzie prosil Cię o wybaczenie i zapomnienie, a na pewno nigdy nie zrobi tego czego się dopuścił. Wydaje mi się, że nie jest to najgorsza rzecz w popieprzonym świecie XXI w. Ja mam też b. duży problem i staram się go naprawić (post sid111),poczytaj go, pewnie stwierdzisz, że jestem chyba durnowaty, ale sztuką jest popełniać błędy , a jeszcze większą wybaczyć.
sid masz typowo meski punkt widzenia/trudno zebys mial inny/dla mnie facet ktory robi to z profesjonalistka hehe nizej juz upasc nie moze
11 2009-09-19 15:42:14 Ostatnio edytowany przez noelle87 (2009-09-19 20:35:32)
sid111 wyslalam ci wiadomosc na maila a co do twojej odpowiedzi na moj problem powiem tak nie wybacze a on twierdzac ze kocha nie powiedzial przepraszam wiec jaka skrucha po nim jak po kaczce tylko udaje ze cierpi do tego stopnia ze w tym momencie straszy mnie samobojstwem(nie poraz pierwszy po kazdym swoim klamstwie to robi co prawda te klamstwa inne nie dotyczyly kobiet ale tez bolaly mimo to bylam w stanie je wybaczyc) tego nie wybacze nigdy on pisze do mnie prosze daj szanse ja tak cierpie teraz siedze i placze itd. i ja mam to wybaczyc on nawet teraz mysli tylko o sobie czy on mysli ze ja placze? czy on wie ze ja tak cierpie ze zyc mi sie niechce? czy on myslal o tym ze kocha jak patrzyl na dziwke ?czy on myslal ze zostane z dwojka dzieci sama? (starsze z pierwsszego malzenstwa z alkoholikiem hazardzista i dziwkarzem)czy on myslal jaki byl szczesliwy jak byl na usg razem ze mna i widzial jak dziecko nozka skrobie ? on nie myslal o tym a ja mam wybaczyc ze on myslal tylko kutasem? fantazje jakie fantazje? no to co my w lozku robilismy no to chyba jeszcze tylko zwierzat w nim brakowalo i osob trzecich o Boze przepraszam ponioslo mnie chyba bedzie lepiej jak nie bede nic pisac....dodam tylko ze mam 28 lat a czuje sie jakbym miala tyle ze trumne czas zbijac...
i powiem wam ze gdyby trafilo go na ulicy zakochalby sie i odszedl latwiej byloby mi zaakceptowac sytuacje i zrozumiec jego czasem sie tak zdaza ze wydaje sie ze to ta osoba a jednak kolejna sie nia okazuje ale dla chwili przyjemnosci z pania ktora udaje co pol godziny orgazm poswiecic rodzine to jest nie wybaczalne i zaczynam sie bac ze ogarnia mnie nienawizc z ktora sobie nie poradze wlasciwie to trudno powiedziec co czuje.ludzik37 masz calkowita racje i dziekuje wszystkim za slowa otuchy
Używaj opcji "edytuj" dostępnej w prawym dolnym rogu. Na forum nie piszemy posta pod postem/ Noelle87
moim zdaniem on ciagle bedzie szukał przygód... mój ojciec taki był. zdradzał, przepraszał, zdradzał,,,,itd,,, ale jego winy nigdy w tym oczywiscie nie było. Nie daj sie, badz twarda, a zobaczysz z czasem jakie zycie bez niego potrafi byc piekne:)
sid111 pozwolisz, że Ci troszke uświadomię i zbesztam)))))))
Otóż my kobiety tez mamy fantazję,chęci ,a mimo wszystko cenimy wyższe wartości niż instynkt.Nie zawsze nasi drodzy panowie wygladacie i nie jesteście w łóżku tacy o jakich marzymy , a mimo to ile z nas szuka od razu pocieszyciela? No znacznie mniej niz panów.
Co do kwestii marzeń o seksie z prostytutką pozwole sie tu troszke rozpisać...otóż mam koleżankę,która zajmuje sie to profesją..punkt widzenia prostytutki-żadnych emocji,żadnego orgazmu, żadnej satysfakcji-kasa!!!Jak chcecie panowie potwierdzac swoją męskość u prostytutki?za kasę od żon tez usłyszycie same pochwały))))))) Fakt tam nie musicie sie sprawdzac, a w związku no cóż wypadało by myślec o drugiej osobie.Płacicie z a"obsługę" skaczą obok Was/a raczej po Was))))))) więc jak sie tu sprawdzacie jako kochankowie.
Z ust mojej koleżanki profesjonalistki brzmi to tak"schemat,wyuczona taktyka".
Jest wiele
sytuacji,kóre mozna wybaczyć ,ale żeby drodzy panowie tak sie upodlić za kasę-dla mnie zwykłe desperado.Takiej formy zdrady nie można wybaczyć.
czesc odeszlam od meza i jest mi bardzo zle czuje sie samotnie niewiem czy sobie z tym poradze.
Poradzisz sobie kochana. Teraz jest Ci bardzo ciężko i wydaje Ci się właśnie, ze nie dasz rady, ale uwierz mi, ze jest wiele kobiet,które tak samo mówiły a jakoś sobie radzą. I Ty też sobie poradzisz. A w razie gorszych dni pisz śmiało na forum, pozdrawiam ![]()