Co dla Was jest zdradą a co... tylko flirtem ? Pogadajmy o granicy;-) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Co dla Was jest zdradą a co... tylko flirtem ? Pogadajmy o granicy;-)

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 30 ]

Temat: Co dla Was jest zdradą a co... tylko flirtem ? Pogadajmy o granicy;-)

Zastanawia mnie fakt gdzie kończy sie dla Was granica flirtu a zaczyna sie zdrada.
Dla mnie jeszcze niedawno oglądanie filmów porno było zdrada, dzis- kiedy juz dorosłam i zmieniły mi sie troszkę wartości -owe filmy nie stanowią juz takiego problemu. A jesli chodzi o flirt to niestety bywam zazdrosna i jesli mój Ukochany pisałby z koleżanka długi okres czasu np smsy i chodził na kawę( nawet jesli nic by z tych smsów i kawy nie wynikało) to  wg mnie zachowywał by sie nielojalnie w stosunku do mnie.Niestety nie wierze w damsko męska przyjazn.
Wiem, to okropne. ale prawda. Mój partner ma koleżanki na zasadzie rozmów i relacji  w pracy ;-)

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Co dla Was jest zdradą a co... tylko flirtem ? Pogadajmy o granicy;-)

Te granice są strasznie trudne do wytyczenia i inne dla każdego..dlatego ja mam taką złotą zasadę, której zawsze się trzymam i oczekuje tego od swojego faceta: "Nie rób niczego, co by Ciebie zabolało w odwrotnej sytuacji"

Odp: Co dla Was jest zdradą a co... tylko flirtem ? Pogadajmy o granicy;-)

http://www.netkobiety.pl/t81060.html

Tam masz przykład czym koncza się takie niewinne z pozoru "flirty". Także masz prawo nawet obnosić się ze swoja zazdroscia, zwłaszcza ze jesteś kobieta smile

4

Odp: Co dla Was jest zdradą a co... tylko flirtem ? Pogadajmy o granicy;-)

W oglądaniu filmów porno nie ma mowy o relacji, więc moim zdaniem nie jest to zdrada, choć może mieć destrukcyjny wpływ na związek.
Natomiast każdy flirt uważam za rodzaj zdrady-flirt to nie to samo co zwykła znajomość, koleżeństwo, rozmowy przy kawie. To jest zachowanie które wiąże się z pewną zalotnością, z sygnalizowaniem w jakiś sposób komuś, że jest pociągający dla danej osoby. A to powinno być zarezerwowane tylko dla partnera.

5 Ostatnio edytowany przez Aeryn (2015-02-05 09:02:52)

Odp: Co dla Was jest zdradą a co... tylko flirtem ? Pogadajmy o granicy;-)

Dla mnie również flirt jest rodzajem zdrady, zwłaszcza jeśli nie jest to jednorazowa sytuacja jak na przykład komplement dla obcej kobiety na ulicy. Flirt, który trwa, i powoli acz konsekwentnie zbliża do siebie dwoje ludzi, jest niestety zdradą. Myślę, że jeśli mężczyzna flirtuje z inną kobietą, wchodzi na poziom zarezerwowany tylko dla swojej partnerki. A ponieważ na tym poziomie jest zazwyczaj miejsce dla jednej osoby, partnerka z czasem zauważy, że dla niej mężczyzna staje się oziębły, przestaje jej się zwierzać, szczerze z nią rozmawiać, starać się o nią. Całą swoją energię skieruje na obiekt flirtu. Aż flirt przerodzi się w romans.

I zgadzam się z mohic, w oglądaniu filmów porno nie tworzy się żadna relacja, więc dla mnie nie są problemem jeśli ktoś ogląda od czasu do czasu. Inną sprawą jest uzależenienie od takich filmów - nie jest to zdrada, ale jest to duży problem, który może doprowadzić do rozpadu związku.

6 Ostatnio edytowany przez mohic (2015-02-06 04:53:30)

Odp: Co dla Was jest zdradą a co... tylko flirtem ? Pogadajmy o granicy;-)

To działa rzecz jasna też w drugą stronę wink Tak samo to działa w przypadku gdy to kobieta flirtuje z innym mężczyzną.

7

Odp: Co dla Was jest zdradą a co... tylko flirtem ? Pogadajmy o granicy;-)

Racja to chyba rzecz wiadoma.

8

Odp: Co dla Was jest zdradą a co... tylko flirtem ? Pogadajmy o granicy;-)
Aeryn napisał/a:

Dla mnie również flirt jest rodzajem zdrady,
.

dla mnie nie absolutnie ...
ale właśnie dla każdego, te granice są gdzie indziej

9 Ostatnio edytowany przez kicur (2015-02-06 15:55:14)

Odp: Co dla Was jest zdradą a co... tylko flirtem ? Pogadajmy o granicy;-)

A jak sobie wyobrażasz sytuację w której partner staje się dla drugiego partnera (ciebie, jego) oziębły. Jeśli dla ciebie nie jest to znaczy że jest ci to obojętne tak ?
Sama tez flirtujesz ? wink

Odp: Co dla Was jest zdradą a co... tylko flirtem ? Pogadajmy o granicy;-)

Dla mnie zdrada zaczyna się już w głowie. Jeśli tylko postrzegam kogoś w kontekście potencjalnego partnera seksualnego bądź życiowego to już zdrada smile.
Mój pan mąż ma to samo zdanie.
Dla mnie kwestią podstawową są granice tolerancji. Ile partner jest w stanie tolerować: fantazje, tanieć z innym, flirt, pocałunek. Mój jest w stanie wybaczyć wiele wink, ja sporo mniej jestem zaborcza. Dla mnie oglądanie się za innymi już jest nie do zniesienia, ale walczę z tym. Nie wiem ile byłabym w stanie wybaczyć, czy smsowy/mailowy flirt, czy jednorazowy seks po pijanemu? Sama nie wiem...

11

Odp: Co dla Was jest zdradą a co... tylko flirtem ? Pogadajmy o granicy;-)

To zależy od kontekstu i sytuacji, kultury i poczucia dobrego smaku. Flirt ma być żartem, ma wprowadzać rozmówców w dobry nastrój, rozluźniać atmosferę, skracać "dystans"  bez podtekstu erotycznego.
Zdrada jest wtedy, gdy poprzez flirt ktoś manipuluje tak rozmową, że zachęca do bliższych i częstych kontaktów mając pełną świadomość tego, że ten sposób, rodzaj rozmowy jest zarezerwowany tylko dla partnera. Relacja koleżeńska nabiera intymnego charakteru. Następnym etapem jest już kontakt czysto fizyczny którego początkiem jest "przypadkowy" dotyk, poprzez głaski, przytulania na łóżku skończywszy.

12 Ostatnio edytowany przez Anastacjaa (2015-02-06 18:40:40)

Odp: Co dla Was jest zdradą a co... tylko flirtem ? Pogadajmy o granicy;-)

Każdy romans (zdrada) zaczyna się od mniej lub bardziej niewinnego flirtu. Jednak nie każdy flirt się kończy romansem (zdradą). Granica jest więc cienka, ale czy zostanie przekroczona zależy od intencji i decyzji obu stron. Zatem sam flirt nie jest zdradą sam w sobie, o ile nie ma w nim żadnych świadomych podtekstów i konkretnego celu. Bo jeśli tak, nawet gdyby do niczego nie doszło, bo np. druga osoba się wycofała, to już chyba zahacza o zdradę, tą emocjonalną. Tak ja to widzę.

13

Odp: Co dla Was jest zdradą a co... tylko flirtem ? Pogadajmy o granicy;-)
Iwona40 napisał/a:

Flirt ma być żartem, ma wprowadzać rozmówców w dobry nastrój, rozluźniać atmosferę, skracać "dystans"  bez podtekstu erotycznego.

dokładnie, tak właśnie rozumiem flirt wink

14

Odp: Co dla Was jest zdradą a co... tylko flirtem ? Pogadajmy o granicy;-)
in_ka napisał/a:
Iwona40 napisał/a:

Flirt ma być żartem, ma wprowadzać rozmówców w dobry nastrój, rozluźniać atmosferę, skracać "dystans"  bez podtekstu erotycznego.

dokładnie, tak właśnie rozumiem flirt wink

Bez podtekstu to się nazywa zwykła, luźna rozmowa... lepiej sprawdźcie znaczenia słowa flirt w słowniku.

Zdrada szerokie pojęcie, zawsze ważny jest kontekst. Chyba wszystko to co ukrywamy przed partnerką/partnerem a ma związek z naszymi kontaktami z płcią przeciwną może podchodzić pod zdradę. Dla każdego to co innego, ale jak nie mówimy o tym otwarcie bo boimy się reakcji to coś jest na rzeczy.

15

Odp: Co dla Was jest zdradą a co... tylko flirtem ? Pogadajmy o granicy;-)

Jeśli chodzi o kobiety to zauważyłem, że wiele z nich bardzo często flirtuje z kim popadnie, kto wydaje się dla nich choć trochę atrakcyjny, polubią go (a w konsekwencji zauroczą), ale są tego nieświadome i nie przyznają się do tego. Robią to, ale nie wiedzą że to robią. Flirt zbliża do drugiej osoby i może to być wykonany werbalne (kobiety zakochują się w tym co słyszą?), fizyczne (dotyk, taniec, przypadkowe muśnięcia), co jest wykonywane i pozwalane nagminnie przy poznaniu nowych mężczyzn. Podobnie jak zwierzanie się i przyjacielska więź, co też jest częste i prowadzi do przerzucenia uczuć z partnera na "przyjaciela" (czyli słynne staranie się w związku naprawiając go z innym). Inne tłumaczą się, że to dla zabawy i nic nie znaczy. Niestety zwykle każda zabawa kończy się w taki sposób jak wszystko co związane z zabawami z ludźmi - nieodpowiedzialnie, nierozsądnie i zaskakująco (choć te które popełnią takie przestępstwo łatwo sie usprawiedliwią zrzucając winę na innych, partnera że zły, albo zagłaskał, albo że tak wyszło SAMO). Kobiety mają tendencje do dużego zastanawiania się nad wszystkim, rozmyślania o uczuciach, więc szybko takie żarty, zbliżanie się, wykazywanie zainteresowania seksualnego (nawet takie typu dam ci klapsa, podobasz mi się, jakbyś nie miał żony to...) mogą przytrapić o ból głowy, który wiąże się z powolnym zanikiem uczuć do tego z którym flirtować się przestało w związku (do każdego człowieka się przyzwyczajamy i jest nudno co kobiete boli).

Niestety sam jestem świadkiem tego, że każdą kobietę da się poderwać (wiele doświadczeń z zajętymi kobietami, które zostały spuszczone z łańcucha do "atrakcyjnego kolegi" czy to przez internet, czy na imprezie czy gdziekolwiek gdzie jest pozostawiona sama). Każdej czegoś brakuje, każda jest w jakiejś części nieszczęśliwa. Wystarczy to wybadać. Jeśli wyłapie się to i jej to da, to duże pradopodobieństwo że "odkocha" się w partnerze i przerzuci na innego. I to zaczyna się od flirtu (można wyrazić subtelne seksualne zainteresowanie nią co wzbudzi chemie) oraz zwierzeń (co wzbudza więź). Zdrada biegnie powoli i to kobieta na nią jest chętna. Nie flirtują tylko te nieśmiałe, które nie mają kontaktu z mężczyznami, ponieważ sie tego boją, ale prawdopodobnie fantazjują o tym. Kobiety okazji do zdrad też nie mają, a miałyby większe gdyby mężczyźni byli bardziej bezpośredni, a tak pokolenie strachliwych fajfusów jeszcze stwarza pozory tego, że związki mogą być trwałe. Paradoksalnie gdyby taki mężczyzna umiał wyrazić większe zainteresowanie kobietą (nie uczą tego niestety w szkołach) to tych zdrad byłoby znacznie więcej. I tak kształtuje się to na poziomie 75% w małżeństwach, co oznacza że ludzie kochać nie potrafią.

Nie znam kobiety, która nie zdradza emocjonalnie flirtem. Jeśli znam to jestem dla niej nieatrakcyjny, a to żadna duma dla kobiety odrzucić zaloty kogoś kto sie jej nie podoba. Gorzej gdy podoba. Co gdybym miał większy seksapil? Wolę nie wiedzieć, bo nie mógłbym się opędzić.

Paradoksalnie najłatwiej poderwać kobietę zajętą i mieć seks z zajętą (najlepiej mężatką), bo ona coś ma, a jak ma to jej brakuje i wyszukuje co by można było poprawić, mieć lepiej. Jak jest wolna to albo braki są bardzo duze (desperacja, łatwa) albo ma wymagania niesprecyzowane i to jest trudniejsze (zwykle młoda, rozchwytywana - szybko sie kończy popyt na nią).

Większość i tak wskakuje ze związku w związek po maksymalnie 2-3 latach, do 5 gdy jest stabilna, a nawet szybciej gdy bardzo atrakcyjna i poznaje nowych mężczyzn.

Granic nie ma, bo bycie miłą to nie zawsze bycie miłą. Każde zbliżenie o podtekście sam na sam, z komplementami i ukazaniem zainteresowania jest już zdradą lub jej zalążkiem.
Mężczyźni są ślepi. Gdyby mieli umiejętności kobiece to nie sądze, by istniało coś takiego jak instytucja związku. Nie w momencie kiedy najważniejsza potrzeba fizjologiczna jaką jest seks jest niespełniana szczerze.

"byłam zadowolona ze związku, naprawde szczęśliwa ale poznałam nagle kogoś innego. nie miałam oporów by tamto skończyć podając głupie powody rozstania" - bez małżeństwa proste. 'Z' trzeba ukrywać, a która nie potrafi tego robić w stopniu mistrzowskim?

16

Odp: Co dla Was jest zdradą a co... tylko flirtem ? Pogadajmy o granicy;-)

Zdrada emocjonalna i fizyczną bez różnicy czy to jeden skok bok czy to dlugi romans.

Nie ma szans na naprawę zwiazku jeśli ktoras z nich występuje.

17

Odp: Co dla Was jest zdradą a co... tylko flirtem ? Pogadajmy o granicy;-)

Puchatekk:" Nie znam kobiety, która nie zdradza emocjonalnie flirtem." Wiesz sądzę, że masz rację ale tylko w 50%. Każdy człowiek ma swój indywidualny próg postrzegania, rozumowania, "odczytywania"/odkodowania sygnałów komunikacji werbalnej i niewerbalnej, wysyłanych przez drugiego człowieka i interpretuje to na swój sposób. Mężczyzni są "wzrokowcami", zatem bardziej "widzą" niż słuchają aczkolwiek zdarzają się wyjątki. Atrakcyjna koleżanka z pracy "robi" większe" wrażenie na mężczyznach i niekoniecznie to, co ona mówi trafia do nich. Bardziej będą oni skupiać swoją uwagę na jej wyglądzie i całej "otoczce" związanej z przebywaniem w jej towarzystwie, niż na treści. Jej uśmiech, gesty, sposób poruszania, zapach jej perfum zadziała na kolegów zainteresowanych nią jak "wabik". Odczytywać oni będą kontakt z nią, jako zachętę do dalszych kontaktów. I tu jest pułapka myślenia. Bycie koleżanki miłą odczytwać oni będą, jako zainteresowanie jej kolegami. W związku z powyższym będą oni myśleć, że "luzna" rozmowa z nią nie do końca jest "luzna" i będą ją traktować nie jako koleżankę, lecz jako potencjalną partnerkę. I to co jest niewinnym żartem dla koleżanki, interpretowane jest przez zainteresowanego nią kolegę jako "specjalne" względy w stosunku do niego. Koleżanka ma czyste intencje, natomiast kolega liczy na coś więcej.
Natomiast bywają również "temperamentne" kobiety, flirciary, kokietki, których celem jest bycie w centrum uwagi, zwłaszcza płci męskiej. I rzeczywiście one prowokują, "podpuszczają", rozkochują w sobie, bawią się tym że udało im się zmanipulować kolegów. I tak samo postępują niektórzy mężczyzni. Traktują to jako grę.

18

Odp: Co dla Was jest zdradą a co... tylko flirtem ? Pogadajmy o granicy;-)
Katri napisał/a:

Te granice są strasznie trudne do wytyczenia i inne dla każdego..dlatego ja mam taką złotą zasadę, której zawsze się trzymam i oczekuje tego od swojego faceta: "Nie rób niczego, co by Ciebie zabolało w odwrotnej sytuacji"

Dokładnie, .. Cos takiego.

19

Odp: Co dla Was jest zdradą a co... tylko flirtem ? Pogadajmy o granicy;-)

Pytanie jest źle postawione. Każdy flirt jest zdradą.

20

Odp: Co dla Was jest zdradą a co... tylko flirtem ? Pogadajmy o granicy;-)
Iwona40 napisał/a:

Puchatekk:" Nie znam kobiety, która nie zdradza emocjonalnie flirtem." Wiesz sądzę, że masz rację ale tylko w 50%. Każdy człowiek ma swój indywidualny próg postrzegania, rozumowania, "odczytywania"/odkodowania sygnałów komunikacji werbalnej i niewerbalnej, wysyłanych przez drugiego człowieka i interpretuje to na swój sposób. Mężczyzni są "wzrokowcami", zatem bardziej "widzą" niż słuchają aczkolwiek zdarzają się wyjątki. Atrakcyjna koleżanka z pracy "robi" większe" wrażenie na mężczyznach i niekoniecznie to, co ona mówi trafia do nich. Bardziej będą oni skupiać swoją uwagę na jej wyglądzie i całej "otoczce" związanej z przebywaniem w jej towarzystwie, niż na treści. Jej uśmiech, gesty, sposób poruszania, zapach jej perfum zadziała na kolegów zainteresowanych nią jak "wabik". Odczytywać oni będą kontakt z nią, jako zachętę do dalszych kontaktów. I tu jest pułapka myślenia. Bycie koleżanki miłą odczytwać oni będą, jako zainteresowanie jej kolegami. W związku z powyższym będą oni myśleć, że "luzna" rozmowa z nią nie do końca jest "luzna" i będą ją traktować nie jako koleżankę, lecz jako potencjalną partnerkę. I to co jest niewinnym żartem dla koleżanki, interpretowane jest przez zainteresowanego nią kolegę jako "specjalne" względy w stosunku do niego. Koleżanka ma czyste intencje, natomiast kolega liczy na coś więcej.
Natomiast bywają również "temperamentne" kobiety, flirciary, kokietki, których celem jest bycie w centrum uwagi, zwłaszcza płci męskiej. I rzeczywiście one prowokują, "podpuszczają", rozkochują w sobie, bawią się tym że udało im się zmanipulować kolegów. I tak samo postępują niektórzy mężczyzni. Traktują to jako grę.

Ze kazda zdradza emocjonalnie? Eh..
No to nie jestem każda, ale obudzona, do końca...

21

Odp: Co dla Was jest zdradą a co... tylko flirtem ? Pogadajmy o granicy;-)

Czy istnieje coś takiego jak nieświadome flirtowanie ?

22 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-03-23 14:58:09)

Odp: Co dla Was jest zdradą a co... tylko flirtem ? Pogadajmy o granicy;-)
MaciekM napisał/a:

Pytanie jest źle postawione. Każdy flirt jest zdradą.

Widzisz, piszesz tak bo rozumesz sens zdrady emocjonalnej. W opisie psychologicznym przeczytalem ze nawet podejrzenie zdrady, niepokoj okresla zdrade emocjonalna. Tutaj granica jest "sliska" ale skoro pisza ze jednoznacznie chodzi tutaj o uwage ktora ktos poswieca swojemu partnerowi. Skierowanie tej uwagi do kogos innego, spelnia def. zdrady emocjonalnej. Ludzie po prostu myla "wagi" postepowan z ich charakterem. I tak jak dla wiekszosci pojedyczy "epizod" zdrady fizycznej, czy dlugotrwaly romans okresla i tak zdrade fizyczna, tak nie widza ze flitr, smsowanie, utrzymywanie stalego kontaktu, spotykanie sie, itp, sa po prostu kolejnymi odcieniami, stopniami zdrady emocjonalnej. Z tym nie mylmy tego z przyjaznia gdzie dazenia sa z gory okreslone.

23

Odp: Co dla Was jest zdradą a co... tylko flirtem ? Pogadajmy o granicy;-)

A moze zdrada jest wtedy, kiedy robisz cos, o czym nie mowisz partnerowi- bo wiesz ze by go to zabolalo.

Dla kogos zdrada bedzie jak on oglada sie za inna
Ja moge razem z nim kontemplowac zgrabnosc nog innej...
Dla kogos porno, inny obejrzy porno razem z partnerem...

Ale- w tych drugisz przypadkach jest przyzwolenie partnera.
A odchodzac od seksu- zdrada jest tez sklamanie partnerce, ze jest sie chorym, zeby spedzic czas z kumplami, zamiast jej pomoc.
Zdrada jest nie obronienie partnerki, kiedy ktos ja upokarza.( przyzwolenie na to)


Zdrada jest wszystko, co robimy za plecami, bo wiemy, ze bliska osobe to zrani.
( tak- po mojemu)

24 Ostatnio edytowany przez Clint Jones (2015-03-23 15:18:08)

Odp: Co dla Was jest zdradą a co... tylko flirtem ? Pogadajmy o granicy;-)

przyjaźń to przyjaźń, flirt to flirt, a zdrada to zdrada. ludzie na całym świecie po to nadali różne nazwy tym elementom aby były odróżniane. w moim dowodzie pominę kwestię przyjaźni.
klasycznym przykładem flirtu jest np. flirt poprzez odp. spojrzenie, zabawą samym wzrokiem. można taką grę tak poprowadzić nawet w miejscu publicznym w ten sposób, że druga osoba może się nawet zarumieni z emocji. ale czy to jest romans? jasne, że nie. a czy to zdrada? współczuję tej osobie, która jest z takim partnerem, dla której to będzie zdrada... wtedy może i należy potwierdzić, że się zdradziło aby skutecznie uciec od takiego partnera.

oldorando napisał/a:

A moze zdrada jest wtedy, kiedy robisz cos, o czym nie mowisz partnerowi- bo wiesz ze by go to zabolalo.

Dla kogos zdrada bedzie jak on oglada sie za inna
Ja moge razem z nim kontemplowac zgrabnosc nog innej...
Dla kogos porno, inny obejrzy porno razem z partnerem...

Ale- w tych drugisz przypadkach jest przyzwolenie partnera.
A odchodzac od seksu- zdrada jest tez sklamanie partnerce, ze jest sie chorym, zeby spedzic czas z kumplami, zamiast jej pomoc.
Zdrada jest nie obronienie partnerki, kiedy ktos ja upokarza.( przyzwolenie na to)


Zdrada jest wszystko, co robimy za plecami, bo wiemy, ze bliska osobe to zrani.
( tak- po mojemu)

głęboko współczuję Twojemu partnerowi

dlaczego strzelasz do komara z armaty? może weź bombę atomową i krzyknij rozstanie/rozwód? ludzie wymyślili także odpowiednie narzędzia słowne jak: "kłamstwo, lenistwo (kiedy nie chciał Ci pomóc, tylko wolał wypić piwo z kumplami), tchórzostwo, itp."

25

Odp: Co dla Was jest zdradą a co... tylko flirtem ? Pogadajmy o granicy;-)
Clint Jones napisał/a:

przyjaźń to przyjaźń, flirt to flirt, a zdrada to zdrada. ludzie na całym świecie po to nadali różne nazwy tym elementom aby były odróżniane. w moim dowodzie pominę kwestię przyjaźni.
klasycznym przykładem flirtu jest np. flirt poprzez odp. spojrzenie, zabawą samym wzrokiem. można taką grę tak poprowadzić nawet w miejscu publicznym w ten sposób, że druga osoba może się nawet zarumieni z emocji. ale czy to jest romans? jasne, że nie. a czy to zdrada? współczuję tej osobie, która jest z takim partnerem, dla której to będzie zdrada... wtedy może i należy potwierdzić, że się zdradziło aby skutecznie uciec od takiego partnera.

oldorando napisał/a:

A moze zdrada jest wtedy, kiedy robisz cos, o czym nie mowisz partnerowi- bo wiesz ze by go to zabolalo.

Dla kogos zdrada bedzie jak on oglada sie za inna
Ja moge razem z nim kontemplowac zgrabnosc nog innej...
Dla kogos porno, inny obejrzy porno razem z partnerem...

Ale- w tych drugisz przypadkach jest przyzwolenie partnera.
A odchodzac od seksu- zdrada jest tez sklamanie partnerce, ze jest sie chorym, zeby spedzic czas z kumplami, zamiast jej pomoc.
Zdrada jest nie obronienie partnerki, kiedy ktos ja upokarza.( przyzwolenie na to)


Zdrada jest wszystko, co robimy za plecami, bo wiemy, ze bliska osobe to zrani.
( tak- po mojemu)

głęboko współczuję Twojemu partnerowi

dlaczego strzelasz do komara z armaty? może weź bombę atomową i krzyknij rozstanie/rozwód? ludzie wymyślili także odpowiednie narzędzia słowne jak: "kłamstwo, lenistwo (kiedy nie chciał Ci pomóc, tylko wolał wypić piwo z kumplami), tchórzostwo, itp."

Racja- ze sa tez inne okreslenia...
( nie rozumiem twojego wspolczucia- bo jestem wyjatkowo malo zazdrosna- i nigdy nie czulam sie zdradzana ani nie zdradzalam- skad te wnioski?)

26 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-03-23 15:26:58)

Odp: Co dla Was jest zdradą a co... tylko flirtem ? Pogadajmy o granicy;-)
oldorando napisał/a:

A moze zdrada jest wtedy, kiedy robisz cos, o czym nie mowisz partnerowi- bo wiesz ze by go to zabolalo.

Wg. powyzszej definicji pieprzenie sie z kims innym na oczach partnera, otwarcie nie byloby zdrada?

27 Ostatnio edytowany przez Clint Jones (2015-03-23 15:30:55)

Odp: Co dla Was jest zdradą a co... tylko flirtem ? Pogadajmy o granicy;-)

@oldorando:
Stąd

oldorando napisał/a:

zdrada jest tez sklamanie partnerce, ze jest sie chorym, zeby spedzic czas z kumplami, zamiast jej pomoc.
Zdrada jest nie obronienie partnerki, kiedy ktos ja upokarza.( przyzwolenie na to)

Zdrada jest wszystko, co robimy za plecami, bo wiemy, ze bliska osobe to zrani.
( tak- po mojemu)

, czyli że nie umiesz nazwać w sposób właściwy tego, w jaki sposób zawiódł partner.

Po kolei:
przypadek 1: lenistwo, egoizm, kłamstwo
przypadek 2: tchórzostwo, egoizm, brak empatii

robienie czegoś za plecami, ale chyba chodziło Ci, że wtedy kiedy sądzimy, że może to drugą osobą zranić. w każdym bądź razie - nie jest to definicja zdrady. bo do tego wejdzie np. kłamstwo w dobrej wierze. kłamiemy, bo obawiamy się, że prawda może zranić. ale niekoniecznie może tu chodzić o nasze postępowanie. nie my zawiniliśmy, ale coś się stało. i to wiemy.

28 Ostatnio edytowany przez Clint Jones (2015-03-23 15:35:59)

Odp: Co dla Was jest zdradą a co... tylko flirtem ? Pogadajmy o granicy;-)

a czym jest zdrada? w mojej opinii wtedy kiedy wyraźnie zaczynamy poświęcać uwagę, czas, skupienie, emocje, pieniądze innej osobie, innym rzeczom kosztem partnera. a partner nie wyraził na to zgody.

29 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-03-23 15:39:54)

Odp: Co dla Was jest zdradą a co... tylko flirtem ? Pogadajmy o granicy;-)
Clint Jones napisał/a:

@oldorando:
Stąd

oldorando napisał/a:

zdrada jest tez sklamanie partnerce, ze jest sie chorym, zeby spedzic czas z kumplami, zamiast jej pomoc.
Zdrada jest nie obronienie partnerki, kiedy ktos ja upokarza.( przyzwolenie na to)

Zdrada jest wszystko, co robimy za plecami, bo wiemy, ze bliska osobe to zrani.
( tak- po mojemu)

, czyli że nie umiesz nazwać w sposób właściwy tego, w jaki sposób zawiódł partner.

Po kolei:
przypadek 1: lenistwo, egoizm, kłamstwo
przypadek 2: tchórzostwo, egoizm, brak empatii

robienie czegoś za plecami, ale chyba chodziło Ci, że wtedy kiedy sądzimy, że może to drugą osobą zranić. w każdym bądź razie - nie jest to definicja zdrady. bo do tego wejdzie np. kłamstwo w dobrej wierze. kłamiemy, bo obawiamy się, że prawda może zranić. ale niekoniecznie może tu chodzić o nasze postępowanie. nie my zawiniliśmy, ale coś się stało. i to wiemy.

Ok- definicja niepelna i ogolnie do dupy.
Na tle seksualnym nigdy nie bylam zazdrosna/nie czulam sie zdradzana/nie zdradzalam.

Bywalam zazdrosna o czas/uwage/poswiecenie

( wg. Cioci wiki zdrada to zawiedzenie zaufania narazajace kogos na strate- lub w jego mniemaniu na strate)
Zazdrosc o czas/uwage/poswiecenie wchodzi w ten zakres, jesli jest polaczone z zawiedzeniemnzaufania.

30

Odp: Co dla Was jest zdradą a co... tylko flirtem ? Pogadajmy o granicy;-)
Clint Jones napisał/a:

a czym jest zdrada? w mojej opinii wtedy kiedy wyraźnie zaczynamy poświęcać uwagę, czas, skupienie, emocje, pieniądze innej osobie, innym rzeczom kosztem partnera. a partner nie wyraził na to zgody.

Tez, nieźle..
A zawsze wkurzaly mnie fora, a szzz...

Posty [ 30 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Co dla Was jest zdradą a co... tylko flirtem ? Pogadajmy o granicy;-)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024