Hej piszę tutaj bo nie potrafię zrozumieć pewnej dziewczyny. Uganiam się za nią prawie od dwóch lat. Zawsze to ja inicjuję kontakt, dzwonię proponuję spotkania, wymyślam jakieś wypady. Ona prawie zawsze się zgadza. Uwielbiam z nią przebywać, dobrze nam się rozmawia. Ale nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć, chciałbym abyśmy byli razem. Nie jestem jakoś wylewny w uczuciach i nie potrafię jej przytulić, pocałować chociaż bardzo bym chciał. Ona z natury jest bardzo nie śmiała więc nie liczę na ruch z jej strony. Nie wiem, może jestem zbyt nachalny? Ale ona nigdy nie dała mi tego odczuć, nigdy mnie nie olała. Zawsze jak nie może odebrać oddzwania, okazuje mi zainteresowanie, troskę. W sumie przyzwyczaiłem się, że to ja zawsze dzwonię, nie przeszkadza mi to ale chcę czegoś więcej.
Według mnie dziewczyna szybciej myśli o Tobie w kategorii kolega, niż partner. A z tym uganianiem trochę przesadziłeś, jeśli nie dajesz Jej jasnych sygnałów o prawdziwych zamiarach to może tylko z Twojej perspektywy wygląda to na uganianie. Skąd Ona ma o tym wiedzieć?
Cześć!
Chcesz powiedzieć,że 2 lata podchodów i z twojej strony poza spotkaniami i telefonami nic więcej nie wyszło????
Na co ty czekasz? Aż dziewczyna pozna kogoś kto ją porwie w tango tak,że nawet "A" nie zdąży powiedzieć?!
Rozkocha w sobie do granic wytrzymałości!
Rusz się!!!!Z tego co piszesz obojętny jej nie jesteś,więc czas na gesty,by odebrała ciebie jako partnera a nie kolegę.
Nie czekaj,aż będzie za późno.
4 2015-01-29 12:50:46 Ostatnio edytowany przez YourShadow (2015-01-29 12:57:18)
Hej piszę tutaj bo nie potrafię zrozumieć pewnej dziewczyny.
To TY jesteś tutaj niezrozumiały. To TY jesteś facetem, to TY jeżeli coś do niej czujesz, powinieneś wyjść z inicjatywą, wyrazić swoje uczucia.
To TY powinieneś prowadzić w związku i próbować go przenosić na kolejne etapy.
Jesteś facetem, to TWOJA rola.
Jedyną niezrozumiałą osobą jesteś TY.
Nie jestem jakoś wylewny w uczuciach i nie potrafię jej przytulić, pocałować chociaż bardzo bym chciał.
Za kilka lat będziesz na siebie wściekły, że chociaż raz nie spróbowałeś jej przytulić... będziesz czuł czarną dziurę w sercu... Zapamiętaj to sobie...
Zobaczysz, wspomnisz moje słowa...
2 lata... już jest trochę za późno...
No wybacz ale tyle czasu bez żadnego konkretnego kroku z Twojej strony? Wpadłeś we friend zone.