Jest ich dwóch.. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: Jest ich dwóch..

Postaram się w skrócie. Drogie NetKobiety. Jestem w związku z 21-letnim niepełnosprawnym. Sama mam lat 19. Ogólnie ok. 4 miesięcy temu wróciliśmy do siebie, po pół rocznej rozłące. Ja z nim kiedyś zerwałam. Gubiłam się, nie byłam w stanie zaakceptować faktu jego choroby. A jednak znów złączył nas los. On mnie bardzo kocha, ja go też (jednak czuję, że to się we mnie wypala). Nie obchodzą mnie jego pieniądze i nie zależy mi na luksusie. A jednak, on chce bym zamieszkała z nim w remontowanym teraz apartamencie. Chce mi znaleźć pracę, w której nie będę harować jak wół. A dla mnie? To mi chyba nie wystarcza. Zaczynam odczuwać bardziej fakt, że to nigdy nie będzie do końca normalny związek. Mam na myśli fakt, że z chłopakiem chciałabym robić... wszystko, na co mamy ochotę. Ja lubię żyć w ruchu. Lubię biegać, trenować, pływać, tańczyć. Żyć pełną piersią. I wiem, że z nim nigdy tego nie zaznam. To jest jedna kwestia. Nie wiem co powinnam zrobić. On sam często się w sobie gubi, kilkakrotnie chciał zerwać. Ja wczoraj też, ale jakoś mnie przekonał, bym tego nie robiła. Czuję się trochę uwięziona. Nie chodzę do klubów BO nie powinnam, nie spotykam się ze starymi znajomymi. Widuję się tylko z nim i czasem z jego znajomymi. Czy powinnam z nim zerwać? Liczę na waszą opinię bo wiem, że druga osoba może to widzieć pod innym kątem i zauważyć to, czego ja nie widzę.



Jest jeszcze druga kwestia. Jest też facet, którego znam już dwa lata. Poznaliśmy się kiedyś, na polu namiotowym. Spędziliśmy razem 14 dni. Widział mnie bez makijażu, grubszą o 10 kg niż teraz.. młodszą i głupszą, o wiele. I akceptował to. Widziałam, że między nami iskrzy. Jednak mieszka on w Łodzi, a ja w okolicach Katowic. Piszemy ze sobą prawie codziennie. Wyznał mi rok temu, że mnie kocha. Powtórzył to jeszcze kilkakrotnie. I, że skoro mnie kocha, to poczeka. A ja? Pod niewiedzą obecnego partnera chcę pojechać w weekend do Łodzi, do niego. Zobaczyć, przeanalizować co będę czuć. Bo jednak pisanie to nie to samo. A później? Mogę tam wyjechać, do niego. Tam kontynuować szkołę zaocznie, tam zamieszkać, z nim. Mam odłożone pieniądze z pracy, potem tylko znajdę nową.

Problem polega na tym, że czuję coś do obu. Nie wiem, czy do mojego obecnego partnera nie jest to jedynie chęć poświęcenia. Wiem, że to skomplikowane i ciężko mi sprawniej to wytłumaczyć. Ale mam nadzieję, że znajdzie się ktoś kto mi pomoże. Powinnam sama podjąć decyzję, fakt. Ale nie wiem na czym stoję...

Zobacz podobne tematy :
Odp: Jest ich dwóch..

Wlasnie dziewczyno CO JEST TWOIM PROBLEMEM? Czy zycie z niepelnosprawnym czy ndrugi "kolega"? Bo moim zdaniem te sprawy trzeba rozdzielic. Wiele sobo, szczegolne w Twoim wieku zastanawia sie z kim chce zwiazac swoj los, co jest zroumialem zwlaszcza w dzisiejszym swiecie braku zasad. Moim zdaniem powinnas zaczac zyc samodzielnie a nie skakac z kwiatka na kwiatek( chyba z precika a precik) i wtedy rozwazyc swoje zycie pod katem uczcu, pragnien, planow czy sposoby zycia. I wtedy bez musu wybierac a nie jak teraz przebierac. A kolega, jesli go stac moze miec opiekunke, mozecie byc przyjaciolmi jednak dylemay wynikaja tutaj z poczucia zdrady. Niby czemu do siebie wrociliscie? Bo to byl jakis wybor czy po prostu byla to zgoda na jakies zyciowe wygodnictwo?

3

Odp: Jest ich dwóch..

Ale Ty już w jakiś sposób zdradziłaś swojego chłopaka, bo chyba nie powiesz mi, że ciągłe pisanie sobie z innym, to taka normalna czynność, że to tylko kolega, więc Ci wolno...
Odnośnie tego chłopaka z Łodzi... Jeśli tak bardzo chcesz się do Niego wybrać, to musisz ewidentnie zakończyć swój związek, bo nie da się złapać dziesięciu srok za ogon. Ty już sobie planujesz, że w Łodzi będziesz studiować, będziesz mieszkać z nim. Naiwne to myślenie. Znasz go osobiście tylko 2tyg. Nie wiesz jakie on może mieć zamiary, może Ci pisać różne bzdury. Zresztą już Ci napisał, że jest w Tobie zakochany. Jeśli tak bardzo mu na Tobie zależy, to chyba on powinien się zjawić u Ciebie, lub spotkajcie się gdzieś w połowie drogi, która was dzieli. Wyjazd do niego NA WEEKEND, to najgorsze co możesz zrobić.

4

Odp: Jest ich dwóch..

Jeśli wybierasz między dwoma to wybierz tego przy którym czujesz się bezpieczniej.

5

Odp: Jest ich dwóch..

Któregokolwiek nie wybierzesz i tak druga strona w jakiś sposób na tym ucierpi. Po drugie ten pierwszy ma prawo na odrobinę szczerości jeśli już wiesz,że coś jest nie tak i zamierzasz z nim zerwać.

Odp: Jest ich dwóch..

"już sobie planujesz, że w Łodzi będziesz studiować, będziesz mieszkać z nim. Naiwne to myślenie. Znasz go osobiście tylko 2tyg"

To jest myslenie osoby, która nie jest samodzielna, który uczepia się innych ludzi w zyciu, gdzie związek jest wartoscia bo niesie ze sobą materialne umiejscowienie w zyciu, jest to karykatura szukania uczucia, bo szukanie uczucia nadal ciagle jest. A wszystko za wina braku prawidłowych, zaobserwowanych choćby w dzieciństwie wzorcow.

Skoro wiec nie kochasz kolegi to badzcie kolegami, przyjaciolmi, nie niancz go i siebie bo z niepelnosprawnoscia nie ma to nic wspólnego.

A jeśli chcesz poznac kogos na poważnie to sama zacznij się zachowywać poważnie.

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024