Witam! Od jakiegoś czasu mam w głowie sieczkę. Jestem z moim facetem od 3,5 roku( z półroczną przerwą). Często kręcą się przy nas jego kumple. Mi osobiście to nie przeszkadza. Jednak od jakiegoś czasu zauważam nietypowe zachowanie jednego z jego kolegów. Moje podejrzenia zaczęły się od wspólnego wypadu na zabawę. Chłopak z kolegami pili trunki, a ja robiłam za kierowcę. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt że chłopaka po ciężkim dniu roboty szybko zaczął kłaść alkohol. Siedział w samochodzie i pił z innymi znajomymi a ja z jego kolegą tańczyłam na sali( dodam jeszcze że to była zwykła, że tak się wyrażę, wiejska dyskoteka). Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że po zakończeniu tańca, trzymał mnie za rękę, przytulał na koniec. Kiedy migały białe światła zasłaniał mi ręką oczy i przytulał żebym jak najmniej odczuwała skutki mojej choroby( kręci mi się w głowie i mdleję, gdy długo parzę na takie światło). Gdy wychodziliśmy z sali do jego samochodu, przytulił mnie żeby nie było mi zimno, ale gdy byliśmy już dobrze widoczni z samochodu puścił mnie żebym szła sama. Według mnie to dość dziwne zachowanie, jednak nie to jest najgorsze. Najgorsze jest to że chyba daję się złapać na jego chore gierki i nie mogę przestać o nim myśleć.Pomóżcie mi. Co mam sądzić na jego temat? Dodam że facet jest przystojny, szarmancki i świetnie traktuje kobiety. Z góry dodaję że nie jest bogaty( za dużo się zaczytałam podobnych wypowiedzi żeby nie wiedzieć jakimi oszczerstwami się to skończy).
~Zakłopotana