TEN WSTĘP JEST DLA PRAGNĄCYCH WIĘCEJ INFORMACJI, KONKRETNE PYTANIE ZNAJDUJE SIĘ NIŻEJ
Kiedyś miałam ogromne piersi, bo mam to uwarunkowane genetycznie (3 siostry z donicami, mama, babcia, prababcia), ale schudły dobrych kilka kilo, bo sama też schudłam 15-17 kg. Teraz mogę sobie zacisnąć kilka klamerek od wieszania prania na mojej skórze na piersiach. Gdy porównywałam piersi z moją siostrą, która jest po 2 ciążach i po 1 kilkumiesięcznym karmieniu piersią, ona miała jędrniejsze (też większe, bo jest grubsza o jakieś 5-7kg). Ja nie mam ani jednego dziecka, peelinguję je, nawilżam, ale do 1,5 roku nic się nie zmieniło.
Nie ćwiczyłam, gdy chudłam, bo chudłam samoistnie. Na początku nawet tego nie zauważałam, uważałam, że ludzie mnie pocieszają, a jak zobaczyłam, że faktycznie ubyło 10kg, przerażona zbadałam sie pod kątem pasożytów.
A potem eureka! Ja po prostu mniej jadłam i nawet tego nie zauważyłam, bo nigdy nie przywiązywałam wagi do posiłków.
Wiem, przydałyby się ćwiczenia... Ćwiczę na brzuch i tyłek, ale na piersi się boję. Bardzo przeżyłam to, że kurczyły się w oczach. Teraz już jest ok, nie rozpaczam, od kiedy zauważyłam, że KAŻDA bluzka, żakiet, koszula, nawet kurtka zimowa pasują na mnie i nie wyglądam w nich jak mutant.
Przytycie nie wchodzi w grę. Chudsza się sobie podobam i z cyckami też się już tak nie męczę, bo teraz mam w normalnym rozmiarze i łatwiej jest kupić ciuchy, wyglądać seksownie, ale nie jak porno-ofiara operacji plastycznych (tyle, że ja nie miałam nigdy implantów).
A OTO PYTANIA: 1.Jakie ćwiczenia robić, by mieć jędrną, napiętą skórę na piersiach i żeby one jeszcze się nie zmniejszyły? 2. Czy te wszystkie wysportowane babki typu Anna Lewandowska, Mel B (ta czarnoskóra, duże cycki) czy one mają implanty, że im po tylu ćwiczeniach i przy takiej wadze jeszcze coś w tych stanikach zostało???
Czy to prawda, że można wyćwiczyć mięśnie klatki piersiowej nie tracąc przy tym tłuszczu z cycków?