Problem w związku, współżycie coraz mniej atrakcyjne sam go stworzyłem - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Problem w związku, współżycie coraz mniej atrakcyjne sam go stworzyłem

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 24 ]

1 Ostatnio edytowany przez gandi24 (2015-01-14 17:32:53)

Temat: Problem w związku, współżycie coraz mniej atrakcyjne sam go stworzyłem

Witam...
Nie wiem czy pisze w odpowiednim dziale ale to jest problem dotyczący związku z moją dziewczyną.
Jesteśmy razem około 11 miesięcy, mamy 20 lat (ona) i 22 lata (ja).
Ona jest moją pierwszą partnerką jeśli chodzi seks, ja jestem jej czwartym partnerem. (Z tego co wiem miała dość dobre życie erotyczne, 3 partnerów wcześniej z każdym uprawiała z nich seks).

Współżyć zaczęliśmy dość szybko bo po miesiącu bycia razem (możliwe że to było bardziej z jej inicjatywy ale ja też tego bardzo chciałem).

Jako prawiczek obawiałem się że będę bardzo kiepski w łóżku, a wiedziałem że ona ma w tym doświadczenie, okazało się że nie jest tak źle, jednak zacząłem się "szkolić" jak sprawić kobiecie przyjemność (książki, artykuły) i dużo uczyć się z każdego naszego zbliżenia.

Taki już po prostu jestem że chciałem żeby było jej ze mną najlepiej. Mimo tego że nie miałem doświadczenia potrafię dość długo nie dochodzić co traktowałem jako plus, jestem bardzo aktywny w łóżku, wyszukuje różne pozycje, w każdy sposób potrafię doprowadzić ją do orgazmu, kochać się bardzo długo w różny sposób, widzę że jest jej bardzo dobrze (sama mi to mówi), jednak mam problem, nie czuje z tego wszystkiego przyjemności, wiem że to bardzo dziwne ale podczas seksu zamiast czerpać z niego przyjemność zastanawiam się co robić żeby było lepiej, jedyną przyjemnością dla mnie jest to że ją kocham i jestem blisko no i widok tego że jej jest dobrze.
Moja dziewczyna niestety coraz mniej daje z siebie, a chciałbym żeby ona też pokazała mi coś innego (wiem że nie ma zahamowań w seksie gdyż opowiadała mi czasami jak to było z byłymi), nie potrafię jej powiedzieć że chciałbym np, skończyć na jej piersiach lub coś w tym stylu. (O ile to nie jest głupie). Chciałbym żeby też była bardziej aktywna, jak na początku, wiem że w jej poprzednich związkach było inaczej ale tam faceci mniej się starali, sama proponowała im różne rzeczy a tutaj tylko ja jestem aktywny.

Zawsze myślałem że seks to coś wspaniałego a dla mnie powoli robi się to ?mało atrakcyjne? jeśli można to tak nazwać, chyba to moja wina bo za bardzo się staram, a w jej poprzednich związkach było inaczej,  wydaje mi się że ona to zauważyła i przyjęła bierną postawę, bo mało rzeczy sama inicjuje,dawniej tak nie było, a teraz czasami czuje się jak narzędzie do sprawiania przyjemności,  nie wiem co mam z tym zrobić, zaczynam myśleć że jestem jakiś dziwny?  Kochamy się dość często gdyż ona stosuje od zawsze tabletki antykoncepcyjne. Czasami a nawet dość często ja nie dochodzę, nie dlatego że nie mogę lub nie chce, po prostu sprawiam jej przyjemność i na tym kończymy, bo po moim dojściu trzeba "posprzątać". Jakoś dziwnie mnie to zaczyna męczyć, chciałem się przed kimś wygadać a na forum chyba najlepiej.

Czy ze mną jest coś nie tak? Bo raczej powinienem się cieszyć że mam kobietę która uwielbia seks a ja czerpie z tego coraz mniej przyjemności.

Proszę o jakieś rady.
Dziękuje.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Problem w związku, współżycie coraz mniej atrakcyjne sam go stworzyłem

Najgorsze jest to że nie umiem, nie chce i nie wiem jak mam swojej dziewczynie powiedzieć że odczuwam coraz mniejszą przyjemność bo widzę że ona się nie stara...

Może sam sobie to wymyślam ale męczy mnie ta bierna postawa, bo jakby nie ja to każde nasze współżycie byłoby całkowicie monotonne.

3

Odp: Problem w związku, współżycie coraz mniej atrakcyjne sam go stworzyłem

Tak to jest jak łóżko (seks) traktuje się jako kolejna z dziedzin życia, w której należy "się sprawdzić" i być "najlepszym".
Reakcja Twojego organizmu jest całkowicie normalna na taką presję, którą sam sobie nałożyłeś: "ma być za każdym razem totalny odlot/zaj...ście albo do kitu taki seks."
No nie do końca na tym to polega i nie po to ludzie chcą być blisko ze sobą. 'Blisko' - nie w sensie przywierania do siebie ciał, "onanizowania" się ciałem partnera i biciem jakichś rekordów, ale Bliskość w sensie OBECNOŚCI w samym akcie - mentalnie, emocjonalnie i fizycznie. To albo idzie wszystko w 'pakiecie' i daje to wrażenie zespolenia, albo mamy "ciupcianie" takie jak u Ciebie, czyli skupianie się głównie na technikach, z czego nic oprócz mechanicznego orgazmu nie wynika.

Na szczęście jesteś jeszcze młody i możesz zmienić podejście, a nawet powinieneś.

Twoja partnerka pewnie zresztą podobnie. skoro nie zauważyła, że nie jest Ci zbyt dobrze to niezbyt dużo n/t ze sobą rozmawiacie, co oznacza brak elementarnego zaufania i poczucia bezpieczeństwa, w zamian jest - napinanie się.

Od d... strony zaczęliście- najpierw potrzebna jest jakaś więź, poczucie swobody i pełnej akceptacji, a dopiero potem seks. W innym wypadku jest jak u was -problemy zamiata się pod dywan, bo "co powie partner? yikes"

4

Odp: Problem w związku, współżycie coraz mniej atrakcyjne sam go stworzyłem
Elle88 napisał/a:

Tak to jest jak łóżko (seks) traktuje się jako kolejna z dziedzin życia, w której należy "się sprawdzić" i być "najlepszym".
Reakcja Twojego organizmu jest całkowicie normalna na taką presję, którą sam sobie nałożyłeś: "ma być za każdym razem totalny odlot/zaj...ście albo do kitu taki seks."
No nie do końca na tym to polega i nie po to ludzie chcą być blisko ze sobą. 'Blisko' - nie w sensie przywierania do siebie ciał, "onanizowania" się ciałem partnera i biciem jakichś rekordów, ale Bliskość w sensie OBECNOŚCI w samym akcie - mentalnie, emocjonalnie i fizycznie. To albo idzie wszystko w 'pakiecie' i daje to wrażenie zespolenia, albo mamy "ciupcianie" takie jak u Ciebie, czyli skupianie się głównie na technikach, z czego nic oprócz mechanicznego orgazmu nie wynika.

Na szczęście jesteś jeszcze młody i możesz zmienić podejście, a nawet powinieneś.

Twoja partnerka pewnie zresztą podobnie. skoro nie zauważyła, że nie jest Ci zbyt dobrze to niezbyt dużo n/t ze sobą rozmawiacie, co oznacza brak elementarnego zaufania i poczucia bezpieczeństwa, w zamian jest - napinanie się.

Od d... strony zaczęliście- najpierw potrzebna jest jakaś więź, poczucie swobody i pełnej akceptacji, a dopiero potem seks. W innym wypadku jest jak u was -problemy zamiata się pod dywan, bo "co powie partner? yikes"

Ja czuje podekscytowanie duchowe, więź, jej bliskość ale nie daje mi to przyjemności fizycznej, nie wiem dlaczego. Chciałbym żeby ona też się angażowała a nie była całkowicie bierna.

Rozumiem, po prostu bałem się jako prawiczek że będę do niczego, bałem się że ją stracę jak będę bardzo długo kiepski, poczułem presje no i tak wyszło, a ona może tego nie widzieć że mi jest ciężko bo bardziej zajęta jest odczuwaniem przyjemności, dlatego pisałem że czuje się jak sprzęt do dawania przyjemności ale sam to wypracowałem niestety.

Rozmawiamy ze sobą o wszystkim ale ja nie umiem jej powiedzieć że jest mi niezbyt dobrze, nie dlatego że jej nie ufam, tylko nie chce jej zranić bo miała w przeszłości trudne przeżycia z jednym parterem podczas seksu (zmuszał ją do współżycia, wiecznie krytykował i poniżał a ona nie umiała odejść dość długi czas.

5

Odp: Problem w związku, współżycie coraz mniej atrakcyjne sam go stworzyłem
gandi24 napisał/a:

Najgorsze jest to że nie umiem, nie chce i nie wiem jak mam swojej dziewczynie powiedzieć że odczuwam coraz mniejszą przyjemność bo widzę że ona się nie stara...

Może sam sobie to wymyślam ale męczy mnie ta bierna postawa, bo jakby nie ja to każde nasze współżycie byłoby całkowicie monotonne.

Za bardzo się starasz.
Gdzie, jak gdzie, ale w seksie wiedza podręcznikowa raczej przeszkadza, niż pomaga.
Zaaferowany dostarczeniem partnerce przyjemności za wszelką cenę, tracisz z oczu niezbędną spontaniczność, która dodaje karesom tego pieprzyku, emocji i przyjemności, której oczekuje się od seksu z kochaną kobietą.

Może, paradoksalnie trafiasz właściwie z pieszczotami, co partnerce wystarcza do spełnienia, więc poddaje się Twojej aktywności.
Odczuwasz frustrację, bo odbierasz to jako znudzenie Tobą.
Nie rozstrzygniesz wątpliwości, jeśli nie przełamiesz się i nie dasz dziewczynie szansy na wysłuchanie, czego od niej oczekujesz.
Działa to zresztą, w drugą stronę.

6

Odp: Problem w związku, współżycie coraz mniej atrakcyjne sam go stworzyłem

To jak chcesz zmienić tę sytuację? Ona ma odczytać Twoje myśli ze szklanej kuli? wink
Musisz jej powiedzieć, to TYLKO kwestia formy. Wystarczy empatia. To oznacza, że mówisz tylko o tym co TY czujesz w danej chwili, co Ciebie boli i sprawia Ci przykrość. Odnosisz się tylko do własnych odczuć - to jest Twoje niepodważalne prawo i ona o to nie ma nawet jak się obrazić wink Chyba, że jest b. niedojrzała.

A to, że ma złe doświadczenia - każdy z nas je miał na pewnym etapie, ale TERAZ jest ważniejsze od tego co było i trzeba o to dbać, bo bez tego znów przejdzie za chwilę do niebytu wink
Uwierz, że sprawna i otwarta komunikacja w sprawach seksu to podstawa udanego pożycia. To nie żadna czarna magia, tego się obejść nie da. MUSICIE nauczyć się ze sobą rozmawiać.

7

Odp: Problem w związku, współżycie coraz mniej atrakcyjne sam go stworzyłem
Excop napisał/a:
gandi24 napisał/a:

Najgorsze jest to że nie umiem, nie chce i nie wiem jak mam swojej dziewczynie powiedzieć że odczuwam coraz mniejszą przyjemność bo widzę że ona się nie stara...

Może sam sobie to wymyślam ale męczy mnie ta bierna postawa, bo jakby nie ja to każde nasze współżycie byłoby całkowicie monotonne.

Za bardzo się starasz.
Gdzie, jak gdzie, ale w seksie wiedza podręcznikowa raczej przeszkadza, niż pomaga.
Zaaferowany dostarczeniem partnerce przyjemności za wszelką cenę, tracisz z oczu niezbędną spontaniczność, która dodaje karesom tego pieprzyku, emocji i przyjemności, której oczekuje się od seksu z kochaną kobietą.

Może, paradoksalnie trafiasz właściwie z pieszczotami, co partnerce wystarcza do spełnienia, więc poddaje się Twojej aktywności.
Odczuwasz frustrację, bo odbierasz to jako znudzenie Tobą.
Nie rozstrzygniesz wątpliwości, jeśli nie przełamiesz się i nie dasz dziewczynie szansy na wysłuchanie, czego od niej oczekujesz.
Działa to zresztą, w drugą stronę.

Pomyślałem trochę o tym i chyba moja kobieta to osoba która bardziej potrzebuje właśnie takiej fizycznej przyjemności i to ją cieszy, a ja muszę wymyślić jak powiedzieć jej o tym wszystkim tak żeby jej nie urazić (przeżycia z przeszłości).

Bo jej bardzo podoba się taki aktywny seks. (Aktywny z mojej strony bo wiele razy mi o tym mówiła.)

8

Odp: Problem w związku, współżycie coraz mniej atrakcyjne sam go stworzyłem
Elle88 napisał/a:

To jak chcesz zmienić tę sytuację? Ona ma odczytać Twoje myśli ze szklanej kuli? wink
Musisz jej powiedzieć, to TYLKO kwestia formy. Wystarczy empatia. To oznacza, że mówisz tylko o tym co TY czujesz w danej chwili, co Ciebie boli i sprawia Ci przykrość. Odnosisz się tylko do własnych odczuć - to jest Twoje niepodważalne prawo i ona o to nie ma nawet jak się obrazić wink Chyba, że jest b. niedojrzała.

A to, że ma złe doświadczenia - każdy z nas je miał na pewnym etapie, ale TERAZ jest ważniejsze od tego co było i trzeba o to dbać, bo bez tego znów przejdzie za chwilę do niebytu wink
Uwierz, że sprawna i otwarta komunikacja w sprawach seksu to podstawa udanego pożycia. To nie żadna czarna magia, tego się obejść nie da. MUSICIE nauczyć się ze sobą rozmawiać.

Ona się nie obraża tylko zaraz płacze bo myśli że każda taka sprawa to będzie dla mnie powód do rozstania (w poprzednich związkach tylko ona się starała a trafiała na facetów którzy nią pomiatali).

Ale spróbuje.

9

Odp: Problem w związku, współżycie coraz mniej atrakcyjne sam go stworzyłem

Nie dziwię się jej w tej sytuacji. W razie czego jest jeszcze seksuolog wink Pomyślcie o tym. Trzymam kciuki, bo wydajesz się fajnym chłopakiem.

10

Odp: Problem w związku, współżycie coraz mniej atrakcyjne sam go stworzyłem
Elle88 napisał/a:

Nie dziwię się jej w tej sytuacji. W razie czego jest jeszcze seksuolog wink Pomyślcie o tym. Trzymam kciuki, bo wydajesz się fajnym chłopakiem.

Dziękuje :-) Dlatego jej nie mówię o takich rzeczach bo zazwyczaj kończy się to płaczem, na początku mnie to dziwiło, potem się dowiedziałem jak było no i oszczędzam jej takich sytuacji do momentu aż zapomni o tym co było, bo jest dla mnie bardzo wyjątkowa, a jak słuchałem jak ją tamci faceci traktowali to nie mogłem wysiedzieć na miejscu hmm masakra jakaś...

Po prostu nie chce kolejny raz widzieć jak płacze bo to nie jest dla mnie na tyle trudne żeby było warte jej łez, a tego mogę być niestety pewny.

Spróbuje za jakiś czas na spokojnie porozmawiać, ale ubrać to w słowa tak że chciałbym coś zmienić w naszym współżyciu/spróbować inaczej, a nie mówiąc od razu że jest mi źle.

11

Odp: Problem w związku, współżycie coraz mniej atrakcyjne sam go stworzyłem

Wydaje mi sie ze Twoja parnerka jest po prostu egoistka. Byc moze nie da sie tego zmienic. Sam musisz sie zastanowic czy takie wspolzycie Ci odpowiada na dluzsza mete bo to jednak jest wazna sfera zycia. Obawiam sie tez ze takie "wykorzystywanie" kogos moze sie rowniez przeniesc na inne sfery zycia. Jesli rozmowa nie pomoze, a nalezy o tym porozmawiac, wystarczy proste ze nie odpowiada mi Twoj brak aktywnosci w lozku, co o tym sadzisz zeby to zmienic, to z efektu tego wyciagnac wnioski. A co bedzie za kilka lat jak nic sie nie zmieni? Chlod i lod?

"Dlatego jej nie mówię o takich rzeczach bo zazwyczaj kończy się to płaczem" to jest typowy szantaz emocjonalny a szantazom, moze nie wiesz, ale nie ulega sie. Rozmowe mimo placzy nalezalo by kontynuowac az do skutku, albo na nastepny dzien. Inaczej twkicie caly czas w punkcie wyjscia a problem sie tylko poglebia.

Wiem ze czasami ostro pisze ale mysle ze w koncu bedziesz mial dosc, znajdziesz kogos odpowiedniego a dziewczyna kolejnego frajera. Dziewczyna musi moim zdaniem miec albo jakies zachamowania, albo brakuje jej uczuc jak nie umie wykrzesac z siebie odrobiny energii dla Ciebie. Zacznij wymagac i nie badz ciepla klucha jaka teraz jestes. Takich dziewczyny tylko wykorzystuja, zwlaszcza mlode i niedojrzale.

12 Ostatnio edytowany przez gandi24 (2015-01-14 20:08:12)

Odp: Problem w związku, współżycie coraz mniej atrakcyjne sam go stworzyłem
maniek_z_maniek napisał/a:

Wydaje mi sie ze Twoja parnerka jest po prostu egoistka. Byc moze nie da sie tego zmienic. Sam musisz sie zastanowic czy takie wspolzycie Ci odpowiada na dluzsza mete bo to jednak jest wazna sfera zycia. Obawiam sie tez ze takie "wykorzystywanie" kogos moze sie rowniez przeniesc na inne sfery zycia. Jesli rozmowa nie pomoze, a nalezy o tym porozmawiac, wystarczy proste ze nie odpowiada mi Twoj brak aktywnosci w lozku, co o tym sadzisz zeby to zmienic, to z efektu tego wyciagnac wnioski. A co bedzie za kilka lat jak nic sie nie zmieni? Chlod i lod?

"Dlatego jej nie mówię o takich rzeczach bo zazwyczaj kończy się to płaczem" to jest typowy szantaz emocjonalny a szantazom, moze nie wiesz, ale nie ulega sie. Rozmowe mimo placzy nalezalo by kontynuowac az do skutku, albo na nastepny dzien. Inaczej twkicie caly czas w punkcie wyjscia a problem sie tylko poglebia.

Wiem ze czasami ostro pisze ale mysle ze w koncu bedziesz mial dosc, znajdziesz kogos odpowiedniego a dziewczyna kolejnego frajera. Dziewczyna musi moim zdaniem miec albo jakies zachamowania, albo brakuje jej uczuc jak nie umie wykrzesac z siebie odrobiny energii dla Ciebie. Zacznij wymagac i nie badz ciepla klucha jaka teraz jestes. Takich dziewczyny tylko wykorzystuja, zwlaszcza mlode i niedojrzale.

Dzięki.
Ona dawniej taka nie była, bierna stała się jak ja zacząłem być lepszy w łóżku...
Zahamowań nie ma chyba że tylko do mnie a to już byłoby nie ciekawie bo przy poprzednich partnerach jak ją źle traktowali była chyba bardziej wyluzowana możliwe że dlatego że bała się że ich straci jak nie będzie robić tego co chcą hmm

A ja chciałbym żeby też troszkę czasami się angażowała, bo to ciężka sprawa.

Spróbuje porozmawiać, zobaczymy.

13 Ostatnio edytowany przez zagubiona4994 (2015-01-14 20:08:35)

Odp: Problem w związku, współżycie coraz mniej atrakcyjne sam go stworzyłem

Spróbujcie coś zmienić, jeżeli rozmawianie o wszystkim to nie bój się jej powiedzieć o twoich fantazja, przecież chcesz żeby jej, tobie, czyli wam byli przyjemnie, żeby to byli coś ważnego. Nie zawsze seks musi być bardzo intensywny, urozmaicajcie go, raz czule, raz ostro, i staraj się nie myśleć non stop o tym czy jej jest dobrze, tylko czy WAM. Ubierz wszystko w ładne słowa, wyznanie, a nie jako rozkaz, albo powiedz jej w prost, jak juz ona dojdzie, czy ty możesz na jej brzuszek czy piersi, delikatne słowa nie powinny niczego popsuć, a pomóc, zwłaszcza Tobie. Ciesz się tym, nie myśl o poprzednikach, o tym ze byłeś prawiczkiem, bo już nim nie jesteś, i "kochanie" się, wychodzi Ci, czerp z tego radość.

14

Odp: Problem w związku, współżycie coraz mniej atrakcyjne sam go stworzyłem
zagubiona4994 napisał/a:

Spróbujcie coś zmienić, jeżeli rozmawianie o wszystkim to nie bój się jej powiedzieć o twoich fantazja, przecież chcesz żeby jej, tobie, czyli wam byli przyjemnie, żeby to byli coś ważnego. Nie zawsze seks musi być bardzo intensywny, urozmaicajcie go, raz czule, raz ostro, i staraj się nie myśleć non stop o tym czy jej jest dobrze, tylko czy WAM. Ubierz wszystko w ładne słowa, wyznanie, a nie jako rozkaz, albo powiedz jej w prost, jak juz ona dojdzie, czy ty możesz na jej brzuszek czy piersi, delikatne słowa nie powinny niczego popsuć, a pomóc, zwłaszcza Tobie. Ciesz się tym, nie myśl o poprzednikach, o tym ze byłeś prawiczkiem, bo już nim nie jesteś, i "kochanie" się, wychodzi Ci, czerp z tego radość.

Ja właśnie ciągle zmieniam nasz seks, urozmaicam go, ona jest taka trochę chłodna i bierna.

Spróbuje porozmawiać, wielkie dzięki za wysłuchanie i pomoc:)

15

Odp: Problem w związku, współżycie coraz mniej atrakcyjne sam go stworzyłem

Ale.nie zmieniaj na sile bo tak trzeba, daj się ponieść emocjom, swoim fantazjom. Najważniejsza w związku jest zdolność rozmowy o wszystkim, o swoich pragnieniach również, przecież dla siebie też trzeba żyć, trzeba się cieszyć z własnych powodów nie tylko z cudzych. Jesteś w tym dobry, to wystarczy, przestać planować, przestać wtedy "myśleć" wink daj się ponieść, a jeśli w trakcie jej powiesz co by teraz dało Ci przyjemność, raczej na pewno nie odmówi wink

16

Odp: Problem w związku, współżycie coraz mniej atrakcyjne sam go stworzyłem
zagubiona4994 napisał/a:

Ale.nie zmieniaj na sile bo tak trzeba, daj się ponieść emocjom, swoim fantazjom. Najważniejsza w związku jest zdolność rozmowy o wszystkim, o swoich pragnieniach również, przecież dla siebie też trzeba żyć, trzeba się cieszyć z własnych powodów nie tylko z cudzych. Jesteś w tym dobry, to wystarczy, przestać planować, przestać wtedy "myśleć" wink daj się ponieść, a jeśli w trakcie jej powiesz co by teraz dało Ci przyjemność, raczej na pewno nie odmówi wink

Dziękuje. Nigdy tak o tym nie myślałem zawsze podczas byłem "trzeźwy" i "świadomy" wiem że to dziwne smile Ale tak robiłem jej odlot wink a o sobie zapominałem...

Na pewno to zmienię bo to za jakiś czas wypaliło by chyba całkowicie moją ochotę na seks.

17 Ostatnio edytowany przez EXTRA_terrestrial (2015-01-15 01:47:43)

Odp: Problem w związku, współżycie coraz mniej atrakcyjne sam go stworzyłem
gandi24 napisał/a:

/.../
Dzięki.
Ona dawniej taka nie była, bierna stała się jak ja zacząłem być lepszy w łóżku...
Zahamowań nie ma chyba że tylko do mnie a to już byłoby nie ciekawie bo przy poprzednich partnerach jak ją źle traktowali była chyba bardziej wyluzowana możliwe że dlatego że bała się że ich straci jak nie będzie robić tego co chcą hmm

A ja chciałbym żeby też troszkę czasami się angażowała, bo to ciężka sprawa.

Spróbuje porozmawiać, zobaczymy.

To mi nasunęło pewną interpretację - może chodzi o to, że na początku waszego współżycia realizowała jakąś wizję "kobiety dobrej w łóżku" aby sprawić Ci przyjemność. Wizję niestety wyuczoną przy okazji poprzednich partnerów seksualnych. Gdy okazało się, że nie będzie "kar" za NIE udawanie kogoś kim się nie jest, a za to może być bardziej przyjemnie, jeśli Ty się starasz, przeszła w tryb "bierny". Nawiasem, dość typowa cecha zachowania łóżkowego u Pań, zapewne uwarunkowana ewolucyjnie ;-).

Nie wiem czy zaraz rozmawiać o tym że jest "źle", bo jej akurat może być całkiem dobrze (i lepiej niż kiedykolwiek) więc zaczniesz być spostrzegany jak poprzedni partnerzy, co uogólni się jej na cały rodzaj męski.

I druga sprawa - czego ci w łóżku brak do szczęścia - niektórzy nie akceptują wybranych form seksu

Reasumując - raczej metodą prowokowania a nie naciskania. Zamiast kombinować lepiej IMHO samemu za dużo nie myśleć. To zwykle prowokuje...

18

Odp: Problem w związku, współżycie coraz mniej atrakcyjne sam go stworzyłem

A nie możesz na początku pominąć tych wszystkich "źle..." - ja bym się dziwnie poczuła, gdybym się dowiedziała o tym po tak długim czasie, a nie od razu. Jakbyś się poczuł, gdyby Ci powiedziała, że od początku udawała orgazmy? No właśnie.

Wyjdź od propozycji po prostu. "Kochanie, chciałbym, żebyś... co Ty na to?".

19

Odp: Problem w związku, współżycie coraz mniej atrakcyjne sam go stworzyłem
Eileen napisał/a:

A nie możesz na początku pominąć tych wszystkich "źle..." - ja bym się dziwnie poczuła, gdybym się dowiedziała o tym po tak długim czasie, a nie od razu. Jakbyś się poczuł, gdyby Ci powiedziała, że od początku udawała orgazmy? No właśnie.

Wyjdź od propozycji po prostu. "Kochanie, chciałbym, żebyś... co Ty na to?".

Tak właśnie zrobię nie będę na pewno mówił że jest  mi w jakiś sposób źle... Po prostu porozmawiam.

20

Odp: Problem w związku, współżycie coraz mniej atrakcyjne sam go stworzyłem

"dość typowa cecha zachowania łóżkowego u Pań, zapewne uwarunkowana ewolucyjnie ;-)."

Moim zdaniem nie. Powodem tego jest mus bycia z kims ale przy braku prawdziwej milosci, dla realizacji celu malzenstwa, rodziny. Badania pokazuja ze ma tak większość kobiet dlatego warto szukac tej dla której milosc jest na pierwszym miejscu. 20% szansy to nie taka znowu mala liczba smile

21

Odp: Problem w związku, współżycie coraz mniej atrakcyjne sam go stworzyłem

Nie bierz seksu tak na serio. Nawet jeśli ona nie dojdzie, to seks będzie dla niej przyjemny. Nie musi być idealnie, by było cudownie. Po prostu wyluzuj i zacznij myśleć o swoich potrzebach. Przystopuj z tymi planami w trakcie stosunku. Róbcie to instynktownie, a nie tak mechanicznie: Wiem, że ona lubi to i to, więc zrobię to i to, ale najpierw zrobię tamto, bo tamto ona też lubi. W czasie seksu nie myśl o takich rzeczach. Pomyśl o sobie.

I swojej kobiecie raczej nie mów: "kochanie jesteś jak kłoda, daj coś z siebie wreszcie", tylko na przykład zapytaj jej co lubi w seksie, a potem poopowiadaj co, Ty lubisz, jakie masz fantazje, nawet jeśli nie zapyta. Niech ona zacznie być świadoma, że też chciałbyś dochodzić, że też masz swoje upodobania itp. No i zacznij wykazywać mniejszą inicjatywę w łóżku, pozwól że ona się wykarze bo ją rozpieściłeś.

22 Ostatnio edytowany przez EXTRA_terrestrial (2015-01-15 19:07:46)

Odp: Problem w związku, współżycie coraz mniej atrakcyjne sam go stworzyłem
maniek_z_maniek napisał/a:

"dość typowa cecha zachowania łóżkowego u Pań, zapewne uwarunkowana ewolucyjnie ;-)."

Moim zdaniem nie. Powodem tego jest mus bycia z kims ale przy braku prawdziwej milosci, dla realizacji celu malzenstwa, rodziny. Badania pokazuja ze ma tak większość kobiet dlatego warto szukac tej dla której milosc jest na pierwszym miejscu. 20% szansy to nie taka znowu mala liczba smile

Ale ja o czym innym - chodzi mi o kontinuum bierności-aktywności w zachowaniach seksualnych. Nie tylko u ludzi - stąd piszę o "ewolucyjnym" tle;-) Jak tam popatrzeć na różne osiołki, pieski, czy inne modliszki zwykle aktywny jest samiec (z różnym skutkiem...)

Czy można wyjaśnić zachowanie partnerki nie stawianiem na pierwszym miejscu miłości do partnera a dopiero potem rodziny - na to nie ma danych, bo nie są jeszcze rodziną.

BTW: Ciekawe jak wykazali te 20% - czy w sytuacji realnych wyborów pomiędzy interesem partnera a interesem np. dziecka? Wątpię - takie badania byłyby nieetyczne. Zatem pewnie robili metodami ankietowymi co daje zwykle korelację rzędu 0,30 pomiędzy deklarowanymi a rzeczywistymi zachowaniami. To niedużo wariancji. Można "se" spierwiastkować i pomnożyć razy 100%

I jeszcze jedno zastanawiam się czy przekłada się to jakoś na trwałość rodziny?
Zakładając, że jakiś procent kobiet interesuje się głównie zapewnieniem sobie atrakcyjnego partnera (a mniej trwałością rodziny) może to oznaczać różne rzeczy, zwłaszcza jeśli partner się trochę "opatrzy". :-) Zwykle jest "coś za coś".

23

Odp: Problem w związku, współżycie coraz mniej atrakcyjne sam go stworzyłem

Zamiast myśleć nad nowymi pozycjami w łóżku, żeby się bardziej podrajcować, pomyśl o tym żeby z nią porozmawiać w łóżku, żeby wytworzyć więź. Po prostu leżcie razem i rozmawiajcie aż się nastrój zrobi.

Z opisu wynika że jesteście ze sobą głównie dla seksu. To nie jest dobry powód do tego, żeby być razem.

Posty [ 24 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Problem w związku, współżycie coraz mniej atrakcyjne sam go stworzyłem

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024