Czy zostawienie faceta i wyprowadzka coś zmieniła ? .. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy zostawienie faceta i wyprowadzka coś zmieniła ? ..

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

1

Temat: Czy zostawienie faceta i wyprowadzka coś zmieniła ? ..

Witam mam pytanie do Was , jak było u Was ( byc może znajdą się pdobne historie )  czy odchodząc od męża ( narzeczonego) z dzieckiem  ( u mnie okazał się niedojrzałym facetem tj  smsy do innych ,dyskoteki ,wyjscia, awantury dlatego zamierzam już zakończyć wszystko i wynieść się co wiąże sie z wynajęciem mieszkania   ) dobitnie zostawiając go samego sobie czy to coś zmieniło ? czy są przypadki ,że facet zrozumiał co traci? czy daliście szansę i udało się na nowo stworzyc "dom" , " rodzinę "?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy zostawienie faceta i wyprowadzka coś zmieniła ? ..

też się zastanawiam czy to coś by dało..
nosisz się z zamiarem odejścia?

3

Odp: Czy zostawienie faceta i wyprowadzka coś zmieniła ? ..

Wielu ludziom udaje się na nowo ułożyć życie. Problem jest taki, że Ty masz dziecko i trzeba się nim zajmować, trzeba na to mieć pieniądze. Więc twój facet powinien dawać pieniądze. Jak tego nie będzie robił, to pozostaje droga sądowa. Najważniejsze jest abyś miała co jeść, pić i gdzie mieszkać.

4

Odp: Czy zostawienie faceta i wyprowadzka coś zmieniła ? ..

tak chce odejsć, bo nie widzę innego wyjścia, może to będzie dla niego jakiś strzał ,może coś zrozumie, ale juz w to nie wierzę, jestem w sytuacji ciężkiej gdyż nie mam mozliwości porptu do mamy ( nie ma miejsca ) musze np cos wynajać i znalesc prace w mojej małej mieścinie. Teraz tak owszem miałam pieniądze, nie pracowałam , wychowywałam dziecko ale bylam / jestem nieszcczęsliwa narzeczony robi co mu się podoba, wychodzi na imprezy , pisze z kobietami, awantury i wyzwiska na porządku dziennym . jak to mówią wolę suchy chleb jeść niż życ, bo czy to jest życie ? rok za rokiem leci a tu wszystko idzie w coraz gorszą stronę sad

5

Odp: Czy zostawienie faceta i wyprowadzka coś zmieniła ? ..

Miałam podobnie. Odeszłam z dwójką dzieci. Było ciężko na początku. Później ułożyło się i On chciał wrócić. Przepraszał,przynosił kwiaty, prezenty i obiecywał poprawę. Pozwoliłam mu zamieszkać ale u nas/wcześniej mieszkaliśmy u niego/ niestety zaczęła się powtórka z rozrywki. Wyrzuciłam go i nie żałuję. Teraz znów "gadzina" próbuje się zmienić ale nic z tego. Podoba mi się moje dzisiejsze życie. Wiem ile jestem warta, na co mnie stać a niezależność jest moim atutem.

6

Odp: Czy zostawienie faceta i wyprowadzka coś zmieniła ? ..

sad tak.. w głębi serca wiem ,że taki był jest i zostanie. Boże najtrudniejszy ten pierwszy krok, zostawić , poradzić sobie, zacząć od nowa...ile razy już chcialam i zawsze potem jakieś godzenia były, Moja cierpliwość sięgnęła zenitu. Zawsze juz bym go kontrolowała sprawdzała myślała czy wychodząc z domu nie ma jakiejś ustawki czy nie telefonuje do innej. Nie zrozumiem Nigdy dlaczego sam chciał dziecko a teraz zniszczył mu życie i cały system rozwalił..że takim niedojrzałem typem się okazał.

7

Odp: Czy zostawienie faceta i wyprowadzka coś zmieniła ? ..

ja odeszłam z 3 dzieci. Niestety jeśli chodzi o wstrząśnięcie byłym- nic takiego nie miało miejsca. Odetchnął , poczuł się wolny. Ale o dziwo ja tez to poczułam. smile okazało się ,że bez niego radzę sobie dużo lepiej bo nie muszę zajmowac sie nim smile i nigdy nie żałowałam ,że odeszłam.

8

Odp: Czy zostawienie faceta i wyprowadzka coś zmieniła ? ..

Decyzję już podjęłaś, teraz pozostaje się tylko nie wycofać.... i przecież sama nie wierzysz w przemianę tego "czegoś".

9

Odp: Czy zostawienie faceta i wyprowadzka coś zmieniła ? ..

tak zajmowanie sie nim - to jakbym miała drugie dziecko, bo koło siebie nic nie zrobi, śnaidanko pod buzie obiadki i kolacje. poprostu wszystko. Nie powiem pracuje od rana do samej nocy, ale nadchodził weekend i zamaist być z nami , był na wyjściach a potem odsypianie. Cieżko Wam było podjąć tą decyzję ? i zebrać się w sobie. ?

10

Odp: Czy zostawienie faceta i wyprowadzka coś zmieniła ? ..

wiem assasim hmm .. wiesz tylko o co chodzi i ten paraliżujący strach człowieka jak sobie poradzę ,muszę wynajać mieszkanie ( koszty ) , powrot do domu rodzinnego odpada ,wszyscy są na kupie i nie ma miejsca, i oczywiśćie praca. mała mieścina , ciężko z praca, napewno najnizsza krajowa. Boje się i co tu dużo mówić.

11

Odp: Czy zostawienie faceta i wyprowadzka coś zmieniła ? ..
targa napisał/a:

tak chce odejsć...narzeczony robi co mu się podoba, wychodzi na imprezy , pisze z kobietami, awantury i wyzwiska na porządku dziennym...

targa napisał/a:

...jakbym miała drugie dziecko, bo koło siebie nic nie zrobi, śnaidanko pod buzie obiadki i kolacje...zamaist być z nami , był na wyjściach a potem odsypianie...

Boże... Tyle powodów do rzucenia takiego ... a Ty sie miotasz i masz wątpliwosci i obawy? Znam osoby, dla których żadnych takich powodów - jak u Ciebie - nie było trzeba, by beznamiętnie zostawić - ot tak - partnera, ...który w najmniejszym nawet stopniu nie przypominał Twojego smile

12

Odp: Czy zostawienie faceta i wyprowadzka coś zmieniła ? ..

Hej, u mnie niestety wyprowadzka niczego nie zmieniła. Trwa to juz 5 miesiąc. Również wynajmuje mieszkanie, mam prace i nie jest to najniższa krajowa, a i tak jest ciężko. Mam rożne etapy, ale uważam ostatecznie, ze to była dobra decyzja.

13

Odp: Czy zostawienie faceta i wyprowadzka coś zmieniła ? ..

targa, tylko początki są ciezkie. zmieniając życie zawsze jest ciezko, jest to obawa przed tym nieznanym.
Ale zadaj sobie pytanie czy może byc gorzej niz jest teraz? ile jeszcze chcesz sluchac wyzwisk, krzyków, klotni, poniżania ? on bedzie placil alimenty, dasz sobie radę na pewno! odejdz kobieto zanim stracisz szanse na normalne życie.

dasz sobie radę jestem tego pewna smile

14

Odp: Czy zostawienie faceta i wyprowadzka coś zmieniła ? ..
takaja87 napisał/a:

targa, tylko początki są ciezkie. zmieniając życie zawsze jest ciezko, jest to obawa przed tym nieznanym.
Ale zadaj sobie pytanie czy może byc gorzej niz jest teraz? ile jeszcze chcesz sluchac wyzwisk, krzyków, klotni, poniżania ? on bedzie placil alimenty, dasz sobie radę na pewno! odejdz kobieto zanim stracisz szanse na normalne życie.

dasz sobie radę jestem tego pewna smile

obawa jest zawsze i przed tym znanym i tym co przed nami

sad

15

Odp: Czy zostawienie faceta i wyprowadzka coś zmieniła ? ..
kosmiczny nick napisał/a:
targa napisał/a:

tak chce odejsć...narzeczony robi co mu się podoba, wychodzi na imprezy , pisze z kobietami, awantury i wyzwiska na porządku dziennym...

targa napisał/a:

...jakbym miała drugie dziecko, bo koło siebie nic nie zrobi, śnaidanko pod buzie obiadki i kolacje...zamaist być z nami , był na wyjściach a potem odsypianie...

Boże... Tyle powodów do rzucenia takiego ... a Ty sie miotasz i masz wątpliwosci i obawy? Znam osoby, dla których żadnych takich powodów - jak u Ciebie - nie było trzeba, by beznamiętnie zostawić - ot tak - partnera, ...który w najmniejszym nawet stopniu nie przypominał Twojego smile

Bożeeeee ale każdy jest inny.

16

Odp: Czy zostawienie faceta i wyprowadzka coś zmieniła ? ..

Też zamierzam zakończyć związek,który okazało się,jest toksyczny.
Jednak jestem na etapie,ze chcę go zakonczyć a kompletnie nie wiem jak.
Może od początku. Jesteśmy razem prawie dwadzieścia lat.
Teraz,widzę,ze od początku był to związek chory. On żył swoim życiem i żyje nadal, ja swoim.
Nie liczy się kompletnie ze mną. Jak mu się podoba-to spełni moje prośby,jak nie to nie. Nigdy sam z siebie nie mówił o swoich planach, nie mówił np że wróci później z pracy,ba, kiedyś nawet jak ją stracił to nie powiedział,ze nie ma pracy. Nie interesuje się moim samopoczuciem,nie jest troskliwy,nie zaspokaja żadnych moich potrzeb... Mam wrażenie,ze dzieci też go nie interesują. Nie bawi sie z nimi, nie pyta co w szkole, widzi syna tylko w tedy,gdy trzeba coś zrobić...
Wiem, juz ze to chore.Pytanie: jak mu powiedzieć,ze to koniec? jak powiedziec to dzieciom?
Obecnie jesteśmy na etapie ,,cichych dni,, Kompletnie ze soba nie rozmawiamy, i pierwszy raz nie mam wyrzutów sumienia,że się nie odzywamy.Zazwyczaj pierwsza wyciagałam rękę na zgodę, teraz nie chce mi się na niego patrzeć nawet.
Ogólnie jestem DDA chodzę trzeci rok na terapię, widzę w sobie zmianę,zaczęłam przynajmniej dostrzegać,ze mój partner w żaden sposób nie zaspokaja moich potrzeb,żadnych. Ani potrzeby bliskości, emocjonalnych, troskliwości, bezpieczeństwa. Ba nawet boję się go, bo wybucha niekontrolowanym gniewiem.
Nie wiem,ale mam teraz paniczny lęk, żeby powiedzieć mu,że to już koniec, że ja już nie dam rady tkwić w tym chorym układzie,Boję się powiedzieć żeby się natychmiast wyprowdził...Boję się jego reakcji.

17

Odp: Czy zostawienie faceta i wyprowadzka coś zmieniła ? ..
targa napisał/a:

Witam mam pytanie do Was , jak było u Was ( byc może znajdą się podobne historie )  czy odchodząc od męża ( narzeczonego) z dzieckiem  ( u mnie okazał się niedojrzałym facetem tj  smsy do innych ,dyskoteki ,wyjścia, awantury dlatego zamierzam już zakończyć wszystko i wynieść się co wiąże sie z wynajęciem mieszkania   ) dobitnie zostawiając go samego sobie czy to coś zmieniło ? czy są przypadki ,że facet zrozumiał co traci? czy daliście szansę i udało się na nowo stworzyc "dom" , " rodzinę "?

Ja odeszłam po 15latach małżeństwa z 3 dzieci. Wynajmuję mieszkanie. Nie powiem, było ciężko. Teraz jest już lepiej.
Wszystko na początku jest przerażające, tym bardziej jeśli ma się dzieci. Jednak uważam, że zrobiłam dobrze, nie żałuję.

Odwagi, wszystko co dobre przed Tobą.

Jeśli chodzi o niego, nigdy nic nie wiadomo, może się zmienić- mój zaczął coś przemyśliwać ale nie wiem jak będzie.

Życzę Ci siły i dobrych ludzi na drodze. Nie patrz na niego tylko na siebie i dziecko a dasz sobie ze wszystkim radę : )

18

Odp: Czy zostawienie faceta i wyprowadzka coś zmieniła ? ..
Elilena napisał/a:
targa napisał/a:

Witam mam pytanie do Was , jak było u Was ( byc może znajdą się podobne historie )  czy odchodząc od męża ( narzeczonego) z dzieckiem  ( u mnie okazał się niedojrzałym facetem tj  smsy do innych ,dyskoteki ,wyjścia, awantury dlatego zamierzam już zakończyć wszystko i wynieść się co wiąże sie z wynajęciem mieszkania   ) dobitnie zostawiając go samego sobie czy to coś zmieniło ? czy są przypadki ,że facet zrozumiał co traci? czy daliście szansę i udało się na nowo stworzyc "dom" , " rodzinę "?

Ja odeszłam po 15latach małżeństwa z 3 dzieci. Wynajmuję mieszkanie. Nie powiem, było ciężko. Teraz jest już lepiej.
Wszystko na początku jest przerażające, tym bardziej jeśli ma się dzieci. Jednak uważam, że zrobiłam dobrze, nie żałuję.

Odwagi, wszystko co dobre przed Tobą.

Jeśli chodzi o niego, nigdy nic nie wiadomo, może się zmienić- mój zaczął coś przemyśliwać ale nie wiem jak będzie.

Życzę Ci siły i dobrych ludzi na drodze. Nie patrz na niego tylko na siebie i dziecko a dasz sobie ze wszystkim radę : )

Ale tak z dnia n dzień odeszłaś?? Tłumaczylaś swoją decyzję?
U nas jest tak,że to on mieszka u mnie,bo mieszkanie jest mojego ojca,mieszkamy z nim.Boję się,ze nie weźmie na poważnie mojej decyzji i się nie będzie chciał wyprowadzić. I co w tedy? Mam policję ściagać??

19

Odp: Czy zostawienie faceta i wyprowadzka coś zmieniła ? ..

dziękuję Wam kochane za słowa wsparcia.. walczę teraz z nim o pieniądzę , nie zostawię mu wszystkiego musze miec na start, tylko ,że on kręci mota. bo jak sprzeda auto do skupu to będzie bez niczego jak mnie spłaci. Oczywiście mnie to nei interesuje, on sobie radę da - zaradny jest trzeba mu to przyznać wiadomo teraz mysli o swojej dupie.  i Tak póki kwestia pieniędzy się nie rozwiąże mieszkam z nim , ale powiem Wam ,mam serdecznie dość...

20

Odp: Czy zostawienie faceta i wyprowadzka coś zmieniła ? ..

Gunia pewnie boisz się powiedzieć ze jest koniec, bo może faktycznie sobie pojsc a wtedy przecież to mimo wszystko byłaby tragedia. Daj sobie spokój . ja już teraz też wiem, że wolę poczekać na prawdziwą miłość ,na bycie ta jedyną dla kogoś, na szacunek !

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy zostawienie faceta i wyprowadzka coś zmieniła ? ..

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024