Siema! W związku z sytuacją, która dzieje się w moim życiu, nasunął mi się pewien problem. Użyłem dość brzydkiego kolokwializmu, ale każdy z nas wie o co chodzi, a nie mam na celu nikogo urażać. Mianowicie, jak się ma wspomniane "olewanie" kobiety, co do której nie jesteśmy pewni jej podejścia, w sensie: początek znajomości, było spotkanie, są rozmowy, ale to ja się czuję w tym wszystkim olewany, nie dochodzi do drugiego spotkania (jest chętna w innym terminie) i czuję barierę, a z drugiej strony mnóstwo osobistych pytań i JAKBY zainteresowania moją osobą, gdy do rozmowy dojdzie. I teraz pomyślałem, że ja bym obrał podobną "taktykę" w celu sprawdzenia, czy ona faktycznie jest zainteresowana - wiem, że związki to nie wojna, ale czasem trzeba się nagłowić jak kobietę rozpracować. Dodam, że pierwsze spotkanie było zakrapiane alkoholem, pocałunki, siadanie na kolanach, przytulanie - wszystko z Jej inicjatywy, a na koniec obustronne wyrażenie chęci, że to nie jest jednorazowy incydent, a na dodatek pamięta szczególy typu, np. rodzaj mojego wzroku. Masło maślane, ale tak to niestety wygląda.
1 2015-01-04 19:42:00 Ostatnio edytowany przez Ivan92 (2015-01-04 19:42:57)
Postaraj się trochę, pozabiegaj o nią i zobacz co z tego wyjdzie. Szanse masz ![]()
Nie przesadzaj z aktywnością, nie lubimy natrętów.
I ciesz się tymi emocjami, to są piękne chwile w Twoim życiu.
no i co?Jesteście umówieni na kolejny raz czy nie?
4 2015-01-04 19:50:05 Ostatnio edytowany przez Ivan92 (2015-01-04 19:50:48)
Właśnie rzadko się odzywam, żeby nie wyjść na natręta. Widzisz, tak źle i tak niedobrze...
Kolejny raz jest w domyśle, nie padła jeszcze konkretna data, niby zarobiona - nie zaprzeczam, ale ileż można.
A jasno napiszesz o co Ci chodziło z "koniec obustronne wyrażenie chęci, że to nie jest jednorazowy incydent". Bo mam trzy interpretacje zdania.
Kolejny raz jest w domyśle,.
Czyli nie ma.Umówienie jest wtedy gdy jest termin i miejsce.Takie w domyśle, albo ''kiedyś'' to o kant dupy rozbić.
Wiesz, ''olewanie'' jest dobre na pewnym etapie, ale Ty po prostu dajesz ciała nicnierobieniem.
A jasno napiszesz o co Ci chodziło z "koniec obustronne wyrażenie chęci, że to nie jest jednorazowy incydent". Bo mam trzy interpretacje zdania.
Zabrzmiało to tak, jakbyśmy oboje wyrażali chęć kontynuowania tej znajomości, a to że się całowaliśmy itp., nie jest jednorazowym incydentem pod wpływem chwili.
Ivan92 napisał/a:Kolejny raz jest w domyśle,.
Czyli nie ma.Umówienie jest wtedy gdy jest termin i miejsce.Takie w domyśle, albo ''kiedyś'' to o kant dupy rozbić.
Wiesz, ''olewanie'' jest dobre na pewnym etapie, ale Ty po prostu dajesz ciała nicnierobieniem.
Bardzo prawdopodobne, ale nie chce też jakoś konkretnie naciskać. Co też nie znaczy, że nie zaproponuje takiego spotkania, nie chce tego robić dzień po dniu, aż się w końcu zirytuje.