Czy mógłby mi ktoś wytłumaczyć czemu na swojej drodze spotykam tylko facetów, którzy nie wiedzą czego chcą ub są za szybcy.
Nie chodzi tu o facetów z portali randkowych, a w spotkanych na imprezie, na spacerze z psem, w kawiarni... wszędzie.
Poznałam 16 facetów i to tylko jeden typ. Wszyscy mają lepkie rączki. Nie wystarczy im powiedzieć, pokazać, że pas nie chce dotyku prawie mnie gwałcą...
Jeden z nich wyciągnął na spacerze ze mną w parku.. penisa i chciał się kochac juz zaraz..
Jestem osobą która wie czego chce. Swoje już się wybawiłam. Tak po 12 powiedziałam pas, chce związku (oczywiście nie od razu deklaracji, ale tez nie seksu bez zobowiązań, przyjaźń też jest ok). Mówie o tym wprost na pierwszej rande. Część z nich od razu uciekło, a część spotkało się ze mną parę razy jeszcze, ale stwierdzili że skoro im sie nie oddalam na 2 randce o jestem dziwna i bez sensu.
Nie jestem naiwną dziewczynką, ani słodką. Nie wyglądam jak miss. Nie rozumiem czemu faceci dostają róznych rzecz i fioła na mój widok. Tracę nadzieję, że spotkam faceta który nie ucieknie po drugiej randce bez seksu, albo nie ucieknie na słowa, że już się wybawiłam i że chciałabym czegoś na poważnie, lepiej sie poznać itd.
Jestem już załamana
(:(:( ale wiem że temat pewnie komiczny ![]()
Jakieś rady Panowie? Co robię źle?